Współczesne śmieciopolis. Jak ze śmieciami radzą sobie światowe metropolie?

23.05.2012 14:38
Człowiek produkuje każdego dnia nawet kilogram śmieci. Do tego trzeba doliczyć odpady wytwarzane przez handel oraz przemysł - na każdą tonę resztek z gospodarstw domowych przypada sześć ton takich odpadów. Jak z problemem dużej ilości śmieci radzą (lub nie radzą) sobie największe światowe metropolie? Porównaliśmy Tokio i Meksyk. Wnioski są szokujące.
1 Meksykanie produkują dziennie 13 tys. ton śmieci / fot. Discovery World Meksykanie produkują dziennie 13 tys. ton śmieci / fot. Discovery World Meksykanie produkują dziennie 13 tys. ton śmieci / fot. Discovery World

Meksyk - raj utracony?

Współczesne 22-milionowe miasto Meksyk w niczym nie przypomina rajskiej krainy otoczonej dziewiczą przyrodą, gdzie swoją potęgę budowali Aztekowie. Teraz w tej trzeciej pod względem wielkości aglomeracji świata, ludzie przegrywają ze śmieciami, których dziennie produkują 13 tys. ton!

2 5 tysięcy lat temu był piękną wyspą położoną na środku jeziora Texcoco / Discovery World 5 tysięcy lat temu był piękną wyspą położoną na środku jeziora Texcoco / Discovery World 5 tysięcy lat temu był piękną wyspą położoną na środku jeziora Texcoco / Discovery World

Meksyk - żegnaj zielona wyspo

Przyglądając się dzisiejszemu Meksykowi trudno uwierzyć, że 5 tysięcy lat temu był piękną wyspą położoną na środku jeziora Texcoco. W zapiskach pozostawionych przez Hiszpanów, którzy jako pierwsi trafili w XVI wieku do azteckiego miasta Tenochtitlan (później nazwanego Meksykiem), można przeczytać, że to najczystsze miasto, jakie kiedykolwiek widzieli konkwistadorzy. Aztekowie wierzyli, że dbanie o ład na ulicach miasta i we własnym obejściu zjednuje im życzliwość bogów. Ich potomkowie zdają się jednak o tym zapominać.

3 Meksyk tonie szybciej niż Wenecja / fot. Discovery World Meksyk tonie szybciej niż Wenecja / fot. Discovery World Meksyk tonie szybciej niż Wenecja / fot. Discovery World

Meksyk tonie szybciej niż Wenecja

Meksykanie nie mogą nie myśleć o przeszłości, bowiem dzisiejszy Meksyk dosłownie zaczyna... tonąć. Co roku jego poziom obniża się o 20 cm, czyli dwa razy szybciej niż Wenecja. Winne temu są grząskie grunty, pozostałość po jeziorze Texcoco. Budynki osadzają się, a proste dawniej drogi zaczynają przypominać kręte, górskie ścieżki. Obniżanie się poziomu Meksyku ma jeszcze inne konsekwencje. Płynące niegdyś kilka metrów pod powierzchnią gruntu ścieki, teraz znajdują się tuż pod zabudowaniami. Grozi to powodziami, jak ta z 2010 roku, gdy ponad 300 domów zostało zalanych przez powracające na powierzchnię nieczystości. Te doświadczenia spowodowały, że władze Meksyku zdecydowały się na budowę największego i najnowocześniejszego tunelu ściekowego na świecie. Jest to ogromne i drogie przedsięwzięcie. Liczący 62 km ściek, w przeliczeniu będzie kosztował ok. 1,6 mld zł. Miejscami tunel będzie ukryty nawet 1500 m pod powierzchnią ziemi. Ma to zapobiec toksycznym powodziom ścieków.

4 31 grudnia 2011 roku władze Meksyku zdecydowały o zamknięciu jednego z największych wysypisk na świecie - Bordo Poniente / fot. GETTY IMAGES/ISTOCKPHOTO/Milan Klusacek 31 grudnia 2011 roku władze Meksyku zdecydowały o zamknięciu jednego z największych wysypisk na świecie - Bordo Poniente / fot. GETTY IMAGES/ISTOCKPHOTO/Milan Klusacek 31 grudnia 2011 roku władze Meksyku zdecydowały o zamknięciu jednego z największych wysypisk na świecie - Bordo Poniente / fot. GETTY IMAGES/ISTOCKPHOTO/Milan Klusacek

Koniec Bordo Poniente

Śmieciowy koszmar Meksyku powrócił, gdy 31 grudnia 2011 roku władze miasta zdecydowały o zamknięciu jednego z największych wysypisk na świecie - Bordo Poniente. Rocznie  wysypisko to przyjmowało ok. 5 mln ton odpadów. Ponieważ nie zadbano o udostępnienie innych wysypisk, stolica Meksyku w krótkim czasie sama stała się jednym wielkim śmietniskiem. Zamknięcie Bordo Poniento było także dramatem dla tysięcy ludzi związanych z odbieraniem i przetwarzaniem odpadów ? z dnia na dzień stracili oni pracę i środki do życia.

5 Widok na Tokio / fot. GETTY IMAGES/flashfilm Widok na Tokio / fot. GETTY IMAGES/flashfilm Widok na Tokio / fot. GETTY IMAGES/flashfilm

Tokio - recyklingowy raj

Sprawa ze śmieciami ma się zupełnie inaczej w Tokio. W tej największej metropolii świata, zamieszkałej przez 33 milionów ludzi, śmieci stanowią swoiste dobro naturalne. Tokijczycy prawie wszystkie śmieci poddają procesowi recyklingu. Odpady, które nie mogą być odzyskane, są utylizowane w bardzo praktyczny sposób - wykorzystuje się je np. jako surowiec do ogrzewania wody w prywatnych basenach. Tokio szybko staje się zieloną wyspą i nadzieją dla współczesnych metropolii.

6 Tokio słynie z recyklingu, a śmieci są traktowane niemalże jak dobro naturalne / fot. Discovery World Tokio słynie z recyklingu, a śmieci są traktowane niemalże jak dobro naturalne / fot. Discovery World Tokio słynie z recyklingu, a śmieci są traktowane niemalże jak dobro naturalne / fot. Discovery World

Tokijczycy prowadzą w ekowyścigu

W Japonii, która wiedzie prym w wymyślaniu najnowszych rozwiązań technologicznych, rozsądne i kreatywne wykorzystywanie śmieci jest niemalże sportem narodowym. Prym w tym ekologicznym wyścigu wiodą oczywiście Tokijczycy. Każdy mieszkaniec Tokio segreguje śmieci według wskazań służb komunalnych - gazety związywane są sznurkiem w stosy, butelki obowiązkowo zgniatanie, kartony rozkładane. Tak wyselekcjonowane odpady są później przetwarzane i ponownie wykorzystywane.

7 Elektrośmieci - złote elementy są na wagę złota / fot. GETTY IMAGES/ISTOCKPHOTO/Dainis Derics Elektrośmieci - złote elementy są na wagę złota / fot. GETTY IMAGES/ISTOCKPHOTO/Dainis Derics Elektrośmieci - złote elementy są na wagę złota / fot. GETTY IMAGES/ISTOCKPHOTO/Dainis Derics

Elektrośmieci na wagę złota

Podobnie dzieje się z odpadami elektronicznymi, których w Tokio nie brakuje. Ich utylizacją zajmują się specjalne firmy, które rozkładają stare sprzęty na części pierwsze. Potem każdy element zostaje przekazany do recyklingu. Najbardziej pożądanym fragmentem są procesory zawierające części pokryte złotem. Przy ogromnej liczbie urządzeń, która każdego dnia trafia do utylizacji, można mówić o prawdziwej gorączce złota. Z kolei zużyte styropianowe opakowania rozdrabnia się i tak powstały materiał jest eksportowany, głównie do Chin, gdzie wykorzystuje się go przy produkcji zabawek i... telewizorów.

8 Góra Fudżi odbijająca się w tafli jeziora Motosu, Park Narodowy Fuji-Hakone-Izu, Wyspa Honsju w Japonii / fot. GETTY IMAGES/Art Wolfe Góra Fudżi odbijająca się w tafli jeziora Motosu, Park Narodowy Fuji-Hakone-Izu, Wyspa Honsju w Japonii / fot. GETTY IMAGES/Art Wolfe Góra Fudżi odbijająca się w tafli jeziora Motosu, Park Narodowy Fuji-Hakone-Izu, Wyspa Honsju w Japonii / fot. GETTY IMAGES/Art Wolfe

Tokio - zbudujmy sobie wyspy

Z powodu zwiększającej się liczby mieszkańców w Tokio brakuje terenów zielonych. Dlatego nienadające się do przetworzenia śmieci stosuje się jako budulec przybrzeżnych wysepek. W ten sposób już 4 tysiące lat temu obszar miasta Edo (tak dawniej zwano Tokio) powiększali jego ówcześni mieszkańcy. Zbudowane na śmieciach wysepki dały już dodatkowy obszar o łącznej powierzchni ponad 87 km2. Na współczesnych sztucznych wyspach, budowanych według zasady: 3 m śmieci zasypywane 15 m ziemi ?-powstają parki i boiska, a na nadbrzeżach tworzy się mariny.

Każde miasto na świecie kryje pod swoimi ulicami ciemne i zarazem obrzydliwe sekrety - tony gromadzonych przez wieki śmieci. Co robią największe metropolie świata, by pozbyć się niechcianych odpadów? Odpowiedź w każdą środę, o godz. 21.00 w programie "Śmieciopolis" na kanale Discovery World.

Discovery World

Skomentuj:
Współczesne śmieciopolis. Jak ze śmieciami radzą sobie światowe metropolie?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX