Wakacje z niemieckim biurem podróży tańsze i lepsze? Dla kogo all inclusive? [EKSPERT RADZI CZ. VIII]

Wakacje wprawdzie za nami, ale wielu Polaków na swoje urlopy wyrusza właśnie teraz. Czy last minute jest dla wszystkich? I czy wycieczkę bardziej niż w polskim biurze podróży opłaca się kupić w biurze niemieckim? W ósmej części naszego cyklu z poradami dla klientów biur podróży m.in. na te pytania odpowiadają eksperci z podrozujzglowa.pl, serwisu wiedzy i pomocy dla klientów biur podróży.
All inclusive / fot. Shutterstock All inclusive / fot. Shutterstock All inclusive / fot. Shutterstock

Czym różni się oferta all inclusive od innych dostępnych ofert?

Czym różni się oferta all inclusive od innych dostępnych ofert?

Po skończonym turnusie, w drodze powrotnej na lotnisko, zadowoleni turyści siedzący na końcu autobusu postanowili podziękować swojemu rezydentowi za mile spędzony czas i ofiarowali mu przywiezione z Polski kabanosy - pamiętali, bowiem opowieści rezydenta, że właśnie polskiego jedzenia najbardziej brakuje mu w tej pracy. Pozostali turyści widząc gest współpasażerów również zaczęli wyjmować z bagaży przywiezione ze są kiełbasy, konserwy i inne smakołyki, i przekazywać je rezydentowi. Po powrocie na swoje miejsce rezydent miał już ok. 2 kg polskich towarów. Gest jak najbardziej miły i niezapomniany, zwłaszcza że turyści wracali z wysokiej klasy pięciogwiazdkowego hotelu świadczącego tylko usługi all inclusive.

Wakacje w opcji all inclusive ostatnimi czasy stały się najchętniej wybieraną spośród dostępnych opcji wypoczynku. Szczególnie upodobały je sobie rodziny z dziećmi oraz osoby samotnie podróżujące.

All inclusive jest formą wyżywienia. To, najprościej mówiąc, "wszystko w cenie": śniadania, obiady wraz z napojami, przekąski, napoje bezalkoholowe i alkoholowe, ciastka, lody itp., dostępne w określonych godzinach w określonych restauracjach i barach na terenie hotelu i plaży. Coraz częściej zdarza się, że goście hotelu sieciowego mogą korzystać także z restauracji innego hotelu należącego do tej samej sieci, który znajduje się w tej samej miejscowości lub też w bliskiej odległości od niego.

All inclusive to również możliwość korzystania z infrastruktury hotelowej bez dodatkowych opłat, np. kortów tenisowych, spa itp. Każdy hotel posiada swój program all inclusive, a w nim zaznaczone godziny, w których goście mogą korzystać z barów i restauracji. Programy te jasno określają, co dokładnie wchodzi w skład all inclusive i za co goście nie muszą już płacić ddoatkowo.

Bardzo często zdarza się jednak, że goście nie sprawdzają, z czego mogą korzystać i przy wymeldowywaniu z hotelu dostają rachunek za określone alkohole lub usługi. Warto wiedzieć, że w większości hoteli posiadających opcję all inclusive alkohole markowe są dodatkowo płatne, a wszystkie drinki dostępne bezpłatnie są przygotowywane na bazie alkoholi regionalnych, np. "typu whisky" lub "typu brandy" itp.

Oprócz ofert all inclusive na rynku dostępne są również oferty wypoczynku zawierające inną opcję wyżywienia.

Oferta HB (half bard) oznacza formę wyżywienia w postaci śniadań i obiadokolacji. Śniadanie w hotelu podawane jest zwykle w formie szwedzkiego stołu w jednym z dwóch wariantów: 1) śniadanie kontynentalne - dość skromne, złożone z płatków, mleka, jajek, sera, rogalików; i śniadania angielskie - składające się z jajek, bekonu, jajecznicy itp. Do śniadań podawane są ciepłe napoje: kawa lub herbata, a czasem soki. W godzinach popołudniowo-wieczornych w hotelu serwowana jest obiadokolacja, czyli późny obiad składający się z kilku dań do wyboru (szwedzki stół). Opcja HB nie przewiduje napojów do obiadokolacji - kelner będzie nas pytał, co podać do picia, ale koszt napojów zostanie dopisany do rachunku hotelowego, który reguluje się po kolacji w restauracji lub pod koniec pobytu w recepcji hotelowej.

Wybór opcji wyżywienia HB jest korzystny dla osób, które nastawiają się na zwiedzanie, a nie tylko spędzanie czasu w hotelu, oraz tych, którzy zamierzają próbować lokalnych smakołyków w miejscowych tawernach i restauracjach.

Oferta BB (bed and breakfast) oznacza noclegi ze śniadaniami. Oferty zawierające taką formę wyżywienia są popularne głównie w miastach, gdzie odwiedzający nastawiają się na zwiedzanie. W kurortach coraz mniej turystów zainteresowanych jest tą forma wyżywienia.

All inclusive to ulubiona forma wakacji wielu rodzin z dziećmi. Jeśli wolisz dużo zwiedzać lub próbować lokalnych specjałów, lepiej kup wakacje w ofercie HB / fot. ShutterstockAll inclusive to ulubiona forma wakacji wielu rodzin z dziećmi. Jeśli wolisz dużo zwiedzać lub próbować lokalnych specjałów, lepiej kup wakacje w ofercie HB / fot. Shutterstock

Brak osobnego łóżka dla dziecka w hotelu? To możliwe, przed zakupem wycieczki zawsze czytaj umowę / fot. Shutterstock Brak osobnego łóżka dla dziecka w hotelu? To możliwe, przed zakupem wycieczki zawsze czytaj umowę / fot. Shutterstock Brak osobnego łóżka dla dziecka w hotelu? To możliwe, przed zakupem wycieczki zawsze czytaj umowę / fot. Shutterstock

Wakacje dziecka gratis, ale ono nie ma gdzie spać!

Wakacje dziecka gratis, ale ono nie ma gdzie spać!

Po przyjeździe do hotelu okazało się że w naszym pokoju brakuje łóżka i nasz 6-letni syn musi spać z nami. Rezydent powiedział, że podobno wyraziliśmy na to zgodę. Ale przecież to logiczne, że dziecko musi mieć swoje łóżko!

Dość często zdarza się, że klienci biur podróży kupują spontanicznie "tanie" wczasy, a z warunkami i proponowaną ofertą zapoznają się bardzo pobieżnie.

Tymczasem zdarza się, że hotele - niezależnie od ich standardu - proponują swoim gościom tańsze pobyty, ale kosztem określonych usług.

Coraz rzadziej, ale jednak wciąż zdarzają się oferty wypoczynku, w których dziecko ma pobyt gratis, ale w ramach tego gratisu nie będzie mieć oddzielnego miejsca do spania. Osoby podróżujące z dziećmi po przyjeździe do wybranego przez siebie hotelu otrzymują pokój, w którym nie ma oddzielnego łóżka dla dziecka, a za ewentualną dostawkę trzeba osobno zapłacić. Jeśli przy opisie hotelu organizator wyraźnie zaznaczył, że dziecko bądź też dodatkowa osoba w pokoju 2- lub 3-osobowym nie ma osobnego miejsca do spania, to niestety interwencja u rezydenta lub składanie reklamacji po powrocie nic nie da. Organizator zaznaczył to bowiem w opisie hotelu, a my wyraziliśmy na to zgodę podpisując umowę. Roszczenia w związku z wprowadzeniem w błąd nie mają tu uzasadnienia.

Inaczej sprawa wygląda, jeśli po przyjeździe do hotelu w pokoju brakuje łóżek, a nigdzie w ofercie nie było takiego zapisu. W takich przypadkach w pierwszej kolejności zgłaszamy sprawę do rezydenta i w recepcji, prosząc o wyjaśnienie i natychmiastowe naprawienie sytuacji. Jeśli po interwencji nie ma żadnego efektu, a hotelarz żąda zapłaty za dostawne łóżko, po powrocie możemy żądać zwrotu poniesionych przez nas dodatkowych kosztów oraz domagać się rekompensaty za niedopełnienie warunków umowy przez organizatora.

Możemy powołać się na Tabelę Frankfurcką, którą Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za prawo zwyczajowe (mimo, że nie jest to dokument formalny). Jest ona również powszechnie stosowana przez sądy, lecz sugerowane w niej procentowe naliczenia zwrotów kosztów dla klienta nie są wiążące.

fot. Shutterstock fot. Shutterstock fot. Shutterstock

Sąsiad ma taką samą wycieczkę, ale dużo tańszą

Sąsiad ma taką samą wycieczkę, ale dużo tańszą

Wykupiłem wakacje u jednego z organizatorów. W hotelu okazało się, że są goście, którzy mając identyczną ofertę jak moja rodzina, zapłacili za nią dużo mniej. Jak to możliwe, przecież to miała być najlepsza oferta?

Bardzo wielu turystów poszukując miejsca na wakacje sięga po rady znajomych lub przegląda oferty w internecie. To dobre rozwiązanie, pod warunkiem, że ma się dużo czasu i doświadczenia, aby umieć rzetelnie porównać prześcigające się w promocjach portale.

My zachęcamy do odwiedzania agencji turystycznych sprzedających oferty wakacyjne wielu organizatorów - ich pracownicy mają wiedzę, która pozwala idealnie dobrać ofertę do potrzeb konkretnego klienta. W myśleniu wielu klientów biur podróży zakorzeniła się opinia, że kupując wakacje w małych biurach będą musieli zapłacić więcej niż w biurze organizatora, bo doliczy on sobie prowizję. To mit, bowiem rozliczenia pomiędzy organizatorem i agentem odbywają się na podstawie umowy dwustronnej. Umowa taka zawiera zapisy określające współpracę, obowiązki i przywileje, jak również sposób rozliczania się, co nie ma wpływu na cenę wycieczki.

Niezależnie więc, czy zdecydujemy się na zakup wycieczki w biurze organizatora, czy w biurze agencyjnym, cena wycieczki będzie identyczna. Z tą różnicą, że biuro, posiadające w sprzedaży oferty wielu organizatorów, bardzo szybko porówna i sprawdzi, który z organizatorów proponuje najniższą cenę za taką samą usługę. "Zachęcam do odwiedzania renomowanych agentów turystycznych, którzy dysponują wiedzą przydatną przy planowaniu podróży. Pamiętajmy też, że jak w każdym zawodzie są fachowcy i ludzie mało doświadczeni. Na szczęście w każdym mieście są biura z wieloletnim doświadczeniem, gdzie pracują fachowcy" - mówi Marcin Wujec, właściciel Biura Podróży ?Raba?.

Przy zakupie wycieczki pamiętajmy, że niezależnie od tego czy kupujemy wakacje przez internet, czy w biurze agencyjnym, umowa zawsze jest podpisywana na oryginalnych drukach organizatora. Powinna zawierać dokładne dane organizatora razem z numerem zezwolenia działalności gospodarczej. Jeśli zdecydowaliśmy się sfinalizować naszą wycieczkę w biurze agencyjnym, główne dane na umowie będą danymi organizatora, a nie pośredniczącego w sprzedaży biura - dane biura agencyjnego będą znajdować się na pieczątce wraz z podpisem osoby, która zawarła umowę. Ważne, aby na umowie było bardzo wyraźnie zaznaczone miejsce pobytu (kraj, miejscowość, hotel - liczba gwiazdek) lub trasa wycieczki, czas jej trwania, środek transportu, miejsce i godziny zbiórki (godziny wylotu samolotu), data powrotu i godziny powrotu. Jeśli lot jest z międzylądowaniem, to również musi być to zaznaczone na umowie.

Pamiętajmy również, że więcej praktycznych informacji dotyczących interesujących nas miejsc wypoczynku otrzymamy właśnie w agencjach turystycznych, gdyż większość z pracujących tam osób odwiedza miejsca i hotele, które później proponuje swoim klientom. Korzystajmy z zaangażowania i pasji pracujących tam osób i bezpiecznie podróżujmy po świecie, zachowując tylko miłe wspomnienia.

Egzotyczne wakacje czasem bardziej opłaca się kupić w niemieckim niż polskim biurze / fot. Shutterstock Egzotyczne wakacje czasem bardziej opłaca się kupić w niemieckim niż polskim biurze / fot. Shutterstock Egzotyczne wakacje czasem bardziej opłaca się kupić w niemieckim niż polskim biurze / fot. Shutterstock

Czy wakacje z niemieckim biurem są tańsze i bardziej atrakcyjne?

Czy wakacje z niemieckim biurem są tańsze i bardziej atrakcyjne?

Słyszałem, że bardziej opłaca się wykupić wakacje w niemieckim, zamiast w polskim biurze podróży, bo jest taniej, a i oferta dużo bardziej atrakcyjna. Czy to prawda?

Po fali głośnych upadków biur podróży wielu polskich turystów postanowiło, że sami będą organizatorami swego wolnego czasu lub powierzą to niemieckim organizatorom. Zakup "niemieckich wakacji" nie jest dziś żadnym problemem, gdyż wiele agencji turystycznych działających na polskim rynku posiada umowy z niemieckimi touroperatorami. Dla wielu turystów zagraniczny organizator wciąż jest gwarantem bezpieczeństwa i spokojnych wakacji, i nie ma dla nich znaczenia, że rezydent nie będzie mówił po polsku, a wylot zamiast z Warszawy czy Katowic będzie z Berlina lub Drezna. Jednak mimo iż fora internetowe pełne są zapewnień, że oferty naszych zachodnich sąsiadów są dużo atrakcyjniejsze niż polskie, to niewielki procent klientów decyduje się na wyloty z Niemiec.

"Dla wielu turystów wciąż dużą przeszkodą jest bariera językowa, dlatego też klienci wybierają oferty polskich touroperatorów, które z roku na rok są coraz lepsze. Częściej ludzie decydują się na zakup oferty niemieckiego organizatora na kierunki egzotyczne, wtedy są konkurencyjne ceny połączeń lotniczych, które automatycznie sprawiają, że cena imprezy zakupionej w pakiecie jest bardzo atrakcyjna" - mówi Magdalena Andraszak, właścicielka biura Orebus Travel w Lesznie Wielkopolskim.

Niemiecki rynek turystyczny jest zupełnie inny niż polski - przede wszystkim jest dużo bardziej stabilny poprzez jasne przepisy zapewniające bezpieczeństwo turyście i komfort pracy touroperatorowi.

Decydując się na spędzenie wakacji z niemieckim organizatorem, należy pamiętać, że:

- w cenie wycieczki nie ma ubezpieczenia KL (kosztów leczenia) i NNW (następstw nieszczęśliwych wypadków) oraz bagażu - należy je samodzielnie dokupić;

- planując wakacje mamy pełną dowolność w określeniu liczby dni, jakie chcemy poświęcić na wypoczynek; do wyboru są więc turnusy 4-, 5-, 7-, 10- czy 14-dniowe; dowolnie można też wybrać terminu wylotu;

- mając wylot np. w niedzielę o 18:00 warto zapytać czy jest możliwość zmiany godziny za dopłatą, u niemieckich touroperatorów bardzo często można dopasować sobie godziny przelotów;

- kupując ofertę last minute u niemieckich touroperatorów czasem można zapłacić za wakacje dopiero po przybyciu na lotnisko;

- zamiast transferu lotnisko-hotel-lotnisko, dość często w cenie jest wynajęty samochód na cały pobyt;

- niemieckie biura podróży posiadają obowiązkowe ubezpieczenie na łączną kwotę 110 mln euro, co daje bezpieczeństwo i gwarancję pełnego zwrotu wpłaconych pieniędzy w przypadku upadłości biura.

Ciekawostką jest, że niemieccy organizatorzy oferują wypoczynek na terenie Polski, który często bywa dużo tańszy niż oferowany przez naszych touroperatorów. Istotne jest, by pamiętać, że w przypadku niezadowolenia z realizacji oferty, skargę należy składać bezpośrednio do organizatora niemieckiego, a proces reklamacji oparty jest na prawie niemieckim. Dla wielu polskich klientów podczas egzekwowania ich praw na rynku niemieckim pomocne jest Europejskie Centrum Konsumenckie.

Chorwacja / fot. Shutterstock Chorwacja / fot. Shutterstock Chorwacja / fot. Shutterstock

Chorwacja - wakacyjne królestwo Polaków

Chorwacja - wakacyjne królestwo Polaków

Biuro odwołało nasz wyjazd do Egiptu ze względu na niebezpieczeństwo związane z nasilającymi się zamieszkami. Postanowiliśmy więc, że wybierzemy się na Bałkany. Na pewno bezpieczniej, ale czy warto?

Chorwacja od wielu lat cieszy się niegasnącym zainteresowaniem wśród polskich turystów. Wielu klientów biur podróży wybiera ten kierunek ze względu na bliską odległość od miejscowości położonych nad czystym, ciepłym morzem, pewniejszą pogodę niż przy urlopach nad Bałtykiem, ale przede wszystkim ciekawą architekturę i klimat chorwackich miasteczek. Każdy z regionów Chorwacji ma coś do zaoferowania: Istria piękną zieleń i łagodny klimat, Kvarner uzdrowiskowe miejscowości, a Dalmacja słoneczną pogodę. Do tego dochodzą niezliczone wyspy, z których każda cechuje się swoją własną atmosferą i charakterem.

Polscy touroperatorzy coraz chętniej proponują turystom pobyty w Chorwacji. I to prawie na każdą kieszeń, bo infrastruktura turystyczna jest ogromna: od kempingów, przez kwatery prywatne i pensjonaty, a na ekskluzywnych hotelach skończywszy. "Pojawia się coraz więcej ofert (w Chorwacji - przyp. red.) z wypoczynkiem all inclusive tak lubianym przez polskich gości. W sytuacji zwiększonych napięć politycznych np. w Egipcie klienci, którzy dotychczas co roku spędzali tam wakacje, teraz decydują się na urlop na Bałkanach" - mówi Piotr Jarmusz, właściciel biura Podróżuj.net, specjalizującego się w wyjazdach do Chorwacji.

Chorwacja jest również europejską stolicą wakacji na morzu - do jej brzegów przybijają tysiące małych i dużych jachtów. Zwłaszcza dalmatyńskie wybrzeże jest pod tym względem niezwykle malownicze, więc szczególnie spodoba się tu fotografom.

Chorwacja jest też alternatywą dla ludzi, którzy nie przepadają za lotami samolotem. Jadąc z Polski do Chorwacji samochodem mamy zwykle do wyboru jedną z dwóch najbardziej popularnych tras:

1) trasa z Polski wschodniej wiedzie przez Słowację, Węgry wzdłuż Balatonu, prosto do Chorwacji. Po wyjeździe z Polski około 70% drogi stanowią autostrady.

2) trasa z Polski zachodniej wiedzie przez Czechy, Austrię i Słowenię. Wadą jest tu konieczność zakupu winiet w trzech krajach. W Słowenii istnieje możliwość rezygnacji z autostrady, jeśli będziemy kierować się na Zagrzeb (zostanie wtedy do pokonania około 60-kilometrowy odcinek).

Wybierając się w podróż za granicę warto poznać obowiązujące w danym kraju przepisy ruchu drogowego, aby podróż była udana, bez nerwów i dodatkowych kosztów.

Więcej o:
Komentarze (80)
Wakacje z niemieckim biurem podróży tańsze i lepsze? Dla kogo all inclusive? [EKSPERT RADZI CZ. VIII]
Zaloguj się
  • Gość: grzegorz

    Oceniono 103 razy 93

    "Po skończonym turnusie, w drodze powrotnej na lotnisko, zadowoleni turyści siedzący na końcu aut"
    bzdury, bajki.
    praktycznie nikt jedzenia już nie wozi. A jak wozi - to zjada w ciągu kilku pierwszych dni. I na końcu turnusu nie ma nic do rozdawania...

  • Gość: grzyb164

    Oceniono 92 razy 90

    Ciekawostką jest, że niemieccy organizatorzy oferują wypoczynek na terenie Polski, który często bywa dużo tańszy niż oferowany przez naszych touroperatorów.

  • Gość: Volksdeutsch

    Oceniono 105 razy 61

    Jeżdżę TYLKO z niemieckimi biurami, najczęściej ETI i FTI. Na polskich biurach wiele razy się sparzyłem: w ostatniej chwili zmieniali godziny lotów tak, aby zabrać nam 2 dni z wycieczki (odlot późnym wieczorem, a powrót tuż po północy), zmieniali hotel na gorszy. Zawsze były nerwy, wykłócanie się, grożenie sądem. Najczęściej Niemcy mieszkają za te same pieniądze w dużo lepszych hotelach z lepszym jedzeniem niż Polacy. Ale jeśli w tym samym hotelu byli Niemcy, to zawsze mieli lepsze pokoje niż Polacy. Dlatego teraz sam jeżdżę z Niemcami i jestem traktowany jak Niemiec czyli z szacunkiem i po ludzku. A nie jak bydlę czyli jak Polak, którego można jak psa wyrzucić z hotelu o 12tej w południe chociaż odlot ma o pierwszej w nocy!

  • rajmund.siewierny

    Oceniono 85 razy 59

    W Niemczech jest dłuższa tradycja w sprawnym organizowaniu wypoczynku i ogólnie podróży. Oni na przełomie trzeciej dekady ubiegłego wieku sprawnie organizowali wyjazdy dla kilkudziesięciu milionów. I nie było w tym żadnej prowizorki wszystko było przemyślane, dopięte na ostatni guzik.

  • Gość: mm

    Oceniono 74 razy 44

    Niemcy mniej piją... mniej jedzą... a przynajmniej nie marnują ton jedzenia jak polscy turyści, których talerze wyglądają tak jakby nigdy wcześniej jedzenia nie widzieli, a potem połowę zostawiają... Może dlatego hotele dają niższe ceny biurom z Niemiec ???

  • Gość: Roman

    Oceniono 47 razy 29

    Niemiecki biura podróży traktowane są poważnie a polskie wiadomo jak , jaki kraj takie poważanie !!

  • Gość: Kajtek

    Oceniono 54 razy 28

    Byłem z niemieckim biurem i zawsze będę jeżdził nimi , polskie biura to dno !!!!

  • Gość: observer

    Oceniono 51 razy 27

    Autor artykułu odbiega o tematu i pisze o ogólnych zasadach funkcjonujących w czasie wyjazdów. Ja z biur niemieckich korzystałem 3 razy. Podstawowe różnice : punktualność samolotu, w samolocie zawsze jest darmowy posiłek na ciepło. Oraz. Napoje chodzą 2 razy. Zawsze na ekranie pokazywana jest mapa gdzie znajduje się samolot na jakiej leci wysokości itp. Pokoje w hotelu są dobrze zlokalizowane i tak jak w ofercie. Jeden raz na zakończenie zastalismy na łóżku na koniec pobytu list od dyrektora hotelu z podziękowaniem za pobyt /po niemiecku było to w hiszpania/. Więcej różnic prócz oczywiście ceny nie stwierdzam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX