Na co uważać, gdy planujemy wakacje all inclusive? 'Cały wyjazd spędziła w hotelu, którego pilnowali uzbrojeni żołnierze'

Na które kwestie warto zwrócić uwagę, jeśli po raz pierwszy wybieramy się na wakacje typu all inclusive? Oto krótki przewodnik dla osób, które chcą uniknąć rozczarowań.

All inclusive dla początkujących

Wyjazdy typu all inclusive z biurami podróży to opcja bardzo wygodna. Ale czy ciekawa i opłacalna? Zdania na ten temat są zazwyczaj podzielone. Niektórzy nie wyobrażają sobie innych wakacji. Z kolei inni na all inclusive nie jeżdżą z zasady. Są także i tacy, którzy na takim wyjeździe jeszcze nie byli i bardzo ich to kusi.

- Wakacyjne wyprawy organizuję samodzielnie i zwykle wszystko jest na mojej głowie. Niezależność jest świetna, ale na dłuższą metę dosyć męcząca. Dlatego w tym roku po raz pierwszy jadę na all inclusive, aby w końcu w czasie urlopu nie przejmować się kwestiami organizacyjnymi, takimi jak transport z lotniska czy szukanie noclegów - deklaruje 28-letnia Alicja z Warszawy, która w sierpniu leci na Kretę.

Jednym z podstawowych zadań przed zakupem wycieczki jest sprawdzenie, czy biuro podroży, które ją oferuje, zostało wpisane na listę Polskiej Izby Turystyki. Gdy to potwierdzimy, możemy przejść do pozostałych kwestii. Na co więc warto zwrócić uwagę, jeśli chcemy dokonać dobrego wyboru?

All inclusive dla początkujących. O czym warto wiedzieć? All inclusive dla początkujących. O czym warto wiedzieć? Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta

Gdzie znajduje się hotel?

Mogłoby się wydawać, że jeśli lecimy na piękną wyspę w ciepłym kraju, to każda lokalizacja jest dobra. Takie założenie nie zawsze jednak się sprawdza. Czasami hotele, które sprzedają biurom podróży miejsca w atrakcyjnych cenach, są ulokowane w niezbyt ciekawej okolicy lub są odcięte od świata.

Jeśli z opisu obiektu dowiadujemy się, że znajduje się on w "cichym i ustronnym rejonie", istnieje ryzyko, że to miejsce, w którym nie ma zbyt wielu połączeń komunikacyjnych. To z kolei może być spore utrudnienie, jeśli w czasie wakacji planujemy zwiedzanie na własną rękę i nie satysfakcjonują nas jedynie spacery po najbliższej okolicy. Nie jest także regułą, że wszystkie hotele znajdują się w niewielkiej odległości od plaży. Aby więc uniknąć rozczarowań, warto tego typu kwestie sprawdzić za pomocą Google Street View.

Co warto wiedzieć na temat wakacji all inclusive? Co warto wiedzieć na temat wakacji all inclusive? Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta

Bezpieczeństwo

Jeśli zależy nam na czymś więcej niż opalanie i popijanie drinków w kompleksie hotelowym, warto przed zakupem wyjazdu zorientować się, jak obecnie wygląda sytuacja społeczno-polityczna w danym kraju. Informacje na ten temat znajdziemy m.in. na stronie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, na której znajdują się ostrzeżenia dla podróżujących. Są one podzielone na cztery poziomy:

1.  Zachowaj (zwykłą) ostrożność - poziom zagrożenia zbliżony do Polski.

2.  Zachowaj szczególną ostrożność - poziom zagrożenia wyższy niż w Polsce.

3.  MSZ odradza podróże, które nie są konieczne - poziom zagrożenia znacznie wyższy niż w Polsce. Podróże konieczne to podróże w celach zawodowych, pilnych sprawach rodzinnych itd. Podróży urlopowych nie uważamy za konieczne. Ostateczna decyzja, czy podróż jest konieczna, należy do obywatela.

4.  MSZ odradza wszelkie podróże - najwyższy poziom zagrożenia. Odradzane są wszelkie podróże, w tym w celach zawodowych i pilnych sprawach rodzinnych.

W tym kontekście najlepszym przykładem są wycieczki do Egiptu. Mimo niestabilnej sytuacji  i licznych ostrzeżeń MSZ cieszą się one od lat sporą popularnością. W razie podróży do Egiptu musimy się jednak liczyć z tym, że w niektórych rejonach kraju turyści nie mogą nawet opuszczać budynków hotelowych. Taki brak swobody nie będzie więc dobry dla osób, którym w trakcie wakacji zależy na zwiedzaniu.

- Moja kuzynka wróciła niedawno z Egiptu. Podobno cały wyjazd spędziła w hotelu, którego pilnowali uzbrojeni żołnierze. Turyści nie mieli prawa opuszczać budynku. Jej ta opcja w ogóle nie przeszkadzała. Liczyło się to, że odpoczęła i się opaliła. Ja jednak nie wyobrażam sobie takich wakacji - mówi Ula, która w lipcu wybiera się na all inclusive na Ibizie.

Co warto wiedzieć na temat wakacji all inclusive? Co warto wiedzieć na temat wakacji all inclusive? Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta

Kwestia posiłków

Gdy wybieramy opcję all inclusive, mamy zapewnione trzy posiłki, napoje (w tym alkohole), a także wszelkie przekąski. Dzięki takiemu rozwiązaniu w czasie wakacji w ogóle nie musimy przejmować się kwestią wyżywienia. Jednak to, co dla wielu osób jest zaletą, dla innych może okazać się wadą.

- Pięć lat temu byłam na swoim pierwszym all inclusive w życiu. Nasz hotel znajdował się blisko Katanii, co ułatwiało zwiedzanie Sycylii. Jednak codzienne powroty do hotelu na obiad, rozbijały podróże po wyspie. Poza tym jedzenie hotelowych przysmaków było dosyć nużące - mówi Magda z Warszawy.

Osoby, które wiedzą, że w czasie wyjazdu będą sporo zwiedzały lub bardzo zależy im na spróbowaniu lokalnych specjałów, mogą skorzystać z innych opcji niż pełen pakiet posiłków. W większości ofert istnieje możliwość zakupu jedynie śniadań lub śniadań z obiadokolacją.

Zobacz także: Sześć atrakcji, które uległy zniszczeniu w ostatnich latach. Wiele z nich utraciliśmy bezpowrotnie >>

Co warto wiedzieć na temat wakacji all inclusive? Co warto wiedzieć na temat wakacji all inclusive? Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta

Ile to potrwa?

Większość wyjazdów organizowanych przez biura podróży trwa siedem dni. Musimy być jednak przygotowani na to, że czas wypoczynku w danym miejscu będzie krótszy. To dlatego, że pierwszy i ostatni dzień są z reguły przeznaczone na podróż.

Oczywiście może być tak, że lot w jedną stronę odbędzie się rano, a powrót wieczorem. W takiej sytuacji zyskujemy sporo czasu. Często zdarza się jednak tak, że pierwszego dnia wylatujemy wieczorem, a wracamy z samego rana. Ostateczne godziny lotów są znane dopiero na kilka dni przed wyjazdem i nie możemy ich zmienić. 

Zobacz także: Bilety lotnicze tanie jak barszcz, ale na miejscu drogo jak diabli. 'Piwo kosztuje 35 zł, ale najgorszy był rachunek za telefon' >>

Co warto wiedzieć przed wyjazdem na wakacje all inclusive? Co warto wiedzieć przed wyjazdem na wakacje all inclusive? shutterstock

Wycieczki fakultatywne

W czasie zorganizowanych wyjazdów nic nie stoi na przeszkodzie, by zamiast wylegiwać się na plaży lub przy basenie, zająć się zwiedzaniem. Jednak nie każdy w czasie wakacji chce organizować transport i szukać ciekawych atrakcji w okolicy. W takich przypadkach mamy do wyboru dwie inne opcje.

Pierwsza to wyjazd na wycieczkę objazdową. W takich przypadkach to właśnie zwiedzanie jest głównym elementem wyjazdu, a w hotelach spędzamy zdecydowanie mniej czasu niż w czasie typowych wakacji all inclusive. 

Druga opcja to udział w wycieczkach fakultatywnych, które przygotował organizator wyjazdu. Na samym początku naszego pobytu w hotelu odbędzie się spotkanie z rezydentem, czyli pracownikiem biura podróży, który jest zobowiązany do opieki nad nami w czasie wyjazdu. Powinien on nam przedstawić pełną ofertę takich wycieczek. Odbywają się one zazwyczaj w towarzystwie polskiego pilota, a ich terminy są ustalone tak, by turyści mogli skorzystać ze wszystkich propozycji. Musimy jednak liczyć się z tym, że takie podróże wiążą się z dodatkowymi kosztami.

All inclusive dla początkujących. O czym warto wiedzieć? All inclusive dla początkujących. O czym warto wiedzieć? Fot. Grzegorz Dąbrowski / Agencja Gazeta

Ubezpieczenie

Co jakiś czas głośno jest o turystach, którzy ponieśli ogromne koszty leczenia w zagranicznych szpitalach. Dlatego, gdy już zdecydujemy się na wakacje z biurem, nie możemy zapominać o kwestii ubezpieczenia. Często pakiety wliczone w koszt wyjazdu (które wynoszą np. 10 tysięcy złotych) nie pozwalają na pokrycie różnych kosztów w razie niespodziewanych wypadków. Dobry zestaw powinien zawierać przede wszystkim ubezpieczenie kosztów leczenia, ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków oraz pokrycie kosztów transportu do kraju. 

Gdy wybieramy się na wakacje do któregoś z państw europejskich, ochrona powinna być wyceniona na przynajmniej 120 tysięcy złotych. Jej wysokość wzrasta do 220-250 tysięcy, gdy lecimy poza nasz kontynent. Wyjątkiem jest jednak Ameryka Północna. W tym przypadku ubezpieczenie musi wynosić minimum 400 tysięcy złotych. 

- Ubezpieczenie powinno pokrywać to, co ewentualnie może nam się zdarzyć. Dlatego jedna z najważniejszych kwestii to cel naszej wyprawy. To wyjazd wypoczynkowy czy aktywne zwiedzanie? A może w programie przewidziana jest jazda konna lub jakieś sporty wysokiego ryzyka? Warto przed wyjazdem skorzystać z rad osoby doświadczonej. Nie jest to drogie, a może uchronić nas przed ogromnymi kosztami w razie nieprzewidzianych zdarzeń - radził w rozmowie z serwisem eDziecko.pl Marcin Przybysz z agencji ubezpieczeniowej MCKiU.

Co warto wiedzieć na temat wakacji all inclusive? Co warto wiedzieć na temat wakacji all inclusive? Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta

A może wyjazd last minute?

Wyjazdy na ostatnią chwilę często są znacznie tańsze od tych z regularnej oferty. W takich przypadkach musimy być jednak bardzo elastyczni, bo trudno przewidzieć, które wycieczki będą dostępne w czasie naszego urlopu. Co więcej, takich spontanicznych wakacji nie powinniśmy planować w większych grupach. To dlatego, że w promocyjnych cenach są zazwyczaj sprzedawane 2-3 ostatnie miejsca, których wcześniej nikt nie wykupił. 

- Te oferty są atrakcyjne, nie da się zaprzeczyć, ale nie występują stale. Można zapomnieć o nich w wysokim sezonie, czyli mniej więcej od czerwca do końca sierpnia - mówił w rozmowie z nami Sławomir Hrycyk, który od kilkunastu lat związany jest zawodowo z branżą turystyczną.

-  Najlepsze miesiące na znalezienie takiej oferty to maj i koniec września. Dlaczego? Sezon w turystyce zaczyna się na początku maja, od majówki, i trwa mniej więcej do końca września. Szczyt obłożenia to lipiec i sierpień, majówka też zawsze wyprzedaje się z dużym wyprzedzeniem, więc raczej nie ma szans na last minute na długi weekend. Ale przychodzi 4 maja i nagle magicznym sposobem w systemie pojawiają się oferty w fantastycznych cenach. Tygodniowy pobyt w trzygwiazdkowym hotelu w ciepłym kraju, np. na Cyprze lub na greckiej wyspie, może kosztować nawet poniżej tysiąca złotych - dodał ekspert. 

Zobacz także: Zapytaliśmy turystów o największe podróżnicze zaskoczenia. Wśród nich m.in. 'Manhattan średniowiecza' >>

Więcej o:
Komentarze (77)
Na co uważać, gdy planujemy wakacje all inclusive? 'Cały wyjazd spędziła w hotelu, którego pilnowali uzbrojeni żołnierze'
Zaloguj się
  • motyw4

    Oceniono 58 razy 36

    Najlepszym miejscem na wypoczynek dla prawdziwego polskiego suwerena jest Władysławowo. Na plaży swojski brud, syf, smród, walające się plastikowe butelki i worki. Zamiast rześkiej morskiej bryzy - smród dymu z petów i piwnych wyziewów, a swojski klimat uzupełniają wszędzie walające się kapsle, pety, puszki po piwie i szkło z rozbitych butelek. Dodatkowe atrakcje to widok tłustych, spasionych menów w koszulkach – żonobijkach i ich lejdis oraz wytatuowanych przedstawicieli młodego pokolenia – młodych, aktywnych, dyspozycyjnych, znakomicie współpracujących w grupach korpo szczurków, którzy swoimi Skodami kombi w dizlu najchętniej wjechaliby na plaże gdyby się dało, a którzy gromkim krzykiem popisują się przed całym światem demonstrując sukces jaki osiągnęli w życiu prywatnym jak i zawodowym. Do tego madki z tłumem rozwrzeszczanych bachorów, w ubraniu w stylu worek i w sandałach, dla których szczanie przez ich bąbelka do piachu na plaży to element pierwotnego kontaktu z naturą. Uroku dodaje smród frytury, smażonych kurczaków, ryb i kebabów, bud z chińską tandetą oraz porykiwania wczasowiczów spacerujących z puszką żubra w łapie po deptaku i ich wytapetowanych panienek. Zewsząd dobiegają dźwięki disko polo – ulubionej muzyka Polaków. No – kurort po prostu.

  • vitmik

    Oceniono 25 razy 23

    Wakacyjne potrzeby człowieka zmieniają się z wiekiem, ilością posiadanej rodziny, zamożności i po prostu ilości wolnego czasu.

    w młodości wystarczał namiot albo jakieś łóżko na poddaszu, z ogólną toaletą i prysznicami, bez wyżywienia (własny prowiant w postaci paprykarza szczecińskiego;), wszystko za 15-20 zeta, bez WIFI, bez TV, basenu, sauny itp i człowiek był szczęśliwy, czy była to Łeba, Istebna czy Duszniki

    potem był okres pierwszej pracy, pierwszych pieniędzy i wypadów z dziewczyna/narzeczoną do letnich kurortów w znośnej cenie, pamiętam Mielno na początku lat 2000, hahah, szał jak w Rio, potem Tunezja, dwa tygodnie za 1800 z dwoma posiłkami, basen, wycieczka na pustynie, całkiem dobre żarcie, wtedy to było życie jak w Madrycie, 50 stopni w cieniu, woda cudowna, ehhh i taniocha wszędzie

    z chwilą pojawienia się dzieci zmieniły się priorytety wakacyjne - łazienka, prysznic, jadalnia z krzesełkiem dla dzieci, małe, kameralne ośrodki albo hotele, najczęściej na zadupiach ;), oczywiście własnym autem, żeby móc wrócić jak dziecko dostanie gorączki czy sraczki

    i zaczynają się all inclusive samolotem, coraz dalej, stopa życiowa rośnie, dzieci rosną, zaczynają się ośrodki z mnóstwem atrakcji, aquaparki, kitesurfingi, wycieczki i zwiedzanie, nurkowanie, rowery itp etc
    pełna wygoda, zero problemów co robić z wolnym czasem, nie trzeba rano chodzić do sklepu po śniadanie, prywatna plaża, palmy, drinki, WIFI

    no a za jakiś czas zaczną się sanatoria, wyjazdy regeneracyjne, medyczne i życie turystyczne zatoczy koło ;)

    niech każdy spędza urlop tak jak lubi
    jak ktoś haruje jak wół 60h na tydzień, to all jest jego bezpiecznikiem, może odpocząć i dorabianie do tego jakiejś kolejnej ideologii i egzaltowanie się jakimś survivalem (szukasz miejsca, szukasz noclegu, szukasz dojazdu, szukasz dobrej ceny, szukasz kompanii do tego survivala, szukasz sklepów z żarciem na miejscu, łazisz z plecakiem a potem się chwalisz, że zaoszczędziłeś w ciul kapusty przy stracie ogromnej ilości czasu) jest fajne dla mnie dziwne.

    jak ktoś nie ma rodziny, nudzi się na studiach, mieszka kątem u rodziców to jest to super sprawa ale z wiekiem to po prostu przechodzi.

    oczywiście dzbany zaraz napiszą, że jestem starym zgredem, nie moi drodzy, po prostu kiedy byłem w wieku 18-30 nie było takich możliwości spędzania wakacji i tyle

  • lolopindolo

    Oceniono 31 razy 23

    W jaki sposob all incl przeszkadza w zwiedzaniu? Przeciez nie ma obowiazku pod grozba kary wracania na wszystkie posilki w hotelu. Majac all incl mozna rowniez chodzic do restauracji. Tak wiec ten artukul to byl chyba pisany przez jakiegos biedaka co pojechal na all incl z lasta siedziec w hotelu i jesc najtansze kalmary w panierce i zlopac 10 piw dziennie.

  • ismalia

    Oceniono 24 razy 22

    Brednie już w pierwszym "slajdzie": wpis na listę Polskiej Izby Turystyki oznacza jedynie, że biuro jest zrzeszone w tej organizacji, natomiast nie świadczy o jego wiarygodności lub kondycji. O tym, że biuro działa legalnie, jest w akceptowalnej kondycji finansowej i ma wykupioną gwarancję ubezpieczeniową świadczy wyłącznie wpis do rejestru organizatorów turystyki i przedsiębiorców ułatwiających nabywanie powiązanych usług turystycznych.

  • asperamanka

    Oceniono 19 razy 19

    All inclusive jest bardzo wygodną opcją, kiedy się jedzie z dziećmi, bo biorąc same śniadania, albo śniadania i obiadokolacje, można na dziecięcych zachciankach, tych wszystkich napojach, lodach, przekąskach ledwo trąconych widelcem, itp., zbankrutować bardzo szybko. Natomiast ludziom dorosłym spokojnie wystarczają do komfortowego wypoczynku same śniadania, i stołowanie się w lokalnych knajpkach.

    Co do wycieczek fakultatywnych oferowanych na miejscu przez biuro podróży, to - po pierwsze - one wychodzą drożej, niż kupione u jakiegoś lokalnego operatora, i po drugie zazwyczaj służą odwiedzeniu jakiejś jednej lub dwóch lokalnych atrakcji, a oprócz tego zaprzyjaźnionej knajpy, i jednej lub dwóch lokalnych zaprzyjaźnionych fabryk "lokalnej specjalności" gdzie po paskarskich cenach sprzedaje się "okazyjnie" różne zbędne "pamiątki". Znacznie lepiej i taniej jest wynająć samochód i samemu pojeździć.

  • siwywaldi

    Oceniono 15 razy 7

    Łącvzenie "all inclisive" z wypadami poza hotel "w celu zwiedzania, to NIEPOROZUMIENIE. W takim przypadku wykupujemy opcją HB (dwa posiłki), bo i tak do jedzenia w ciagu dnia będziemy doplacać.

    Natomiast ja od lat wykupuję opcję 7+7 czyli tydzień zwiedzania, okraszone na deser tygodniowym wypoczynkiem. Rzecz jasna wyłącznie w DOBRYM hotelu, bo "all inclusive" w hotelu 3 gwiazdkowym (w Grecji nawet w 4****) to z reguły zwykłe nieporozumienie.

  • wydzielina_fizjologiczna

    Oceniono 7 razy 5

    Pamiętam jak dziecięciem będąc oglądałam film "Ucieczka na Atenę". To był film o wojnie, ale też o Grecji. Boże, jaka piękna ta Grecja była. Ale także była niedostępna i daleka. Myślałam sobie, że pojechać do Grecji to jakby polecieć na Księżyc. A teraz się trochę zmieniło. Grecję z moim chłopem i dziećmi mamy objeżdzoną autem. Teraz zaliczamy co roku jakąś kolejną wyspę (w tym roku samolotem do Aten i promem na Andros. Tylko szczerze mówiąc od kilku jakoś lat, jak wracamy do domu, to tak inaczej się czuję niż kiedyś. Taką ulgę odczuwam, że jednak tam nie mieszkam. Tam pessymizm okrutny i marazm zapanował. No i ten syf grecki ze śmieciami na ulicach. Kiedyś mi to nie przeszkadzało, bo u nas było podobnie. Teraz się zmieniło. :-)

  • zdziwiony6

    Oceniono 3 razy 3

    Po raz pierwszy na All-Inclusive zdecydowaliśmy się podczas kilkuletniego pobytu w USA. Dzieci były małe więc znajoma poradziła nam Dominikanę w tej formie. Była to dla nas zupełnie nieznana forma odpoczynku ale postanowiliśmy zaryzykować. Muszę przyznać, że bardzo nam się ta forma urlopowania spodobała. Pogoda wspaniała, hotel o najwyższym standardzie, dzieci świetnie się bawiły a my wróciliśmy zrelaksowani.

  • dudi-w

    Oceniono 21 razy 1

    Zakłądam, ze autor artykułu ma 14-15 lat i napisał go dla swoich kolegów i koleżanek. Wstyd, żeby takie coś prezentować na łamach gazety!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX