Dania na 6 sposobów

Chociaż na pozór wydaje się to dziwne, Danię z Polską łączy zaskakująco wiele rzeczy. Choćby biało-czerwone barwy narodowe czy Syrenki - symbole naszych stolic. No i słowo 'tak', dzięki któremu Polacy uchodzą w Danii za bardzo uprzejmych, bowiem po duńsku oznacza ono 'dziękuję'.
Kopenhaga Kopenhaga Dania, Kopenhaga / fot. Shutterstock

Dania. Kopenhaga zawsze ciekawa

Wyrabianie sobie opinii o Danii tylko na podstawie pobytu w Kopenhadze to błąd, ale faktem jest, że duńską stolicę, centrum designu i wyrafinowanej gastronomii, zobaczyć warto. Wprawdzie wszystkie najciekawsze miejsca bez problemów da się obejść albo objechać, korzystając z darmowych rowerów miejskich (wrzucamy 20 koron, które po odstawieniu pojazdu do stojaka dostajemy z powrotem), ale warto także kupić bilet na tramwaj wodny i popatrzeć na miasto z perspektywy kanałów. Najładniejszy z nich jest Nyhavn, czyli Nowy Port, otoczony kolorowymi kamienicami i zastawiony żaglowcami. Jego nazwa może nieco zmylić, bowiem powstał już w XVII wieku.

Kopenhaga, Dania / fot. ShutterstockKopenhaga, Dania / fot. Shutterstock

 

Z kolei dla widoku z lotu ptaka warto "zdobyć" 105-metrową wieżę ratusza albo po spiralnej rampie wejść na wybudowaną w charakterze obserwatorium astronomicznego Okrągłą Wieżę (niegdyś karocą zaprzężoną w sześć koni wjechała na nią caryca Katarzyna II). Jeśli dodamy do tego liczne muzea oraz Strøget, prawie dwukilometrowy deptak pełen sklepów, możemy być pewni, że w Kopenhadze nudzić się nie będziemy. Oczywiście nie zapomnijmy też o odwiedzeniu słynnej Syrenki. Skromna i niepozorna bohaterka baśni Andersena już od prawie stu lat siedzi wpatrzona we wpływające do portu statki, jakby ciągle czekała na swojego księcia.

Legoland w Billund Legoland w Billund Legoland w Billund / fot. Sir Jayko/flickr.com

Dania. Lego, lwy i Tivoli

Obserwując tłumy odwiedzające słynny Legoland, trudno dociec, kto się lepiej bawi: dzieci czy ich rodzice? Mało kto wie, że nazwa Lego - dziś chyba najbardziej znany duński towar eksportowy - to zlepek początkowych liter tworzących w języku duńskim zwrot "baw się dobrze". W stworzonym z ponad 20 milionów klocków parku rozrywki można zobaczyć słynne budowle świata w miniaturze czy też klockowe dzikie zwierzęta. Ale prawdziwe safari w Danii również jest możliwe - w znajdującej się niedaleko Legolandu miejscowości Givskud jest Park Dzikich Lwów, gdzie oprócz spacerujących koło samochodu grzywiastych kotów spotkamy jeszcze inne zwierzaki kojarzone z Afryką.

Wesołe miasteczko Tivoli, Kopenhaga, Dania / fot. ShutterstockWesołe miasteczko Tivoli, Kopenhaga, Dania / fot. Shutterstock

 

Warto też wiedzieć, że Dania, a dokładniej Kopenhaga, może poszczycić się wesołym miasteczkiem zaliczanym do najstarszych w świecie - jest nim Tivoli, istniejące od 1843 roku, położone w samym centrum stolicy. Jedni przychodzą tam poszaleć na karuzelach, inni na kolację w romantycznych knajpkach, jeszcze inni - by po prostu posiedzieć w zadbanych ogrodach. Najładniej w Tivoli jest wieczorem, kiedy cały park jest nastrojowo oświetlony, a przed zamknięciem odbywają się pokazy sztucznych ogni.

Latarnia morska Rubjerg Knude, Jutlandia / fot. Shutterstock Latarnia morska Rubjerg Knude, Jutlandia / fot. Shutterstock Latarnia morska Rubjerg Knude, Jutlandia / fot. Shutterstock

Dania. Jutlandia kontra Zelandia

Jeśli nie liczyć Grenlandii, ogromnej wyspy stanowiącej terytorium zależne Danii, Dania "właściwa" jest niewielkim krajem (jej powierzchnia jest mniejsza niż województwa mazowieckie i opolskie razem wzięte). Mimo to jej zwiedzanie jest dość czasochłonne, bowiem tylko część kraju (70 procent) położona jest na kontynencie (Półwysep Jutlandzki), natomiast reszta to wyspy, których doliczono się ponad czterystu, chociaż zamieszkanych jest około stu.

Bornholm, Dania / fot. ShutterstockBornholm, Dania / fot. Shutterstock

 

Największa z nich to Zelandia, na której leży Kopenhaga, za to najbliżej nas - położona mniej niż sto kilometrów od polskiego wybrzeża, świetna do zwiedzania rowerem - jest wyspa Bornholm. Najbardziej "polską" jest natomiast wyspa Lolland - od 1893 roku do I wojny światowej na tamtejszych polach buraczanych pracowały w ramach oficjalnych kontraktów tysiące Polaków. Upamiętnia ich pomnik na rynku miasteczka Sakskøbing oraz Polakkasernen, czyli Izba Polska w miejscowości Tågerup.

Królowa duńska Małgorzata II / fot. Holger Motzkau/CC/Wikipedia Królowa duńska Małgorzata II / fot. Holger Motzkau/CC/Wikipedia Królowa duńska Małgorzata II / fot. Holger Motzkau/CC/Wikipedia

Dania. Królowa na rowerze

Duńska monarchia należy do najstarszych w Europie - jej historia liczy ponad tysiąc lat, a Duńczycy są szczególnie dumni z panującej od 1972 roku królowej Małgorzaty II. Podkreślają, że to władczyni na miarę obecnych czasów. Przesiadywać na tronie nie lubi, za to chętnie jeździ na rowerze, żegluje i - jak typowa kobieta - uwielbia zakupy w domu towarowym. Równocześnie jest to osoba bardzo utalentowana - tłumaczy książki (zna kilka języków), robi do nich ilustracje (między innymi we "Władcy pierścieni"), projektuje scenografie teatralne i stroje, a nawet ma za sobą epizod aktorski, występowała bowiem jako narratorka w filmie "Królowa Śniegu".

Pałac Amalienborg, Kopenhaga, Dania / fot. ShutterstockPałac Amalienborg, Kopenhaga, Dania / fot. Shutterstock

 

Jej oficjalną rezydencję stanowi kopenhaski pałac Amalienborg, do którego warto przyjść choćby po to, aby zobaczyć ubranych w paradne mundury królewskich gwardzistów. Pałaców i zamków (nie tylko królewskich) jest zresztą w Danii mnóstwo. Do najsłynniejszych należy zamek Kronborg w Helsingørze rozsławiony dzięki Szekspirowi, którzy umieścił w nim akcję "Hamleta" (chociaż przypuszcza się, że brytyjski poeta duńskiego zamku nigdy nie odwiedził).

Most nad Wielkim Bełtem, Dania / fot. Shutterstock Most nad Wielkim Bełtem, Dania / fot. Shutterstock Most nad Wielkim Bełtem, Dania / fot. Shutterstock

Dania na styku mórz

Nie ma w Danii miejsca oddalonego od morza o więcej niż 50 kilometrów. Do wyboru są dwa - od zachodu Morze Północne, od wschodu Bałtyk. Jeśli pojedziemy w okolice miasta Skagen (północny kraniec Półwyspu Jutlandzkiego), możemy stanąć na wcinającym się w wodę piaszczystym pasie, mocząc jedną nogę w należącym do Morza Północnego Skagerraku, drugą zaś w Kattegacie, będącym już częścią Bałtyku. Granicę mórz najlepiej widać z samolotu - ze względu na układ prądów wody każdego z nich różnią się nieco kolorystycznie. Nadmorskie położenie miało w dawnych czasach ogromne znaczenie dla wikingów. W muzeum w Roskilde możemy zobaczyć ich oryginalne łodzie z XI wieku, a w tamtejszym porcie - replikę takiej łodzi, którą można odbyć rejs po zatoce. Obecnie morską komunikację zapewniają promy i mosty - do najciekawszych należy prawie 8-kilometrowy most, który w połączeniu z 3,5-kilometrowym podmorskim tunelem stanowi przeprawę między Kopenhagą a szwedzkim Malmö.

Pomnik Hansa Christiana Andersena w Kopenhadze, Dania / fot. Shutterstock Pomnik Hansa Christiana Andersena w Kopenhadze, Dania / fot. Shutterstock Pomnik Hansa Christiana Andersena w Kopenhadze, Dania / fot. Shutterstock

Dania. Nie tylko Andersen

O tym, że Hans Christian Andersen, autor takich bajek, jak ?Brzydkie kaczątko? czy "Dziewczynka z zapałkami", jest Duńczykiem, każdy z nas wie - świadczą o tym tłumy odwiedzające domy Andersena w Odense na wyspie Fionia (w jednym z nich w 1805 roku Andersen się urodził, w drugim mieszkał od drugiego do 14. roku życia). Lista znanych osób pochodzących z niewielkiej Danii jest jednak zaskakująco długa. Jest na niej między innymi Jørn Utzon - architekt, który zaprojektował Operę w Sydney; Vitus Jonassen Bering - żeglarz i badacz regionów polarnych, odkrywca Cieśniny Beringa; Bertel Thorvaldsen - wybitny rzeźbiarz, którego pomniki mamy także w Polsce (warszawski Kopernik); Valdemar Poulsen - wynalazca prototypu magnetofonu (w 1898 roku) czy fizycy jądrowi: Niels Henrik Bohr (w 1922 roku nagrodzony Noblem) i jego syn Aage Niels Bohr, który dostał Nagrodę Nobla ponad pół wieku po ojcu (w 1975 roku). Do grona najsłynniejszych Dunek bez wątpienia można zaliczyć znaną z powieści ?Pożegnanie z Afryką? Karen Blixen. Niedaleko Kopenhagi, w Rungsted, warto zwiedzić jej posiadłość, na której znajduje się też skromny grób pisarki.

Narodowy duński specjał - kanapka / fot. Shutterstock Narodowy duński specjał - kanapka / fot. Shutterstock Narodowy duński specjał - kanapka / fot. Shutterstock

Narodowy duński specjał - kanapka

Nie zdziwmy się, jeśli w ramach obiadu Duńczycy zaserwują nam... kanapkę. Nie jest to przejaw skąpstwa, ale ich tradycja żywieniowa: spożywany w samo południe lunch jest posiłkiem lekkim, serwowanym na zimno. Kanapka z razowego chleba, tak zwana smørrebrød (dosłownie: posmarowany chleb), to swoisty specjał narodowy, z którego Duńczycy są bardzo dumni. Ale oczywiście jada się tu też mnóstwo innych rzeczy - na przykład ryby w różnych postaciach. Na Bornholmie wypada spróbować świeżo wędzonych śledzi, podawanych z żółtkiem i szczypiorkiem (tak zwane bornholmery). Inne duńskie przysmaki to mielone kotleciki zwane frikadelle czy biksemad - potrawa przyrządzana ze smażonych ziemniaków, cebuli i mięsa. Najpopularniejszym napojem wcale nie jest herbata, ale kawa. I oczywiście piwo, co w kraju będącym ojczyzną Carlsberga i Tuborga nie powinno dziwić. Swoją drogą, będąc w Kopenhadze, warto zajrzeć do Muzeum Carlsberga, w którym dowiemy się, że nazwa ta zdradza lokalizację browaru, czyli Wzgórze Carla.

danie, rower, kopenhaga danie, rower, kopenhaga Dania / Fot. Shutterstock

Dania - informacje praktyczne

Podróż do Danii

Najszybszy sposób dotarcia do Danii to samolot. Bezpośrednie połączenia z Polski do Kopenhagi oferuje LOT oraz SAS (ceny od około 700 złotych w obie strony), chociaż za dużo niższą cenę można polecieć Wizzairem do Malmö, skąd do Kopenhagi jeżdżą busy i pociągi. Inna opcja to prom kursujący ze Świnoujścia do Ystad, skąd w ramach biletu jest autobus dowożący do duńskiej stolicy (od około 340 złotych w obie strony). Można też wybrać dojazd samochodem. Najlepiej przez Roztok w Niemczech, gdzie czeka nas krótka przeprawa promem. Tą trasą z Warszawy do Kopenhagi jest 960 kilometrów, z czego 660 kilometrów po autostradach.

Nocleg w Danii

Alternatywą dla drogich hoteli są schroniska zwane hostelami (w tym przypadku warto rozważyć zabranie ze sobą prześcieradła i ręcznika, w przeciwnym razie trzeba będzie za ich wypożyczenie dopłacać). Najdroższe noclegi są w Kopenhadze ? ceny od 100 złotych w hostelach (około 150 złotych w hotelach).

Zwiedzanie Danii

Zamierzając zwiedzać Kopenhagę i okolicę, warto pomyśleć o tak zwanej Karcie Kopenhaskiej (155 koron za 24-godzinną, 255 koron za 48-godzinną, 320 koron za 72-godzinną), która zapewnia darmowy transport, także w pociągach poza miastem, bezpłatny lub ulgowy wstęp do większości muzeów, a także wiele atrakcyjnych zniżek w sklepach, restauracjach czy przy wynajęciu samochodu.

Pieniądze

Korony duńskie. 1 korona to około 0,5 złotego.

Dania w internecie

www.visitdenmark.pl

www.dania.modos.pl

Więcej o: