Polacy mają swój Rzym, Carcassonne, a nawet stolicę wina. Oto 10 nieoczywistych pomysłów na weekend

17.10.2017 15:18
Nieoczywiste, czasem zaskakujące, na uboczu i rzadziej odwiedzane. Wszystkie te miejsca w Polsce mają jedną wspólną cechę - są idealne na krótki, kilkudniowy wyjazd jesienią.
1 Opactwo Cystersów w Lubiążu Opactwo Cystersów w Lubiążu Chris/flickr.com/CC BY-NC-ND 2.0

Polacy mają swój Rzym, Carcassonne, a nawet stolicę wina. Oto 10 nieoczywistych pomysłów na weekend

Nieoczywiste, czasem zaskakujące, na uboczu i rzadziej odwiedzane. Wszystkie te miejsca w Polsce mają jedną wspólną cechę - są idealne na krótki, kilkudniowy wyjazd jesienią.

Największe na świecie, czyli Lubiąż i cystersi

Miasto leżące na Dolnym Śląsku, w odległości około 54 km od Wrocławia. Bez dwóch zdań można je uznać za jedno z bardziej zadziwiających miejsc w Polsce, a żeby dokładnie zwiedzić wszystkie jego atrakcje, trzeba spędzić tam przynajmniej kilka dni.

Lubiąż słynie przede wszystkim z największego na świecie (!) opactwa cystersów. To również drugi co do wielkości zabytek sakralny całego globu - wyprzedza go tylko kompleks Eskurial w Hiszpanii. O wyjątkowości polskiego zespołu klasztornego świadczy chociażby fakt, że odwiedzają go nawet zagraniczne gwiazdy - w 1997 roku przyjechał tam Michael Jackson.

Refektarz klasztorny
P.R. Schreyner/wikimedia commons/CC BY-SA 3.0 PL

U cystersów na pewno trzeba zobaczyć imponującą Salę Książęcą, dawny browar i piekarnię, które swego czasu prowadzili zakonnicy, a także szpital klasztorny.

Planując wycieczkę do Lubiąża, weźcie pod uwagę również zespół szpitala dla osób nerwowo i psychicznie chorych, który działał tam na początku XX wieku, oraz paltrak, czyli zabytkowy wiatrak z XVIII wieku. Jest ostatnią budowlą przypominającą o tym, że wokół opactwa cysterskiego kiedyś znajdował się szereg młyńskich zabudowań.

Zobacz też: Przed 1992 r. to miasteczko na Dolnym Śląsku tętniło życiem. Dziś jest kompletnie wymarłe. Co tu się stało?

2 Rezerwat 'Stawy Milickie' z lotu ptaka Rezerwat 'Stawy Milickie' z lotu ptaka Flyrecord/wikimedia commons/CC BY-SA 4.0

Milicz i "Stawy Milickie"

Dolny Śląsk to również Milicz i leżący nieopodal rezerwat Stawy Milickie. Miasto powstało w XI wieku, a jego głównym zadaniem była ochrona przeprawy przez rzekę Barycz. W XIV wieku wybudowano tam gotycki zamek, którego ruiny są teraz atrakcją turystyczną. 

Kilkaset lat później w Miliczu wyrósł imponujących rozmiarów klasycystyczny pałac inspirowany rezydencjami cesarskimi Sanosucci i Neues Palais w Poczdamie. Pałac otoczony jest prawie 50-hektarowym parkiem w stylu angielskim położonym nad sztucznym kanałem na skraju miasta. Obecnie rezydencja jest siedzibą Technikum Leśnego.

Pałac w Miliczu
Bogomilicz/wikimedia commons/CC BY-SA 3.0

Milicz jest miejscem, w którym wciąż stoi jeden z sześciu kościołów łaski na Śląsku - kościół św. Andrzeja Boboli. Czym była taka świątynia? To pozostałość po czasach wojny trzydziestoletniej, kiedy cesarz katolicki musiał wyrazić zgodę (czyli właśnie łaskę) na budowę ewangelickiego kościoła. Budynek pochodzi z początków XVIII wieku. 

Z kolei do rezerwatu Stawy Milickie samochodem można dotrzeć w około 15 minut. Leżące w dolinie Baryczy akweny stworzyli cystersi jeszcze w XIII wieku. Rezerwat jest miejscem ochrony rzadkich gatunków ptaków. Organizacja Narodów Zjednoczonych zaliczyła stawy do grona tzw. Living Lakes, czyli obszarów wodnych o szczególnych walorach. Na liście znajdują się m.in. Jezioro Wiktorii, Morze Martwe, Bajkał, Balaton czy Titicaca.

Stawy Milickie o wschodzie słońca
Janusz Krzeszowski/wikimedia commons/CC BY 3.0

Może zainteresuje cię też: Jesienią w Polsce jest brzydko i ponuro? Nie! Te miejsca trzeba odwiedzić o tej porze roku [WASZE TYPY]

3 Palmiarnia w Zielonej Górze Palmiarnia w Zielonej Górze Tb808/wikimedia commons/CC BY-SA 3.0

Polska stolica wina, czyli Zielona Góra i okolice

Weekend nietuzinkowo można spędzić też w lubuskim. Myślicie, że aby wybrać się w odwiedziny do winnicy, trzeba pojechać do Włoch lub Hiszpanii? Nic z tych rzeczy. Możecie zostać w Polsce i pojechać do Zielonej Góry i okolicznych miejscowości - region ten nazywany jest bowiem polską stolicą wina i może pochwalić się bogatymi tradycjami winiarskimi (m.in. co roku we wrześniu w Zielonej Górze odbywa się impreza kulturalna Winobranie).

Ratusz w Zielonej Górze
TB808/wikimedia commons/CC BY-SA 3.0

W stolicy województwa przespacerujcie się po rynku, zobaczcie ratusz, zajrzyjcie do Parku Winnego i Palmiarni. Nie pomińcie pomnika Bachusa (boga wina i płodności) i niech nie zdziwi was widok małych figurek rozsianych po całym mieście - to tzw. bachusiki, czyli dzieci Bachusa. 

Warto zajechać też do Starej Wsi i tamtejszej Winnicy Kingi - to zaledwie pół godziny jazdy samochodem z Zielonej Góry. Właściciele proponują szereg atrakcji dla osób zainteresowanych enoturystyką, czyli turystyką związaną z winem i winobraniem. Degustowanie wina i serów, zwiedzanie winnicy, a nawet kursy sommelierskie i winogrodnicze - to wszystko czeka na was na miejscu. Specjalnie dla osób lubiących aktywny wypoczynek przygotowany został program "Nadodrzańska przygoda" ze zwiedzaniem rezerwatu bociana czarnego konno lub bryczką, z rejsem po Odrze i z degustacją w winnicy.

4 Jezioro Ostrowieckie w Drawieńskim Parku Narodowym Jezioro Ostrowieckie w Drawieńskim Parku Narodowym NH2501/wikimedia commons/CC BY 2.5

Lubuski Szlak Wina i Miodu

W winiarskim klimacie można odbyć także wycieczkę Lubuskim Szlakiem Wina i Miodu. To jedna z największych atrakcji tego regionu, a cała trasa liczy ponad 300 kilometrów. Po jej przemierzeniu już nigdy nie zdziwicie się, gdy ktoś powie, że w Polsce produkuje się wino.

Na szlaku skosztujecie winnych przysmaków wytwarzanych przez lokalnych producentów, miodów i innych tego typu wyrobów. Po drodze zwiedźcie też w Muzeum Wina w Zielonej Górze, a jeśli szukacie noclegu tematycznie związanego z waszą podróżą, zatrzymajcie się w XIX-wiecznym Pałacu Mierzęcin. W ofercie znajdziecie liczne zabiegi spa, w których wykorzystywane są winogrona, czyli tzw. winoterapię. Jesienią organizowane jest także winobranie.

Pałac w Mierzęcinie
Jak1583/wikimedia commons/CC BY-SA 4.0

W bliskim sąsiedztwie Mierzęcina leży Drawieński Park Narodowy z Jeziorem Czarnym i Puszczą Drawską, przez którą przepływają rzeki popularne wśród kajakarzy.

Jezioro Czarne w Drawieńskim Parku Narodowym
Piotr Matyga/wikimedia commons/CC BY 3.0

Zobacz też: Tam turyści docierają rzadko. Oto mniej znane europejskie wyspy, które najlepiej odwiedzić jesienią

5 Gorce Gorce Maciej Kraus/flickr.com/CC BY 2.0

Z dala od Tatr, czyli odwiedziny w Gorcach

Tatry są piękne, nie da się zaprzeczyć. Ale to niejedyne polskie góry, którym warto poświęcić odrobinę czasu i uwagi. Albo więcej niż odrobinę. W Beskidzie Zachodnim leży nieco zapomniane przez turystów pasmo górskie zwane Gorcami. Nie dość, że urodą wcale nie odbiega do Tatr, to jeszcze wciąż panuje tam cisza i spokój, których próżno szukać na tatrzańskich szlakach. 

Niektórzy być może zastanawiają się, gdzie dokładnie Gorce się znajdują. Na pewno słyszeliście takie nazwy jak Limanowa, Rabka-Zdrój, Mszana Dolna czy Nowy Targ. To właśnie największe miejscowości tego regionu. 

Najwyższym szczytem do zdobycia w Gorcach jest Turbacz (1310 m n.p.m.), ale niewiele niższą są Jaworzyna Kamienicka (1288), Kiczora (1282), Kudłoń (1276) czy Czoło Turbacza (1259). Wszystkie te góry, poza Turbaczem, leżą na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego, który jest największym skupiskiem salamandry plamistej - zwierzę zostało nawet oficjalnym symbolem parku. 

Turbacz w Gorcach
Derbeth/flickr.com/CC BY 2.0

Na terenie Gorców świetnie rozwinięta jest nie tylko turystyka górska, lecz także rowerowa i konna, istnieje wiele ścieżek spacerowych i edukacyjnych. 

6 Szlak przebiega między innymi przez Beskidy Szlak przebiega między innymi przez Beskidy istock

Z Krakowa do Wiednia, czyli Międzynarodowy Szlak Rowerowy Greenways

Trasa biegnie z Krakowa przez Morawy aż do Wiednia. Jest bardzo dobrze oznakowana, po drodze zobaczycie niezwykłe krajobrazy, spotkacie się oko w oko z dziką przyrodą, a przy okazji zaliczycie również kilka zabytkowych miejsc. Szlak sukcesywnie obsadzany jest drzewami, dzięki czemu wycieczka tymi terenami staje się jeszcze przyjemniejsza.

W Polsce trasa liczy ponad 300 km. Biegnie przez Wyżynę Krakowsko-Częstochowską, Kotlinę Oświęcimską, Pogórze Śląskie i Beskid Śląski. Po drodze możecie wybrać ambitną nitkę górską przebiegającą przez Ustroń, Wisłę, Istebną i Jasnowice, która dobrze nadaje się dla osób lubiących poszaleć na rowerze górskim.

Oznaczenia na szlaku
Hons084/wikimedia commons/CC BY-SA 3.0

Szlak jest bardzo długi, dlatego warto podzielić go na krótsze odcinki i sukcesywnie pokonywać wtedy, kiedy akurat będziecie mieć więcej wolnego czasu.

Przebieg trasy na terenie Polski: Kraków (Wawel) - Kryspinów - Mników - Rudno - Alwernia - Wygiełzów - Dwory - Oświęcim - Harmęże - Wola - Miedźna - Pszczyna - Goczałkowice Zdrój - Zabrzeg - Landek - Mazańcowice - Bielsko Biała - Jaworze - Górki Wielkie - Nierodzim - potem szlak rozdziela się na dwie opcjonalne trasy:

Trasa zielona: Nierodzim - Skoczów - Goleszów - Dzięgielów - Cieszyn (przejście graniczne z Czechami)

Trasa niebieska: Nierodzim - Ustroń - Wisła - Istebna - Łacki - Jasnowice (przejście graniczne z Czechami)

Szlak zaczyna się w Krakowie przy Wawelu

7 Góry Izerskie Góry Izerskie istock

Rowerowa Kraina, czyli przejedź Góry Izerskie na dwóch kółkach

Góry Izerskie śmiało można porównać z rajem. Dla rowerzystów oczywiście. Przez to pasmo górskie przebiega kilkanaście tras rowerowych, a niektóre z nich zimą zmieniają się w szlaki przeznaczone dla narciarzy biegowych. 

Rowerzyści wykorzystują dawne trakty handlowe, ścieżki leśne i asfaltowe drogi do zwózki drewna - gęsta siatka dróg pozwala dotrzeć w niemal każdy zakątek Gór Izerskich i samodzielnie tworzyć własne szlaki. Widoki są niezwykłe, a wśród tras znajdziecie zarówno łagodne, niezmuszające do pokonywania gwałtownych wzniesień i zjazdów, jak i te wymagające więcej wysiłku i umiejętności.

Najbardziej znanymi polskimi miejscowościami leżącymi wokół Gór Izerskich są Jakuszyce, Szklarska Poręba i Świeradów-Zdrój.

Czytaj też: Trasy i ścieżki rowerowe w Polsce: nad morzem i w górach, śladami zabytków i dzikiej przyrody

8

Wizyta w "polskim Carcassonne" i "małym Rzymie", czyli odkryj Świętokrzyskie

Choć świętokrzyskie jest jednym z mniejszych pod względem powierzchni województw, na jego obszarze znajduje się wiele miejsc, które turyści lubiący podróże po Polsce powinni odwiedzić. 

Wizytówką województwa jest Sandomierz. I wcale nie dlatego, że kręcono tam jeden z popularnych seriali. Miasto bywa nazywane "małym Rzymem", choć nie z powodu swojej zabudowy i architektonicznego podobieństwa do stolicy Włoch. Wpływ na taki przydomek miało położenie Sandomierza, który znajduje się na siedmiu wzgórzach.

W tym królewskim mieście na pewno trzeba zobaczyć zamek z XIV wieku, z dziedzińca którego bardzo dobrze widać panoramę Sandomierza i jego okolic. Kolejnym przystankiem powinna być Brama Opatowska, która zachęca do wejścia na sandomierski rynek. Brama jest jedyną pozostałością po murach obronnych. Kiedy już ją przekroczycie i znajdziecie się na rynku, zwróćcie uwagę na jego rozplanowanie - to unikat, ponieważ został tu zachowany oryginalny średniowieczny układ urbanistyczny. Rynek jest zadbany i odnowiony, a turystów na pewno skuszą liczne knajpki, kawiarnie i sklepy z pamiątkami. Tam stoi również słynny ratusz, który często umieszczany jest na pocztówkach.

26.04.2016 Sandomierz . Zamek Sandomierski .
Fot. Pawel Malecki / Agencja Gazeta 
SLOWA KLUCZOWE:
zabytek Architektura
Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

W Sandomierzu znajduje się też Podziemna Trasa Turystyczna, przez miasto przebiegają również liczne szlaki, m.in. cysterski, Architektury Drewnianej czy Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo.

Teraz pora na "polskie Carcassonne". To nic innego, jak Szydłów i jego charakterystyczna architektura, a konkretnie mury obronne. Wybudował je Kazimierz Wielki i choć był okres, kiedy mogły zniknąć na dobre, pozostały i sprawiają, że Szydłów przypomina francuską miejscowość z fortyfikacjami nad rzeką Aude. Ale nie tylko dla murów warto tam przyjechać. Są jeszcze ruiny zamku, odnowiony rynek i zabytkowa synagoga. Miasto słynie też ze śliwek, a właściwie produkowanego z tych owoców alkoholu, czyli śliwowicy.

Mury obronne w Szydłowie
Ministerstwo Spraw Zagranicznych/flickr.com/CC BY-NC 2.0

Z Szydłowa przenosimy się do Ujazdu, gdzie stoi Zamek Krzyżtopór, a właściwie jego bardzo okazałe ruiny. Zamek był spełnieniem marzeń Krzysztofa Ossolińskiego, wojewody sandomierskiego. Twierdza swego czasu była nawet największym w Europie Północnej kompleksem pałacowo-zamkowym. Zmieniło się to, gdy został wybudowany francuski Wersal. Ossoliński szybko zmarł, nie miał nawet szansy pomieszkać w zamku. Podobny los spotkał jego syna, który zginął na wojnie. Historia twierdzy jest bardzo burzliwa. Zamek został m.in. spalony przez Rosjan i przez wiele lat niszczał. Obecnie jest dobrze zabezpieczony przed dalszym popadaniem w ruinę i udostępniony dla zwiedzających. Zapewniamy, że prezentuje się naprawdę fenomenalnie. 

Zamek Krzyżtopór
Borki/flickr.com/CC BY-NC-ND 2.0

Na koniec propozycja dla lubiących aktywny wypoczynek lub po prostu dla tych, którzy chcą odetchnąć po oglądaniu serii zabytków, murów i zamków. Szlaki na Łysicę i Święty Krzyż. Ich ogromną zaletą jest to, że nie są tak bardzo uczęszczane przez turystów jak np. te tatrzańskie, ale raczej nie liczcie na to, że będziecie tam całkiem sami. Po wejściu na szczyty (a w przypadku Świętego Krzyża - na kładkę widokową) czekają na was widoki na charakterystyczne dla Gór Świętokrzyskich gołoborza.

14.07.2005 SWIETY KRZYZ , LYSA GORA DZIS UDOSTEPNIONA ZOSTALA PLATFORMA WIDOKOWA NA ZBOCZU LYSEJ GORY MOZNA DOKLADNIE OBEJRZEC GOLOBORZE A TAKZE ZREKONSTRUOWANY WAL KULTOWY . FOT. JAROSLAW KUBALSKI / AGENCJA GAZETA
Fot. Jarosaw Kubalski / AG

Zobacz też: To łatwe pytania o polskie miejscowości. Na pewno?

9 Jezioro Oleckie Wielkie Jezioro Oleckie Wielkie Robert Young/flickr.com/CC BY-NC 2.0

Mazury Garbate

Kraina geograficzna w zachodniej Suwalszczyźnie uważana za jedną z najpiękniejszych na całym Pojezierzu Mazurskim. Aby łatwiej było wam zlokalizować ten region, podpowiadamy, że najbardziej znanymi miejscowościami na jego obszarze są Ełk i Olecko, które nazywane jest nawet stolicą Mazur Garbatych.

W Ełku można przespacerować się promenadą biegnącą wzdłuż Jeziora Ełckiego, odwiedzić muzeum Ełckiej Kolei Wąskotorowej i zobaczyć ruiny zamku krzyżackiego, nad którego budową czuwał sam Ulrich von Jungingen.

Liczące kilkanaście tysięcy mieszkańców Olecko również położone jest nad jeziorem - Oleckim Wielkim. Jedną z większych atrakcji miasta jest drewniane, zabytkowe molo ze skocznią.

Molo w Olecku
Robert Young/flickr.com/CC BY-NC 2.0

Zajrzyjcie również do Gołdapi - miejscowości uzdrowiskowej z parkiem zdrojowym, pijalnią wód mineralnych i tężniami solankowymi. Warto odwiedzić ją także zimą, ponieważ na tamtejszej Pięknej Górze działa stok narciarski z blisko dwoma kilometrami tras.
W niedużej odległości od uzdrowiska leży wieś Stańczyki z nieczynnymi mostami, które czasem nazywane są Akweduktami Puszczy Rominckiej i faktycznie wyglądem przypominają rzymskie akwedukty.

Mosty w Stańczykach
Adam Mirowski / flickr.com/ CC BY-SA 2.0

Ten region Polski to także przepyszna, choć niekoniecznie lekkostrawna kuchnia. Spróbujcie babki ziemniaczanej, kartaczy i blinów, a nie pożałujecie.

Może zainteresuje cię też: To będą najpopularniejsze kierunki 2018 roku? Polacy szukają nowości. Gdzie pojechalibyśmy najchętniej?

10 Rezerwat 'Sine Wiry' Rezerwat 'Sine Wiry' Paweł 'pbm' Szubert / Wikipedia, licencja: CC BY-SA 3.0

Bieszczady nieoczywiste

Przy planowaniu kilkudniowego wyjazdu dobrze jest wziąć pod uwagę Bieszczady. Ale nie będziemy po raz kolejny polecać Połoniny Wetlińskiej i Caryńskiej, Tarnicy czy nawet Bukowego Berda albo Smereka. Zamiast tego odwiedźcie miejsca, w których (być może) jeszcze nie byliście. A przynajmniej wielu turystów jeżdżących w Bieszczady nie było.

Zacznijmy więc nie od gór, a od... jezior. A konkretnie od Jeziorek Duszatyńskich, które leżą na terenie Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego w odległości około 8 km od Komańczy. Jeziorka powstały na skutek ulewnych deszczy i osunięcia się skał i ziemi ze stoku Chryszczatej do Potoku Olchowatego. Ziemia zablokowała jego wody, tworząc trzy jeziorka. Najmniejsze szybko zanikło, ale dwa pozostałe można nadal oglądać, choć ich powierzchnia przez ponad 100 lat uległa dużemu zmniejszeniu. Obecnie są to największe jeziora osuwiskowe w polskich Karpatach. Uroku dodają im otaczające je stare lasy bukowe i bukowo-jodłowe.

Jeziorka Duszatyńskie
Paweł Marynowski/wikimedia commons/CC BY-SA 3.0

Drugą naszą propozycją jest historyczny zakątek, czyli pozostałości po wsi Tworylne, która została wysiedlona w czasie Akcji "Wisła" i nigdy później nie została ponownie zamieszkana. Kiedy się tam zapuścicie, zobaczycie pozostałości po budynku niemieckiej straży granicznej, ruiny dzwonnicy cerkwi, cmentarz, a także zarośnięte trawą pozostałości domów mieszkalnych. Zastanawiacie się, jak możliwe jest przemieszczanie się po dawnej wsi, skoro od kilkudziesięciu lat pozostaje opuszczona? Co jakiś czas zarządzający terenem leśnicy koszą wysoką trawę. Mimo to wciąż widać i czuć tutaj dzikość Bieszczad. 
Tworylne znajduje się w Parku Krajobrazowym Doliny Sanu na południowym brzegu rzeki, pod Otrytem, w odległości około 20 km od Ustrzyk Dolnych.

Pozostałości po wsi Tworylne
Pudelek/wikimedia commons/CC BY-SA 4.0

Rosochate to kolejny rozległy teren będący pozostałością po wsi leżącej na zboczach Otrytu, która przestała istnieć w czasie II wojny światowej. Obecnie są to przede wszystkim łąki oddalone od najbliższych miasteczek o około 3 km. Przez łąki przepływają liczne strumienie biorące swój początek w górnych częściach Otrytu. Brzegi potoków porośnięte są drzewami. Tereny Rosochatego są bardzo chętnie odwiedzane przez zwierzęta, a zwłaszcza przez niedźwiedzie. Rosochate, podobnie jak Tworylne, leży w Parku Krajobrazowym Doliny Sanu, 20 km od Ustrzyk Dolnych.

Kilkanaście kilometrów na północny wschód od Cisnej znajduje się rezerwat Sine Wiry. Jest to ostatni odcinek górskiego potoku Wetlina. Tworzy się tam piękny przełom, miejscami brzegi potoku są naprawdę strome i skaliste. Na dnie leżą ogromne głazy i kamienie, które układają się w podłużne progi. Ciekawym zjawiskiem są skały, które zawsze ciągną się w kierunku z północnego zachodu na południowy wschód. Miejscami potężne kamienie tworzą widowiskowe kaskady lub rynny, przez które przeciskają się wzburzone wody potoku. Zdarzają się tam również osuwiska, a największe z nich (z lat 80. XX wieku) utworzyło Jeziorko Szmaragdowe, które obecnie niestety zanikło i odtwarza się jedynie w części, kiedy stan wody gwałtownie się podnosi.

Komentarze (35)
Polacy mają swój Rzym, Carcassonne, a nawet stolicę wina. Oto 10 nieoczywistych pomysłów na weekend
Zaloguj się
  • Black Swan

    Oceniono 29 razy 19

    "Polacy mają swój Rzym"

    nie tylko "Rzym" mamy ale i swojego Cezara... Wprawdzie jakiś taki nieudaczny psychol z niego ale jest.. Jaki kraj taki Rzym i taki Cezar..

  • Maciej Nosówka

    Oceniono 16 razy 14

    Polski Rzym, polskie Carcassonne, polski Brad Pitt, polski Messi... To naprawdę jest żenujące. Jakiś czas temu o chińskich produktach mówiło się podobnie. Że to jest chiński iPhone, to jest chińska Nokia etc. Bo to był szajs, którego prawdziwych nazw nikt nie znał. Teraz Chińczycy wypromowali swoje marki. My też kiedyś do tego dorośniemy? Polska demokracja?

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 9 razy 9

    autor chyba jednak w FANTASTYCZNYM Carcassone nie był

    ale Polacy mają równie fantastyczny MALBORK

  • baramboo

    Oceniono 8 razy 6

    „To również drugi co do wielkości zabytek sakralny całego globu - wyprzedza go tylko kompleks Eskurial w Hiszpanii.”
    Najwiekszym obiektem sakralnym na świecie jest kompleks świątyń Agkor Wat w Kambodży.

  • maj.basia

    Oceniono 4 razy 4

    Sandomierz... chciałabym zwiedzić zamek, bo w dzieciństwie w latach 50-tych w zamku było
    więzienie ! Potem , podczas licznych pobytów, zamek nieustająco był w remoncie, a teraz,
    kiedy lat mi przybyło ciężko byłoby mi się wyskrobać na wzgórze zamkowe.

  • jamgawel2

    Oceniono 4 razy 4

    W Polsce kazda gmina ma swoje Karkason

  • caesar_pl

    Oceniono 8 razy 4

    Lubiaz to niemieckie a nie polskie.Jak lezy w Polsce to nie znaczy Polskie.Porta Nigra w niemieckim Trierzena liscie UESCO, jest rzymska a nie niemiecka i wybudowali Rzynianie a nie Niemcy.I tak Niemcy ja przedstawiaja turystom.Polaki by skuli rzymskie napisy i sprzedawali zabytek jako polski...ha,ha,ha....
    W najpiekniejszym palacu w Polsce,w Plawniowicach Polaki skuli z pomnikow wlascicieli nazwiska i herby niemieckie i pokazywali Polakom ze to palac polskiego ksiecia.

  • patatajmiauhau

    Oceniono 4 razy 4

    Te rządy wielkości typu „naj...” odnoszą się jedynie do obiektów katolickich, ale i tu miałbym pewne wątpliwości co do sposobu oznaczania rozmiarów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX