Egzotyczne szkoły kulinarne dla podróżników - na wakacjach naucz się gotować jak miejscowi

Wakacje to także (a dla niektórych przede wszystkim) próbowanie nowych potraw. Ale w podróży nie trzeba poprzestawać na jedzeniu, można nauczyć się gotować jak miejscowi. Matador Network, jeden z największych niezależnych serwisów turystycznych na świecie, wybrał kilka najlepszych egzotycznych szkół kulinarnych i kursów - skrojonych specjalnie dla tych, którzy nie chcą zapomnieć wakacyjnych smaków.

Zanzibar, Stone Town - kurs gotowania Suahili

Zanzibar, Stone Town - kurs gotowania Suahili

Czy można sobie wyobrazić coś lepszego niż kulinarne wakacje na Zanzibarze? Zwłaszcza, gdy można przez cały czas jeść przepyszne rzeczy, zwiedzać, wylegiwać się na białych plażach i kąpać w oceanie? Ta przepiękna tropikalna wyspa, leżąca u wybrzeży Afryki Wschodniej, należy do Tanzanii. Jej kultura to mieszanka wpływów afrykańskich, hinduskich arabskich i europejskich. Przejawia się to oczywiście również w kuchni.

"Kurs gotowania Suahili" odbywa się w starej części stolicy Zanzibaru, Stone Town i w okolicznych wioskach. Miasto leży nad oceanem, jest trochę arabskie, trochę afrykańskie, a jego uliczki są kręte i tak wąskie, że nie da rady jeździć tam samochodem, tylko rowerem lub skuterem.

Kuchnia Zanzibaru, nazywanego "Wyspą Przypraw", to feeria egzotycznych smaków i zapachów. Korzysta z tego, czego na wyspie jest pod dostatkiem, czyli przypraw, owoców i ryb. Ale przez wieki na Zanzibar docierały statki z krajów arabskich, Indii, Iranu i z Afryki, przywożąc ze sobą swoje przepisy, dania i składniki. Wszystko to wymieszało się ze sobą, dając unikatowy efekt. Na Zanzibarze obok siebie występują więc: arabska kawa, hinduskie curry, masala z Goa, egzotyczne owoce i warzywa, takie jak maniok, awokado, gujawa, kokosy, a także orzechy nerkowca.

Popularne na Zanzibarze dania to Biryani - ryż z kurczakiem i Pilau - ryż z rodzynkami i przyprawami: cynamonem, kardamonem, kuminem, goździkami i pieprzem. Na Zanzibarze jada się również bardzo dużo ryb i owoców morza - mieczniki, tuńczyki, homary i krewetki, kalmary oraz małże.

Podczas kursu można nauczyć się gotować lokalne potrawy od najlepszych specjalistów, czyli miejscowych kobiet. W programie jest też testowanie jedzenia i wizyta na targu.

Jednorazowy kurs (3-4 godziny) kosztuje 30 euro.

Ryby są jednym z głównych składników kuchni Zanzibaru / fot. ShutterstockRyby są jednym z głównych składników kuchni Zanzibaru / fot. Shutterstock

Partner poleca: Malediwy bez cenzury. Prawdy i mity o wakacjach w raju

Kuchnia meksykańska / fot. Shutterstock Kuchnia meksykańska / fot. Shutterstock Kuchnia meksykańska / fot. Shutterstock

Meksyk, Oaxaca - prawdziwa kuchnia meksykańska

Meksyk, Oaxaca - prawdziwa kuchnia meksykańska

W Meksyku, w położonym w górach Sierra Madre mieście Oaxaca, szkołę gotowania prowadzi Susana Trilling - szefowa kuchni z 30-letnim stażem, autorka książek i prowadząca programy kulinarne w amerykańskiej telewizji. Susan uczy tradycyjnej meksykańskiej kuchni z elementami ziołolecznictwa. Kurs obejmuje też degustacje na targach i w prawdziwych meksykańskich domach. Dzięki temu można poznać nie tylko tajniki gotowania, ale też życie w górskich wsiach, odwiedzić lokalne targi i młyny, zobaczyć jak wyrabia się ser i czekoladę.

Za jednodniowe szkolenie trzeba zapłacić od 60 do 85 dolarów (w zależności od programu).

Oaxaca, Meksyk. Para tańcząca jarabe / fot. Oaxaca Profundo/CC/Wikipedia.comOaxaca, Meksyk. Para tańcząca jarabe / fot. Oaxaca Profundo/CC/Wikipedia.com

Partner poleca: Malediwy bez cenzury. Prawdy i mity o wakacjach w raju

Japonia, Tokio / fot. Shutterstock Japonia, Tokio / fot. Shutterstock Japonia, Tokio / fot. Shutterstock

Japonia, Tokio - sushi z najwyższej półki

Japonia, Tokio - sushi z najwyższej półki

Mówi się, że aby nauczyć się dobrze robić sushi, potrzeba 10 lat. Ale na wakacjach można spróbować nauczyć się tej sztuki nieco szybciej, a przynajmniej poznać kilka trików najlepszych specjalistów. W Tokyo Sushi Academy można wziąć udział w 3-godzinnym szkoleniu wstępnym ? popróbować różnego rodzaju sake, nauczyć się prawidłowo operować nożem, oprawiać rybę oraz rolować wałki z ryżu.

3-godzinny indywidualny kurs kosztuje ok. 1600 zł.

Kuchnia japońska - sushi / fot. ShutterstockKuchnia japońska - sushi / fot. Shutterstock

Partner poleca: Malediwy bez cenzury. Prawdy i mity o wakacjach w raju

Suk w Marrakeszu, Maroko / fot. Shutterstock Suk w Marrakeszu, Maroko / fot. Shutterstock Suk w Marrakeszu, Maroko / fot. Shutterstock

Maroko, Marrakesz - jedzenie prosto z suku

Maroko, Marrakesz - jedzenie prosto z suku

W szkole kulinarnej "Souk Cuisine" w Marrakeszu można nauczyć się przyrządzać tradycyjne marokańskie potrawy, tak jak od lat są one przygotowywane w domach: zaalouk, czyli sałatkę z bakłażanów i pomidorów, briouat, czyli rożki z ciasta z warzywami lub mięsem i serem oraz tadżin, czyli potrawę składającą się z mięsa (choć bywają też wersje wegetariańskie np. z kaszą kus kus), warzyw i różnych przypraw, gotowaną długo na wolnym ogniu w specjalnym naczyniu. Również sardynki w typowej marynacie szermula zrobionej z kolendry, czosnku i kminu, kuskus ze słodką cebulą i rodzynkami, ciasto fylo z nadzieniem migdałowym.

Jest też wizyta w piekarni i obowiązkowo na targu, gdzie uczestnicy kursu próbują miejscowych potraw, przypraw i różnych dodatków - marynaty cytrynowej, oleju arganowego, klarowanego masła. Można też przy okazji nauczyć się... targować.

4-godzinny kurs kosztuje 45 euro.

Kuchnia Maroka - tadżin / fot. ShutterstockKuchnia Maroka - tadżin / fot. Shutterstock

Partner poleca: Malediwy bez cenzury. Prawdy i mity o wakacjach w raju

Tajlandia, Chiang Mai

Tajlandia, Chiang Mai

Chiang Mai to miasto w północnej Tajlandii, nad rzeką Ping. W mieście znajduje się 36 watów (świątyń buddyjskich), a w okolicy jest ich aż 300, więc jest tu co robić. Chiang Mai jest dobrą bazą wypadową do trekkingu w pobliskie góry, w których można zwiedzić wioski górskich plemion. Inną atrakcją jest malowniczy nocny bazar oraz hucznie obchodzone festiwale. Jeden z okazji święta "spławiania tratewek" w listopadzie - tratwy sa wielkości dłoni i tradycyjnie robione są z kawałka pnia bananowca, ozdobione kwiatami, świeczkami, kadzidełkami itd. Organizowane są barwne procesje, a w niebo wypuszczane lampiony. Drugie święto to tajski Nowy Rok, obchodzony w połowie kwietnia. Głównym zwyczajem jest wzajemne polewanie się wodą, jak podczas naszego śmigusa dyngusa.

Dodatkową atrakcją Tajlandii jest przepyszne jedzenie i warto nauczyć się robić podstawowe dania, tym bardziej że nie jest to bardzo droga sprawa. Taką możliwość oferuje np. szkoła Baan Thai. Podczas zajęć kursanci uczą się przyrządzać czerwone i zielone curry, larb, czyli sałatkę z kurczaka ze świeżą miętą, pad thai, czyli smażony makaron ryżowy z jajkiem i różnymi dodatkami, zupę tom yum kung, czyli pikantną zupę z krewetek. Prowadzący kurs poleca również zamienniki, które można stosować, gdy po powrocie do domu nie można dostać oryginalnych składników.

Całodzienny kurs kosztuje ok. 100 zł.

Specjały kuchni tajskiej / fot. ShutterstockSpecjały kuchni tajskiej / fot. Shutterstock

Partner poleca: Malediwy bez cenzury. Prawdy i mity o wakacjach w raju

Kambodża, Siem Reap

Kambodża, Siem Reap

W Kambodży trzeba zobaczyć ukryte w dżungli, święte miasto Angkor - pozostałości dawnej stolicy Imperium Khmerskiego. Kompleks zabytków Angkor obejmuje obszar ponad 400 km?, a składają się na niego świątynie, pałac królewski i inne kamienne zabudowania, najmłodsze z XII wieku. Kompleks ten wpisany jest na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO i jest uważany za największe miasto na świecie z okresu sprzed rewolucji przemysłowej - szacuje się, że Angkor zamieszkiwało około miliona ludzi.

Kilka kilometrów od Angkoru leży miasto Siem Reap i tu w szkole "Le Tigre de Papier" można nauczyć się kilku podstawowych potraw kuchni khmerskiej. Jest ona połączeniem kuchni tajskiej i wietnamskiej, tradycje czerpie też z Chin, Birmy oraz Indii. Podstawowym jej składnikiem jest ryż i robi się z niego wszystko, łącznie z makaronem i alkoholem (piekielnie mocnym bimbrem ryżowym o cytrynowym posmaku i winem ryżowym, które często eksploduje w butelce). Na kaca po takim specyfiku najlepszy jest podobno sok z trzciny cukrowej.

Do wielu potraw dodaje się mleko koksowe, bardzo ostre chili (chociaż kuchnia khmerska nie jest tak ostra jak tajska), trawę cytrynową, cukier palmowy, korzeń galangalu (coś jak imbir) oraz pastę rybną. Przyrządza się dużo zup, a co zaskakujące, nie je się prawie w ogóle deserów, Khmerowie wolą po prostu owoce.

Kuchnia kambodżańska jest wyjątkowo egzotyczna ? na porządku dziennym je się niestety psy, pająki, świerszcze, węże, także kobry.

Na kursie w "Le Tigre de Papier" nie uczą co prawda jak pędzić bimber z ryżu czy grillować pająki, ale można nauczyć się innych ciekawych rzeczy, np. jak robić amok, czyli specjalnie przyrządzaną rybę w paście curry gotowaną w naczyniu z liścia bananowca.

Koszt kursu - 13-19 dolarów za 3 godziny.

Najwięcej turystów odwiedza Kambodżę między grudniem a lutym, bo wtedy warunki stają się do wytrzymania dla ludzi spoza Azji. Maj i czerwiec są męczące ze względu na bardzo wysokie temperatury, natomiast w lipcu i w sierpniu, podczas pory deszczowej, możliwości transportu bywają ograniczone ze względu na intensywne ulewy niszczące drogi.

Tarasy ryżowe. Kambodża, Siem Reap / fot. ShutterstockTarasy ryżowe. Kambodża, Siem Reap / fot. Shutterstock

Partner poleca: Malediwy bez cenzury. Prawdy i mity o wakacjach w raju

Wietnam, Hoi An / fot. Shutterstock Wietnam, Hoi An / fot. Shutterstock Wietnam, Hoi An / fot. Shutterstock

Wietnam, Hoi An

Wietnam, Hoi An

Hoi An to niewielkie miasto portowe w Wietnamie. Niegdyś był to największy port położony na morskim jedwabnym szlaku. Po czasach świetności pozostało wiele zabytków - świątyń, domów i jedyny na świecie kryty most japoński ze świątynią buddyjską. Według przewodnika Lonely Planet Hoi An jest jednym z najbardziej urokliwych i przyjaznych turystom miejsc w Indochinach. Trochę przyczynił się do tego polski architekt, Kazimierz Kwiatkowski, który w latach 90-tych XX wieku kierował tu pracami konserwatorskimi. Władze miasta chciały wyburzyć stare, zagrzybione budynki w centrum i w ich miejsce wybudować bloki mieszkalne. Kwiatkowski sprzeciwił się temu i za jego namową centrum zostało odrestaurowane i przystosowane do ruchu turystycznego. To dzięki temu Hoi An zostało wpisane na listę UNESCO, a Kwiatkowski ma swój pomnik w mieście.

Pozostałości po jedwabnym szlaku nadal widać - Hoi An jest miastem krawców. W miejscowym warsztacie można sobie uszyć na miarę wybrane ubranie w kilka godzin, za nieduże pieniądze. Na każdej ulicy są restauracje i herbaciarnie, można więc popróbować pysznych rzeczy. Lub nauczyć się je przyrządzać w Szkole "Czerwony Most". Kurs jest połączeniem szkolenia kulinarnego z wycieczką po mieście. W programie jest wizyta na targu i ogrodzie z ziołami, przejażdżka łódką i zupa Pho - wietnamska zupa z makaronem ryżowym i wołowiną, kolendrą, cynamonem i anyżem oraz ryba Cha ca marynowana w dużej ilości świeżego galangalu i kurkumy, smażona i podawana z orzeszkami.

Koszt kursu - 43 dolary.

Kuchnia wietnamska - zupa Pho / fot. ShutterstockKuchnia wietnamska - zupa Pho / fot. Shutterstock

Partner poleca: Malediwy bez cenzury. Prawdy i mity o wakacjach w raju

Argentyna, Buenos Aires / fot. Shutterstock Argentyna, Buenos Aires / fot. Shutterstock Argentyna, Buenos Aires / fot. Shutterstock

Argentyna, Buenos Aires

Argentyna, Buenos Aires

Będąc w Buenos Aires warto zahaczyć o całodzienny kurs kulinarny u Teresity. Tym bardziej, że jest to nie tylko szkoła gotowania po argentyńsku, ale również lekcja lokalnych zwyczajów. Sama Teresita przyznaje, że dla niej zawsze wspólne gotowanie i biesiadowanie u ludzi w domach było nieodłącznym elementem podróżowania, bo właśnie tak można najlepiej poznać kraj i jego kulturę. Kursy kulinarne Teresity bardziej przypominają więc prywatne spotkanie w kuchni, niż oficjalną lekcję gotowania.

Na kursie u Teresity można nauczyć się przygotowywać dwa rodzaje tradycyjnej empanadas, czyli smażonych lub pieczonych pierożków z mięsem albo z kukurydzą. Teresita zdradza sekrety chrupkiego ciasta, idealnego połączenia przypraw i różnych sposobów nadziewania pierożków. Przy okazji można spróbować argentyńskiego wina Malbec z Mendozy - to wizytówka argentyńskiego winiarstwa na światowych rynkach. W najlepszych winnicach w Mendozie powstają wina dojrzałe, cieliste, intensywne, jedwabiste, o głębokiej barwie, aromacie konfitur, smoły, jeżyn, czekolady.

Teresita zaprasza również z wizytą do siebie do domu oraz oprowadza po prawdziwym lokalnym targu, pokazując wszystkie charakterystyczne specjały - owoce, warzywa, ryby, drób, mięso i południowoamerykańskie przyprawy i zioła używane w argentyńskiej kuchni na co dzień. To tutaj miejscowi zbierają się rano, by zrobić zakupy, ale też by po prostu pogadać ? to źródło informacji lepsze niż gazeta. Z Teresitą można też odwiedzić lokalną piekarnię, cukiernię i rzeźnika, który uczy, jak odpowiednio ciąć mięso i wybierać najlepsze kawałki.

Koszt kursu - od 55 do 130 dolarów, w zależności od wybranego programu.

Kuchnia argentyńska - empanadas / fot. ShutterstockKuchnia argentyńska - empanadas / fot. Shutterstock

Partner poleca: Malediwy bez cenzury. Prawdy i mity o wakacjach w raju

Szanghaj to jedno z najbardziej nowoczesnych miast Chin - szybkie i hałaśliwe, lecz miłośnikom wielkich aglomeracji na pewno wyda się szalenie interesujące. Wizytówką nowego Szanghaju są sięgająca nieba wieża telewizyjna Oriental Pearl Tower i drapacz chmur Jin Mao Tower. Kiedy zapada zmrok, futurystyczny las rozświetlonych wieżowców (niektóre mają po 90 pięter) wygląda przepięknie. Szanghaj to jedno z najbardziej nowoczesnych miast Chin - szybkie i hałaśliwe, lecz miłośnikom wielkich aglomeracji na pewno wyda się szalenie interesujące. Wizytówką nowego Szanghaju są sięgająca nieba wieża telewizyjna Oriental Pearl Tower i drapacz chmur Jin Mao Tower. Kiedy zapada zmrok, futurystyczny las rozświetlonych wieżowców (niektóre mają po 90 pięter) wygląda przepięknie. Shutterstock

Chiny, Szanghaj

Chiny, Szanghaj

Dla wielu podróżników Szanghaj jest najbardziej niesamowitym miastem świata - ultranowoczesnym i głośnym, ale przyjaznym, czystym i zielonym, a jednocześnie bardzo eleganckim i glamour. Jest trochę europejski i trochę orientalny. Dużo tu francuskiego szyku, angielskiej elegancji i chińskiej tradycyjnej kultury, wszystko zgodnie obok siebie. W XIX wieku, podczas wojny opiumowej, sprowadzili się tu Anglicy. Za Anglikami przyjechali Francuzi, potem Amerykanie i Japończycy. Miasto rozrosło się i wzbogaciło na handlu herbatą, jedwabiem i opium. Europejczycy bawili się w hotelach art deco, palarniach opium, na dancingach i w domach publicznych. Rozwijał się przemysł filmowy, przyciągający sławy z całego świata. Do dziś kwitnie tu życie nocne, mówi się, że Szanghaj nigdy nie zasypia i wszystko można w nim kupić i załatwić o każdej porze dnia i nocy.

Bez przesady Szanghaj nazywany jest "Perłą Wschodu", "Królową Orientu" i "Paryżem Wschodu" - to stolica finansowa najszybciej rozwijającej się gospodarki świata.

Na kursie kulinarnym u Allana Wonga (który jest szefem kuchni w pięciogwiazdkowym hotelu w Szanghaju) można poznać specjalności kuchni szanghajskiej, kantońskiej i syczuańskiej ? od typowej duszonej wołowiny z kiełkami fasoli, klasycznych dań z woka czy patelni, po chińskie naleśniki ze szypiorkiem i pierożki. Przepisy zmieniają się co tydzień

Więcej o kursie

Kuchnia chińska - pierożki dim sum / fot. ShutterstockKuchnia chińska - pierożki dim sum / fot. Shutterstock

Partner poleca: Malediwy bez cenzury. Prawdy i mity o wakacjach w raju

Więcej o:
Komentarze (2)
Egzotyczne szkoły kulinarne dla podróżników - na wakacjach naucz się gotować jak miejscowi
Zaloguj się
  • Gość: MP

    Oceniono 2 razy 2

    Tarasy ryżowe. Kambodża Siem Reap
    No ale z tym zdjeciem przegieliscie. Okolice Siem Reap sa plaskie jak nalesnik. W promieniu 200 km nie ma ani jednej gorki. Jedeyna tarasy ryzowe jakie widzialem w Kambodzy byly na polnocnym wschodzie i na pewno nie bylo ich tam tak duzo. Skad wy bierzecie te zdjecia?

  • manonthemon

    Oceniono 2 razy 2

    Wiecej o jedzeniu i życiu w Tajlandii na skokwbokblog.com/category/jedzenie/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX