Jedźcie i jedzcie - festiwale kulinarne na świecie

Nie baw się jedzeniem - pamiętasz, ile razy to słyszałeś, gdy byłeś dzieckiem? A właściwie dlaczego nie? Przeczytaj nasz przewodnik po kulinarnych festynach Europy. Zabawa jedzeniem to jest to! Wybór imprez jest bardzo subiektywny: chodziło o to, żeby było i smacznie, i zabawnie. Gorąco i chłodno. Morsko i śródlądowo. Po prostu różnorodnie.
.. .. ..

Portugalia. Grillowanie i śpiewanie

Naszą kulinarną wycieczkę zacznijmy od gorącej Portugalii. Tam w pobliżu plaż Algarve (ile można się smażyć na piasku!?) mieszkańcy Portim o co roku, w drugim tygodniu sierpnia organizują Festival da Sardinha. Świeżutkie sardynki zrzucane są z kutrów i w koszach wędrują do centrum miasteczka. A tam, przy dźwiękach portugalskiej muzyki, rybki trafiają na ruszt. Posypane solą, podgrillowane sardynki idealnie komponują się z lekkim winem. Lokalne zespoły zapewniają muzykę do białego rana. Jest pysznie i gorąco.

.. ..

Hiszpania. Trochę wody dla ochłody

Lanjarón to miasto idealne dla smakoszy. Słynie z wybornej szynki oraz źródeł przepysznej wody na wzgórzach Alpuhary. Najlepiej pojechać tam pod koniec czerwca, na słynną Fiestę del Aqua y del Jamón. Wtedy można spróbować szynki podawanej na dziesiątki, ba, na setki sposobów! Żeby uczcić lokalną mineralną (stąd pochodzi pierwsza butelkowana woda w Hiszpanii), w czasie fiesty odbywa się również wodna bitwa. Zgodnie z tradycją gorącokrwiste Hiszpanki polewają tłum z balkonów. A potem wszyscy jedzą i tańczą do białego rana. Fiesta del Aqua y del Jamón odbywa się między 23 a 27 czerwca. Informacje na www.sanjuanenlanjaron.com.

.. ..

Skocz do Chorwacji

Z Parmy na Istrię nie jest daleko. A od połowy września aż do początków listopada ten mały chorwacki półwysep daje nam cudowny kulinarny pretekst do odwiedzin: dni trufli, czyli jak mówią Chorwaci: Dani Tartufa.

Smażenie omletów gigantów z truflami, wybieranie największej trufli, degustacja tych cennych grzybów i  zabawa przy kieliszku lokalnego wina. I tak można półtora miesiąca, zmieniając tylko lokalizacje. Smakoszom podpowiemy, że na Istrii zbiera się również białe trufle, lokalne wina są naprawdę świetne, a domowej roboty rakija jest przepyszna. Nie ma co się więc ociągać: informacji o lokalnych imprezach truflowych można szukać na portalu www.istria-gourmet.com.

Połowa rzekomo włoskiej żywności produkowana jest poza Włochami. Na zdjęciu: szynka parmeńska Połowa rzekomo włoskiej żywności produkowana jest poza Włochami. Na zdjęciu: szynka parmeńska Fot. Shutterstock

Włochy. Parma - szynka nad szynki

Najsławniejsza szynka na świecie Parmeńska! Jeśli ją lubisz, ruszaj w połowie września do Włoch. W prowincji Emilia-Romania kilkanaście miejscowości wokół Parmy będzie się chwaliło swoimi odmianami prosciutto. W każdym miasteczku będzie festyn, muzyka i pyszne jedzenie. Wszystko zaczyna się 10września, ale gwoździem programu jest trzydniowa impreza w Parmie (17-19 września). Dla fanów szynki i włoskiej zabawy - wizyta obowiązkowa. Jeśli chcesz zaplanować obżarstwo - poszukaj w internecie informacji o Festival del Prosciutto di Parma.

ryż, Francja, kuchnia francuska ryż, Francja, kuchnia francuska Fot. Shutterstock

Francja. Słynny francuski ryż

La Féria du Riz - kolorowe i oszałamiające różnorodnością ryżowe dożynki we francuskim Arles to jedna z najwspanialszych tego typu imprez. Prowansalskie Arles kończy ryżowe żniwa w wielkim stylu. Na ulicach paradują byki, sprzedawcy oferują przepyszną paellę i tapasy, a w rzymskim amfiteatrze można obejrzeć korridę. To wszystko prowansalska tradycja - tak samo jak niezwykła gościnność i całonocne zabawy. W tym roku dzięki ryżowemu świętu możemy zarwać cztery noce - między 9 a 13 września. Listę zabaw i koncertów znajdziesz na www.feriaarles.com.

.. ..

Niemcy. Cebula w roli głównej

Tak, tak - cebula. Bo to ona jest główną bohaterką Zwiebelmarkt w Weimarze. Na ponad pół tysiącu straganów można znaleźć dosłownie każdy rodzaj jedzenia: chlebki, parówki, ciasteczka, zapiekanki i zupy - ale wszystko z cebulą. Zwiebelmarkt jednak nie tylko jedzeniem stoi. Weimarska cebulowa impreza ma coś ze średniowiecznego targowiska. Co roku występuje tu ponad setka ulicznych kuglarzy, aktorów i zespołów muzycznych. Nic dziwnego: Zwiebelmarkt ma już ponad 350-letnią tradycję. Co roku odbywa się w pierwszy weekend po 2 października, od piątku do niedzieli. Jeśli nie chce ci się liczyć, kiedy to będzie w tym roku, sprawdź informacje na www.weimar.de.

ser, Francja ser, Francja Fot. Shutterstock

Wielka Brytania. Ser i cydr

Jeśli lubisz ser, ruszaj do Cardiff. Tam w dniach 25-26 września odbywa się Wielki Brytyjski Festiwal Sera. Kilkuset wystawców, zarówno lokalnych gatunków, jak i kultowego stiltona, zapewni podniebieniom godziwą rozrywkę. A wszystko tuż obok malowniczego zamku w Cardiff. Jeśli będziesz miał dosyć sera w żołądku, możesz wystartować w konkursie rzucania serem lub toczenia sera na czas.

Po takim wysiłku można przepłukać gardło kilkudziesięcioma gatunkami lokalnego ale, cydru i gruszecznika (też cydru, ale z gruszek).

W przerwie między kęsem sera i szklaneczką trunku można podpatrzeć mistrzów serowarstwa (wersja kulinarna spędzania czasu) lub potańczyć przy dźwiękach walijskiej muzyki (wersja kulturoznawcza). Miłośnicy obu wersji mogą sprawdzić co, gdzie i jak na stronie www.greatbritishcheesefestival.co.uk.

.. ..

Irlandia. Guinness i ostrygi

Ostrygi w Irlandii mają tę przewagę nad francuskimi, że można je popić kufelkiem wybornego guinnessa. Najlepiej zrobić to w Galway między 23 a 26 września w czasie ostrygowego festiwalu.

Można się tam zabawić na dwa sposoby: drogi i tani. Ten pierwszy daje nam możliwość wzięcia udziału w oficjalnym balu i smakowaniu ostryg - ale wydamy kilkaset euro. Drugi sposób: zanurzyć się w uliczki Galway, gdzie pysznych ostryg też będzie mnóstwo, bo całe miasto żyje festiwalem. Piwa i dobrej zabawy nie zabraknie, tak samo jak irlandzkiej muzyki.

Z ciekawostek warto polecić konkurs na szybkie otwieranie ostryg oraz wybór ostrygowej miss - całe szczęście nie najładniejszej ostrygi, a ślicznej Irlandki. Nazwiska zwycięzców i zwyciężczyń poprzednich edycji obu konkursów oraz inne potrzebne informacje można znaleźć na stronie www.galwayoysterfest.com.

.. ..

Szwecja. Idzie rak...

to idzie wprost na talerz. Bo połowa sierpnia to dla Szwedów czas wielkiego zajadania się tym przysmakiem. Właściwie w każdym zakątku tego kraju jest jakaś rakowa impreza, ale największa odbywa się pod koniec sierpnia w Malmö. Można tam zjeść raki parzone, duszone w piwie, gotowane na wszelkie możliwe sposoby - palce lizać.

Festiwal w Malmö to również mnóstwo muzyki, piwa i balów kostiumowych. Będzie smacznie, kolorowo i głośno - zresztą sam sprawdź na www.malmofestivalen.se.

Finlandia. Coś, co lubi popływać

Trufle, szynka i sardynki są świetne, ale czasami człowiek ma ochotę na coś bardziej swojskiego. Na przykład na śledzia. Świeżutkiego, wprost od rybaka. A takie właśnie podają Finowie na Silakkamarkkinat - czyli festiwalu śledzia w Helsinkach. Upału nie będzie (w tym roku festiwal trwa od 3 do 9 października), ale z pewnością będzie gorąco, bo Finowie wiedzą, czym popijać morską rybę. Przez cały tydzień na Kauppatori (helsińskim rynku) rybacy zwożą towar, ryby wędzone są na miejscu, miłośnicy śledzi i innych ryb mogą się objadać do woli. Silakkamarkkinat to zresztą impreza z wielkimi tradycjami - jej historia sięga 1743 roku, a co roku odwiedza ją kilkadziesiąt tysięcy osób. Szczegóły dla miłośników północnej kuchni na www.portofhelsinki.fi (na szczęście jest wersja angielska).

Polska. Zielonogórskie Winobranie

Polacy nie mają się czego wstydzić. Kilka kulinarnych festynów to naprawdę fajne imprezy. Największe i najhuczniejsze jest zielonogórskie Winobranie. Odbywa się we wrześniu - całe miasto przez tydzień żyje tą imprezą. I choć wino bywa przeciętne, atmosfera jest wspaniała.

Polska. Dni Pyrlandii

Najmłodsze w tym towarzystwie są poznańskie Dni Pyrlandii. Czyli ziemniaczane święto, na którym można zjeść m.in. plyndze czy pyry z gzikiem - nie pytaj co to jest. Jedź i sprawdź! Może uda ci się nawet spróbować, jak smakują ślepe ryby z merdyrdą, czyli - wbrew nazwie - typowo poznańska zupa ziemniaczana.

Polska. Miód Kurpiowski

Spokojniejsze niż lubuskie bachanalia jest Miodobranie Kurpiowskie, które od ponad trzydziestu lat odbywa się w Myszyńcu. To raj dla miłośników miodu iludowych regionalizmów oraz dzieci, które mogą próbować słodkości, podpatrywać, jak wygląda praca bartników, i prosić rodziców o kolorowe koguciki i inne urocze bibeloty.

 

Więcej podobnych tekstów znajdziesz w serwisie Logo24

Zdjęcia: AFP/East News, East News/Rex Features, Corbis, BE&W, Ek Pictures, Reporter, PPA/Imago, Marcin Łobaczewski, Piotr Skórnicki, Shutterstock, materiały prasowe (montaż)

Więcej o: