Amerykański magazyn wybrał najciekawsze miejsca w Polsce. Jest sporo nietypowych atrakcji

Magazyn Atlas Obscura stworzył listę 125 najciekawszych miejsc w Polsce. Wśród nich jest wiele klasyków, chociażby z Krakowa czy Warszawy, ale też sporo atrakcji, które w zagranicznych zestawieniach pojawiają się rzadko lub w ogóle. Wybraliśmy kilka, naszym zdaniem, najciekawszych.

Lista 125 miejsc w Polsce, które warto zobaczyć

Atlas Obscura to amerykański magazyn internetowy i firma podróżnicza. Gromadzi zestawienia najciekawszych, często nietypowych i zaskakujących miejsc z różnych zakątków świata. Katalog powstaje na podstawie sugestii i propozycji od użytkowników. W magazynie publikowane są też artykuły dotyczące kulinariów, historii, opowiadające o ukrytych miejscach i naukowych odkryciach.

Serwis zgromadził aż 125 miejsc z Polski, które zdaniem użytkowników i katalogujących propozycje dziennikarzy, są warte zobaczenia. Wśród nich jest wiele tych często polecanych, jak choćby kopalnia soli w Wieliczce, podziemia krakowskiego Rynku, pomniki Chopina i Syrenki Warszawskiej czy Zamek Książ.

Przeważają jednak atrakcje, które w przewodnikach i zestawieniach tworzonych przez zagraniczne serwisy, pojawiają się rzadko lub wcale. My wybraliśmy sześć z nich, a o wszystkich możecie poczytać w tym miejscu.

Jeden z domów w tzw. Krainie Otwartych Okiennic Jeden z domów w tzw. Krainie Otwartych Okiennic Shutterstock

Kraina Otwartych Okiennic

Choć Podlasie w ostatnich latach zyskuje na popularności, wśród zagranicznych turystów wciąż nie jest tak bardzo rozpowszechnione, jak na przykład największe polskie miasta. Tymczasem na liście miejsc rekomendowanych przez Atlas Obscura znajduje się tzw. Kraina Otwartych Okiennic. Tworzą ją trzy unikatowe wsie: Trześcianka, Puchły i Soce, które leżą w Dolinie Narwi. Dla osób, które chcą uciec od zgiełku miast lub mają dość zatłoczonych muzeów, propozycja idealna.

Kraina Otwartych Okiennic
Shutterstock

Kraina Otwartych Okiennic
Shutterstock


Jak czytamy w opisie na stronie Atlas Obscura
, Kraina Otwartych Okiennic jest miejscem, w którym tradycja wciąż wiedzie prym. Wsie słyną z oryginalnej, bogato zdobionej zabudowy. Wzrok przyciągają drewniane chaty z kolorowymi okiennicami i ornamentyką na elewacjach, narożnikach czy wiatrownicach, która nawiązuje do zdobień charakterystycznych dla rosyjskiego budownictwa ludowego. Świetne miejsce na spędzenie spokojnego popołudnia.

Zobacz też: Turyści z całego świata, a media z nimi. Wszyscy zachwycają się małą wsią w Małopolsce [ZDJĘCIA]

Skrzyżowanie rzek Wełny i Nielby

Atlas Obscura opisuje skrzyżowanie rzek Wełny i Nielby w Wągrowcu (woj. wielkopolskie) jako jedno z dwóch miejsc na świecie, w którym rzeki krzyżują się ze sobą, ale ich wody nie mieszają się - a dokładniej mieszają tylko w niewielkim stopniu, bo w około 10-15 procentach. 

Krzyżujące się rzeki są sporą atrakcją Wągrowca. Trzeba jednak podkreślić, że nie jest to zjawisko naturalne. Skrzyżowanie powstało w wyniku prac melioracyjnych prowadzonych na tym terenie w XIX wieku. Warto dodać, że Wełna i Nielba przecinają się niemal pod kątem prostym.

Zobacz też: CNN podało listę 15 najbardziej romantycznych miast w Europie Środkowej. Są aż cztery z Polski

Baby pruskie w Gdańsku Baby pruskie w Gdańsku Pumeks/Wikimedia/CC BY-SA 4.0

Baby pruskie

To kamienne posągi, które znajdują się w północnej Polsce, na terenach niegdyś zajmowanych przez pruskie plemiona. Najwięcej jest ich w okolicach Iławy i Bartoszyc - oba miasta znajdują się w województwie warmińsko-mazurskim. Co ciekawe, nazwa jest myląca, bo figury w rzeczywistości przedstawiają mężczyzn.

Każdy z posągów ma po około półtora metra wysokości. W rękach trzymają róg, który kiedyś służył jako naczynie do picia, oraz broń. Niektóre figury ręce mają skrzyżowane na piersi. Baby pruskie owiane są tajemnicą. Historycy i archeolodzy wciąż nie do końca wiedzą, co miały symbolizować kamienne figury i w jakim celu powstawały. Jedna z teorii głosi, że były to wizerunki pruskich wodzów. Niektórzy z kolei twierdzą, że posągi miały przedstawiać bóstwa, a jeszcze inni, że to nagrobki dla przywódców plemiennych.

Baby pruskie znajdziecie w kilku miejscach. Stoją m.in. przed Muzeum Archeologicznym w Gdańsku, na dziedzińcu ratusza w Toruniu, na dziedzińcu Zamku Kapituły Warmińskiej w Olsztynie. Jeden z posągów wmurowany jest też w mury kościoła w Prątnicy.

Jedna z bab pruskich w Bartoszycach nosi imię Gustebalda. Według legendy królowa Prusów uratowała życie Rybiego Króla. W zamian za to otrzymała kamień, dzięki któremu rozumiała mowę zwierząt, roślin i wiatru. Miała jednak nie pokazywać go nikomu. Gdy pewnego dnia wiatr przyniósł wiadomość o tym, że nadciągają Krzyżacy, nikt Gustebaldzie nie uwierzył. Postanowiła więc skorzystać z kamienia, lecz w momencie, gdy pokazała go niedowierzającym, sama została w kamień przemieniona.

Poniżej lokalizacja bab pruskich w Bartoszycach:

Pustynia Błędowska to największy w Polsce obszar lotnych piasków Pustynia Błędowska to największy w Polsce obszar lotnych piasków Shutterstock

Pustynia Błędowska

Jest jednym z bardziej interesujących pod względem przyrodniczym miejsc w naszym kraju, ale w zagranicznych rankingach atrakcji zwykle się nie pojawia. Powstała w wyniku działalności ludzkiej, a konkretnie masowej wycinki drzew pod budowę szybów kopalni. Choć krąży też legenda, że za jej istnienie odpowiedzialny jest diabeł, który chciał zasypać tamtejsze kopalnie srebra.

Często nazywana bywa "polską Saharą" i nic dziwnego, bo jest to największy w Polsce (i jednocześnie jeden z największych w Europie) obszar lotnych piasków. Obecnie rozciąga się na powierzchni około 33 kilometrów kwadratowych. Pustynia uważana jest za jedną z największych atrakcji Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Tym bardziej cieszy nas, że znalazła się na liście Atlas Obscura.

Pustynia Błędowska
Shutterstock

Muzeum Neonów podczas Nocy Muzeów Muzeum Neonów podczas Nocy Muzeów Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Muzeum Neonów w Warszawie

Może pochwalić się mianem pierwszego muzeum neonów w Polsce i jednego z nielicznych na świecie. I dlatego uważamy, że zasługuje na to, aby częściej pojawiać się wśród polecanych atrakcji w naszym kraju.

Muzeum zajmuje się gromadzeniem i ochroną powojennych neonów. Dzięki działalności placówki dziś możemy oglądać tam dziesiątki odnowionych reklam świetlnych, które pamiętają czasy tzw. wielkiej neonizacji prowadzonej w krajach należących wówczas do Bloku Wschodniego. Stała kolekcja składa się z około stu starych neonów i innych tego typu instalacji.

14.05.2016 Warszawa , ul. Minska . Muzeum Neonow w Noc Muzeow .
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

14.05.2016 Warszawa , ul. Minska . Muzeum Neonow w Noc Muzeow .
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta


Oglądanie wystawy to nie tylko okazja, aby przenieść się na polskie ulice z lat 50. czy 60. XX wieku. To też możliwość przyjrzenia się z bliska kunsztowi artystów, którzy stworzyli neony. Jak podkreślają władze muzeum, często byli to wybitni artyści, w tym również twórcy Polskiej Szkoły Plakatu.

Muzeum otwarte jest przez sześć dni w tygodniu. Bilet normalny kosztuje 13 zł, ulgowy 10 zł.

Jeden z tuneli w budynkach  Exploseum Jeden z tuneli w budynkach Exploseum Pit1233 / Domena Publiczna

Exploseum w Bydgoszczy

Bydgoskie Exploseum jest jedną z najciekawszych atrakcji województwa kujawsko-pomorskiego i częścią Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego. To Centrum techniki wojennej DAG Fabrik Bromberg. Fabryka, w której wnętrzach obecnie prezentowana jest wystawa, wytwarzała niegdyś trotyl i nitroglicerynę na potrzeby militarne III Rzeszy. DAG Fabrik Bromberg była jedną z największych fabryk zbrojeniowych hitlerowskich Niemiec.

22.08.2012 BYDGOSZCZ , MUZEUM OKREGOWE IM. LEONA WYCZOLKOWSKIEGO , EXPLOSEUM DAG FABRIK BROMBERG .
FOT. ARKADIUSZ WOJTASIEWICZ / AGENCJA GAZETA
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja gazeta

24.06.2011 BYDGOSZCZ , KIMBERLEY BAILEY W EXPLOSEUM , FABRYKA DAG . MISJA21 .
FOT. KRZYSZTOF SZATKOWSKI / AGENCJA GAZETA
Fot. Krzysztof Szatkowski / Agencja gazeta

Zwiedzający mogą zajrzeć do pofabrycznych budynków, które połączone są ze sobą tunelami i korytarzami - podziemna trasa turystyczna, biegnąca nimi, ma blisko dwa kilometry. W ich ścianach wciąż odbijają się echa pracy przymusowej tysięcy robotników, jeńców wojennych oraz więźniów. Klimat miejsca tworzy też jego lokalizacja na obrzeżach Puszczy Bydgoskiej.

Ekspozycja, która została zaaranżowana w siedmiu opuszczonych obiektach fabryki, skupia się na historii zakładów i przemyśle zbrojeniowym. Jej twórcy zadbali o uatrakcyjnienie wystawy, sięgając po interaktywne rozwiązania i multimedia. Wśród eksponatów znalazły się m.in. elementy uzbrojenia i amunicji, naczynia laboratoryjne czy talerz z sygnaturą DAG.

Normalny bilet indywidualny bez przewodnika kosztuje 12 zł, ulgowy 10 zł. Szczegółowy cennik znajdziecie na stronie Exploseum.

29.06.2014 Bydgoszcz . Explo - Niedziela w DAG Fabrik - Exploseum .
Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta
Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta

Więcej o:
Komentarze (19)
Amerykański magazyn wybrał najciekawsze miejsca w Polsce. Jest sporo nietypowych atrakcji
Zaloguj się
  • lech2525

    Oceniono 35 razy 29

    Pustynia Błędowska
    Powstała w wyniku działalności ludzkiej, a konkretnie masowej wycinki drzew pod budowę szybów kopalni. Choć krąży też legenda, że za jej istnienie odpowiedzialny jest diabeł, który chciał zasypać tamtejsze kopalnie srebra.

    Pustynia Białowieska i diabeł Szyszko.

  • shtalman

    Oceniono 21 razy 9

    Nic i siedzibie jedynie słusznej partii PiS-dzielskiej na Nowogrodzkiej? Ani o UBeckiej willi małego krasnala Tysiąclecia na Żoliborzu?

  • a.k.traper

    Oceniono 6 razy 4

    Skoro pomnikj Chopina i Syrenki to takie cudo to najnowszy katafalk na Placu Piłsudskiego też powinien być. Jest wiele miejsc w Polsce gdzie można znaleźć ciszę i spokój, jeszcze gdyby pieniądze szło łatwiej zarobić to byłby raj, sam mieszkam w takim miejscu i to w mieście.
    Pustynia Błędowska to ogromne karczowisko dla pozyskania drewna dla kopalń, obecnie częściowo zarasta, za czasów wojskowych wiele tam potu zostawiliśmy a dla ochłody forsowaliśmy Białą Przemszę. Tak na marginesie spora część to pozostałości po Niemcach i Prusach.

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy 2

    Posążki figurek postaci o wysokości 150 cm i brane za maszkarony bab? To mi coś przypomina.

  • dr_psychol

    Oceniono 1 raz 1

    A restauracja Murzynek? W Rzeszowie? Jakoś nie widzę na liście. :D :P

  • sselrats

    0

    Escape roomsy lepsze niz w USA.

  • platonis

    0

    Wszystk ok,ale pustynia błędowska to jest tak zarośnięta że czystego piasku tam już w sumie nie ma.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX