Długi weekend w Europie: 8 atrakcyjnych miast na czterodniowe wypady [SAMOCHODEM I SAMOLOTEM]

Weekend to zwykle zbyt krótko, aby wybrać się na porządne zwiedzanie. Ale jeśli uda się wykroić dodatkowe dwa dni, można już zobaczyć całkiem sporo. Oto nasze propozycje na krótką przerwę w codzienności - czterodniowe wypady samochodem lub samolotem do ośmiu bardzo atrakcyjnych europejskich miast.
Wilno - panorama Starego Miasta / shutterstock Wilno - panorama Starego Miasta / shutterstock Wilno - panorama Starego Miasta / shutterstock

Wilno samochodem

Wilno samochodem

DLA KOGO: Dla mieszkańców Centralnej i wschodniej Polski. Drogi coraz bardziej sprzyjają wybraniu się do Wilna samochodem we względnie krótką podróż. Bardzo leniwi mogą polecieć do litewskiej stolicy samolotem, mając świadomość, że na tej trasie trudno znaleźć tani lot (obsługują ją np. linie Air Baltic).

Wilno zwykle kojarzy się Polakom z nużącą historią, Ostrą Bramą i cmentarzem Na Rossie. Propozycja wypadu do litewskiej stolicy bywa więc odbierana jak zachęta do nudnej wycieczki szkolnej. Nic bardziej mylnego - współczesne Wilno to tętniące życiem, pełne rozrywek i atrakcji studenckie miasto. Coś dla siebie znajdą tu i miłośnicy barokowych pałaców, i wielbiciele nowoczesnej szklanej architektury. Spacery po Wilnie to ogromna przyjemność, choć ostatnie dni zimy i wczesna wiosna zmuszają do otulenia się porządnym swetrem i ciepłą kurtką.

Wileńskie stare miasto i Ostra Brama to obowiązkowe punkty programu, ale nie trzeba ograniczać się do standardu. Znacznie ciekawiej będzie w opanowanej przez artystów i studentów słynnej dzielnicy Zarzecze. Zarzecze posiada nawet własną konstytucję. Wymienia ona zasady, którymi w życiu powinni kierować się mieszkańcy dzielnicy: "Człowiek ma prawo się mylić; Kot nie jest obowiązany kochać swego gospodarza, lecz w trudnej chwili powinien mu pomóc; Człowiek jest odpowiedzialny za swoją Wolność; Człowiek ma prawo być różnych narodowości". Brzmi interesująco? I jest! Zarzecze obfituje w urokliwe kafejki i małe, nietuzinkowe galerie i sklepiki. Często można trafić tu na pokazy alternatywnej mody, występy nowoczesnych teatrów studenckich oraz pchle targi.

Szukasz dobrych przewodników turystycznych po miastach? Sprawdź tutaj >>

Wilno - Zarzecze / Flickr.com FaceMeWilno - Zarzecze / Flickr.com FaceMePLS

Nietypowe podmiejskie atrakcje czekają na tych, którzy do Wilna wybiorą się własnym samochodem. Wystarczy odjechać zaledwie 25 km od stolicy i zejść 5 metrów pod ziemię, by znaleźć się w... ZSRR. Czeka tu na turystów autentyczny dwupiętrowy tajny bunkier o powierzchni 3 tys. metrów kwadratowych, wybudowany na rozkaz Moskwy jako alternatywna stacja telewizyjna na wypadek wojny atomowej z Zachodem. W bunkrze na dwie godziny można przenieść się w przeszłość i stać obywatelem państwa totalitarnego - zobaczyć audycje telewizyjne i sklepy z 1984 roku, nauczyć się szybkiego wkładania maski przeciwgazowej i zostać przesłuchanym przez KGB (http://sovietbunker.com).

Miłośnicy spacerów i sztuki współczesnej powinni wybrać się do Europos Parkas. To nietypowe muzeum, gdzie w plenerze, na przestrzeni pięćdziesięciu pięciu hektarów, zgromadzono dzieła wielu współczesnych artystów z całego świata. Miejsce zachęca do odwiedzin zwłaszcza wiosną, ale otwarte jest o każdej porze roku (http://www.europosparkas.lt/).

Noclegi i jedzenie w Wilnie to niezbyt wielki wydatek. Miasto obfituje w niedrogie lokale z regionalną kuchnią, nie brakuje też knajpek i droższych lokali z wyborem europejskich potraw. Ceny są podobne jak w Polsce lub nieco niższe, zwłaszcza jeśli stołujemy się w dzielnicy Zarzecze.

Hotele w dogodnych lokalizacjach przez cały rok oferują atrakcyjne ceny i promocje. Z doświadczenia autorek wynika, że rewelacyjne oferty znaleźć można poprzez portal Booking.com.

Wilno - uliczka Starego Miasta / shutterstockWilno - uliczka Starego Miasta / shutterstock

Hamburg / shutterstock Hamburg / shutterstock Hamburg / shutterstock

Hamburg samochodem

Hamburg samochodem

DLA KOGO: Dla podróżników z północno-zachodniej Polski. Mieszkańcom innych regionów proponujemy bardzo wczesny wyjazd samochodem i przystanek w Berlinie lub samolot, choć ta ostatnia opcja wypada raczej drogo.

Hamburg to miasto pełne niezwykłego uroku. Zwany "dumną pięknością Północy", do krótkiego wypadu zachęca imponującą architekturą, masą atrakcji dla każdego turysty i możliwością zrobienia świetnych zakupów. Obowiązkowym punktem jest stuletnia dzielnica Speicherstadt (Miasto Spichlerzy), największy zwarty kompleks magazynowy na świecie. Czerwone budowle zbudowane za panowania cesarza Wilhelma w stylu ceglanego neogotyku okresu grynderskiego, zaskakują w tym wielkim światowym porcie. Elewacje największego na świecie kompleksu składów i domów handlowych zdobią osobliwe zwieńczenia, wieżyczki, łuki i wykusze. Speicherstadt udowadnia, jak wspaniałą ideą jest rewitalizacja starych zabudowań i przekształcanie ich na nowo w miejsca tętniące życiem. Koniecznie trzeba zaliczyć wycieczkę statkiem po hamburskim porcie - fotografowie będą zachwyceni.

Speicherstadt Hamburg / shutterstockSpeicherstadt Hamburg / shutterstock

Jeśli podróżujecie z dziećmi, to właśnie w pobliżu portu znajdziecie świetną rozrywkę - Cudowną Krainę Miniatury. Jej drzwi to brama do całego świata w miniaturowym formacie: 15 tysięcy metrów torów umożliwia dotarcie do celu 15 tysiącom wagoników, do tego 5000 domków i mostków, 250 000 drzewek i 250 000 figurek razem tworzących gigantyczne, choć miniaturowe otoczenie. Prawie pół miliona światełek tworzy niezwykłą atmosferę i czasem można zapomnieć, że to zabawki, a nie prawdziwe miasto. Dorośli będą równie zachwyceni, co maluchy (http://www.miniatur-wunderland.de/).

Hamburg w miniaturze / www.miniatur-wunderland.comHamburg w miniaturze / www.miniatur-wunderland.com

Kolejny punkt zwiedzania, tym razem tylko dla dorosłych, to słynna St. Pauli, konkurująca o tytuł dzielnicy rozpusty ze swoim holenderskim odpowiednikiem (tu zresztą także zwana "dzielnicą czerwonych latarni"). Podobno nie istnieje nic, czego w St. Pauli nie dałoby się spróbować - działa tu masa knajpek i restauracji, ale powyższe stwierdzenie odnosi się głównie do lokali z tańcem erotycznym, sex shopów i domów publicznych. Także w St. Pauli znajdują się jedne z najlepszych nocnych klubów Hamburga oraz liczne teatry wystawiające fenomenalne spektakle. O tych ostatnich trzeba jednak pomyśleć zawczasu - bilety są szalenie trudne do zdobycia.

Nocleg warto zarezerwować wcześniej, można wtedy liczyć na niższe ceny. Pokoje w hamburskich hotelach jak niemal wszędzie w Europie nie są tanie, warto szukać promocji na portalach rezerwacyjnych. Nie trzeba się za to martwić o kwestie wyżywienia - w Hamburgu świetne restauracje z daniami na każdą kieszeń rozsiane są gęsto po całym mieście.

Autorska porada: warto wchodzić do sklepów z ubraniami vintage. Można znaleźć prawdziwe cudeńka.

Panorama Drezna / shutterstock Panorama Drezna / shutterstock Panorama Drezna / shutterstock

Drezno samochodem

Drezno samochodem

DLA KOGO: Samochodem najłatwiej dostać się tu z południa Polski. Można także pokusić się o podróż z Warszawy czy Poznania - jeśli na dojazd przeznaczymy jeden dzień, na pewno starczy czasu na rozrywki na miejscu.

Drezno oczarowuje swoich gości fascynującą mieszanką tradycji i nowoczesności. Przepiękne jest śródmieście, gdzie można zobaczyć rezydencję książąt-elektorów i królów saskich. Nie bez powodu miasto nazywane jest "Florencją nad Łabą".

Jadąc do Drezna samochodem warto wrzucić na bagażnik rowery - kilka tutejszych szlaków rowerowych zaspokoi gusta nawet bardzo marudnych cyklistów. Po samym mieście też spokojnie można poruszać się rowerem, co bardzo ułatwia poznawanie kolejnych imponujących budowli.

Przy czym koniecznie trzeba się zatrzymać? Na pewno przy monumentalnym (Frauenkirche). To jeden z najbardziej znanych i rozpoznawalnych w Europie zabytków protestanckiej architektury sakralnej i arcydzieło europejskiego baroku. Świetnym przykładem architektury nowoczesnej jest z kolei "najdziwaczniejsze kino w Niemczech", czyli ?Kristall? UFA-Palast. Dekonstruktywistyczna bryła budynku mocno kontrastuje z okolicznym budownictwem wielkopłytowym, pochodzącym jeszcze z czasów NRD.

Drezno - Kościół Najświętszej Marii Panny / shutterstockDrezno - Kościół Najświętszej Marii Panny / shutterstock

Jeśli zwiedzanie zabytków to nie nasza bajka - czas na rozrywkę. Ta czeka w "alternatywnej republice", jak często nazywana jest dzielnica Neustadt. To artystyczne zagłębie, tętniące życiem przez całą dobę. W labiryncie krętych uliczek i maleńkich podwórek działa ponad 150 knajpek, scen małych form artystycznych, galerii, pracowni artystycznych, klubów muzycznych i zwariowanych sklepów. Samozwańcza republika ma też własny festiwal (?Bunte Republik Neustadt?, czyli "Kolorowa Republika Neustadt"), zaliczany do najpopularniejszych ulicznych festynów w Niemczech. Impreza tradycyjnie odbywa się w czerwcu, ale nocleg warto zarezerwować już teraz.

Drezno - kamienica w dzielnicy Neustadt / shutterstockDrezno - kamienica w dzielnicy Neustadt / shutterstock

W Neustadt trzeba też koniecznie wybrać się na zakupy do słynnej hali targowej Neustädter Markthalle. Zalana światłem, z balustradami z kutego żelaza, ze zdobionymi żelaznymi schodami i nastrojowymi latarenkami, uchodzi za najpiękniejsze tego typu miejsce w Niemczech.

Nasza porada: Chodząc po Neustadt warto zaglądać do każdej, nawet najbardziej niepozornej bramy. W malutkich podwórkach kryją się często bardzo fajne sklepiki i restauracje.

Hotele w Dreźnie oferują pełną rozpiętość cenową (do znudzenia polecamy korzystanie z portali rezerwacyjnych, promocje naprawdę bywają znakomite). Zjeść tanio da się w całym mieście, ze szczególnym naciskiem na Beustadt, gdzie wybór dosłownie przyprawia o zawrót głowy.

Barcelona, Hiszpania Barcelona, Hiszpania Shutterstock

Barcelona samolotem

Barcelona samolotem

DLA KOGO: dla wszystkich. Serio. I nie dajcie sobie wmówić, że to za daleko na cztery dni. Przelot do Barcelony można znaleźć w bardzo dobrej cenie, jeśli tylko zacznie się szukać w miarę wcześnie. Warto obserwować promocje linii lotniczych (ja do Barcelony poleciałam za 148 PLN w dwie strony).

Nie będziemy się upierać, że Barcelonę da się zobaczyć w dwa dni. To miasto zasługuje po prostu na dużo więcej uwagi, ale już w czasie czterodniowej wycieczki można sporo zobaczyć. Poranny lot i wieczorny powrót to truizm, ale warto poszukać takiej kombinacji, nawet jeśli bilety będą przez to nieco droższe. Jeśli dotrzecie do Barcelony późnym popołudniem, najlepiej od razu udać się w turystyczne okolice, czyli do słynnej Barri Gothic, skąd później łatwo można się przedostać do ruchliwych Las Ramblas - pięciu alej połączonych w tętniący życiem bulwar ze sklepami, restauracjami, straganami i... bardzo skutecznymi kieszonkowcami (pilnujcie swoich portfeli!). Barri G?tic dostarcza masy rozrywek, od wspaniałych zabytków architektury, po sklepy z alternatywną modą. Jeśli jesteście pasjonatami fotografii, rozglądajcie się bacznie, bo pełno tu ciekawych graffiti.

La Rambla Barcelona / Flickr.com Jorge LascarBarcelona - La Rambla / Flickr.com Jorge Lascar

Nie każdy lubi zwiedzanie kościołów, polecamy jednak skusić się na wizytę w La Seu, czyli katedrze św. Eulalii - choćby dla jej przepięknych krużganków.

Dobry przewodnik po Barcelonie, najlepiej z mapką atrakcji, to podstawa. Ale najlepiej jest się tu zgubić. Gdy jednak w czasie błądzenia w okolicach Dzielnicy Gotyckiej zauważymy nagle, że na ulicy roi się prostytutek, przyspieszmy nieco kroku. W tych okolicach bywa nieprzyjemnie nawet w dzień.

Organizacja drugiego dnia w Barcelonie jest prosta i zamyka się w jednym słowie: Gaudi. Trasę najlepiej zacząć przy świątyni Sagrada Familia. Pominięcie jej jest niewybaczalnym błędem, nawet mimo stosunkowo wysokiej ceny biletu. Warto też dopłacić za możliwość wejścia na wieżę (kupcie razem z głównym biletem, potem będzie za późno). Kolejki nie da się uniknąć, choćby tej do kontroli bezpieczeństwa, ale na stronie internetowej można kupić bilet na określony dzień i godzinę i oszczędzić sobie długiego stania w kolejce do kasy biletowej. Opisywanie wnętrza Sagrady Familii mija się z celem, niedowiarkom proponujemy wcześniejszą wirtualną wizytę na stronie internetowej http://www.sagradafamilia.cat/.

Następny przystanek to fascynujący Park Güell, czyli kolejny niedokończony (w pewnym sensie) projekt katalońskiego architekta. W zamyśle miało to być luksusowe osiedle, niestety nie wybudowano wszystkich zaplanowanych budynków. To, co jest, wystarcza jednak, by się zadziwić: architektura z pogranicza rzeczywistości i snu, malownicze ścieżki, wspaniała Sala Kolumnowa i... papugi, które zamieszkują tę okolicę. Uczta dla oka na miejscu plus wspaniała panorama Barcelony.

Hiszpania wycieczki, Barcelona zdjęcia - Casa BaioBarcelona zdjęcia - Casa Baio/Fot. Shutterstock

Popołudnie można przeznaczyć na spacer Passeig de Gr?cia. Przy tej ulicy znajduje się kilka przepięknych budynków, w tym znane na całym świecie Casa Mil? i Casa Batlló projektu Gaudiego.

Nasza rada: TRZEBA WEJŚĆ DO ŚRODKA!

A potem już tylko jeść, jeść i jeść w jednej z niezliczonych restauracji.

Trzeci dzień warto spędzić w okolicach nadmorskich, a także zwiedzić Montju?c, piękne barcelońskie wzgórze (najlepiej wybrać się tu autobusem lub kolejką linową). Atrakcyjne muzea, teatry, restauracje i ogrody Montju?c zawdzięcza Wystawie Światowej, zorganizowanej tu w 1929 roku. O nowoczesne obiekty sportowe okolica wzbogaciła się z kolei przed Igrzyskami Olimpijskimi w 1992 roku. No i przede wszystkim z Montju?c można zobaczyć całe miasto.

Jeśli obawiacie się, że ceny hoteli w centrum miasta są koszmarnie wysokie - spokojnie, nie jest aż tak źle. Nawet przy rezerwacji na bliski termin można znaleźć nocleg w dobrej cenie, często nawet ze śniadaniem (nie warto, w Barcelonie trzeba jadać na mieście!). Nie warto oszczędzać na lokalizacji - nie marnujmy nawet minuty na zbędne dojazdy. Co do jedzenia - przemilczymy, ten tekst robi się już wystarczająco długi. Po prostu jedźcie i jedzcie!

Zimowy Paryż, w tle Wieża Eiffla i Pola Elizejskie / fot. Shutterstock Zimowy Paryż, w tle Wieża Eiffla i Pola Elizejskie / fot. Shutterstock Zimowy Paryż, w tle Wieża Eiffla i Pola Elizejskie / fot. Shutterstock

Paryż samolotem

Paryż samolotem

DLA KOGO: Znowu dla wszystkich. Bilety do Paryża można dostać w bardzo niskich cenach. Jeżeli stać Was na droższy lot, i tak szukajcie promocji i koniecznie lądujcie na lotnisku DeGaulle'a -  mniejsza strata czasu na dojazd do centrum.

Uroków Paryża, a tym bardziej jego zabytków, nikomu chyba nie trzeba zachwalać Dwa dni na miejscu wystarczą na wykonanie podstawowego planu zwiedzania, czyli zaliczenie najważniejszych atrakcji. Cztery dają całkiem spore możliwości przyjemnego i twórczego spędzenia czasu. Dla tych, którzy do Paryża wybierają się tylko dla atmosfery, kawy, bagietek i sklepów -  czterodniowy wypad to naprawdę sporo czasu.

Nawet jeśli ma się mało czasu na zwiedzanie, do Paryża lepiej jechać z porządną mapą niż biurem podróży (do biur nie zniechęcamy, ale eksplorowanie francuskiej stolicy powoli i na własną rękę jest po prostu dużo przyjemniejsze). Mimo legendarnej już niechęci Francuzów do mówienia po angielsku, język tak naprawdę nie jest żadną barierą. Wszystkie bilety na pewno kupicie bez problemu, nawet posługując się bardzo podstawowym słownikiem z rozmówek turystycznych.

Nie opłaca się też żałować pieniędzy na hotel w dogodnej lokalizacji. Polecamy zwłaszcza te w dzielnicach Montmartre i Montparnasse - dojazd do centrum jest stąd doskonały, a ceny dużo niższe niż gdzie indziej.

Dobrą inwestycją dla namiętnie zwiedzających będzie zakup karty muzealnej Paris Museum Pass - zapewnia wstęp do ponad 60 muzeów w wariancie dwu-, cztero- lub sześciodniowym. To bardzo atrakcyjna oferta, jej koszt wynosi odpowiednio 39, 54 i 69 euro (http://en.parismuseumpass.com/).

Ponieważ pisanie o zabytkach i atrakcjach Paryża to temat rzeka, proponujemy tylko kilka miłych przystanków - podział i wybór jest całkowicie subiektywny.

Dla fotografów - Montmartre. Malownicze uliczki, piękna panorama miasta spod bazyliki Sacre Coeur, fantastyczne graffiti, genialne sklepy, urocze restauracje.

Dla wielbicieli współczesnej architektury - La Defence. Sympatyczna odskocznia po dniu spędzonym w ?klasycznym? Paryżu. Imponująca dzielnica stali i szkła, dosłownie kilka minut od Łuku Triumfalnego.

Dla wielbicieli sztuki - Luwr i Muzeum Orsay. Tutaj można zaspokoić największy głód artystycznych wrażeń.

Obowiązkowo  -  Notre Dame. Dla gargulców, rzygaczy, panoramy miasta i utraty tchu (także dosłownie - sporo schodów!).

Paryż - Katedra Notre Dame / shutterstockParyż - Katedra Notre Dame / shutterstock

Dla relaksu: wieczorem warto udać się jeszcze na godzinny rejs nabrzeżem Sekwany, oferowanym przez jeden ze statków Bateaux Parisiens. Poza zapierającym dech w piersiach widokiem Paryża, wieczorny rejs gwarantuje możliwość obejrzenia wieży Eiffla w nocnej iluminacji świetlnej oraz podziwiania wyjątkowo pięknej nocą katedry Notre Dame.

Dla rozrywkowych: Centrum Pompidou i okolice Les Halles. Samo centrum to ciekawy sposób spędzenia czasu dla miłośników nowoczesnej sztuki. Okolice to sklepy, knajpki, graffiti, bary. I jeszcze trochę sklepów.

Berlin - Brama Brandenburska / wolfgang staudt Berlin - Brama Brandenburska / wolfgang staudt Berlin - Brama Brandenburska / wolfgang staudt

Berlin samochodem

Berlin samochodem

DLA KOGO: Dla mieszkańców zachodniej i północnej Polski. Do Berlina najwygodniej wybrać się pociągiem, ewentualnie samochodem, można też znaleźć niedrogie połączenia autobusowe. Samolot jest już zdecydowanie droższą opcją.

Stolica Niemiec to obecnie jedno z najchętniej odwiedzanych przez Polaków miejsc. Wygodne połączenia pociągowe i niedrogie autobusowe pozwalają łatwo zorganizować weekendową wycieczkę. Czym przyciąga Berlin? Od czego tu zacząć... Wielu młodych ludzi przyjeżdża tu dla mody. Na ulicach jest kolorowo i oryginalnie - zwłaszcza w dzielnicy Kreuzberg, a w sklepachkupicie wszystko, od dżinsów z koronką w kolorze neonowego różu po wszelkie możliwe dodatki z lateksu. Jest mnóstwo second-handów, w których można znaleźć odzieżowe perełki.

Co oglądać? Graffiti! Zwłaszcza w mniej zadbanym Berlinie Wschodnim, gdzie koncentruje się dziś życie berlińskiej alternatywy. Ciekawy zbiór sztuki ulicznej znajdziemy na pozostałościach muru berlińskiego. Niedaleko można odwiedzić Checkpoint Charlie. Przy dawnym punkcie kontrolnym mieści się obecnie muzeum muru i konfliktu Wschód-Zachód. Miłośnicy niestandardowego zwiedzania powinni odwiedzić Dom Sztuki Tacheles w pobliżu eleganckiej Wyspy Muzeów, we wnętrzu starego domu towarowego Wertheima w dzielnicy Mitte. Przeznaczony do rozbiórki budynek w 1990 roku przejęła samowolnie grupa niezależnych artystów. Do obejrzenia są prace plastyków, można też wziąć udział w rozmaitych akcjach offowych i obejrzeć interesujące spektakle.

Szukasz dobrych przewodników turystycznych po miastach? Sprawdź tutaj >>

Berlin - Mur Berliński / shutterstockBerlin - Mur Berliński / shutterstock

Bardzo przyjemnie zwiedza się Berlin z wody - podczas rejsu Sprewą lub Hawelą można zobaczyć bardzo dużo i bez wysiłku (oferty znajdziecie w każdym przewodniku). W Berlinie bez problemu można też wypożyczyć miejski rower - miasto jest rajem dla rowerzystów.

Berlin - Muzeum Pergamońskie / shutterstockBerlin - Muzeum Pergamońskie / shutterstock

A co jeść? Obowiązkowo currywursta. To kultowe berlińskie danie sprzedawane jest dosłownie na każdym rogu (np. na wielu stacjach komunikacji miejskiej). Z niemiecką stolicą nieodłącznie kojarzą się też... tureckie kebaby - tanie i wyśmienite. Również ze znalezieniem restauracji oferującej dowolną światową kuchnię nie ma w Berlinie najmniejszego problemu.

Trudniej będzie znaleźć tani nocleg. Tu z pomocą przychodzą promocje na portalach rezerwacyjnych.

Amsterdam, Holandia / Fot. Shutterstock Amsterdam, Holandia / Fot. Shutterstock Amsterdam, Holandia / Fot. Shutterstock

Amsterdam samochodem lub samolotem

Amsterdam samochodem lub samolotem

DLA KOGO: Ci, którzy mieszkają niedaleko granicy w Świecku, do Amsterdamu mogą wybrać się samochodem (do przejechania jest ok. 600 km). Zalecamy jednak pozostawienie auta na obrzeżach miasta, bo poruszanie się nim po centrum graniczy z cudem. Mieszkańcy innych części kraju powinni rozważyć oferty KLM lub LOT-u, szczególnie jeśli wycieczka planowana jest z wyprzedzeniem.

Cztery dni w Amsterdamie wystarczą, aby poczuć wyjątkową atmosferę miasta i zobaczyć miejsca, które naprawdę zasługują na uwagę. Kanały, rowery, Dzielnica Czerwonych Latarni, dom Anny Frank, coffeeshopy i najwspanialsze dzieła holenderskich mistrzów - Amsterdam to jedno z najciekawszych i najpiękniejszych miast w Europie, atrakcyjne dla turystów przez cały rok. Gdy pozwala na to pogoda, po Amsterdamie najlepiej przemieszczać się jak miejscowi, czyli na rowerze. W stolicy Holandii system wypożyczania rowerów jest bardzo wygodny (choć przy dłuższym pobycie rower bardziej opłaca się kupić niż wypożyczyć - najtańsze kosztują nawet kilkanaście euro), a poruszanie się po mieście niczym nie przypomina jazdy po polskich drogach - tutaj rowery rządzą.

Rowerowy Amsterdam / shutterstockRowerowy Amsterdam / shutterstock

Wszelkie środki transportu należy porzucić w głównych dzielnicach miasta - z konieczności, ale też dlatego, że spacer amsterdamskimi uliczkami to prawdziwa przyjemność. Aby nacieszyć oczy widokiem zacumowanych w kanałach łodzi przerobionych na domy mieszkalne, pięknych kamienic i urokliwych domków, warto przeznaczyć na spacer sporo czasu. Trzeba też zaglądać do amsterdamskich sklepików, nawet jeśli nie planuje się zakupów - oferują naprawdę przedziwne towary. A wieczorem, po dniu pełnym wrażeń, polecamy wizytę w rozrzuconych po okolicy restauracyjkach i kawiarniach. W Amsterdamie, oprócz miejsc z lokalną kuchnią holenderską, można znaleźć prawie każdą możliwą kuchnię świata.

Jest wiele miejsc, które w Amsterdamie warto zobaczyć, jednak mając do dyspozycji jedynie cztery dni, najlepiej skupić się na kilku naprawdę wyjątkowych, a resztę czasu poświęcić na relaks. Aby poczuć wspaniały klimat miasta, lepiej nie urządzać maratonu, a rozkoszować się wybranymi atrakcjami.

Wielbiciele sztuki nie mogą pominąć Rijksmuseum, muzeum, które zgromadziło ogromną kolekcję dzieł najsłynniejszych holenderskich malarzy, ze słynną "Strażą Nocną" Rembrandta i płótnami Jana Vermeera na czele. Oraz Muzeum Van Gogha, które przyciąga turystów nie tylko dziełami sztuki, ale i przepiękna architekturą.

Amsterdam - Rijksmuseum / shutterstockAmsterdam - Rijksmuseum / shutterstock

Obowiązkom miejscem do odwiedzenia w Amsterdamie jest też dom Anny Frank, żydowskiej dziewczynki, która wraz z rodziną spędziła ponad dwa lata w kryjówce znajdującej się w przybudówce jednego z amsterdamskich budynków.

Nie ma co kryć, że dla wielu turystów głównym celem wizyty w Amsterdamie jest możliwość zrobienia legalnych zakupów w jednym ze słynnych amsterdamskich coffeeshopów. Ci, którzy chcą zapoznać się z historią i tradycją upraw konopi indyjskich i wszystkiego, co się z tym wiąże, powinni odwiedzić Hash Marihuana & Hemp Museum, unikatowe muzeum, które pozwala lepiej zrozumieć tradycję, która dziś ma niebagatelny wpływ na całą społeczność tego nieco szalonego miasta.

I w końcu pamiętajmy, że wizyta w Amsterdamie będzie niepełna bez przejażdżki po najważniejszych ulicach miasta, czyli amsterdamskich kanałach. Ta atrakcja pozwoli spojrzeć na kolorową holenderską stolicę z zupełnie innej, bardzo atrakcyjnej perspektywy.

bruksela, kawiarnie, restauracje, belgia bruksela, kawiarnie, restauracje, belgia Fot. Shutterstock

Bruksela samolotem

Bruksela samolotem

DLA KOGO: Dla każdego, kto ma blisko lotnisko - loty do Brukseli są krótkie i można łato znaleźć tanie połączenia. Podróż autokarem trwa ok. 20 godzin, a bilety nie zawsze są dużo tańsze od tych lotniczych.

Bruksela ma opinię miasta na krótki przystanek w podróży po Europie, zasługuje jednak na dużo więcej uwagi. Wbrew ogólnej opinii nie trzeba też wydać fortuny, by spędzić w Brukseli fantastyczny weekend. Znalezienie taniego noclegu w mieście nie jest banalnie łatwe, ale przy odrobinie wytrwałości i szczęścia można wyszukać nocleg nawet za 15 euro. Trafiają się też świetnie weekendowe promocje.

Co zwiedzać? Będąc w stolicy Unii Europejskiej trudno nie zobaczyć choćby z zewnątrz najważniejszych jej symboli, np. gmachu Parlamentu Europejskiego. Ale niekoniecznie pieszo. Polecamy podróż autobusem z odkrytym dachem. Przy okazji zobaczycie piękny widok na zabytkowe centrum, bo trasa biegnie przez wzgórza. Taka przejażdżka nie należy do najtańszych (trochę taniej wychodzi z kartą zniżkową Brussel Card), ale naprawdę warto.

Bruksela - Parlament Europejski / shutterstockBruksela - Parlament Europejski / shutterstock

Bruksela ma do zaoferowania przepiękne tereny spacerowe. Szczególnie polecamy Grand Place. Najlepiej przyjść tu popołudniu, gdy pięknie odrestaurowane budynki oświetlone są ciepłym światłem zachodzącego słońca. Wielkie wrażenie robi imponująca fasada gotyckiego ratusza, a otaczające główny plac kamienice są wspaniałym obiektem dla fotografa. Z Grand Place już tylko kilka kroków dzieli nas od najsławniejszego chyba mieszkańca Brukseli. Manneken Pis, czyli "siusiający chłopiec", to prawdziwy symbol Brukseli. Warto odwiedzić go nieraz, by sprawdzić, co aktualnie ma na sobie (w czerwcu 2007 roku był to tradycyjny strój krakowski).

Belgia Bruksela - Wielki Plac / ShutterstockShutterstock

Z Grand Place przyjemnym spacerkiem dojdziecie także do gotyckiej katedry św. Michała i św.Guduli (przepiękne, sławne na całą Europę witraże!), znajdującej się na wzgórzu Treurenberg. Do placu warto wrócić Pasażem Świętego Huberta, który kusi turystów luksusowymi sklepami i kawiarniami i - gdy spojrzymy w górę - widokami na cudowne sklepienie. Pasaż Świętego Huberta w 2008 roku został zgłoszony na listę dziedzictwa światowego UNESCO.

Prosto z pasażu można udać się na pyszny posiłek. W otaczających pasaż uliczkach działa wiele restauracji z bogatą ofertą dań i przystępnymi cenami. Jest tu ciasno, a widoki są ucztą dla oka i nosa. Królują owoce morza, na ulicach na zachętę wystawiane są homary, mule, ostrygi. Ceny? Bywają bardzo atrakcyjne. Większość restauracji ma wystawione tablice z aktualnymi promocjami - nie bójcie się z nich korzystać, jedzenie jest tu naprawdę świeże i bardzo smaczne.

Z pełną odpowiedzialnością polecamy też naprawdę wciągające brukselskie muzea. W wersji "poważnej": Królewskie Muzea Sztuk Pięknych, które mają w swoich zbiorach dzieła Cranacha Starszego, Bruegla, Rubensa, van Dycka, Boscha (Królewskie Muzeum Sztuki Dawnej) oraz Gauguina, Matisse'a, Degasa i Dalego (Muzeum Sztuki Nowoczesnej). A z nieco większym przymrużeniem oka - Muzeum Komiksu. W końcu jesteście w kraju Smerfów i Tintina!

Metrem warto ruszyć pod miasto. Tuż obok sławnego Atomium (kolejny obowiązkowy punkt programu) można pospacerować po ogromnym terenie, na którym w 1958 roku odbywała się Wystawa Światowa. Pozostałością po niej są wspaniałe pawilony. Koniecznie należy zobaczyć pagodę chińską i japońską wieżę - dwa najbardziej atrakcyjne obiekty pozostałe po Expo.

Więcej o:
Komentarze (13)
Długi weekend w Europie: 8 atrakcyjnych miast na czterodniowe wypady [SAMOCHODEM I SAMOLOTEM]
Zaloguj się
  • abtmarketing

    Oceniono 54 razy 28

    Slyszalem, ze episkopat pracuje nad ustawa "Klauzula sumienia dla turystow" zamykajaca granice Polski, zeby chronic Polakow przed podrozami w takie miejsca, jak dzielnice czerwonych latarni i w ogole do takich krajow, gdzie ludzie nie chodza do kosciola, nie boja sie ksiezy i gdzie geje spokojnie chodza po ulicach.

  • beta.5

    Oceniono 13 razy 11

    W Barcelonie koniecznie wieczorem (od czwartku do niedzieli godz.21-23) trzeba posiedzieć na Placu Espania przy widowisku tańczących i grających fontann (rewelacja)

  • jot.be

    Oceniono 23 razy 9

    Wilno 4 dni??? Chyba 4 godziny.... przez 4 dni to można pół Litwy zwiedzić dokładnie.
    W Brukseli przez 4 dni tez kompletnie nie ma co robić (chyba że wraz z Antwerpią i Brugge)

  • szcz9

    Oceniono 4 razy 4

    Można jeszcze dodac Pragę, Budapeszt, Monachium, Wiedeń - też blisko, łatwo dojechać samochodem, zwłaszcza z południowej Polski i jest co robić przez 4 dni.

  • izko

    Oceniono 15 razy 3

    Wilna nie polecam. Litwini nas nie lubią, więc po co jeszcze wspierać ich naszą turystyką.

  • pasjonatx

    0

    Jest w Berlinie fajny hotelik,nawet go prowadzi człowiek posługujący się językiem polskim.I nie jest kosmicznie drogo.
    Fajny artykuł.

  • Jerzy Cholewa

    Oceniono 8 razy 0

    Aby wejść do Parku Guell trzeba kupić bilet, który jest na określoną godzinę i dzień. Prawdopodobnie przyjdzie czekać 1-2 godziny zanim wpuszczą.

  • emigra222

    Oceniono 30 razy 0

    Polska też ładny kraj i wiele ciekawych miejsc. Polecam trasa Truń, Bydgoszcz, Gdańsk Malbork. Super sprawa mieliśmy wynajęty samochód z panka Polecam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX