Gruzja, Armenia, Azerbejdżan. Małe kraje Kaukazu na wielkie wakacje

Jeśli szukasz pomysłu na szybki wyjazd, ruszaj na Kaukaz, do położonych na styku dwóch światów Gruzji, Armenii czy Azerbejdżanu.
Gruzja, kuchnia gruzińska: stół zastawiony potrawami / shutterstock Gruzja, kuchnia gruzińska: stół zastawiony potrawami / shutterstock Gruzja, kuchnia gruzińska: stół zastawiony potrawami / shutterstock

Kaukaz. Gruzja: toast za radość

Kaukaz. Gruzja: toast za radość

Kraj mlekiem i winem płynący, i to dosłownie: najczęstszym obrazkiem kojarzącym się z Gruzją jest suto zastawiony stół otoczony ściśle wianuszkiem ludzi z kielichem w ręku. Może stać wszędzie - na miejskim podwórku, przy wiejskiej drodze, w sadzie czy na urokliwej polanie w górskim lesie. Kobiety kręcą się przy smakołykach podając chaczapuri, czyli placki z serowym nadzieniem w rozmaitych wariacjach i z różnymi dodatkami, czinkali - małe, gotowane w rosole pierożki, gołąbki z liści winogron, faszerowane bakłażany, góry sałatek, sery, pasty i przysmak, którego nie spotyka się nigdzie indziej: marynowane kwiaty dżondżoli. Mężczyźni tymczasem zajmują się napitkami: w Gruzji serwują wyśmienite wino z własnych winnic, a żeby ani gram cennego składnika się nie zmarnował, pozostały po jego produkcji moszcz przerabiają na bimber. Cza cza, którą można zostać poczęstowanym na każdym kroku i o każdej porze dnia, smakuje tak jak się nazywa - wybuchowo.

Radosna, gościnna i piękna Gruzja z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów, a Polacy mogą w niej liczyć na szczególne względy. Przemierzając kraj, który wedle legendy Bóg pierwotnie stworzył dla siebie, ale po namyśle oddał wesołym Gruzinom, trafią w wysokie góry, do zapomnianych obronnych wiosek, wykutych w skałach miast, wiekowych klasztorów, czy tętniącego życiem Tbilisi, nad którym góruje potężny posąg Matki Gruzji z winem dla przyjaciół w jednej dłoni i mieczem dla wrogów w drugiej.

Kaukaz Gruzja. Stepancminda / shutterstock Kaukaz Gruzja. Stepancminda / shutterstock Kaukaz Gruzja. Stepancminda / shutterstock

Kaukaz Gruzja. Stepancminda

Kaukaz Gruzja. Stepancminda

Stepancminda (dawna i często używana nazwa: Kazbegi) - miejscowość u stóp Wielkiego Kaukazu, ostatnia przed granicą z Rosją, do której wiedzie słynna Gruzińska Droga Wojenna: kręta przeprawa poprowadzona stromymi zboczami i nad przepaściami, otoczona wysokimi szczytami Swanetii - najwyżej położonego zamieszkałego regionu Europy. Ponad wsią góruje pocztówkowa cerkiew Świętej Trójcy, dalej można pójść na lodowiec i zdobyć Kazbek.

Kaukaz Gruzja. Wardzia / shutterstock
Kaukaz Gruzja. Wardzia / shutterstock Kaukaz Gruzja. Wardzia / shutterstock

Kaukaz Gruzja. Wardzia

Kaukaz Gruzja. Wardzia

Wardzia - niezwykłe miasto-klasztor zbudowane za czasów panowania królowej Tamary (przełom XII i XIII w.) w celach obronnych. 600 komnat, sal i świątyń wykutych na 13 kondygnacjach niedostępnej skały mogło dać schronienie tysiącom osób.

Kaukaz Armenia / shutterstock Kaukaz Armenia / shutterstock Kaukaz Armenia / shutterstock

Kaukaz. Armenia: nad morzem bez morza

Kaukaz. Armenia: nad morzem bez morza

Kolejny mały kraj ludzi o wielkich sercach i wielkiej, burzliwej historii. To właśnie Ormianie jako pierwsi na świecie w 301 r.n.e. uznali chrześcijaństwo za oficjalną religię narodową. Wedle legendy siebie samych uważają za potomków praprawnuka Noego, biblijnego Haika. W dawnych czasach stworzyli potężną cywilizację obejmującą także ziemie tureckie i perskie, a zawirowania historyczne sprawiły, że wiele z jej starożytnych i średniowiecznych pozostałości znajduje się dzisiaj w granicach innych krajów. Także symbol Armenii, obecna w kulturze, sztuce, ludzkiej świadomości i godle góra Ararat, leży w granicach Turcji. Z Erywania widać ośnieżoną czapę na jej szczycie: to tam miała po potopie osiąść biblijna Arka Noego.

Kaukaz Armenia. Erywań / shutterstock Kaukaz Armenia. Erywań / shutterstock Kaukaz Armenia. Erywań / shutterstock

Kaukaz Armenia. Erywań

Kaukaz Armenia. Erywań

Erywań - jedno z najstarszych miast świata, powstałe w miejscu warownej twierdzy Erebuni założonej w 782 r.p.n.e. Jego sercem jest plac Republiki (dawniej: Lenina) otoczony monumentalnymi budowlami z różowego, wulkanicznego tufu: gmachem poczty, ratuszem, ministerstwami, hotelem Marriot i Muzeum Narodowym. Na środku stoją"grające fontanny", na odchodzącym deptaku znajdują się liczne baseniki i strumienie, a wszędzie jest pełno marmurowych posadzek. Perełką na turystycznej mapie Erywania jest Matanadaran, czyli centrum konserwacji papieru, w którym znajduje się 25 tys. ormiańskich manuskryptów pochodzących nawet z V w.

Kaukaz Armenia. Eczmiadzyn - Katedra / CC / Wikimedia / Vigen Hakhverdyan Kaukaz Armenia. Eczmiadzyn - Katedra / CC / Wikimedia / Vigen Hakhverdyan Kaukaz Armenia. Eczmiadzyn - Katedra / CC / Wikimedia / Vigen Hakhverdyan

Kaukaz Armenia. Eczmiadzyn

Kaukaz Armenia. Eczmiadzyn

Eczmiadzyn, czyli ormiański Watykan, siedziba głowy tutejszego kościoła, w którym znajduje się kilka monastyrów i katedra z V w. powstała w miejscu pogańskiego placu ofiarnego. Wedle legendy to miejsce miał wskazać patronowi kraju - św. Grzegorzowi Oświecicielowi - zstępujący z nieba Chrystus. Wśród tutejszych relikwii jest włócznia, którą miał zostać przebity wisząc na krzyżu.

Kaukaz Armenia. Jezioro Sewan / Flickr.com Kaukaz Armenia. Jezioro Sewan / Flickr.com Kaukaz Armenia. Jezioro Sewan / Flickr.com

Kaukaz Armenia. Jezioro Sewan

Kaukaz Armenia. Jezioro Sewan

Sewan - największe na Kaukazie i jedno z najwyżej położonych jezior świata - majestatyczne, dzikie, o niezwykłym turkusowym kolorze. Ormianie nazywają je najpiękniejszym ze swoich 100 jezior i jednym z trzech ormiańskich mórz: dwa pozostałe -Wan i Urmia - znajdują się dzisiaj na terenie Turcji. Sowieci postanowili użyć jego wód do nawadniania pól i hydroelektrowni; projekt przerwano po śmierci Stalina, ale i tak mimo późniejszych wysiłków jezioro jest dzisiaj o 20 metrów płytsze, 30 proc. mniejsze, a budowle znajdujące się niegdyś na wyspach są na brzegu. Wokół jeziora znajdują się dwa stare klasztory i cmentarzysko kunsztownie rzeźbionych kamiennych krzyży chaczkarów, a w letnie weekendy jest tu gwarno jak na riwierze.

Kaukaz Azerbejdżan / shutterstock Kaukaz Azerbejdżan / shutterstock Kaukaz Azerbejdżan / shutterstock

Kaukaz. Azerbejdżan: kraina ognia i czarnego złota

Kaukaz. Azerbejdżan: kraina ognia i czarnego złota

Najludniejsze państwo Zakaukazia i jedno za najszybciej rozwijających się państw świata. Za sprawą ropy, zwanej tu czarnym złotem, którą zaczęto wydobywać tu z dna Morza Kaspijskiego w XIX w., Baku stało się naftowym Eldorado. Rosło jak na drożdżach: pojawiali się kolejni inwestorzy (jednymi z pierwszych byli bracia Noblowie), rodziły się fortuny, powstawały wille, piękniały ulice. Boom skończył się wraz z rewolucją bolszewicką, a przestarzała i zniszczona infrastruktura została doprowadzona do porządku dopiero po 1991 r.

Azerbejdżan jest inny od krajów w regionie: mniej nostalgiczny, bardziej nowoczesny, także droższy, a w Polsce kojarzy się przede wszystkim z Żeromskim, który umieścił w nim początek akcji "Przedwiośnia". Jest również najrzadziej odwiedzanym turystycznie krajem regionu, a szkoda, bo może zaoferować naprawdę dużo: kulturę powstałą w tyglu zamieszkujących te ziemie przez kolejne stulecia Persów, Greków, Rzymian, Arabów, Ormian, Turków, Mongołów i Rosjan, stepowe niziny na południu, spektakularne góry na północy i największe jezioro świata, czyli Morze Kaspijskie, na wschodzie.

Kaukaz Azerbejdżan. Baku / shutterstock Kaukaz Azerbejdżan. Baku / shutterstock Kaukaz Azerbejdżan. Baku / shutterstock

Kaukaz Azerbejdżan. Baku

Kaukaz Azerbejdżan. Baku

Baku - zachwycająca urokiem, piękną starówką, secesyjnymi kamienicami naftowych bogaczy i meczetami stolica światowej klasy położona na wrzynającym się w morze Półwyspie Apszerońskim. Niektórzy Azerowie mawiają nawet, że Azerbejdżan składa się z "Baku i reszty". Niezwykle wygląda zwłaszcza w zachodzącym słońcu, oświetlającym platformy naftowe na morzu.

Kaukaz Azerbejdżan. Wulkany błotne / Flickr.com Kaukaz Azerbejdżan. Wulkany błotne / Flickr.com Kaukaz Azerbejdżan. Wulkany błotne / Flickr.com

Kaukaz Azerbejdżan. Wulkany błotne

Kaukaz Azerbejdżan. Wulkany błotne

Wulkany błotne - stożki z kraterami, z których wydobywa się bulgocąca błotnista maź, za czym stoją podziemne erupcje gazu. Aż 300 z około 700 wszystkich błotnych wulkanów świata znajduje się właśnie w Azerbejdżanie, przede wszystkim w prowincji Gobustan. Spacerujących po tym iście księżycowym krajobrazie prosi się o niepalenie - wydobywający się z bąblami błota gaz może się łatwo zapalić.

Kaukaz - góra Kazbek Kaukaz - góra Kazbek Fot. Kaukaz - góra Kazbek / shutterstock

Kaukaz. Informacje praktyczne

Kaukaz. Informacje praktyczne

Na Kaukaz najłatwiej i najtaniej można się dostać LOT-em, który ma bezpośrednie połączenia do Tbilisi i Erywania, a po sąsiednich krajach poruszać się lądem: odległości są tu niewielkie, a marszrutki jeżdżą często i we wszystkich kierunkach. Do Gruzji Polacy mogą wjechać bez wiz, wizy do Armenii można wyrobić na granicy (ok. 7 euro), do Azerbejdżanu - tylko z wyprzedzeniem w ambasadzie. Ze względu na sytuację Kaukazu część lądowych przejść granicznych jest zamknięta albo niedostępna dla cudzoziemców. Lądem nie można wjechać z Armenii do Turcji i Azerbejdżanu (w obu przypadkach trzeba pojechać przez Gruzję), a z Gruzji i Azerbejdżanu - do Rosji.

Wjazd do Republiki Górskiego Karabachu - parapaństwa formalnie należącego do Azerbejdżanu, faktycznie kontrolowanego (wraz z przyległościami) przez Armenię - MSZ odradza, trzeba też pamiętać, że jego wiza może uniemożliwić późniejszy wjazd do Azerbejdżanu. Ze względu na zmieniające się przepisy przed wjazdem do Nachiczewańskiej Republiki Autonomicznej, która jest eksklawą Azerbejdżanu, trzeba się upewnić, czy nie potrzebne jest pozwolenie Stałego Przedstawicielstwa NAR z Baku.

Więcej o:
Komentarze (2)
Gruzja, Armenia, Azerbejdżan. Małe kraje Kaukazu na wielkie wakacje
Zaloguj się
  • brigante32

    Oceniono 8 razy 6

    Jak Kazbegi leży w Swanetii, to gratuluję autorce wiedzy. Nawet nie chciało mi się czytać dalej. Ile płacicie za teksty, które powstają zza biurka i nie trzeba nigdzie jeździć? Też mogę napisać podobne, choć podzieliłbym się z chęcią wiedzą na temat miejsc, w KTÓRYCH BYŁEM a nie o których czytałem: fotostory@interia.pl

  • Gość: jasiek

    Oceniono 3 razy 1

    po przeczytaniu tego artykulu, ktos moze sie zawiesc - ani czinkali, ani Kazbegi nie znajdzie :)
    Dobrze, ze autorka tak malo napisala, wstyd dla niej mniejszy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX