Wszyscy już wiedzą, jak zachować się, gdy spotkamy pytona tygrysiego. A co z wilkiem, dzikiem, niedźwiedziem czy żubrem?

Od 7 lipca w okolicach Warszawy trwają poszukiwania ogromnego pytona tygrysiego. Informacje o tym, jak się zachować, gdy go spotkamy, szybko się rozprzestrzeniły. Ale czy na pewno wiemy, jak reagować w przypadku innych dzikich zwierząt?
1 Pyton tygrysi Pyton tygrysi Mariluna/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0

Pyton tygrysi grasuje w okolicach Warszawy. Co robić, gdy go spotkamy?

Choć pytony tygrysie naturalnie w naszym kraju nie występują, prawdopodobnie już wszyscy wiedzą, jak należy się zachować, gdy tak ogromny wąż pojawi się na naszej drodze. Wszystko za sprawą gada, który 7 lipca wydostał się na wolność w okolicach Warszawy i od tamtej pory pozostaje nieuchwytny.

Sprawa szybko rozeszła się w mediach, a w sieci pojawiło się mnóstwo artykułów, które wyjaśniają, co robić w przypadku spotkania pytona. Przypomnijmy więc.

Dawid Fabijański ze Służby Ochrony i Ratownictwa Zwierząt Animal Rescue Polska w rozmowie z Metrem Warszawa radzi, aby przede wszystkim zachować spokój i powoli się oddalić. Zwierzę może zaatakować każdego, ponieważ jest drapieżnikiem, ale dorosłą osobę może ewentualnie ugryźć. W węża pod żadnym pozorem nie można niczym rzucać, nie wolno próbować go spłoszyć lub wystraszyć. Jeśli spotkamy go, gdy akurat będziemy z dzieckiem, natychmiast powinniśmy odejść.

Lekarz weterynarii, Gabor Kamiński, z którym również rozmawiało Metro Warszawa, dodał, że jeśli zwierzę nie zostanie sprowokowane, nie powinno zaatakować. Pyton tygrysi raczej unika kontaktu z ludźmi.

2

O pytonie już wiemy. A co z niedźwiedziem, wilkiem, dzikiem czy żmiją?

Co zrobić, jeśli spotkasz wilka, dzika lub niedźwiedzia?

Pyton tygrysi jest jednak zwierzęciem egzotycznym i poza sytuacjami, gdy ucieknie (lub zostanie celowo wypuszczony) z terrarium, w Polsce nie występuje. Ale jest wiele innych, dzikich zwierząt, które często pojawiają się na naszej drodze. Przed wyjazdem na wakacje, na których wolny czas często spędzamy na łonie przyrody, dobrze jest dowiedzieć się, jak prawidłowo reagować.
3 Gdy spotkamy niedźwiedzia, trzeba zachować spokój Gdy spotkamy niedźwiedzia, trzeba zachować spokój Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Niedźwiedź na szlaku. "Trzeba udawać, że strach jest nam obcy"

Spotkania z niedźwiedziem na szlaku turystycznym w górach lub w lesie od czasu do czasu się zdarzają. Lepiej więc wiedzieć, jak zareagować, gdy potężny drapieżnik stanie nam na drodze.

Informowały o tym Lasy Państwowe, gdy w ubiegłe wakacje doszło do dwóch ataków niedźwiedzi na ludzi. A wszystko przez nieodpowiednie zachowanie, ponieważ zaczęli oni uciekać. Zwierzęta potraktowały ich więc jak potencjalną zdobycz.

- Unikajmy panicznych zachowań typu ucieczka, trzeba wręcz udawać, że strach jest nam zupełnie obcy. Takie moje zachowania sprawiały, że to niedźwiedzie odchodziły w mrok puszczy, a ja spokojnie mogłem się zajmować swoją codzienną pracą. Tylko spokój! - mówił wówczas Kazimierz Nóżka, leśnik z Nadleśnictwa Baligród. 

Z rozmowie z nami Kazimierz Nóżka dodaje, że lepiej nie iść w zupełnej ciszy. - Wszystko jedno, czy idziemy sami, czy w grupie. Zaskoczone zwierzę może różnie zareagować. Oczywiście nie chodzi też o to, aby zachowywać się bardzo głośno, bo to może płoszyć inne zwierzęta - wyjaśnia. 

Gdy pierwsi zauważymy niedźwiedzia, powinniśmy się zatrzymać. Nie wolno do niego podchodzić, robić mu zdjęć. - Najspokojniej, jak możemy, wycofajmy się lub zmieńmy kierunek - radzi leśnik. 

W sytuacji, kiedy niedźwiedź wykazuje nami zainteresowanie, przygląda się nam i przybiera pozycję na dwóch łapach, możemy podnieść do góry ręce, unieść nad głowę torbę lub plecak, aby pokazać zwierzęciu, że jesteśmy więksi, niż może mu się wydawać i nie boimy się.

To też może cię zainteresować: Lasy Państwowe radzą, co robić, kiedy zgubisz się w lesie. Zamiast na mech, patrz na słupki

4 Żmija, jeśli nie zostanie sprowokowana, nie powinna zaatakować Żmija, jeśli nie zostanie sprowokowana, nie powinna zaatakować Benny Trapp/Wikimedia Commons/CC BY 3.0

Żmija pojawia się na drodze. "Zachować dystans co najmniej metra"

Na oficjalnej stronie Lasów Państwowych czytamy, że zwykle żmija, zaniepokojona ludzkimi krokami, szybko schroni się w swojej kryjówce. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy próbuje odstraszyć potencjalnego napastnika. Wówczas się zwija, podnosi głowę i zaczyna syczeć.

Jeśli akurat wam się to przytrafi, pamiętajcie, żeby zachować odległość co najmniej jednego metra. Zaprzestańcie gwałtownych ruchów, nie drażnijcie jej. Lasy Państwowe zapewniają, że wtedy gad nas nie zaatakuje, a my będziemy mogli się bezpiecznie wycofać. Żmija, która nie została sprowokowana, nie zaatakuje. Ich ewentualna agresja może być spowodowana strachem lub zaskoczeniem niespodziewaną sytuacją.

Może się jednak zdarzyć, że nie zauważymy żmii i przypadkowo na nią nadepniemy. Gdy zwierzę nas ukąsi (można się przed tym zabezpieczyć, zakładając solidne buty z wysokimi cholewami, bo żmije zwykle atakują tylko do wysokości kostki), nie wolno panikować, bo wówczas jad szybciej się rozprzestrzenia z powodu przyspieszonego tętna.

Lasy Państwowe radzą, aby unieruchomić ugryzioną kończynę i w ten sposób zatrzymać rozchodzenie się jadu. Niektórzy doradzają również użycie opaski uciskowej nad miejscem ukąszenia, ale ta i tak nie może całkowicie tamować przepływu krwi, więc nie jest to konieczność. Ważne! Jadu pod żadnym pozorem nie można wysysać, nie wolno też nacinać miejsca ugryzienia. Należy szybko zgłosić się do lekarza, który poda surowicę.

To też może cię zainteresować: Na widok węża dębiejesz? Lasy Państwowe tłumaczą jak rozpoznać niegroźny gatunek

5 Dziki coraz częściej pojawiają się w miastach Dziki coraz częściej pojawiają się w miastach Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Oko w oko z dzikiem. "Zaatakować może nie tylko locha"

To, jak zachować się w przypadku spotkania z dzikami, warto wiedzieć również, kiedy mieszka się w mieście. Dzików jest w Polsce coraz więcej i coraz częściej podchodzą do bloków mieszkalnych, pojawiają się w parkach miejskich.

- Dziki są bardzo niebezpieczne. Zaatakować może nie tylko locha z warchlakami, ale też odyńce. To bardzo odważne zwierzęta. Jeśli spotkamy dzika, wycofajmy się, nie podchodźmy, nie próbujmy go przegonić - tłumaczy Kazimierz Nóżka.

Leśnik dodaje, że szczególną ostrożność trzeba zachować, spacerując z psem. - Psa na spacerach często puszcza się wolno, może więc podbiec do dzika, a gdy ten go zaatakuje, pies zacznie uciekać w kierunku właściciela i sprowadzi na niego niebezpieczeństwo. Dlatego, jeśli wiemy, że w danym miejscu często pojawiają się dziki, uważajmy na psy - przestrzega.

QUIZ: Czy poradzisz sobie sam w lesie? [QUIZ]

6 Spotkanie wilka jest rzadkością Spotkanie wilka jest rzadkością Cloudtail the Snow Leopard/flickr.com/CC BY-NC-ND 2.0

Spotykamy wilka i co dalej? "Zniknie szybciej, niż sobie wyobrażamy"

Kazimierz Nóżka zaznacza, że spotkania z wilkami zdarzają się bardzo rzadko. - To jedne z najdzikszych zwierząt. Jeśli są zdrowe, nie są żadnymi mieszańcami, jest bardzo niewielkie ryzyko ich zobaczenia. Gdy wyczują człowieka, znikną jeszcze zanim go zobaczą. Szybciej, niż sobie wyobrażamy - przekonuje.

W przypadku spotkania wilczycy z młodymi, należy oczywiście zachować spokój i się wycofać. Nie wolno podchodzić i dotykać małych szczeniąt, nawet jeśli są same, bo wilczyca na pewno jest w pobliżu i czuwa. 

Gdy pod koniec czerwca tego roku doszło do ataku wilka na dzieci w Bieszczadach, pojawiały się pogłoski, że mógł to być nie wilk, a zdziczały pies. W takiej sytuacji też należy zachować ostrożność i nie panikować.

Więcej o reagowaniu na wilki przeczytasz tutaj: Wilk w Bieszczadach zaatakował dzieci. Co zrobić, jeśli spotkamy wilka?

7 Samotne, stare samce żubrów raczej nie boją się ludzi Samotne, stare samce żubrów raczej nie boją się ludzi Michael Gäbler/Wikimedia Commons/CC BY 3.0

Potężny żubr pojawia się przed nami. "Ludzi raczej się nie boją"

- Żubr to król bieszczadzkich lasów. Naprawdę potężne zwierzę, waży kilkaset kilogramów. Potrafi być niebezpieczny. Szczególnie stare, samotne byki raczej nie boją się ludzi - przestrzega leśnik Nadleśnictwa Baligród i dodaje, że takie zwierzę może naprawdę mocno poturbować.

Nóżka mówi, że można je obserwować i fotografować z daleka, na polanach, ale nie wolno się do nich zbliżać.

QUIZ: Te zwierzęta żyją w lasach, rozpoznasz je bez problemu?

8 Przy natknięciu się na owady, które żądlą, należy pamiętać o okryciu ciała Przy natknięciu się na owady, które żądlą, należy pamiętać o okryciu ciała Fot. Kornelia Głowacka-Wolf / Agencja Gazeta

Natknęliśmy się na pszczoły, osy i szerszenie. Co wtedy? "Alergicy powinni szczególnie uważać"

Zagrożeniem w lasach są jednak nie tylko drapieżniki czy inne duże zwierzęta, lecz także owady. Między innymi pszczoły, osy czy szerszenie. 

Leśnik przypomina, że szczególną ostrożność powinny zachować osoby, które są uczulone na jad. Muszą więc pamiętać o profilaktyce i wcześniejszym zabezpieczeniu się. - Gdy natrafimy na tego typu żądlące owady, powinniśmy zasłonić ciało i głowę, okryć się czymś, może to być ręcznik czy kurtka. Ważne, aby w pierwszej kolejności ochronić dziecko - przypomina Kazimierz Nóżka.

Może zainteresuje cię też: Marzą ci się wakacje blisko natury? Oto 8 porad, które mogą uprzyjemnić ci wyjazd, a nawet... uratować życie

Komentarze (61)
Wszyscy już wiedzą, jak zachować się, gdy spotkamy pytona tygrysiego. A co z wilkiem, dzikiem, niedźwiedziem czy żubrem?
Zaloguj się
  • tomasz.rze

    Oceniono 43 razy 29

    Dzik, wilk, dziki żubr czy miś Jogi z Bieszczadów - da się przeżyć.
    Ale atakujący zajadle, śliniący się z prawicowej zajadłości pisior - natychmiast uciekać!
    Zarazi socjalozą i pięćsetplusella przy urnie nie do wyleczenia.

  • junk92508

    Oceniono 39 razy 25

    Wydaje mi się żę w ostatnim roku najwięcej był ofiar myśliwych.

  • ksks3

    Oceniono 31 razy 21

    Dzik, niedźwiedź, żubr, To wszystko pikuś. Naprawdę groźny jest nachlany myśliwy akurat polujący w okolicy !

  • zwolay

    Oceniono 35 razy 19

    A co z turystami którzy w ub roku wchodzili na Koziarz i spotkali Kaczyńskiego z Brudzińskim?Chyba było jakieś starcie bo od tego czasu kolano szwankuje...

  • ochujek

    Oceniono 16 razy 12

    Postępować jak Szyszko. On wie jak tępić dzikie zwierzęta i ich puszczę. Nawet do hodowanych bażantów strzela.

  • ochujek

    Oceniono 14 razy 10

    W Polsce straszy krótki beztrybowiec i parę zer na sznureczkach, zwanych marionetkami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX