Fotograf National Geographic: Polska to kraj pełen prawdziwych perełek i miejsc do odkrycia. Chciałbym zobaczyć więcej!

Na wyprawach cierpiał na malarię mózgową i tyfus, zdarzało mu się spać w temperaturze -40 stopni Celsjusza, a żeby dostać się do klasztoru, musiał zdobyć błogosławieństwo od Dalajlamy. O Polsce mówi, że jest pełna pięknych miejsc.
1

Aleksandra Podgórska, Podróże Gazeta.pl: Ludziom może się wydawać, że praca fotografa podróżniczego jest łatwa i przyjemna. Ale pewnie wiąże się z nią wiele wyrzeczeń?

Mattias Klum: W pewnym sensie, zależnie od nastawienia może być zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Dla mnie to przede wszystkim ogromny przywilej. Razem z Iris, moją żoną i partnerką artystyczną, spełniamy swoje marzenia. Jednak obok największych cudów życia widzimy również drugą stronę medalu. Obserwujemy wszystkie konsekwencje zaniedbań ze strony ludzkości.

Jak dużo czasu spędzasz w podróży? Pamiętasz, ile najdłużej nie było cię w domu?

- W latach 1995-96 spędziłem 14 miesięcy w lasach deszczowych Borneo podczas zlecenia dla National Geographic. Pracowaliśmy jednocześnie nad historią na okładkę, filmem i książką. To była naprawdę nadzwyczajna wyprawa.

W twojej pracy raczej nie chodzi tylko o to, żeby przywieźć po prostu ładne obrazki. Co starasz się osiągnąć?

- Jako ludzie wywieramy ogromną presję na Matkę Ziemię. W mojej pracy, poprzez sztukę i historie, które opowiadam, pragnę zainspirować innych, być dla nich impulsem do zmiany.

Zdjęcie wykonane w Afryce przez Mattiasa Kluma na potrzeby kampanii KAYAK
Mattias Klum

2

Fotografujesz przede wszystkim przyrodę i zwierzęta. Kiedyś spotkałeś się twarzą w twarz z lwem i udało ci się zrobić doskonałe zdjęcie. Jak w ogóle zachować się w takiej sytuacji? Modlić się, uciekać, pozostać spokojnym?

- Och, takich spotkań w mojej pracy jest naprawdę wiele i za każdym razem pojawia się podobna adrenalina. Muszę wtedy znaleźć w sobie pewność siebie lub odczytać sytuację najlepiej jak potrafię. Wtedy - tylko jeśli mi się to uda - mogę liczyć na bardziej autentyczne, szczere ujęcie, a jednocześnie na zachowanie życia.

Ale w pracy z dużymi drapieżnikami ucieczka nigdy nie jest najlepszą reakcją. Dzikie zwierzęta bardzo szybko przechodzą wtedy w tryb łowcy, a my naprawdę łatwo możemy zmienić się z neutralnego obserwatora w zdobycz.

Czy to była najniebezpieczniejsza sytuacja w twojej karierze?

- Nie do końca. Myślę, że były to raczej malaria mózgowa w Nigerii i tyfus plamisty w Indiach.

Malaria mózgowa? Brzmi przerażająco...

- To wydarzyło się bardzo dawno temu. Musiałem się zmierzyć z tą chorobą podczas realizacji jednego ze zleceń. Niestety, malaria zdarza się dość często w przypadku kontaktu z komarami w takich miejscach. Ciężko chorowałem przez prawie pół roku, ale pokonałem chorobę. W tym samym czasie w Nigerii był również zamach stanu, więc naprawdę miałem szczęście, że przeżyłem.

3 Czekanie wspólnie z Mattiasem Klumem na pojawienie się orangutanów Czekanie wspólnie z Mattiasem Klumem na pojawienie się orangutanów Lars-Goran Hedstrom/flickr.com/CC BY-NC 2.0

Rozmawiałam kiedyś z polskim fotografem górskim. Powiedział, że czekał ponad 20 godzin na to, aby zrobić zimą zdjęcie wschodu słońca na szczycie góry. Na wietrze, w mrozie, przy -25 stopniach Celsjusza. Ty też musiałeś kiedykolwiek czekać tak długo na idealny kadr?

- W pełni zgadzam się z moim polskim kolegą. Czasem na właściwe ujęcie trzeba czekać wiele godzin, dni lub nawet tygodni. To jedno, które odda sprawiedliwość miejscu, uzasadni twoją obecność. Ale w niektórych przypadkach dzieje się to niemal natychmiast i od razu możesz wracać do domu.

Zdarzało się, że pojechałeś na wyprawę i wróciłeś bez materiału, który zamierzałeś zrobić?

- Oczywiście, zdarzały się takie sytuacje i czułem się z tym fatalnie. Jednak nie wyobrażam sobie po prostu się poddać.

Dokąd było ci się najtrudniej dostać, żeby zrobić zdjęcia?

- Trudno powiedzieć. Może było to podczas pracy nad historią o odległym klasztorze w Ladakh (kraina politycznie należąca do Indii - przyp. red.). Uzyskanie samej zgody zajęło nam ponad rok. Ale jest wiele trudnych miejsc. Trzeba zmierzyć się z ogromną ilością biurokracji. Ale na szczęście po uporaniu się z tym można rozpocząć fazę twórczą.

Zobacz też: Przerabiają busa na dom na kółkach i jeżdżą po świecie z 8 dolarami na dzień. Teraz przez trzy Ameryki. 'Natura pokazała nam środkowy palec'

4

I co zrobiliście, aby uzyskać dostęp do klasztoru?

- Otrzymaliśmy list z błogosławieństwem (ang. blessing letter) od Jego Świątobliwości Dalajlamy oraz wyjątkową zgodę od prezydenta Indii. Nie było łatwo.

Czy jest miejsce na świecie, w którym się zakochałeś? Co cię w nim urzekło?

- Dolina Danum na Borneo ma niepowtarzalny klimat, który uwielbiam. Ale na świecie jest wiele niesamowitych miejsc. Tak naprawdę większość z nich ma w sobie to coś, swój wyjątkowy urok. Każde może okazać się jedyne w swoim rodzaju.

To teraz z drugiej strony. Jest jakieś miejsce, do którego na pewno nigdy byś nie wrócił?

- Calabar w Nigerii, gdzie zachorowałem na wspomnianą wcześniej malarię mózgową. Przyznam, że nie tęsknię za powrotem w to miejsce!

Zdjęcie wykonane w Afryce przez Mattiasa Kluma na potrzeby kampanii KAYAK
Mattias Klum

5

Zastanawiam się, jak wygląda organizacja twoich wypraw. Zdarzyło ci się spać w jakichś dziwnych miejscach?

- Zdarza się, że czas realizacji materiału jest krótki, więc planuję szybko i po prostu ruszam w drogę. Czasem wiem o wyprawie z dużym wyprzedzeniem, nawet rok lub więcej. W obu przypadkach rzetelny research na temat danego miejsca jest podstawą!

A jeśli chodzi o noclegi, to spałem w całej masie zwariowanych miejsc! W jaskiniach, na gałęziach drzew 60 metrów nad ziemią, w kanadyjce, na ziemi w lesie tropikalnym czy w śnieżnych biwakach przy minus 40 stopniach Celsjusza.

Jakie miejsca do fotografowania możesz polecić osobom, które nie zajmują się tym zawodowo, a robią to jedynie dla własnej przyjemności?

- Trudno generalizować. Wszystko zależy od indywidualnych zainteresowań. Jednak niektóre miejsca, jak Vamizi w Mozambiku, Mombo Camp w Botswanie, Wyspy Galapagos czy Torres del Paine w Patagonii są zachwycające na wiele różnych sposobów. Tak naprawdę nawet wyjazd do Uppsali czy Londynu może być równie wspaniały, jeśli akurat to jest to, co lubisz najbardziej.

Czyli to prawda, że wcale nie musimy jechać daleko, żeby zrobić piękne i dobre zdjęcie. Wyjście z domu wystarczy?

- Tak sądzę. Tworzenie sztuki, obrazów i zdjęć to tak naprawdę umiejętność dostrzegania detali, tego "czegoś", co przedstawia prawdę o danym miejscu lub sytuacji, a także jednoczesnego odzwierciedlenia w tym cząstki własnej duszy.

Zdjęcie wykonane w Afryce przez Mattiasa Kluma na potrzeby kampanii KAYAK
Mattias Klum

Może to też cię zainteresuje: Waligóra: Czasem na wyprawie mam ludzi, którzy nie wiedzą, po co przyjechali. Inni już byli, to oni też są

6 Mattias Klum podczas przygotowywania materiału o Słowińskim Parku Narodowym Mattias Klum podczas przygotowywania materiału o Słowińskim Parku Narodowym Iris Alexandrov Klum

Nie mogę nie zapytać o nasz kraj. Byłeś kiedyś w Polsce?

- Tak! Kilka razy. Nagrywaliśmy i fotografowaliśmy między innymi Słowiński Park Narodowy. Piękne lasy, ruchome wydmy i widoki na Bałtyk.

I co sądzisz o naszym kraju? Jest dobrym miejscem do obserwowania przyrody?

- Zdecydowanie. Z całym mnóstwem prawdziwych perełek i miejsc do odkrycia!

A co w Polsce zrobiło na Tobie największe wrażenie? Zwierzęta, miejsca, widoki? A może ludzie?

- Myślę, że Słowiński Park Narodowy. Ale zdecydowanie nie widziałem wystarczająco dużo Polski. Chciałbym zobaczyć więcej!

Może cię zainteresować: Pamiętacie zdjęcia skutej lodem Niagary? U nas też są takie widoki. Wystarczy pojechać nad Bałtyk

7

Mam nadzieję, że będziesz miał jeszcze wiele okazji. Wracając, słyniesz nie tylko ze swoich zdjęć, ale też z walki o środowisko. Jaki twoim zdaniem masowa turystyka ma na nie wpływ? Bo to jednak znak naszych czasów.

- Niezwykle ważne jest dojście do zrównoważonej turystyki. Takiej, która może ocalić gatunki, pozwala chronić kulturę i całe ekosystemy. To właśnie one cierpią najbardziej przez konwencjonalną turystykę mas. Wiele razy zdarzało mi się pojechać we wspaniałe miejsce, a po latach wrócić tam i zastać je zupełnie zdewastowanym przez człowieka. Całe rafy koralowe, lasy deszcze - całkowicie wyniszczone...

Jak z tym walczysz? Co my możemy zrobić, aby zadbać o otaczający nas świat?

- Wierzę, że dzięki naszym codziennym wyborom możemy dokonać naprawdę wielkich zmian. Każdy z nas, niezależnie od obszaru, który wybierze, może podejmować lepsze decyzje, bezpośrednio wpływające na dobro otaczającego nas świata. Gospodarka cyrkulacyjna, która bierze pod uwagę środowisko oraz nowy sposób myślenia wśród polityków, przedsiębiorców i ludzi w ogóle mogą dokonać niesamowitej, pozytywnej zmiany. Jako fotografowie, którzy opowiadają o otaczającym nas świecie, pragniemy być impulsem do tej zmiany!

Zdjęcie wykonane w Afryce przez Mattiasa Kluma na potrzeby kampanii KAYAK
Mattias Klum

To też może cię zainteresować: Zanurkował w bajecznych wodach koło Bali, a tam... wysypisko śmieci. "Torby, kubki, butelki"

Mattias Klum - szwedzki fotograf podróżniczy i producent filmowy, wielokrotnie nagradzany. Współpracował między innymi z National Geographic, New York Times i Der Spiegel. Poza fotografowaniem przyrody i kultur innych krajów, Mattias Klum angażuje się także w walkę o ochronę środowiska i w 2013 roku został mianowany ambasadorem organizacji WWF. Obecnie Mattias Klum jest twarzą kampanii KAYAK Travel Pro

Komentarze (16)
Fotograf National Geographic: Polska to kraj pełen prawdziwych perełek i miejsc do odkrycia. Chciałbym zobaczyć więcej!
Zaloguj się
  • frogman

    Oceniono 26 razy 22

    nie piszcie o parkach narodowych bo go pis-dzielince zaraz wytną

  • psi_zgryz

    Oceniono 6 razy 6

    Ale nie chce przez to Powiedziec, ze Polska to nie piękny kraj. To bardzo piękny kraj. Byłem już w różnych i wniosek jest taki, że zdecydowanie nie doceniamy piękna Polski.

  • Mirosław Jankowski

    Oceniono 11 razy 5

    Do nas chopie przyjeżdżaj toć ty nie był w Wąchocku??Toć ty świata nie widzioł

  • psi_zgryz

    Oceniono 4 razy 4

    Ten artykuł nie uwzględnia jednej rzeczy. Roznicy mentalnosci pomiedzy Polakami, a reszta swiata. Gdy zapytasz obcokrajowca co sadzi o Polsce zawsze znajdzie on cos dobrego do powiedzenia. po prostu tak sa nauczeni, taka jest ich mentalnosc. To co mysla naprawde to juz zupelnie inna sprawa, i czest wychodzi to po kilku piwach. Mnie osobiscie irytuja pytania zadawane przez dziennikarzy typu: A co sadzisz o Polsce?

  • waqq

    Oceniono 13 razy 1

    Czekał 20 godzin na wschód Słońca. Nie wiedział, o której to będzie? No dobra, musiał wejść za dnia. Mimo wszystko nie jest to 20 godzin czekania.

  • calber

    0

    ciekaw jestem, jak te "perełki" brzmiały w oryginale.

  • farsizm

    Oceniono 4 razy 0

    Też specjalista. Pewnie nie słyszał nawet co to kornik drukarz... A u nas, jak się wyjrzy za okno, to ciągle jeszcze jakieś drzewo stoi i kusi kornika.

  • jottsp

    Oceniono 2 razy 0

    dosc dziwne - National Geographic wspolpracuje z Lasami Panstwowymi - tymi od wycinki Puszczy - vide ostatni i poprzedni konkurs fotograficzny - a chce byc uwazany za obronce przyrody.

  • wadim.murski

    Oceniono 7 razy -3

    jak każdy kraj... nie przesadzajmy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX