Dokąd na wakacje 2013? 10 kierunków poleca NG Traveler

25.02.2013 18:57
Co roku serwisy turystyczne na całym świecie prześcigają się w prognozowaniu wakacyjnych hitów. Dla jednych takie zestawienia to inspiracja do wyjazdu, dla innych ściąga, które miejsca... omijać szerokim łukiem. Oto kierunki na świecie, które na tegoroczne wakacje poleca anglojęzyczny serwis National Geographic Traveler. Jechać - nie jechać? Wybór należy do Was.
1

Krym (Ukraina)

Krym (Ukraina)

"Rosja potrzebuje raju" - podobno takimi słowami generał carycy Katarzyny II, książę Potiomkin, przekonywał w 1782 r. do aneksji Krymu. Dziś Krym należy do Ukrainy, a nie Rosji (choć latem najłatwiej usłyszeć tu język rosyjski), ale rajem pozostał - z atrakcyjną riwierą i konkurencyjnymi cenami. Słońce na Krymie świeci przez 300 dni w roku i, jak powiedział Czechow, nigdy nie ma tu zimy. Turystycznym magnesem jest zarówno krymska przyroda (świetne tereny na trekking), jak i jego wspaniałe zabytki - z pałacem chanów w Bachczysaraju, zawieszonym nad błękitnymi wodami Morza Czarnego pałacykiem Jaskółcze Gniazdo oraz pałacem w Jałcie, w którym została odbyła się niesławna konferencja, na czele. Ale nie lada atrakcją mogą też być ślady sowieckich rządów - w postaci betonowej architektury i licznych absurdalnych zakazów.

Kiedy jechać: Maj - październik

Jak się poruszać: Marszrutki, czyli tanie minibusy kursują po całym Krymie, docierając także do niewielkich miejscowości. Prywatne i publiczne autobusy łączą największe miasta. Dostępne są również taksówki. Większość turystów dociera na Krym pociągiem z Lwowa, trzeba pamiętać, by bilety w obie strony kupić z odpowiednim wyprzedzeniem, na ostatnią chwilę może być z tym problem.

Gdzie jeść i pić: Tradycyjnych krymskich potraw jak lagman (ostra zupa z makaronem), czeburek (pieróg z mięsem baranim) czy pilaw z jagnięciną można spróbować w restauracji Harem w Jałcie, Kafe Marakand w Symferopolu i latem w niedużych knajpkach przy plażach w Koktebelu i Sudaku.

Ciekawostki: w krymskiej Massandrze Stalin ukrył wino skonfiskowane z piwniczki z carskiego pałacu. Do dziś wina te stanowią perły kolekcji z Massandry.

Massandra, Krym / fot. ShutterstockMassandra, Krym / fot. Shutterstock

Massandra, Krym / fot. ShutterstockMassandra, Krym / fot. Shutterstock

2 Raja Ampat (Indonezja) / fot. Shutterstock Raja Ampat (Indonezja) / fot. Shutterstock Raja Ampat (Indonezja) / fot. Shutterstock

Raja Ampat (Indonezja)

Raja Ampat (Indonezja)

Wyspy Raja Ampat nazywane są Amazonią Oceanii. Przesada? Niekoniecznie. Całe Karaiby nie mają tylu okazów flory i fauny, co tutejsze pojedyncze rafy. Położony w pobliżu Zachodniej Papui miniarchipelag pokryty jest lasem tropikalnym i namorzynami. Wspomniane rafy oraz przepiękne plaże sprawiają, że Raja Ampat to jedno z najlepszych na świecie miejsc do nurkowania.

Kiedy jechać: Od końca września do początku czerwca. Od czerwca do września na wyspach trwa pora monsunowa z ulewnymi popołudniowymi deszczami.

Jak się poruszać: Łodzią można dostać się z Sarong do Wasai. Łodzie, motorówki i łódki do nurkowania łączą Wasai z innymi wyspami. Wyspy są niewielkie, popularny jest na nich transport pieszy lub przy pomocy taksówek motocyklowych, zwanych ojek.

Gdzie jeść i pić: Większość przybyszów zatrzymuje się w hotelach all inclusive albo na łodziach nurkowych, gdzie zapewnione jest wyżywienie. Pozostali mają do dyspozycji ograniczoną liczbę sklepów i knajp w stolicy archipelagu, Wasai.

Ciekawostki: Na należącej do Raja Ampat wyspie Um nietoperze latają w dzień, a mewy w nocy.

Raja Ampat (Indonezja) / fot. ShutterstockRaja Ampat (Indonezja) / fot. Shutterstock

3 Quito (Ekwador) / fot. Shutterstock Quito (Ekwador) / fot. Shutterstock Quito (Ekwador) / fot. Shutterstock

Quito (Ekwador)

Quito (Ekwador)

Turyści najczęściej omijali Quito, podróżując do głównej atrakcji turystycznej Ekwadoru, czyli na wyspy Galapagos, mimo że kolonialne centrum miasta figuruje na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. W ostatniej dekadzie Quito zainwestowało 500 milionów dolarów w odnowienie centrum i do miasta wróciła energia: wielobarwne kamienice odzyskały blask, z barów i restauracji dolatują dźwięki muzyki, a w niewielkich uliczkach zaroiło się od sklepików z indiańskim rękodziełem. W Quito nie brakuje też ciekawych zabytków sakralnych. Tu znajduje się m.in. La Compaña de Jesusze, ponoć najpiękniejszy kościół Ameryki Łacińskiej.

Kiedy jechać: Od czerwca do września, gdy panuje pora sucha, nie pada, a temperatury są znośne.

Jak się poruszać: Sieć komunikacyjna w Quito jest dobrze rozwinięta, obejmuje prywatne i publiczne autobusy, trolejbusy oraz pociągi. Na pobliski wulkan Pichincha można wjechać kolejką gondolową.

Gdzie jeść i pić: Grupa co najmniej sześciu osób może zamówić trzydaniową kolację w prowadzonej przez wspólnotę rdzennych mieszkańców Kallari Cafe w La Mariscal, gdzie oprócz posiłku w cenie jest prezentacja kulturalna z wprowadzeniem do języka Kichwa.

Ciekawostki: Położone na wysokości blisko 3 tys. m n.p.m. Quito jest jedną z najwyżej położonych stolic świata.

Kolejka linowa na wulkan Pichincha, Quito (Ekwador) / fot. ShutterstockKolejka linowa na wulkan Pichincha, Quito (Ekwador) / fot. Shutterstock

4 Wnętrze Sant'Apollinare in Classe, Rawenna, Włochy / fot. Shutterstock Wnętrze Sant'Apollinare in Classe, Rawenna, Włochy / fot. Shutterstock Wnętrze Sant'Apollinare in Classe, Rawenna, Włochy / fot. Shutterstock

Rawenna (Włochy)

Rawenna (Włochy)

Rawenna słynie z zabytków wczesnochrześcijańskich i bizantyńskich i wspaniałych mozaik. W tym niewielkim włoskim mieście aż osiem zabytków trafiło na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO: mauzoleum Galli Placydii, baptysterium Ortodoksów, Sant'Apollinare Nuovo, Sant'Apollinare in Classe, San Vitale, baptysterium Arian, kaplica arcybiskupia i mauzoleum Teodoryka. Siedem spośród nich zdobią fantastyczne mozaiki.

Kiedy jechać: Od czerwca do września. W kwietniu i maju pogoda jest już przyjemna, ale wówczas Rawenna jest oblężona przez wycieczki szkolne.

Jak się poruszać: Do Rawenny najprościej jest dojechać pociągiem z Bolonii, a z dworca do centrum pieszo, rowerem albo taksówką.

Gdzie jeść i pić: Ristorante Cinema Alexander w dawnym kinie oferuje domowe pasty. By spróbować wyśmienitych owoców morza warto wybrać się do Osteria L'Accigua i Da Buco.

Ciekawostki: Najstarsza budowla Rawenny, Battistero Neoniano, znajduje się 20 centymetrów niżej niż otaczające ją ulice, przez co sprawia wrażenie, jakby była wtopiona w ziemię.

Sant'Apollinare in Classe, Rawenna, Włochy / fot. ShutterstockSant'Apollinare in Classe, Rawenna, Włochy / fot. Shutterstock

Mozaiki w San Vitale, Rawenna, Włochy / fot. ShutterstockMozaiki w San Vitale, Rawenna, Włochy / fot. Shutterstock

5 Bagan (Birma) / fot. Shutterstock Bagan (Birma) / fot. Shutterstock Bagan (Birma) / fot. Shutterstock

Bagan (Birma)

Bagan (Birma)

Od czasu reform w 2011 r. oraz wyłonienia cywilnego rządu po latach panowania junty Birma, uchodząca za jeden z najpiękniejszych i najbardziej gościnnych krajów Azji, stała się popularnym celem turystów i można się spodziewać, ze z roku na rok będzie ich tu coraz więcej. Dlatego jeśli ktoś chce zobaczyć Birmę niezniszczoną przez masową turystykę, powinien się pospieszyć z wizytą w tym państwie.

Bagan to nieduże miasto, w pobliżu którego na 40 km kwadratowych znajduje się ponad 2000 stup i świątyń różnej wielkości, z których najstarsze pochodzą z IX wieku. Do wielu świątyń można wchodzić, a na niektóre stupy można się wspiąć, by podziwiać widoki na okolicę. Szczególną popularnością cieszy się podziwianie świątyń o świcie.

Kiedy jechać: Koniec października - marzec (pora sucha).

Jak się poruszać: Bagan można odkrywać na rowerze albo wynająć zaprzęg konny (tzw. hoskę). Kompleks świątyń można też zwiedzać w niewielkich zorganizowanych grupach z przewodnikiem.

Gdzie jeść i pić: Grillowanych ryb i świeżego pieczywa warto spróbować w Star Beans, niedaleko świątyni Ananda.

Ciekawostki: Świątynie w Bagan pierwotnie miały barwę białą, ale erozje, wandalizm oraz próby renowacji zmieniły biel w rdzawą czerwień.

Bagan, Birma / fot. Theis Kofoed Hjorth/CC/Flickr.comBagan, Birma / fot. Theis Kofoed Hjorth/CC/Flickr.com

6 Valparaiso (Chile) / fot. Shutterstock Valparaiso (Chile) / fot. Shutterstock Valparaiso (Chile) / fot. Shutterstock

Valparaiso (Chile)

Valparaiso (Chile)

Leżące nad Oceanem Spokojnym chilijskie Valparaiso leży na zboczach gór, na których plątanina stromych uliczek biegnących to z góry, to w dół, sprawia wrażenie chaosu. Valparaiso swą urodę zawdzięcza jednak nie tylko oryginalnemu położeniu, ale przede wszystkim rzeszom kreatywnych pielgrzymów i przybywających do miasta artystów. Nie dość, że wiele budynków pomalowanych jest na intensywne barwy, to jeszcze wszędzie widać interesujące graffiti.

Kiedy jechać: Listopad - marzec.

Jak się poruszać: Valparaiso można zwiedzać korzystając z naziemnej kolejki linowej, w mieście jest aż 15 linii tej kolejki. Dostępne są też bardziej tradycyjne środki transportu: autobusy, trolejbusy, metro i zbiorowe taksówki.

Gdzie jeść i pić: Wędrując między straganami ze świeżymi owocami, warzywami, kwiatami i rybami w El Mercado Cardonal warto wejść na górę do jednej z niewielkich restauracji serwujących owoce morza.

Ciekawostki: Wzorem dla kolejki linowej w Valparaiso była szesnastowieczna kolejka z Salzburga w Austrii.

Valparaiso (Chile) / fot. ShutterstockValparaiso (Chile) / fot. Shutterstock

Valparaiso (Chile) / fot. Davidlohr Bueso/CC/Flickr.comValparaiso (Chile) / fot. Davidlohr Bueso/CC/Flickr.com

7 Saloniki (Grecja) / fot. Shutterstock Saloniki (Grecja) / fot. Shutterstock Saloniki (Grecja) / fot. Shutterstock

Saloniki (Grecja)

Saloniki (Grecja)

Saloniki posiadają jeden z ostatnich już w Europie Południowej portów niezabudowanych gigantyczną mariną. Zamiast tego drewniane łódki kursują po spokojnej zatoce, a nabrzeże przecinają ścieżki dla pieszych. To drugie co do wielkości miasto Grecji kusi swoimi smakami: uliczne targi wprost uginają się pod ciężarem soczystych owoców i świeżej fety. Pomiędzy starożytnymi, bizantyńskimi i ottomańskimi zabytkami ukryte są galerie sztuki, nocne kluby i restauracje. Doskonałym punktem widokowym na to niegdyś wielokulturowe miasto jest Biała Wieża, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Kultury Bizantyńskiej.

Kiedy jechać: Szczyt sezonu przypada na lipiec i sierpień. W czerwcu i wrześniu pogoda jest równie przyjemna, a jest mniej tłoczno.

Jak się poruszać: Komunikacja miejska jest bezpieczna i wygodna, i stanowi dobry sposób na obejrzenie miasta.

Gdzie jeść i pić: W Nea Diagonios warto spróbować soutzoukakia, czyli dobrze przyprawionych kotlecików oraz gyrosu. Lokalnym przysmakiem jest trigona, czyli baklawa z kremem, bardzo smaczną sprzedaje cukiernia Trigona Elenidis.

Ciekawostki: Miasto zostało nazwane na cześć Tessaloniki, żony króla Macedonii, Kassandra.

Saloniki (Grecja) / fot. ShutterstockSaloniki (Grecja) / fot. Shutterstock

8 Dżarasz (Jordania) / fot. Shutterstock Dżarasz (Jordania) / fot. Shutterstock Dżarasz (Jordania) / fot. Shutterstock

Dżarasz (Jordania)

Dżarasz (Jordania)

Dżarasz, czyli starożytna Geraza, jest jednym z lepiej zachowanych miast rzymskich na świecie. Przetrwał hipodrom, dwa teatry, ulice, place i liczne kolumny. Położony 50 km od stolicy Jordanii, Ammanu, Dżarasz był częścią Dekapolis, stowarzyszenia dziesięciu miast, utworzonego przez Pompejusza po podbiciu Syrii i Palestyny w 64 roku p.n.e., ale założony został wcześniej. Przez wiele lat miasto pokryte było piaskiem. Dziś można zobaczyć i poczuć, jak w przeszłości żyli tu ludzie.

Kiedy jechać: Najlepsze miesiące to kwiecień-czerwiec i wrzesień-październik.

Jak się poruszać: Dżarasz jest łatwym celem jednodniowych wycieczek z Ammanu. Można dojechać publicznym autobusem albo taksówką, z prywatnym kierowcą bądź wynajętym samochodem.

Gdzie jeść i pić: W Ammanie warta polecenia jest restauracja Hashem, gdzie można szybko i za niewielkie pieniądze zjeść lokalne potrawy, takie jak hummus czy falafel. Koniecznie trzeba spróbować deseru Halawet el Jebn, czyli słodkiego sera z semoliną.

Ciekawostki: Wkraczając do Dżaraszu przechodzi się pod łukiem Hadriana, który upamiętnia wizytę tego cesarza w mieście w 129 roku po Chrystusie.

Dżarasz (Jordania) / fot. ShutterstockDżarasz (Jordania) / fot. Shutterstock

9 Marsylia, Francja / fot. Shutterstock Marsylia, Francja / fot. Shutterstock Marsylia, Francja / fot. Shutterstock

Marsylia, Francja

Marsylia, Francja

Marsylia jest w tym roku Europejską Stolicą Kultury. W historycznym sercu miasta, w pobliżu odrestaurowanego Starego Portu, otwarto niedawno Muzeum Cywilizacji Śródziemnomorskiej i Europejskiej. Ale główną atrakcją 2013 roku będzie wielka wystawa, na której zaprezentowane zostaną m.in. dzieła Picassa, Matisse'a, Van Gogha i Cezanne'a (otwarcie wystawy planowane jest na połowę czerwca). Marsylia ma długą historię, została założona ok. 600 roku p.n.e. i była pierwszym greckim polis w Europie Zachodniej. Z kolei fala emigrantów z Algierii i innych dawnych kolonii francuskich, która zalała miasto w XX w., wyraźnie odróżniła je od reszty Francji.

Kiedy jechać: Czerwiec-sierpień to najlepsza pora dla wielbicieli plaż. W kwietniu i maju oraz wrześniu i październiku temperatury najbardziej sprzyjają zwiedzaniu.

Jak się poruszać: Sieć transportu publicznego w Marsylii obejmuje metro, autobusy i tramwaje. Warto kupić jedno- lub dwudniową kartę turystyczną, która oprócz przejazdów zapewnia także wstępy do muzeów.

Gdzie jeść i pić: Bouillabaisse to lokalna zupa rybna. Najlepszą serwują restauracje Le Miramar, Chez Fonfon i L'Epuisette.

Ciekawostki: Najnowszy francuski park narodowy, ulokowany na przedmieściach Marsylii Parc National des Calanques, chroni cenne przyrodniczo obszary nadmorskie.

Marsylia, Francja / fot. ShutterstockMarsylia, Francja / fot. Shutterstock

Bouillabaisse, tradycyjna zupa rybna z Marsylii / fot. ShutterstockBouillabaisse, tradycyjna zupa rybna z Marsylii / fot. Shutterstock

10 To tu zachowała się największa na świecie populacja goryli górskich. W Ugandzie żyje prawie połowa ze wszystkich goryli Górskich Świata. Radość z fotografowania tych niezwykłych zwierząt musi być ogromna, tylko najpierw trzeba sforsować błotnistą i gęstą dżunglę To tu zachowała się największa na świecie populacja goryli górskich. W Ugandzie żyje prawie połowa ze wszystkich goryli Górskich Świata. Radość z fotografowania tych niezwykłych zwierząt musi być ogromna, tylko najpierw trzeba sforsować błotnistą i gęstą dżunglę Goryl, Uganda / fot. Shutterstock

Uganda

Uganda

Uganda nie jest częstym celem turystów podróżujących do Afryki - dyktatorskie rządy, trwająca wiele lat niepewna sytuacja polityczna i zbrutalizowanie ludności raczej odstraszają potencjalnych przybyszów. Państwo to jednak jest bardzo ciekawe turystycznie. Zwłaszcza ugandyjska przyroda zachwyca i onieśmiela: jest tu sawanna, lasy deszczowe, wspaniałe jeziora, góry z lodowcami, wreszcie źródła Nilu. Hipopotamy, lwy i goryle to najbardziej znani przedstawiciele bogatego ugandyjskiego świata zwierząt.

Kiedy jechać: Najlepsza jest pora sucha, czyli styczeń-marzec i czerwiec-sierpień.

Jak się poruszać: Publiczny i prywatny transport obejmuje autobusy, minibusy, taksówki, luksusowe powozy, wynajęte samochody, a także promy.

Gdzie jeść i pić: W Kampali warto spróbować tradycyjnego luwombo, czyli dania z mięsa i warzyw, czasem z dodatkiem masła arachidowego, gotowanego w liściach bananów.

Ciekawostki: W Ugandzie aż 200 tys. rolników produkuje żywność organiczną.

Góry Viruga, Uganda / fot. ShutterstockGóry Viruga, Uganda / fot. Shutterstock

Tradycyjne łodzie na jeziorze Bunyonyi, Uganda / fot. ShutterstockTradycyjne łodzie na jeziorze Bunyonyi, Uganda / fot. Shutterstock

 

Więcej na stronie: http://travel.nationalgeographic.com/travel/best-trips-2013/

Komentarze (16)
Dokąd na wakacje 2013? 10 kierunków poleca NG Traveler
Zaloguj się
  • iwenhow

    Oceniono 7 razy 3

    Dolina motyli - każdy wraca
    www.photo-travels.org/foto/147/1023/

  • Gość: lena

    Oceniono 1 raz 1

    A Indie na wakacje? Nie? :-) Ja w tym roku lecę z alfą do Riszikeszu. długo zastanawiałam się, zanim kupiłam tę wycieczkę, bo pierwsze o kraju krążą różne opinie, są tacy, którzy mówią, że piękny, ale trudny, więc tacy początkujący turyści jak ja nie dadzą rady, a po drugie, sprawdzałam biura, z którymi mogę do tych Indii polecieć, w końcu to niemały wydatek. A teraz czytam "Lalki w ogniu" i czasem włosy jeży mi się na głowie od indyjskich historii :)

  • annaprus

    Oceniono 3 razy 1

    Polecam Turcję piękne plaże www.photo-travels.org/pl/foto/147/1023/ i piękne krajobrazy www.photo-travels.org/pl/foto/199/1344/ .... na pewno odpoczniesz.

  • darfurex

    Oceniono 5 razy 1

    plątanina stromych uliczek biegnących to z góry, to w dół, sprawia wrażenie chaosu...

    chyba u autora tego tekstu

  • Gość: elka

    Oceniono 7 razy 1

    Wtym roku mam zaplanowane zwiedzanie Krymu i ne moge się doczekać daty wyjazdu.

  • 12kozak1234

    Oceniono 5 razy 1

    W Ugandzie przywrocono system wielopartyjny w 2005 roku .
    Dwa lata temu odbyly sie tam juz kolejny raz wybory prezydenckie, ktore wygral bedacy juz u wladzy od lat Museveni.
    Na ile uczciwie mozna dyskutowac, faktem jest, ze doprowadzil kraj do wzglednej stabilnosci gospodarczej, politycznej i spolecznej.
    Idi Amin nie zyje od wielu lat.
    Ludnosc nie bardziej "zbrutalizowana" niz w sasiednich krajach.
    Odrobine rzetelnosci dziennikarskiej prosze.

  • Monika Oledzka

    0

    Dodatkowe info o nurkowaniu na Raja oraz film z podrozy znajdziecie na moim blogu:
    www.wandergirl.pl/indonezja-film-z-podrozy

  • Gość: Zuzza

    0

    Costa Adeje! Teneryfa jest teraz moim absolutnym faworytem jeżeli chodzi o kierunki wakacyjne. Byłam w lipcu z alfa starem i na pewno chciałabym tam jeszcze wrócić kiedy u nas już pogoda nie będzie sprzyjająca. Może w listopadzie albo grudniu. Teneryfa jest piękna, można totalnie się zrelaksować i odpocząć. Bardzo żałowałam, że tak szybko te wczasy minęły.

  • Gość: pippi

    0

    ja zostanę przy moim Egipcie, byłam tam 3 razy, zawsze kupuję lasta w alfa starze, więc naprawdę trafiam na świetną promocję, także strona finansowa przedsięwzięcia nie frapuje mnie za bardzo. I Egipt jest szalenie interesujący, jest tam tyle zabytków, że niejeden kraj mógłby zostać nimi obdzielony i jeszcze by coś zostało. Nawet jeśli ktoś twierdzi, że to przereklamowany i mega turystyczny kierunek, to ja odpowiadam pytaniem: okej, co widziałeś i gdzie byłeś? Poza kurort się wyjechało? Czy tylko basen i drineczek? Trzeba trochę serca włożyć w poznawanie tego kraju, ale myślę, że gra jest warta świeczki :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX