Mało znane włoskie miejscowości. Wśród nich miasto wykute w skale i 'wioska Smerfów'

Jeśli chodzi o atrakcje, Włochy to worek bez dna. Gdy zdecydujesz się wyjechać poza najsłynniejsze miasta, takie jak Rzym, Florencja czy Neapol, możesz trafić do jeszcze ciekawszych miejsc.
Matera to Europejska Stolica Kultury 2019 Matera to Europejska Stolica Kultury 2019 flickr.com// Gianluca Canello// CC BY-NC 2.0

Matera - miasto wykute w skale

W tym roku Europejską Stolicą Kultury jest włoska Matera. W ramach tej unijnej inicjatywy wybrane miasto dzięki dodatkowym funduszom i promocji może rozwijać swoją ofertę kulturalną. W Polsce o akcji było głośno w 2016 roku, gdy prestiżowy tytuł należał do Wrocławia.

Matera to przepiękna miejscowość położona w regionie Basilicata. Historyczna część miasta Sassi składa się budynków wydrążonych w skale. W 1993 roku została ona nawet wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Network 1MLL followers 6 pages (@best_italiansites) Lut 10, 2019 o 8:03 PST

Miejscowość robi zazwyczaj na zwiedzających ogromne wrażenie.

Matera to bez wątpienia najbardziej niezwykłe włoskie miasto, jakie do tej pory odwiedziłam. Zanim do niego dotarłam, czytałam liczne publikacje, oglądałam zdjęcia. Sądziłam, że jestem doskonale przygotowana na tę przygodę, jak zawsze w każdej podróży. Jednak gdy pierwszy raz ujrzałam na żywo panoramę Sassi - dzielnic domów i kościołów wykutych w skale - opadła mi szczęka, dosłownie

- czytamy na blogu "Italia-by-Natalia".

Warto wspomnieć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu Matera była skupiskiem slumsów wykutych w skale. Mieszkańcy tego miejsca nie mieli bieżącej wody, prądu ani kanalizacji. Było to jedno z najbiedniejszych miejsc we Włoszech. Dopiero w połowie XX wieku mieszkańców ze starych grot przekwaterowano na obrzeża miejscowości, a zabytkowe miejsca odrestaurowano.  

Matera jest więc doskonałą propozycją dla osób, które chciałyby uciec od tłumów turystów obecnych prawie przez cały rok w najpopularniejszych włoskich miastach. Które z mniej znanych miejscowości w Italii warto jeszcze wziąć pod uwagę? Przedstawiamy kilka propozycji.

Dolceaqua we Włoszech Dolceaqua we Włoszech shutterstock

Dolceaqua - ukochane miasto Moneta

Dolceaqua to mała miejscowość w regionie Liguria, położona tuż przy granicy z Francją. Mimo że nie jest powszechnie znana, warto wziąć ją pod uwagę, jeśli będziesz przebywać w tej części Włoch. 

Miasteczkiem zachwycił się sam Claude Monet, który odkrył je w trakcie wakacji w 1884 roku w pobliskiej miejscowości Bordighera. W trakcie jednej z wycieczek po okolicy słynny malarz trafił do Dolceaqua. Zachwyt niewielką liguryjską miejscowością zainspirował go nawet do stworzenia kilku obrazów.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez @Just_Features (@just_features) Maj 14, 2018 o 6:23 PDT

Dolceaqua może pochwalić się wspaniałą starówką, która wielu zwiedzającym przypomina labirynt.

Praktycznie nie ma żadnych kierunkowskazów, gdzie iść, co robić. Vicoli (alejki - przyp. red.) starego miasta są bardzo wąskie, co powoduje, że panuje tam zawsze półmrok. Trafia się na ślepe zaułki, słyszy rozmowy dochodzące przez otwarte okna z mieszkań 

- dowiadujemy się z artykułu poświęconemu Dolceaqua na blogu "Thatsliguria".

Jednak najbardziej charakterystycznym elementem miasta jest most, który przypomina nieco słynny Stary Most w bośniackim Mostarze. Został on zbudowany w XV wieku, a jego głównym zadaniem było połączenie starej części miasta z nową. Warto wspomnieć, że wyróżniająca się przeprawa została przedstawiona aż na trzech obrazach Claude'a Moneta z 1884 roku.

Camogli we Włoszech Camogli we Włoszech flickr.com// Marco Stregatto// CC BY-NC-ND 2.0

Camogli - miasteczko czekających żon

Przebywając w Ligurii, warto odwiedzić także Camogli - małe, malownicze miasteczko wybudowane na skale. Ta dawna miejscowość rybacka wyróżnia się przede wszystkim kolorowymi kamienicami na brzegu morza.

Jeszcze jedną cechą charakterystyczną tych kamienic, jest to, że są (jak na tak niewielkie miasteczko rybackie) bardzo wysokie. Jest to efekt zmian i przebudów dokonywanych przez ich właścicieli na przestrzeni stuleci. Kiedy rodziło się dziecko albo marynarz wracał z długiego rejsu, dodawało się kilka nowych pokoi albo nawet nowe piętro

- dowiadujemy się z artykułu poświęconego Camogli na blogu "Thatsliguria".

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Roberta Mazzone (@_lagiuditta) Lut 7, 2019 o 10:36 PST

Nazwa Camogli powstała z połączenia dwóch włoskich słów - case (domy) i mogli (żony). Skąd to nietypowe skojarzenie? Jedna z legend głosi, że w czasie, gdy zamieszkujący miejscowość rybacy wypływali w morze, ich żony tęsknie wyglądały z okien i wypatrywały mężów.

Miejscowość ta, mimo że piękna i ciekawa, nie jest tak znana, jak np. pobliskie Portofino czy Cinque Terre, które są zazwyczaj oblegane przez turystów z całego świata. Jeśli chciałbyś cieszyć się pięknem Ligurii w bardziej kameralnej atmosferze, ucieknij z zatłoczonych miejsc i wybierz się do Camogli.  

Zobacz także: Zapytaliśmy turystów o największe podróżnicze zaskoczenia. Wśród nich m.in. 'Manhattan średniowiecza' >>

Alberobello we Włoszech Alberobello we Włoszech flickr.com// Pug Girl// CC BY 2.0

Alberobello - włoska "wioska Smerfów"

Alberobello to niewielka miejscowość w regionie Apulia, która słynie z niezwykłych domków, tzw. trulli. Nietypowe budowle, których obecnie w miasteczku znajduje się około 1500, zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. 

Wyróżniają je przede wszystkim wykonane z kamieni stożkowe dachy, które kojarzą się ze światem bajek. To właśnie dlatego Alberobello nazywane jest "wioską Smerfów". Co ciekawe, niewielkie budynki, poza ścianami zewnętrznymi, nie mają żadnych podpór.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez @spic7 Lut 11, 2019 o 2:43 PST

Najstarsze trulle pochodzą jeszcze z XIII wieku. Przyczyną ich powstania był obowiązujący w Królestwie Neapolu system podatkowy. Jeśli ktoś decydował się na budowę solidnego domu z cementu i kamienia, musiał odprowadzić wysoki podatek. Taka opłata nie obowiązywała z kolei przy budowie tzw. domów tymczasowych, którymi były trulle. Wielu niezamożnych mieszkańców decydowało się więc na ten krok.

Nietypowe budynki są w dużej mierze nadal zamieszkiwane przez ludzi. Jednak, by zachowały jak najbardziej autentyczny wygląd, muszą być remontowane i utrzymywane zgodnie z przepisami, które narzuca UNESCO.  

Ostuni we Włoszech Ostuni we Włoszech Flickr.com// Pug Girl// CC BY 2.0

Ostuni, czyli "włoskie Santorini"

Kolejną niezbyt znaną i wartą odwiedzenia miejscowością w regionie Apulia jest Ostuni, zbudowane na wysokości 218 metrów n.p.m. Ze względu na charakterystyczne białe budynki miasteczko nazywane jest "włoskim Santorini". 

Czas płynie tu inaczej, zwalnia. I ty też zwalniasz. Zbyt pochłaniają cię turkusowe okiennice, różowe bugenwille, zielone drzwi, złoto zachodzącego słońca. Przysiadasz na schodach i słuchasz szeptów murów, pomruków uciekających jaszczurek, kwiatowych dzwonków. Ludzkie głosy są jakby w oddali, niewyraźne, ledwie słyszalne

- czytamy w artykule poświęconemu Ostuni na blogu "Italia poza szlakiem".

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez || ????????? ????? || (@iama84) Lut 7, 2019 o 3:41 PST

Miasto posiada całkowicie białą zabudowę, co pięknie kontrastuje z błękitem morza, a także z turkusowymi okiennicami i zielonymi drzwiami. Co ciekawe, mieszkańcy Ostuni zaczęli bielić budynki już w okresie średniowiecza. Biała barwa miała stanowić ochronę przed wysoką temperaturą, która latem w tej części Włoch może sięgać nawet powyżej 40 stopni Celsjusza. 

Zobacz także: Miasteczko we Włoszech zapłaci niemal 40 tysięcy zł za przeprowadzkę. Trzeba jednak spełnić kilka warunków >>

Bracciano we Włoszech Bracciano we Włoszech flickr.com// Archimedix// CC BY 2.0

Bracciano - miasto nad jeziorem wulkanicznym

Bracciano to miasteczko w regionie Lacjum, oddalone około 40 kilometrów od Rzymu. To sprawia, że jest ono jedną z najpopularniejszych miejscowości wypoczynkowych mieszkańców stolicy Włoch. Nie jest jednak tak znana wśród turystów z innych krajów. Wprawdzie było o niej dosyć głośno po medialnym ślubie Toma Cruise'a i Katie Holmes w tamtejszym zamku w 2006 roku, jednak turystyczny szał wywołany tym wydarzeniem szybko minął. 

Bracciano to niewielkie miasteczko pełne urokliwych uliczek, kamienic i tarasów widokowych, z których można podziwiać zapierające dech w piersi panoramy jeziora. To miasto, w którym ma się wrażenie, że czas stanął w miejscu, a my błądzimy po przyzamkowych zakamarkach

- czytamy w artykule poświęconym Bracciano na blogu loveeattravel.com.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Castle Guide (@castleguide) Paź 25, 2018 o 1:33 PDT

Średniowieczny zamek, w którym pobrały się hollywoodzkie gwiazdy, jest najbardziej charakterystyczną budowlą miasteczka. Obecnie znajduje się w nim muzeum rodu Odescalchi.

Jeśli jesteś w Lacjum i chcesz uniknąć zatłoczonych plaż Ostii, warto wziąć tę miejscowość pod uwagę. To dlatego, że Bracciano położone jest nad pięknym jeziorem wulkanicznym Lago di Bracciano. Jest ono malowniczo położone pośród gór Sabatini i często wymienia się je w rankingach najpiękniejszych jezior we Włoszech. 

Volterra we Włoszech Volterra we Włoszech flickr.com// Rob Oo// CC BY 2.0

Volterra - przeniesie cię w czasy średniowiecza

Toskania jest wręcz kopalnią urokliwych miejscowości, do których nie dotarły jeszcze tłumy turystów. Większość zwiedzających wybiera się zwykle do Sieny, Florencji, Pizy czy San Gimignano i pomija mniej znane perełki. 

Jedną z nich jest zbudowana na wzgórzu o wysokości 555 metrów n.p.m. Volterra. Znajduje się w niej m.in. najstarszy ratusz w Toskanii, czyli Palazzo dei Priori. 

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez BORGHI | italiastyle_borghi (@italiastyle_borghi) Lut 11, 2019 o 6:08 PST

Stare pałace, wieże, brukowane uliczki, a dodatkowo przepiękne widoki na Toskanię. Spacer po miasteczku przeniesie cię w czasy Średniowiecza.

Volterra ma bardzo długą i zawikłaną historię. Tereny te zamieszkiwane są od VIII wieku p.n.e. W tamtym okresie pierwszą osadę założyli tu Etruskowie. Z kolei w III wieku p.n.e. została poddana panowaniu Imperium Rzymskiego, po którego upadku była podporządkowana m.in. Gotom, Bizancjum i Longobardom. 

Nie ma tu sztuczności, jaką można wyczuć w innych toskańskich miastach, pomimo znacznego w ostatnich latach wzrostu przyjeżdżających tu turystów. Mieszkańcy Volterry nadal żyją swoim dawnym, spokojnym rytmem, wieczorem wychodzą porozmawiać z sąsiadami, pożartować. Możesz połączyć wycieczkę do Volterry z San Gimignano, zwanym średniowiecznym Manhattanem. Oba miasteczka rzucają na kolana, choć część turystów zatrzymuje się w San Gimignano skuszona najlepszymi lodami na świecie i już tam zostaje. Tymczasem 30 km dalej jest drugi, niesamowity skarb, Volterra!

- czytamy w artykule poświęconym temu miasteczku na blogu "Italiapozaszlakiem".

Pitigliano W Toskanii Pitigliano W Toskanii flickr.com// Bernward Harz// CC BY-NC-ND 2.0

Pitigliano, czyli "mała Jerozolima"

Kolejną nieodkrytą przez tłumy perełką Toskanii jest położone w prowincji Grosseto Pitigliano. Co ciekawe, miasteczko zostało zbudowane na tufie wulkanicznym, czyli zwięzłej i lekkiej skale osadowej. Pitigliano wyróżniają klimatyczne uliczki, wąskie nawet jak na warunki włoskie. W niektórych z nich część zwiedzających nawet się nie mieści!

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Enchanted Italy (@alluring_italy) Lis 5, 2018 o 10:18 PST

Nie da się oprzeć nastrojowi małego, bardzo starego miasteczka. Krok staje się wolniejszy, jest czas rozglądnąć się dookoła, przychodzi ochota na lampkę wina. Można tak delektować się tym nastrojem, spacerować i zaglądać, gdzie się da, wiedząc, że czas nie ma tu znaczenia. Czas się zatrzymał. [...] Wracamy znów między domy i chodzimy dalej, pozornie bez celu, ale tylko pozornie. Bo do najważniejszego celu dopiero zmierzamy. Jest nim widok Pitigliano z zewnątrz. Zobaczyć wyrastające z litej skały domy z nieprawdopodobną asymetrią, nad którymi górują Duomo i twierdza Orsinich; zobaczyć tę niesamowitą eksplozję architektonicznego bezładu, która dla ówczesnych była życiowym racjonalizmem, a nas urzeka pięknem, docenianym dopiero z perspektywy wieków - to jest ukoronowanie wycieczki, jej dopełnienie

- czytamy w artykule poświęconemu Pitigliano na blogu "Italia-Italia".

Warto wspomnieć, że Pitigliano nazywane jest "małą Jerozolimą". Jedną z genez tego określenia jest położenie miasteczka na wzgórzu o wysokości 313 metrów n.p.m. Poza tym od XVI wieku osiedlali się tu Żydzi. Mimo że obecnie mieszka ich tutaj garstka, w miasteczku znajdziemy liczne ślady ich kultury - to m.in. słynna synagoga z XVI wieku i cmentarz żydowski.

Opisane miasteczka to oczywiście niewielka część włoskich perełek. Bo w każdym regionie tego kraju trafisz na piękne i mało znane miejscowości, do których nie dotarły jeszcze tłumy turystów. Jeśli zniechęcają cię zatłoczone ulice Wenecji, Florencji czy Neapolu, w trakcie planowania wyjazdu do Włoch zastanów się nad wymienionymi przez nas miejscowościami.

Zobacz także: Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem. Wśród nich m.in. 'wioska duchów' i była 'Copacabana Morza Śródziemnego'>>

Ile kosztuje komunikacja miejska na świecie?

Więcej o:
Komentarze (13)
Mało znane włoskie miejscowości. Wśród nich miasto wykute w skale i 'wioska Smerfów'
Zaloguj się
  • tow.anton.maciorow

    Oceniono 7 razy 7

    No i po co jeździć do Zakopanego i nabijać kabzę pazerom z goralenfolks, skoro świat jest taki piękny a nie tak podły.

  • kozieradka2012

    Oceniono 6 razy 6

    Jeśli Pitigliano jest "małą Jerozolimą", to tym bardziej Matera, która zresztą już w paru filmach starożytną Jerozolimę udawała (m.in. u Passoliniego i Gibsona). Trudno jednak powiedzieć, że jest "nieodkryta" przez turystów, bo to dość popularna miejscowość i w tym roku Europejska Stolica Kultury. O wiele mniej znane, a jeszcze bardziej malownicze jest Craco, opuszczona wioska w górach, około 1h drogi od Matery. Na tle ruin Craco Gibson sfilował scenę samobójstwa Judasza. Natomiast Alberobello to w 100% turystyczny skansen, gdzie spotkasza albo turystów, albo ludi żyjących z turystyki. Trudno znaleźć inny sklep niż z pamiątkami. Ale, nie powiem, ładne, jak całe Włochy ;)

  • pct3

    Oceniono 9 razy 5

    większość tych miast jest szeroko znana, a Alberobello i Materze tłumy no może nie weneckie, ale znaczne. We Włoszech naprawdę malownicze miasteczka większe niż 4 domy razem są tak zeksplorowane, że w dobie internetu jakąś samotność w nich można znaleźć najwyżej w listopadową środę. Tak udało mi się w Toskanii w zeszłym roku, ale tylko jeden dzień nie padało, w miasteczku w lewo od bocznej drogi od bocznej drogi od lokalnej drogi wtedy i tak nie byłem jedynym turystą (!), ale na 3 ulice miasteczka było nas 4 osoby zwiedzające....
    Całe Włochy to poezja, ale - poza porami typu 05:30 - samotności i spokoju trudno tam szukać, także w wyżej wzmiankowanych miejscach.

  • fontanka

    Oceniono 1 raz 1

    Dodałabym jeszcze Rossano

  • niebozaoknem

    Oceniono 1 raz 1

    Ale w jakim sensie mało znane? To jedne z najsłynniejszych miejsc nie tylko we Włoszech, ale i w Europie. No, droga redakcjo.

  • n29a

    0

    Pamiętam zaskoczenie podczas jazdy na odcinku między Saluzzo (+/- wylot dol. Varaita) i szeroko rozumianym otoczeniem Mediolanu, po drodze do jez. Iseo. Było pusto, miasteczka wyglądały na opuszczone.

  • paseo

    Oceniono 14 razy -2

    Bardzo ladny,bardzo porządny tekst ,jednak nie radze osobiście samotnie zwiedzac Matery ,bo moze sie to zle skonczyc.Generalnie cale południe,zaczynajac już od Vieste poprzez Bari wymaga rozwagi,pilnowania dobytku,nie noszenia niczego luzem czy na rzemyku i nie wałęsania się pojedynczo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX