10 faktów i mitów o Dubaju, siódmym najczęściej odwiedzanym przez turystów mieście na świecie

Dubaj to miasto samych 'naj' i 'jedynych'. Największy budynek, najwyższy hotel, jedyny wybudowany przez człowieka archipelag, jedyny siedmiogwiazdkowy hotel. To skrzyżowanie Monako, Disneylandu i Las Vegas, tylko tak, powiedzmy, dziesięć razy bardziej. Wszystko lśni, błyszczy, zachęca. Ponieważ Dubaj promuje się jako nowy, interesujący kierunek podróży, postanowiliśmy sprawdzić, ile w tym wizerunku jest prawdy. Przedstawiamy Wam fakty i mity o Dubaju, które warto przeczytać, zanim kupicie bilet do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Centrum handlowe Mall of the Emirates/ Fot. Shutterstock Centrum handlowe Mall of the Emirates/ Fot. Shutterstock Centrum handlowe Mall of the Emirates/ Fot. Shutterstock

1. Stolica zakupów Bliskiego Wschodu - FAKT

1. Stolica zakupów Bliskiego Wschodu - FAKT

To prawda, Dubaj bywa tak nazywany nie bez powodu. To raj dla turystów skoncentrowanych na zakupach. Zaczynając od tradycyjnych suków, na które niegdyś zwożono towary z Dalekiego Wschodu, Chin, Sri Lanki i Indii, a kończąc na olbrzymich centrach handlowych. Choć niektóre butiki, sklepy z elektroniką, galerie handlowe i supermarkety mają stałe ceny, w wielu sklepach, nie tylko na bazarach, targowanie się należy do tutejszego bon tonu.

W Dubaju można kupić wszystko: samochody, ubrania, biżuterię, elektronikę, meble, sprzęt sportowy - często pod jednym dachem. Co roku w styczniu miasto obchodzi Festiwal Zakupów, podczas którego Dubaj zamienia się w jedno wielkie centrum handlowe. Stolica Emiratów znana jest także z produkcji biżuterii. Dla podkreślenia tego faktu podczas Festiwalu Zakupów w 1999 roku powstał najdłuższy złoty łańcuch na świecie - liczył cztery kilometry i był zrobiony z 22-karatowego złota.

Wszystkie centra handlowe w Dubaju otwarte są od 10 rano do 22 wieczorem, niektóre tylko w piątki otwierają się około 14.

Sprzedawca biżuterii/ Fot. ShutterstockSprzedawca biżuterii/ Fot. Shutterstock

Burj Al Arab/Fot. Shutterstock Burj Al Arab/Fot. Shutterstock Burj Al Arab/Fot. Shutterstock

2. Jedyny siedmiogwiazdkowy hotel na świecie - FAKT

2. Jedyny siedmiogwiazdkowy hotel na świecie - FAKT

Do hotelu Burj Al Arab przylgnęła opinia, że jest jedynym siedmiogwiazdkowym hotelem na świecie. Zarządzający hotelem zapewniają, że przydomek bynajmniej nie wyszedł od nich. Podobno to słowa brytyjskiej dziennikarki, która odwiedziła hotel na spotkaniu dla prasy, jeszcze przed oficjalnym otwarciem. Chciała w ten sposób wyrazić zachwyt nad hotelem, który przewyższał jej najśmielsze oczekiwania. Co takiego zachwyciło dziennikarkę?

Burj Al Arab stoi na sztucznej wyspie oddalonej od lądu o 280 metrów. Do najbliższej plaży Jumeirah można się dostać prywatnym mostem. Kształt hotelu przypomina żaglówkę i ma symbolizować tradycyjne arabskie łódki dau. Noc w Apartamencie Królewskim to koszt prawie 20 000 dolarów, co czyni go jednym z najdroższych noclegów na świecie.

Co ciekawe, tylko w 39% pomieszczeń konstrukcji da się mieszkać. Liczył się rozmach, nie użyteczność inwestycji.

Wnętrze hotelu/ Fot. ShutterstockWnętrze hotelu/ Fot. Shutterstock

Burj Khalifa/ Fot. Shutterstock Burj Khalifa/ Fot. Shutterstock Burj Khalifa/ Fot. Shutterstock

3. Najwyższy budynek świata - FAKT

3. Najwyższy budynek świata - FAKT

Burj Khalifa ma 829, 8 metra wysokości, co czyni go najwyższym budynkiem świata. Można go zobaczyć z odległości 95 kilometrów - to tak, jakby zobaczyć najwyższy budynek Warszawy z Radomia. Wieżowiec ma 160 pięter, a ci, którzy mieszkają na 150. i wyżej, widzą słońce dłużej niż mieszkańcy niższych kondygnacji.

Burj Khalifa zostało wybudowane na potrzeby promowania turystyki, miało stanowić symbol miasta. Szejk Mohammed bin Rashid Al Maktoum chciał, żeby Dubaj miał swoją charakterystyczną budowlę, przyciągającą turystów z całego świata.

Burj Khalifa/ Fot. ShutterstockBurj Khalifa/ Fot. Shutterstock

Przed imprezą/ Fot. CC BY-SA 2.0/ hamza82/ Flickr.com Przed imprezą/ Fot. CC BY-SA 2.0/ hamza82/ Flickr.com Przed imprezą/ Fot. CC BY-SA 2.0/ hamza82/ Flickr.com

4. Miasto szalonych imprez i hedonistycznego podejścia do życia ? FAKT I MIT

4. Miasto szalonych imprez i hedonistycznego podejścia do życia ? FAKT I MIT

Wiele osób wyobraża sobie, że w tym mieście ze szkła i betonu nieustannie trwa impreza. Trzeba jednak pamiętać, że to kraj muzułmański i choć tolerancyjny względem innych religii, rządzi się własnymi prawami. I tak, nie wypada na przykład okazywać sobie uczuć publicznie. Homoseksualizm jest nielegalny. Od odwiedzających wymaga się przestrzegania wytycznych zgodnych z islamem, nawet jeśli nie są muzułmanami. Wlicza się w to zakaz picia w miejscach publicznych w ciągu dnia podczas Ramadanu. Alkohol jest dopuszczalny tylko w wyznaczonych do tego miejscach. Bikini i kostiumy kąpielowe można nosić tylko na plaży, a opalanie się topless jest nielegalne. Paradowanie w kostiumie kąpielowym poza plażą może skończyć się nawet aresztowaniem. Niestety, było też kilka przypadków, kiedy cudzoziemki zgłaszały gwałt i umieszczane były w więzieniach za zatajone stosunki seksualne poza małżeństwem.

Jednocześnie jest to jedno z bezpieczniejszych miast na świecie, więc prawdopodobieństwo padnięcia ofiarą przemocy jest niewielkie.

W Dubaju nie wolno "napastować" kobiet, do czego zalicza się też niechciana rozmowa czy nawet przedłużony kontakt wzrokowy. Nie wolno także fotografować ludzi, zwłaszcza kobiet, bez pozwolenia, może to prowadzić do aresztowania albo grzywny. Nie wolno przeklinać, a wystawienie środkowego palca może się skończyć w areszcie. Prawo Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest wyjątkowo surowe, jeśli chodzi o narkotyki: w najgorszym wypadku ich posiadanie może skończyć się karą śmierci albo dożywociem.

Sylwestrowa impreza na plaży/ Fot. CC BY 2.0/ Sarah_Ackerman/ Flickr.comSylwestrowa impreza na plaży/ Fot. CC BY 2.0/ Sarah_Ackerman/ Flickr.com

Prace budowlane w Dubaju/ Fot. Shutterstock Prace budowlane w Dubaju/ Fot. Shutterstock Prace budowlane w Dubaju/ Fot. Shutterstock

5. Miasto w wiecznej rozbudowie - FAKT

5. Miasto w wiecznej rozbudowie - FAKT

To prawda, Dubaj nieustannie rośnie wzdłuż, wszerz, ku morzu i do góry. To najszybciej rozwijające się miasto na świecie. W 1990 roku jego horyzont zdobił tylko jeden wieżowiec - Dubai World Trade Centre. Dzisiaj jest ich około 400, a populacja miasta wzrosła dwukrotnie.

Ale to nie koniec. W planach między innymi dalszy rozwój Mohammad Bin Rashid City (MBR). W obrębie dzielnicy znajdziemy centra handlowe, galerie sztuki, restauracje i hotele, gotowe zakwaterować 35 milionów odwiedzających. Centrum oferuje także największe galerie sztuki Bliskiego Wschodu i największe centrum handlowe na świecie - Mall of the World.

Prężnie rozwija się także branża hotelarska, w najbliższym czasie otwartych zostanie 141 nowych hoteli i apartamentów.

Na wyspie Bluewaters, za sprawą inwestycji wartej 963 miliony funtów, powstanie największy diabelski młyn na świecie, The Dubai EyeDubai Water Canal szykuje się do otwarcia promenady z 450 nowymi restauracjami i szeroką przystanią dla luksusowych jachtów. W dzielnicy MBR ma powstać także ogromny park wodny na powierzchni 35 tysięcy metrów kwadratowych oraz Dubai Adventure Studios z pięcioma parkami rozrywki.

W planach także Dubai's Design District, stanowiąca przedłużenie dla dzielnicy Business Bay, która ma być ośrodkiem mody i designu. Oprócz centrów handlowych, nadwodnej promenady i instytucji poświęconych designowi, w dzielnicy ma się również skupić życie akademickie.

Dosyć oryginalnym przedsięwzięciem wydaje się projekt rekonstrukcji Taj Mahal, o stosownej nazwie Taj Arabia. Budowla ma być czterokrotnie większa niż XVII-wieczny pierwowzór, a w jej wnętrzu znaleźć będzie można galerie handlowe i pięciogwiazdkowy hotel.

Prace budowlane w Dubaju/ Fot. ShutterstockPrace budowlane w Dubaju/ Fot. Shutterstock

Mieszkanki Dubaju oglądają sklepową wystawę/ Fot. Shutterstock Mieszkanki Dubaju oglądają sklepową wystawę/ Fot. Shutterstock Mieszkanki Dubaju oglądają sklepową wystawę/ Fot. Shutterstock

6. Nietolerancyjni muzułmanie - MIT

6. Nietolerancyjni muzułmanie - MIT

Mimo obowiązku przestrzegania islamskich praw przez turystów podczas ich pobytu w w Dubaju, miasto jest znane z otwartości religijnej. Kościoły chrześcijańskie, świątynie hinduskie, a czasem nawet żydowskie synagogi stoją w niedalekiej odległości od muzułmańskich meczetów. Pomimo tego, że Dubaj może zdawać się rajem dla utracjuszy, pięć razy dziennie miasto zatrzymuje się, by słychać muezinów nawołujących do modlitwy: czy to w centrum handlowym, czy na bazarze, a czasem nawet w klubie.

Jak już pisałam, Dubaj to miasto bardzo bezpieczne, gdzie nie występują żadne napięcia rasowe czy eskalacje nacjonalizmu. Około 85% mieszkańców stolicy to imigranci, w większości Hindusi i Pakistańczyczycy. Dużą grupę stanowią także Bengalczycy i Filipińczycy, a także Somalijczycy. Jedna czwarta mieszkańców ma irańskie pochodzenie. Oprócz tego w Dubaju mieszka ponad 100 000 Brytyjczyków.

Mieszkańcy Dubaju to w większości imigranici/ Fot. CC BY 2.0/ Srdjan Jovanovic/ Flickr.comMieszkańcy Dubaju to w większości imigranici/ Fot. CC BY 2.0/ Srdjan Jovanovic/ Flickr.com

Dziś Dubaj żyje głównie z turystyki/ Fot. Shutterstock Dziś Dubaj żyje głównie z turystyki/ Fot. Shutterstock Dziś Dubaj żyje głównie z turystyki/ Fot. Shutterstock

7. Miasto, które żyje z ropy - FAKT, ale?

7. Miasto, które żyje z ropy - FAKT, ale?

Prawdą jest, że potęga ekonomiczna Dubaju wyrosła na ropie naftowej, ale władze Emiratów zdają sobie sprawę, że jej wydobycie nie będzie trwało wiecznie. Dlatego dziś główną siłą napędową Dubaju jest turystyka, zaraz za nią handel i nieruchomości.

W 2013 roku w dubajskich hotelach zarejestrowało się ponad 11 milionów turystów, a na podstawie wyliczeń z ruchu lotniczego Dubaj był siódmym najczęściej odwiedzanym miastem świata. Niedawno pisaliśmy także o ambitnych planach zarządu miasta: do 2020 roku planuje zwiększyć liczbę turystów do 20 milionów rocznie.

Akwarium w jednym z centrów handlowych Dubaju/ Fot. ShutterstockAkwarium w jednym z centrów handlowych Dubaju/ Fot. Shutterstock

Palma Jumeirah/ Fot. Shutterstock Palma Jumeirah/ Fot. Shutterstock Palma Jumeirah/ Fot. Shutterstock

8. Miasto bardzo drogich inwestycji i nowych technologii - FAKT

8. Miasto bardzo drogich inwestycji i nowych technologii - FAKT

Rozwiązania architektoniczne i rozmach planowanych inwestycji w Dubaju szokuje. Jednym z najbardziej brawurowych przedsięwzięć było wybudowanie sztucznych wysp na morzu. Wyspy Palmowe, zgodnie z nazwą przypominające palmy, są skonstruowane z piasku wykopanego z Zatoki Perskiej przez belgijską firmę Jan De Nul i holenderską Van Oord. Krańce lądu otaczają potężne kamienne falochrony. Każdy z kamieni położony został oddzielnie przez wielki dźwig w dokładnie oznaczonym przez GPS miejscu. Prace nad Palmą Jebel Ali trwały 5 lat, oddano ją do użytku w 2006 roku, a do jej budowy użyto ponad 210 milionów metrów sześciennych kamieni, piasku i wapienia.

Oprócz najwyższego budynku świata i siedmiogwiazdkowego hotelu, w Dubaju budują się kolejne centra handlowe. Ale to nie wszystkie pomysły na rozwój miasta. Istnieje koncepcja przeistoczenia Dubaju w miasto o kontrolowanym klimacie. Projekt zakłada 4,45 kilometrów kwadratowych klimatyzowanych pasaży łączących różne turystyczne atrakcje.

Ciekawym przykładem zastosowania nowych technologii jest używanie robotów do wyścigów wielbłądów. Wyścigi to wielki przemysł, który wart jest całą górę złota. Tradycyjnie to dzieci ujeżdżały wielbłądy, bo były wystarczająco małe, by móc zostać dżokejami. Sport przyczynił się do zwiększenia przemytu dzieci z biednych regionów Południowej Azji i Arfyki. Stąd też władze Dubaju postanowiły zastąpić dzieci robotami.

Wyścig wielbłądów z dżokejami robotami/ Fot. ShutterstockWyścig wielbłądów z dżokejami robotami/ Fot. Shutterstock

Deira/ Fot. Shutterstock Deira/ Fot. Shutterstock Deira/ Fot. Shutterstock

9. Dubaj to tylko szklane drapacze chmur - MIT

9. Dubaj to tylko szklane drapacze chmur - MIT

Dubaj posiada także stare fragmenty, odpowiadające naszym wyobrażeniom o miastach Bliskiego Wschodu. Takim właśnie miejscem jest Deira. Znajdziecie tam między innymi targ rybny, na którym obok straganów z rybami do wyboru do koloru znajduje się małe muzeum. W nim możecie obejrzeć 550 rodzajów ryb z Zatoki Perskiej, stare narzędzia do połowu, a także dowiedzieć się czegoś o rybackiej historii miasta.

Na ulicy Al Ahmadiya znajduje się stary dom sprzedawców pereł z 1890 roku. Pięknie odnowiony, jest dobrym przykładem tradycyjnego domu z dziedzińcem. Zaraz za nim położona jest Szkoła Al Ahmadiya, ufundowana w 1912 roku. Była to pierwsza szkoła w Emiratach. Uczono tam znajomości prawa, kaligrafii, astronomii, a także... poławiania pereł.

Dubaj nie byłby Dubajem, gdybyśmy także i tutaj nie mogli pójść na zakupy. Na starym suku z przyprawami sprzedawcy, z których spora grupa mówi po angielsku, wprowadzą was w świat orientalnych przypraw. Na Suku Złota natomiast, jednym z największych bazarów ze złotem na świecie, poczujecie się jak w skarbcu Ali Baby.

Można także zawędrować do Al Bastakiyi, starej, historycznej dzielnicy z końca XIX wieku. Jej wąskie uliczki, małe kafejki i butikowe hotele pozwolą Wam odpocząć od przytłaczającego splendoru miasta.

Jeszcze starsze są fragmenty zabudowy na stanowisku archeologicznym Jumeirah przy Jumeirah Beach Park. Pozostałości datowane są na VI wiek n.e. i pochodzą z czasów perskich Sasanidów i dynastii Umajjadów z VII wieku, która wprowadziła islam w rejony Zatoki Perskiej.

Suk w Jumeirah/ Fot.ShutterstockSuk w Jumeirah/ Fot.Shutterstock

Jacy turyści jeżdżą do Dubaju?/ Fot. Shutterstock Jacy turyści jeżdżą do Dubaju?/ Fot. Shutterstock Jacy turyści jeżdżą do Dubaju?/ Fot. Shutterstock

10. Miasto tylko dla bogatych - FAKT, ale?

10. Miasto tylko dla bogatych - FAKT, ale?

Zdecydowanie nie opłaca się jechać do Dubaju bez wypchanego po brzegi portfela. Zwyczajnie, jest tu zbyt wiele pokus, a większość atrakcji dla turystów jest nastawiona na kupowanie. Wiele atrakcji, jak choćby możliwość jazdy na nartach po pustynnym piasku, to kosztowne rzeczy. Niemniej jednak, w Dubaju można także znaleźć hostele, gdzie nocleg w pokoju wieloosobowym zaczyna się od 40 złotych za dobę. Niedrogie jest także poruszanie się po mieście - w porównaniu z krajami Europy Zachodniej taksówki są raczej tanie. Jednak już np. wstęp do Burj Khalifa to 125 dirhamów (około 109 złotych), a wejście do parku wodnego Wild Wadi - 275 dirhamów (około 240 złotych). Wiedząc, z czym trzeba się liczyć, turysta z ograniczonym budżetem powinien zastanowić się, czy warto jechać do miejsca, gdzie większość największych atrakcji będzie dla niego niedostępna.

Widok na aquapark Wild Wadi/ Fot. ShutterstockWidok na aquapark Wild Wadi/ Fot. Shutterstock

Komentarze (22)
10 faktów i mitów o Dubaju, siódmym najczęściej odwiedzanym przez turystów mieście na świecie
Zaloguj się
  • amazjasz

    Oceniono 48 razy 48

    Stolicą Emiratów nie jest Dubaj tylko Abu Dhabi

  • czyli.kon.karne

    Oceniono 34 razy 30

    kolejny 7* hotel znajduje sie w stolicy emiratow - abu dhabi, nalezy do sieci hoteli kempinski i nosi nazwe 'emirates palace' -- emiratespalace.ae

    ps. pozdrawiam profesjonalne nieuctwo portalu...

  • antonow2

    Oceniono 20 razy 16

    O ile pamietam, Dubaj jest jednym z Emiratow ktore nie maja zloz ropy, i wlasnie dlatego szejk postanowil budowac Disneyland. Tyle, ze troche sie przeliczyl.

  • vikmik

    Oceniono 18 razy 10

    Ad 7
    Sorry, ale ropa w dubaju to mit.

  • white_lake

    Oceniono 7 razy 3

    w życiu tam nie pojadę, za żadne pieniądze
    mają wybitnie nieciekawe wzorce kulturowe i choćby sobie nawet jajko ozłocili, to pozostaną chamskimi mizoginami
    ale jeśli ktoś lubi blichtr i nie przejmuje się prawami człowieka - dla niego Dubaj jest jak znalazł

  • pi_rez

    Oceniono 7 razy 3

    11mln turystów - to niewiele więcej niż w samym pomorskim, gdzie sezon podobno trwa tylko kilka miesięcy. Nie ma co zakłamywać rzeczywistości, tak samo jak twierdzenie że gospodarka zarabia na nieruchomościach - śmiem twierdzić że rosja i kanada ma więcej nieruchomości, a taka wenezuela w lepszym klimacie - mimo to nie słyszałem aby ktoś pisał że na tym się zarabia. Dubaj siedzi na ropie, tj. 18% PKB, za te pieniądze płacą wynagrodzenia budowlańcom, z czego po wliczeniu wynagrodzeń lokalnych cegielni itp. 3/4 idzie na pensje a 1/4 na import materiałów bazowych (np. stal), które ci ludzie wydają na usługi w tym kraju, żywność i produkty przemysłowe z importu. To daje na oko potrójną replikacje tych 18% na 54%. Co prawda pozostałe 46% zapewniają dochody zarejestrowanych w dubaju instytucji finansowych, czy handel w tym wielkim wolnocłowym sklepie - ale wynika to tylko i wyłącznie z braku podatków. Gdyby ropa się skończyła, budżet Państwa tego kraju nie miałbym żadnych dochodów - bo nałożenie podatków na te pozostałe "46%" spowoduje, że ten wyniesie się gdziekolwiek indziej. Jest to moim zdaniem "nadmuchany" dochód, nie mający jakiegokolwiek pokrycia w dochodach mieszkańców, tak jak dzieje się to zapewne w wielu rajach podatkowych i centrach finansowych jak luksemburg cz londyńskie city... aby zrozumieć różnice pojedźcie raz do luksemburgu a po drodze zawitajcie do np. dusseldorf - wyglądają identycznie a w statystykach rozrzut trzykrotny

  • tomek854

    Oceniono 2 razy 2

    "Wieżowiec ma 160 pięter, a ci, którzy mieszkają na 150. i wyżej, widzą słońce dłużej niż mieszkańcy niższych kondygnacji."

    Oczywiście. Bo ci, którzy mieszkają na 150 piętrze widzą słońce dłużej niż ci, co mieszkają na 12. Ale Ci co mieszkają na 149 piętrze widzą je dokładnie tyle samo czasu <pac>

  • nixodus

    Oceniono 10 razy 2

    Rozmawiałem niedawno z kolesiem co tam się urodził i mieszka. Mówił, że ma dobry samochód, ale co z tego jak w mieście nie ma żadnych imprez (dyskoteki, kluby). Jak robią jakąś domówkę to zapraszają z 2-3 obcokrajowców, jak policja znajdzie alkohol albo gandzie to wszystko wypili i wypalili białasy :P.

  • PIOTR SCHMIDT

    Oceniono 3 razy 1

    Ale może robić wrażenie city. Miło zobaczyć taką panoramę jak na zdjęciu: www.ateliora.com/pl/image/253815

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX