Skomentuj:
Komentarze (15)
-
W połowie lat 90tych spędziłęm dwa miesiące na Gotlandii poruszając się głównie rowerem. Co prawda tylko na południowym krańcu wyspy (Burgsvik i okolice) ale i tak niezapomniane przeżycie. Raj dla rowerzysty. Maj i połowa czerwca - wiosna, nie ma upałów (plażować się nie lubię więc niska temperatura mi nie przeszkadzała :-), płasko, prawie brak ruchu... Niestety, pod koniec czerwca pojawiło się sporo turystów z mainlandu. Ale i tak mogę tylko polecić.
-
Stralsund nie leży na Rugii. W Stralsund zaczyna/kończy (zależnie jak patrzeć) się most łączący Rugię z kontynentem.
Nie zmiena to faktu, że Stralsund faktycznie jest bardzo przyjemnym miastem i warto poświecić dzień na połażenie po jego starówce. Fajne jest też Ozeaneum. Meeresmuseum w sumie też, ale ma u mnie spory minus za brak jakichkolwiek opisów po angielsku. -
Polecam Bornholm - www.worldinoureyes.pl/bornholm.html
-
Jak oni tam, na tych wyspach, mogą żyć bez "wielkoformatowych reklam", plakatów, afiszów, bannerow i szmat wszelkiego rodzaju rozwieszanych od płotów po sciany zabytków ?
PS
Stąd ten smutek bijący ze zdjęć... -
Właśnie rozmyślałem gdzie tu wyrwać się z nadchodzącego gorącego lata na parę tygodni w chłodniejsze strony gdzie nie potrzeba klimatyzacji. Te wysepki wyglądają bardzo boiecująco, zwłaszcza ta z 250 km tras rowerowych.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

