Macie dość Zakopanego? Znam sześć miejsc w okolicy dla zmęczonych miastem

W sezonie omijam Zakopane szerokim łukiem. Na szczęście przed zgiełkiem zimowej stolicy Polski można łatwo uciec - wystarczy pokonać kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów, by poczuć górski klimat w nieco bardziej kameralnej atmosferze.
Macie dość Zakopanego? Znamy sześć miejsc w okolicy dla zmęczonych miastem Macie dość Zakopanego? Znamy sześć miejsc w okolicy dla zmęczonych miastem Natalia Kędra

Dlaczego nie Zakopane?

Ostatnim razem spędziłam majówkę w Zakopanem, gdy miałam 13 lat. Choć z perspektywy czasu trudno w to uwierzyć, turystów było dużo, ale nie za dużo, a niesławna "plakatoza" ograniczała się do reklam rur i betonu na zakopiance.

Dziś Zakopane ma własną galerię handlową, krzywy domek, dwie konkurencyjne papugarnie, minizoo z myszami biegającymi po miniaturowym Giewoncie i Paryżu oraz masaże tajskie, o których przypomina multum okropnych reklamowych plandek. Nie licząc bazarków z pamiątkami, kebabów, gofrów i góral-burgerów. Cóż, znak czasu.

Nie zrozumcie mnie źle - nie jestem hejterem wszystkiego, co zakopiańskie. Kocham narty na Kasprowym, drewniane kościółki Stanisława Witkiewicza, galerię Hasiora, teatr Witkacego i kawę w cukierni Samanta. Doceniam bogatą ofertę gastronomiczną, od kuchni lokalnej po włoską, a nawet szwajcarską. Podziwiam świetną sieć połączeń busikami, które dowiozą turystów wszędzie, gdzie tylko zapragną, pozwalając zrezygnować z samochodu i nie dokładać się do problemu smogowego.

Jaszczurówka
Natalia Kędra

Jednak to wszystko smakuje lepiej poza wysokim sezonem, gdy w zimowej stolicy nie przebywa jednocześnie tyle osób, co w tej administracyjnej. I choć bywam na Podhalu co najmniej dwa razy w roku, zdarzało mi się już nie oglądać Zakopanego przez dwa-trzy lata.

W majówkę, wakacje, sylwestra i ferie wolę szukać odrobinę mniej zatłoczonych miejsc. Wybrałam dla was trzy kierunki ucieczki z Zakopanego i sześć miejscowości wartych uwagi.

Widok w pobliżu ulicy Wierch Olczański w Bukowinie Tatrzańskiej. Widok w pobliżu ulicy Wierch Olczański w Bukowinie Tatrzańskiej. Natalia Kędra

Bukowina Tatrzańska

Odległość od centrum Zakopanego: 16 km

Zacznijmy od banału, bo Bukowina z pewnością nie należy do nieodkrytych perełek Podhala. Dlaczego znalazła się więc w tym zestawieniu? Bo, mimo że należy do bezwstydnie turystycznych miejscowości regionu Zakopanego, wciąż daje szansę na święty spokój, rozciągając się jak pajęcza sieć po okolicznych wzgórzach, drogach i dróżkach.

Spragnionym cywilizacji nie zabraknie knajp, restauracji znanych z telewizji, bankomatów i sklepów czynnych do późna, a nawet modnych namiotów-igloo, które w minionym sezonie uczyniły z Bukowiny centrum zimowego glampingu (glamping to połączenie angielskich słów "glam" oraz "camping" i oznacza luksusowy kemping w komfortowych warunkach). Trzeba przyznać, że choć igloo znajdują się przy ruchliwej drodze, chętnych na taki nocleg nie brakowało.

Glamping
Natalia Kędra

Wielbicielom wiejskiego klimatu i uciekinierom z Zakopanego Bukowina ma do zaoferowania multum małych pensjonatów położonych na wzgórzach, z dala od głównej ulicy. Okolice Wierchu Rusińskiego i Kurucowego pozwalają na zupełną izolację pośrodku górskiego pustkowia. Bliżej natury znajdziemy się także, podążając ulicą Leśną, gdzie przy okazji możemy zahaczyć o wielokrotnie nagradzaną, ale wciąż mało znaną niewielką restaurację z doskonałą lokalną kuchnią w przyzwoitej cenie (koniecznie spróbujcie pstrąga i szarlotki!).

Leśna
Natalia Kędra

Spokojne i bogate w widoki są też granice wsi przy drogach na Gliczarów albo Łysą Polanę. Stąd tylko rzut kamieniem dzieli nas od popularnych szlaków na Morskie Oko i Dolinę Pięciu Stawów czy przepięknej drogi Oswalda Balcera, skąd wychodzą trasy na Rusinową Polanę i Gęsią Szyję.

To też może cię zainteresować: Miejsca w Polsce, które trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu. 'Zawsze, gdy tam jestem, mam dziwne sny'

Zachodnia część wsi Gliczarów Górny Zachodnia część wsi Gliczarów Górny Natalia Kędra

Gliczarów Górny

Odległość od centrum Zakopanego: 14 km

Między Bukowiną Tatrzańską a położonym przy zakopiance Białym Dunajcem mieści się jedna z najwyżej położonych wsi w Polsce, wolna od smogu, komercji i agresywnej zabudowy. To miejsce tak malownicze, że nawet lokalny cmentarz może uchodzić za jeden z najpiękniejszych w kraju.

Powiem uczciwie - nie ma tu wielu atrakcji, nie rozpoczynają się tu szlaki trekkingowe. Może dlatego wieś uniknęła turystycznego boomu. Mimo szerokiej bazy noclegowej znajdziecie tu tylko dwa małe sklepiki, jedną karczmę i jeden pub (z doskonałym wyborem domowych nalewek). Jest też Górski Ośrodek Naturoterapii, inicjatywa uciekiniera z Kielc, w którym można skorzystać z rewelacyjnych masaży albo zapisać się na warsztaty dalekowschodniej gimnastyki Tao Yin (w przeszklonej sali z zabójczym widokiem na góry).

Gliczarów Górny to przede wszystkim mekka eskapizmu, miejsce gwarantowanego relaksu i oddechu od cywilizacji. A gdy za cywilizacją zatęsknimy, od Zakopanego dzieli nas tylko 20 minut samochodem lub 45 minut rozklekotanym busikiem, który wygląda (i pachnie), jakby lokalni gospodarze podróżowali nim razem ze swoim stadem (co również ma swój urok).

Owce
Natalia Kędra

Polana Chochołowska w Witowie w sezonie kwitnienia krokusów Polana Chochołowska w Witowie w sezonie kwitnienia krokusów Natalia Kędra

Witów

Odległość od centrum Zakopanego: 13,5 km

Główną atrakcją Witowa jest oczywiście Dolina Chochołowska, polska mekka krokusów, które kwitną cały kwiecień, a w wyższych partiach doliny spokojnie doczekują do majówki.

Łatwa trasa spacerowa biegnie aż do uroczej kapliczki znanej ze scen z "Janosika". W każdą niedzielę o 13 turyści mogą dołączyć do góralskiej starszyzny podczas plenerowej mszy, a później skosztować słynnej na całe Tatry szarlotki z jagodową polewą w schronisku PTTK.

Warto tam przenocować, a rano wyruszyć w wyższe partie Tatr Zachodnich. Od schroniska prowadzą trasy na Bobrowiecką Przełęcz, Grzesia, Rakoń, Wołowiec i Trzydniowiański Wierch.

Witów
Natalia Kędra

Także niższe partie Witowa mogą być dla turystów atrakcyjne. We wsi znajdziemy liczne pensjonaty i restauracje, wypożyczalnie rowerów i drewniane zabytki - XIX-wieczną dzwonnicę i przepiękny kościół pw. Matki Bożej Szkaplerznej z początków XX wieku. Pozwolenie na jego budowę wydał cesarz Franciszek Józef, a po dokumenty przedstawiciel wsi Witów udał się do Wiednia... pieszo.

Kościół Witów
Natalia Kędra

Zobacz też: Siedem zaskakujących miejsc w Polsce. Wyglądają jak zagraniczne atrakcje, a znajdują się całkiem blisko [WYBÓR REDAKCJI]

Zabytkowe domy drewniane w Chochołowie Zabytkowe domy drewniane w Chochołowie Natalia Kędra

Chochołów

Odległość od centrum Zakopanego: 17 km

Na północ od Witowa położony jest Chochołów, gdzie do 2007 roku funkcjonowało kontrolowane przejście graniczne ze Słowacją. Dziś mało kto tu zagląda, a ujmujący klimat zabytkowej wsi najlepiej opisuje powiedzenie "gdzie diabeł mówi dobranoc". Znajdziecie tu święty spokój i architektoniczną wycieczkę w przeszłość, bo lokalne budownictwo z XVIII i XIX wieku uchodzi za najważniejsze źródło inspiracji dla późniejszego stylu zakopiańskiego.

Aż 103 charakterystyczne chochołowskie chałupy z potężnych bali drewna zostały wpisane do rejestru zabytków, w tym siedziba Muzeum Powstania Chochołowskiego i dwie izby regionalne dostępne dla zwiedzających. Domy nadal myte są ręcznie, rokrocznie przed Wielkanocą, a szorowanie chałupy szczotką potrafi kosztować nawet kilka tysięcy złotych.

Chochołów
Natalia Kędra

Choć Chochołów to doskonałe miejsce na weekendowy wypad na koniec świata, oferuje także usługi SPA, które mogą konkurować z ofertą najważniejszych kurortów regionów. Chochołowskie Termy to najnowszy i największy tego typu obiekt na Podhalu, z licznymi basenami zewnętrznymi, kąpielami siarkowymi i solankowymi, a także ogromną przeszkloną sauną z widokiem na góry.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Chochołowskie Termy (@chocholowskietermy) Wrz 30, 2018 o 3:43 PDT

Ruiny średniowiecznego zamku w Czorsztynie Ruiny średniowiecznego zamku w Czorsztynie Natalia Kędra

Czorsztyn

Odległość od centrum Zakopanego: 47,5 km

Godzina drogi z Zakopanego (znacznie mniej, jeśli wyruszamy z okolic Nowego Targu) dzieli nas od granic Pienińskiego Parku Narodowego. To wycieczka obowiązkowa, nie tylko dla fanów powieści i serialu "Ślepnąc od świateł", w którym anegdota o rejsie po Jeziorze Czorsztyńskim staje się ulubioną opowieścią charyzmatycznego gangstera Daria.

Czorsztyn
Natalia Kędra

Nazwa jeziora może być myląca, bo chodzi de facto o zbiornik powstały przy budowie tamy na Dunajcu, która znacznie złagodziła tu skutki powodzi z 1997 r. Na dnie wciąż znajdują się ruiny wsi Maniowy, której mieszkańcy zostali przesiedleni na wyższe tereny. Choć zbiornik ma zaledwie dwadzieścia parę lat wygląda, jakby był tu od wieków, razem ze średniowiecznymi zamkami w Czorsztynie i Niedzicy.

Dla turystów podróżujących z dziećmi najbardziej atrakcyjne może być zwiedzanie ruin i rejsy gondolą, ale warto też powłóczyć się po okolicy na własną rękę. Najlepszy widok na oba zamki rozciąga się z łąk położonych wysoko nad miasteczkiem. Dostaniemy się tam, wspinając się wzdłuż ulicy Przedszkolaków od strony plaży i Tawerny Kapitańskiej.

Widok na zamki nad Jeziorem Czorsztyńskim
Natalia Kędra

To też może cię zainteresować: Piękne zamki w Polsce, które można zwiedzać. Jeden z nich nazywany jest 'polskim Disneylandem'

Zabytkowe wille na półwyspie Stylchyn w Kluszkowcach Zabytkowe wille na półwyspie Stylchyn w Kluszkowcach Natalia Kędra

Kluszkowce

Odległość od centrum Zakopanego: 45,5 km

Wracając z Czorsztyna w kierunku Nowego Targu, musimy przejechać przez wieś Kluszkowce, której najciekawszą częścią jest nabrzeże półwyspu Stylchyn z pięknym widokiem na Gorce i Pieniny. Mieści się tam Osada Czorsztyn, kompleks XIX-wiecznych zabytkowych willi i budynków gospodarczych. Jest nie mniej sztuczna niż samo jezioro, ale wyjątkowo malownicza.

Zrekonstruowane na Stylchynie budowle pochodzą bowiem z terenów zalewowych Maniowa, Kluszkowiec i Czorsztyna, a dziś pełnią funkcję "skansenu do wynajęcia" na wesela i konferencje. Obok działa także sezonowa przystań żeglarska i całoroczny urokliwy pensjonat Willa Jordanówka.

Kluszkowce
Natalia Kędra

Uwaga, z odwiedzinami w Kluszkowcach warto się śpieszyć. Jeszcze kilka lat temu okolica była niemal nietknięta, dziś powstają tam dwa wątpliwej urody apartamentowce.

Kluszkowce
Natalia Kędra

Zobacz też: Gniezno, Kraków, Płock, Warszawa. Listę stolic Polski trzeba uzupełnić. O pewne pięciotysięczne, urokliwe miasteczko

Więcej o:
Komentarze (31)
Macie dość Zakopanego? Znam sześć miejsc w okolicy dla zmęczonych miastem
Zaloguj się
  • dornjuan

    Oceniono 29 razy 21

    Ostatni raz byłem na tym zadupiu 20 lat temu i obiecałem sobie, że już nigdy nie pojadę do "stolicy" białego, pijanego misia na Krupówkach i nie żałuję.A teraz jak pińcetplusy uwierzyły w siłę "swojego" pieniądza i jako przewodnia siła narodu odkrywają masowo takie kurorty trzymam się od nich z daleka. Są również piękne, ciche i proeuropejskie Kaszuby bez tych PISo - pseudokatoli z Podhala.

  • szabepio

    Oceniono 25 razy 17

    Omijajcie Zakopane oraz całe podhale.
    Syf brud ryzyko zatrucia, drogo, korki, agresywny tłum, smog itd.

  • sopot75

    Oceniono 18 razy 8

    Czemu od kilku lat pojawiają się takie nienawistne artykuły o Zakopanem, Sopocie, rok w rok? Czemu nie wieszacie psów np na Kołobrzeg, Świnoujściu gdzie wszystko jest pod niemieckich turystów? Pojedźcie do Hiszpanii do Loret de Mar, na Ibizę, Majorkę, choćby do obecnego Paryża? Czy tłumy pijanych Anglików, Niemców już Was tak nie rażą? Wiem o jaką kategorię "turysty" Wam się rozchodzi ale czym ten turysta 500+ jest gorszy od rozwrzeszczanych i nachlanych Angoli? Co do Zakopanego, ma on niepodważalną zaletę, przy tzw. niepogodzie jest tam co robić z dziećmi, jest to miasto z jego atrakcjami i wadami ale jest z niego blisko w góry, na szlak. I w samym Zakopanym można znaleźć ciche miejsca i być blisko gór. To samo tyczy się Sopotu, jest to miasteczko z niepowtarzalną architekturą, atmosferą, w którym brakuje chamskich smażalni ryb, wszechogarniającej tandety, disco polo, występujących właśnie nad tzw otwartym Bałtykiem. Niech każdy robi co chce ale nie krytykujmy wszystko co jest polskie. Byłam troche to tu to tam w Europie i wszędzie jest już wielka komercja, rozwrzeszczane tłumy, są zapewne urokliwe miejsca (drogie) lecz niedostępne dla przeciętnego Kowalskiego. Doceniajmy to co mamy w Polsce!!! Ktoś chce ciszy, być daleko od 500plusów i też znajdzie dla siebie takie miejsca...

  • etykieta.zastepcza

    Oceniono 10 razy 8

    Chochołowska już dawno zadeptana.

  • marian miler

    Oceniono 7 razy 5

    Podzielam opinie,że Zakopane obecnie jest tragiczne. Omijam również to miasto. A Tatry nasze piękne zachowuje w pamięci z przed 40 lat.

  • justas32

    Oceniono 4 razy 4

    Od zawsze jeździłem w Tatry do Zakopanego. W zeszłym roku odkryłem pogardzane wcześniej Beskidy - i w Tatry już raczej nie wrócę. Cisza, spokój i całkiem fajne góry ...

  • dejtrejder

    Oceniono 3 razy 3

    Jakiekolwiek podróżowanie poza miejsce zameldowania powinno zostać surowo zabronione. Zakopane każdy może przecież zobaczyć w google maps. Nie ma potrzeby kreować korków na Zakopiance. Jeśli ktoś koniecznie musi i otrzyma stosowne zezwolenie na wyjazd ze wszystkich możliwych urzędów, opatrzone wszystkimi stosownymi pieczęciami to tylko autobusem lub rowerem. Prywatne samochody powinny zostawać na parkingu pod Krakowem :)

  • wujek_dobra_rada6

    Oceniono 9 razy 3

    A ja mam dość tych chciwych na dudki parakatolikich guroli!

  • handzia52

    Oceniono 9 razy 3

    Niestety, najazd 500plusów jest przerażający, a poziom i zachowanie tego pisowskiego "lepszego sortu" poniżej wszelkich norm

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX