Tam kochają polskie Fiaty 126p. Nazywają je 'polaquito'. Ale mamy 6 innych powodów, dla których trzeba odwiedzić Kubę

Budzi emocje i zapada w serce. Salsa na ulicach, mojito w barze, białe plaże, najlepsze cygara, amerykańskie stare samochody - taka jest Kuba. Aby choć trochę poczuć jej atmosferę, wystarczy się w niej po prostu zanurzyć.
Kubańczycy tańczą na ulicach Hawany Kubańczycy tańczą na ulicach Hawany Shutterstock

Zatańcz salsę na ulicy

Słowo "salsa" po hiszpańsku znaczy "sos". Pikantny i aromatyczny. To także nazwa tańca, gwarantującego pikantne i aromatyczne doznania. Salsa w muzyce narodziła się w latach 70. XX wieku i jest fuzją rytmów afrokubańskich, karaibskich i jazzu. Na Kubie tańczą wszyscy! Nie tylko salsę, ale także rumbę, mambo, cha-chę. Muzyka dochodzi z każdego zakątka i nigdy nie milknie. Kubańczycy mają muzykę we krwi. Nie umiesz tańczyć? Nie szkodzi, Kubańczycy chętnie cię nauczą.

Pinar del Rio Pinar del Rio Shutterstock

Zapal cygaro (lub chociaż powąchaj)

Cygara to najczęstsze skojarzenie z Kubą. I nic dziwnego - idealny klimat i wielowiekowa tradycja sprawiają, że na Kubie produkuje się najlepsze cygara na świecie. Doskonałe są zwłaszcza cygara Cohiba, pochodzące z fabryki El Laguito - palił je sam Fidel Castro.

Cygara mierzą od 10 do 20 centymetrów i składają się z kilku warstw liści tytoniu. Im są grubsze, tym bardziej aromatyczne - powinny zmieniać aromat co najmniej trzy razy w czasie palenia, a im ciemniejsze, tym mocniejsze. Nie palisz? Świetnie, ale poczuć ich zapach powinieneś. Zresztą nie będzie to problemem, bo kubańska ulica pachnie cygarami. Nie zobaczysz natomiast Kubanek skręcających na spoconych udach liście tytoniu. To mit, ale jakże ładny. Jeśli masz więcej czasu, wybierz się na plantację tytoniu. Te najpiękniejsze znajdziesz w okolicach Pinar del Rio.

Mojito - drink na bazie białego rumu Mojito - drink na bazie białego rumu Shutterstock

Napij się mojito

Na Kubie produkuje się prawie 60 najróżniejszych gatunków rumu. Wśród nich znany na całym świecie Havana Club. Poza tym koniecznie trzeba spróbować rumu Santiago de Cuba i Legendario.

Z białego rumu, cukru trzcinowego, mięty i limonki powstaje najsłynniejszy drink świata - mojito. Podawany jest w szklance wypełnionej po brzegi kruszonym lodem. Delektowanie się nim w gorące noce jest na Kubie po prostu obowiązkowe.

Stare, amerykańskie samochody na ulicach Hawany Stare, amerykańskie samochody na ulicach Hawany Shutterstock

Przejedź się starym samochodem

Po ulicach Hawany wciąż jeżdżą różowe, amerykańskie limuzyny. Są też stare buicki, packardy, chryslery, studebakery, hudsony, edsele, fordy i oczywiście chevrolety. Zobaczycie tam tysiące starych samochodów, a wśród nich również... nasze maluchy, zwane tu pieszczotliwie "el polaquito", czyli "polaczek". Na Kubie są warte nawet kilkanaście tysięcy euro! Jednak to amerykańskie auta są powodem do dumy ich właścicieli. Przejażdżka sędziwym "amerykanem" to wielka przygoda - do przeżycia tylko na Kubie!

Na Kubie uwielbiają polskie maluchy. Nazywają je 'polaquito', czyli 'polaczek'
Shutterstock

A kiedy już przejedziecie się autem, wybierzcie się na spacer słynną promenadą Malecon w Hawanie biegnącą wzdłuż wybrzeża. Rozciąga się z niej niesamowity widok nie tylko na ocean, ale także na miasto. Deptak jest regularnie zalewany przez fale, ale wcale nie przeszkadza to Kubańczykom w przesiadywaniu na niskim murku oddzielającym chodnik od wody. Promenada ma siedem kilometrów długości i jest jednym z bardziej charakterystycznych miejsc w Hawanie. 

Promenada Malecon w Hawanie
Shutterstock

Plaża w Varadero Plaża w Varadero Shutterstock

Leniuchuj na plaży i zanurkuj

Kubańskie plaże należą do najpiękniejszych na świecie. Mają biały piasek, ciągną się kilometrami, łagodnie schodzą w krystalicznie czyste, ciepłe i turkusowe morze, a rzędy drzew palmowych dają schronienie przed słońcem. 

Najpiękniejsze plaże są w kurortach Varadero, Cayo Coco i Cayo Largo. Zmęczyło cię słońce? Zanurkuj wśród przepięknych raf koralowych. Jeszcze mało? W archipelagu de los Canarreos oraz niedaleko kurortu Varadero przy Cayo Piedras możesz wybrać się na oględziny zatopionych wraków statków. W Varadero warto zanurkować do Blue Hole - Ojo de Megano, czyli groty o głębokości 70 metrów.

Hotel Nacional de Cuba, w którym odbywają się rewie Hotel Nacional de Cuba, w którym odbywają się rewie Shutterstock

Idź na rewię

Jeśli macie taką możliwość, koniecznie odwiedźcie kubańską rewię. Dostarcza ona zupełnie innej rozrywki niż musicale i kabarety, które można oglądać w Polsce. Jest niezwykle kolorowa, pełna skocznej i rytmicznej muzyki (jak cała Kuba), na dźwięk której biodra same zaczną się ruszać, oraz gorących i ekspresyjnych tańców. W sali hotelu Nacional de Cuba usiądziecie przy okrągłych, zasłanych obrusem stolikach, zamówicie pysznego drinka (na bazie rumu oczywiście) i oddacie się stworzonemu przez artystów niepowtarzalnemu klimatowi.

Więcej o:
Komentarze (68)
Tam kochają polskie Fiaty 126p. Nazywają je 'polaquito'. Ale mamy 6 innych powodów, dla których trzeba odwiedzić Kubę
Zaloguj się
  • wiktor_jerofiejew

    Oceniono 35 razy 19

    Mieszkam w Panamie i na codzien i sie przyjaznie z uchodzcami z Kuby ...
    Wiele smutnych historii opowiadali , sami na KUbe nie jezdza i odradzaja innym , a ja i tak pojechalem rok temu
    Wszystko sie sprawdzilo co mowili ...powiem tam jak ktos jest masohista i chce sobie spierd....c wakacje to nich tam jedzie i zapalaci podwojnie niz by to bylo na jakiejkolwiek innej wyspie na Karaibach
    Nie ciekawi was jak sie zyle w kraju gdzie za szczochy udajace piwo zadaja 4-5 dolarow a nauczycielka zarabia w szkole 15 dolarow na miesiac ?
    Ludzie mieszkaja doslownie w ruinach , odrapanych bez tynku i bez szyb w oknach a przeciez tam nie bylo wojny !!!!!
    Ponoc na Kubie jest bezpiecznie , to wiec dlaczego w blokowiskach do 4 pietra wstawia sie kraty i drut kolczasty
    Nie wiem co tam mozna ukrasc jak kubanczyk ma moze jedynie stary telewizor przyslany przez rodzine z USA,
    oni nie maja nawet lodowek bo prad jest wylaczany codziennie ,a i tak miesa jesc nie beda ...bo NIE MA go nawet na kartki

  • jacek andnet

    Oceniono 34 razy 18

    Mam wrażenie, ze dla nas Polaków ktoś powinien stworzyć krainę wakacyjną gdzie samolot leci maks 2/3godziny. Każdy siedzi w klasie biznes, drinki są bez ograniczeń, za free a stewardessy, które mają na plecach napis „wykorzystaj mnie jak chcesz” biegają z wiadrami, niańcząc jednocześnie nasze dzieci.
    Jeszcze pilot!
    Pilot koniecznie musi posadzić Cię za sterami, zrobić sobie z każdym zdjęcie, wstawić na fejsa i dodać komentarz: jesteś moim bohaterem
    Na miejscu – tropikalna wyspa, okrągła, żeby nasi partnerzy nie puszczali się po kątach. Dla każdego indywidualne posiłki a przywieziona kiełbasa staje się przedmiotem kultu ratując życie 99% miejscowej populacji. Na miejscu nie tylko wszystko jest za darmo. Można też sporo zarobić - im więcej zjesz, wypijesz, poużywasz tym więcej dostaniesz za to $ od właściciela hotelu lub nawet samego prezydenta. A zamiast tabliczek z informacją o zakazie palenia ostrzeżenia, że za zostawiony napiwek grozi kara śmierci.

    Nie tylko na Kubie jest pięknie. Jest też wiele innych wspaniałych miejsc także u nas, w Polsce.
    Polecam marzyć, podróżować tylko zanim spakujesz walizkę pomyśl, że na miejscu możesz spotkać tak samo wspaniałych czy strasznych ludzi jak Ty.

  • slawomir.szumierz

    Oceniono 39 razy 13

    Byłem na Kubie w lipcu i depresyjne wspomnienia z tego kraju zostaną na zawsze. Co z tego, że plaże fajne, nurkowanie niepowtarzalne, owoce morza i drinki za grosze kiedy cała reszta przytłacza.Wszystkie miasta, poza częścią centrum Havany i co ważniejszymi budynkami w innych to ruina a gdyby je odnowić (praca na wiele lat), byłyby w topie najładniejszych na świecie. Ludzie na państwowych posadach zarabiają równowartość dwustu złotych miesięcznie i jedyną szansą na w miarę normalne, jak na kubańskie warunki, utrzymanie daje praca w turystyce i usługach związanych, gdzie ceny są w peso wymienialnym. Mam nadzieję, że ten system się jak najszybciej zawali i pojawi się na Kubie kapitał, który podniesie z upadku ten kraj. Ogólnie polecam, szczególnie tym, którzy uważają, że w komunizmie było coś wartościowego.

  • doomsday

    Oceniono 18 razy 10

    Jeżeli chcecie sobie zepsuć wakacje, czy urlop, to Kuba jest jak najbardziej odpowiednia. Byłem na przełomie sierpnia/września bieżącego roku w Hawanie. Chciałem zobaczyć samo centrum miasta, więc wykupiłem dwutygodniowe wczasy ze śniadaniem w Hotelu Deauville, który położony jest tuż przy nadmorskiej promenadzie Malecon. Na zdjęciach w internecie wszystko wygląda pięknie. W rzeczywistości jest syf niewyobrażalny. Przede wszystkim gatunek ludzki jest tam jakby z innej planety. Podobno są to potomkowie piratów z Kastylii w Hiszpanii, urodzeni bandyci i złodzieje, chodzi o Hawanę głównie, bo w innych rejonach tych kastylijczyków jest mniej.
    W każdym razie mając z nimi do czynienia w jakiejkowiek sprawie, ma się wrażenie, ze patrzą na ciebie jak na kupę mięsa do zżarcia i rozszarpania. . Sam Hotel Deauville dobrze wygląda na zdjęciach. W drodze z lotniska do hotelu w autobusie jeden pan , jak dowiedział się , do któego jadę hotelu (autobus rozprowadzał turystów po całej prowincji do różnych hoteli) , to mi powiedział, że w hotelu Deauville nie zakwaterował by nawet własnego psa . W każdym razie wróciłem z tych wakacji wcześniej, po pięciu dniach, z opłaconych 14. Przede wszytkim jest niesamówity smród spalin i hałas 24 godziny na dobę, we wszystknie dni. Kondycjonatory wiszą w ścianach i robią tylko hałas . Są zawieszone w dziurach w ścianie, ale zupełnie nie izolowane. Pozostawiali dziury na 5 cm. między kondycjonatorem, a murem. Więc włączony kondycjonator podwyższa temperaturę w pokoju i hałasuje. Trudno spać w temperaturze +33 stopni i więcej. Samochody , które jeżdżą całą dobę pod hotelem na tej promenadzie Malecon mają średnio po 50 lat, wszystko disle. Więc generajuą niewyobrażalną ilość spalin i hałasu.
    Panie sprzątaczki w hotelu udają, że pracują. Pościeli nie zmieniają, także kilkunastu gości hotelu śpi w tej samej pościeli prez wiele tygodni. Mi się trafiła pognieciona pościel ze smarkami i plamami krwi po poprzednikach.
    Śniadanie składa się z odpadków, śmierdzących odpadków ze stołówki dla pracowników tego hotelu.
    Jeżeli nie chcecie umrzeć na urlopie , to nie jedżcie na Kubę, zwłaszcza do Hawany.

  • Dariusz Pełka

    Oceniono 33 razy 9

    Byłem na Kubie ... nie jestem frustratem, hejterem itp ale to jest wyspa nieszczęścia nie mająca nic wspólnego z rajem na ziemi. Ludzie chcą stamtąd uciec, ludzie nawet normalnie ubrani podchodzą po jałmużnę. Są dwa świty w hotelach gdzie jest wszystko i Peso turystyczne = 1 $ oraz świat Kubańczyków z ich peso za które mogą raz mało kupić a poza tym mają system kartkowy na takie rzeczy jak ryż, mięso itp. Jest gorzej niż w PRLU, żal np Hawany która ma sporo kamienic w runie. Nie wiem czy kiedyś tam wróce już lepiej udac się na Dominikaną bądź do Meksyku.

  • zdziwiony6

    Oceniono 14 razy 8

    Koleżanka mojej matki ze studiów wyszła za Kubańczyka i tam mieszka. Moi rodzice ją odwiedzili i ja też. Z rozmów z nią moja matka wywnioskowała, że ona uważa swoje życie za zmarnowane. Jej mąż to fajny facet ale niestety ich standard życia to trzeci świat. Opowiadała o powszechnej korupcji i prostytucji. Oba zjawiska w zasadzie nie sa już uważane za negatywne czy wstydliwe. Rodzice bez emocji podchodzą do faktu, że ich córki puszczają się ze starymi Europejczykami...

  • ob1canob

    Oceniono 23 razy 7

    Bylem i byly to najlepsze wakacje jakie kiedykolwiek mialem.
    Prawda - w Havanie lokalsi potrafia byc nieco natretni w naciaganiu turystow ale wystarczy pojechac w inne rejo0ny wyspy i jest zupelnie inaczej.
    Zdecydowanie chce tam qwrocic!

  • news124

    Oceniono 18 razy 6

    Bzdura ,nie wierzcie w bajki o tym że Kubańczycy zarabiają równowartość 20-40 dolarów miesięcznie, sprytna propaganda do wyciągania pieniędzy ,najczęściej takie bajki opowiadają opiekunowie/rezydenci mający układ np. z kierowcami, którzy nas wiozą do hotelów itp. PRZYKŁAD :
    24 grudzień 2017 roku, przylot na Kubę , po przemowie rezydentki Polki i wzruszającymi historiami zebraliśmy 40 dolarów(wolą euro) dla kierowcy autobusu, który nas wiózł ok.80 km do hotelu , gdy wysiadaliśmy daliśmy to facetowi który raczej nie piał z zadowolenia ,zdawkowo mruknął ok., Nastepna sprawa napiwki, dawaliśmy przeważnie 2 dolary ,i też raczej nie byli zachwyceni ,nie często zapominając o tym tuż po otrzymaniu go. W związku z powyższym nie słuchajcie bzdur że mając na Kubie 2 tyś dolarów do wydania na dwa tygodnie będziecie królami, obiad na mieście rónowartość 20 euro od osoby,acha i jeszcze jedno odnośnie motoryzacji ,maluch ,Łada, na Kubie służy obecnie jako ciekawostka dla turystów z Polski i sami Kubańczycy jaja sobie robią z turystów ,zresztą samochody amerykańskie z lat 40,50,60...są właściwie do zarabiania pieniędzy i to nie małych ,przejazd 20 min po Hawanie kosztuje 15 dolarów od łebka ...
    A teraz proszeę sobie to policzyć i zobaczymy kto więcej zarabia Polak czy Kubańczyk który jak większość jego krajan żyje z turystów. Nie liczcie że w 5 gwiazdkowy hotel ma chociażby 2 gwiazdki , ogólnie spotkasz na Kubie gości z tych biedniejszy krajów jak Polacy ,Ukraincy,Bułgarzy i Roboli Kanady ... tyle w temacie Kuby

  • wiktor_jerofiejew

    Oceniono 22 razy 6

    Bylem w ramach rzadowego programu " People to People i NIE POLECAM , no chyba ze ktos chec zobaczyc te ruiny ,brud i wesolych bardzo biednych obdartych ludzi
    Z moich pobytow w innych krajach pobyt na Kubie byl NAJgorszy , w Hotelu w Habanie ponoc 3 *** ja bym dal MINUS 3***
    mozna bylo zamowic JEDYNIE importowanego Amerykanskiego pieczonego kurczaka i "kubanska pizze, z alkoholi nie bylo ZADNEGO wyboru a jedynie kubanskie siki ktore udawaly piwo , w Varadero ponoc bylismy w Resorcie ktory wgladal jak budynek wczasowy z czasow Perelu ...
    Widzielem sklep dla kubanczykow gdzie turystom nie pokazuja bo wyglada jak sklep na wsi kolo PGRu, na kartki jest doslownie kilka wyrobow jak kostka szrego mydla , 5 jajek , dwie konserwy rybne, butelka oliwy i pol kurczaka i to wszytko na MIERESIAC
    KUbanczykom nie wolno wchodzic do Banku i miec konta zreszta po co mu konto jak zarabia 15 dolarow na miesiac , wiec mlode dziwiczyny polecaja swoje uslugi , taksowkarze przywoza dziwczyny z osiedli ktore na codzien sa nauczycielkami i urzedniczkami
    Najlepiej sie dzis na Kubie zyle jedynie kelnerom i taksowkarzom bo maja stare Amerykanskie samochody maja dostep do turystow nieswiadomych ze wspieraja Rezym komunistyczny ktory zniszczyl i zrujnowal ten piekny niegdys kraj a zwlaszcza Habane ktora ma pozostalosci po czsach gdy byla "Perla karaibow "
    Bardzo to przypomina smutne czasy okupacji w czasach powojennych w Polsce
    Jak ktos chce wypoczac to polecam kazda inna wyspe na Karaibach ,ale od Kuby trzymajcie sie jak najdalej ...syf i tandeta

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX