Rowerowa majówka w Polsce - 8 sprawdzonych pomysłów

Niedługo majówka. Wzdrygasz się na samą myśl o rodzinnym grillu na działce? Ten poradnik jest dla Ciebie. Bo na nudny weekend majowy, wypełniony siedzeniem przy ogrodowym stole z karkówką i piwem (choć to nie grzech) albo statecznymi spacerami po promenadach kurortów jest sposób. Rower.
Rower w Borach Tucholskich Rower w Borach Tucholskich Fot. Shutterstock

Rowerowa majówka w Polsce. Pomysł 1: Bory Tucholskie

Chcesz spędzić majówkę w ciszy i spokoju, ciesząc oczy pięknymi widokami, a na dodatek porządnie się zmęczyć na dwóch kółkach? Jest takie miejsce w Polsce, gdzie to znajdziesz. Między Tucholą, Czerskiem, Cekcynem i Tleniem. W Borach Tucholskich.

W Borach rowerzysta znajdzie wszystko, co potrzebne do szczęścia. Wspaniałe, dobrze oznakowane szlaki przez lasy, równe drogi powiatowe i gminne którymi jeździ 5 samochodów na godzinę, dobrą bazę turystyczno-noclegową (Tleń, Cekcyn, Tuchola) i świeże powietrze. Do tego stare kościoły, poniemieckie cmentarze, zagubione w środku lasów jeziorka, urokliwe doliny rzek i świetną lokalną komunikację kolejową (firma Arriva). W sam raz na rowerową majówkę z namiotem lub bez.

Uwaga: Bory Tucholskie to propozycja raczej dla długodystansowców na rowerach górskich lub trekkingowych! Warto przejechać dziennie po 40-80 km, a nawet ponad 100. W końcu majówka się kończy, a w Borach Tucholskich jest tyle do zobaczenia....

Bory Tucholskie na rowerze. Niemieckie cmentarze, kręte rzeki i dziki las

Rowerowa majówka w Polsce. Pomysł 2: Wielkopolska - zgub się w Polsce powiatowej i gminnej

Nie masz ochoty na leśne bezdroża, rozlewiska rzek i błoto, ale chcesz odpocząć od wielkich miast? Nic prostszego! Rower trekkingowy lub górski, plecak z prowiantem i przeciwdeszczowa kurtka na grzbiet (pamiętaj, że to tylko maj) - i jazda w Polskę. Polskę powiatową, gminną, wiejską, po której jeździ się drogami drugiej i trzeciej kategorii, na które rzadko zaglądają auta. I być może dzięki temu - a także dzięki pieniądzom z UE - te drogi są równe i gładkie jak stół. Przynajmniej w Wielkopolsce i na Śląsku, w połowie drogi między Wrocławiem a Poznaniem, koło Leszna.

To majówkowa propozycja dla obieżyświatów. Asfaltowe szosy gubią się co jakiś czas w lesie, wiją przez pola i przecinają zadbane, gospodarne wsie i miasteczka, w których wiele budowli pamięta jeszcze okres pruskich rządów. A nazwy niektórych miejscowości, jak Wińsko, Zmysłowo i Niemyje-Ząbki, na zawsze zapisały się w kajecie podróżnika.

Warto odwiedzić małe, stare miasta jak Góra, Rydzyna i Poniec. Pierwsze słynie z pięknego rynku i kościoła, drugie - z kolorowych kamieniczek i wspaniałego zamku, trzecie - ze stareńkich poniemieckich domów przy rynku i okazałego ratusza.

Rowerowa majówka w Polsce, rower, polska Rowerowa majówka w Polsce, rower, polska Fot. Shutterstock

Rowerowa majówka w Polsce. Pomysł 3: Majówka na ostro. Góralem w góry

Wymarzona majówka w górach zmieniła się w slalom po Krupówkach i bardziej uczęszczanych szlakach między setkami ludzi, którzy wpadli na ten sam pomysł? Jest na to sposób. Oczywiście rower.

Można oczywiście pojechać w inne góry niż Tatry - na przykład w Szczawnicy stworzono wspaniały szlak rowerowy "z widokiem na Pieniny". A każdy, kto był, wie, jaki to piękny widok. Warto też zajrzeć w okolice Śnieżnika i do Szklarskiej Poręby. Na Szrenicy jest wspaniała baza wypadowa - schroniska na szczycie i na Hali Szrenickiej. A leżące tuż za granicą wspaniałe trasy biegowe wokół Harrachova otwierają duże możliwości - pod warunkiem, że posiada się co najmniej dobry rower górski typu hardtail, a najlepiej z pełnym zawieszeniem.

Spragnieni trudnej, wymagającej jazdy znajdą dla siebie coś w Tatrach - w samych granicach Tatrzańskiego Parku Narodowego leżą trzy porządne szlaki, rowerem wjedziesz też do Doliny Chochołowskiej. Ale naprawdę ciekawie - i bardziej przystępnie dla mniej zaawansowanych rowerzystów górskich - robi się wokół Tatr, gdzie w tej chwili do dyspozycji jest prawie 200 km ścieżek rowerowych. A ma być więcej.

Rowerem po Podhalu. Ma powstać nowy górski szlak

Rowerowa majówka w Polsce Rowerowa majówka w Polsce Fot. Shutterstock

Rowerowa majówka w Polsce. Pomysł 4: Mazury na rowerze. Slalomem wśród jezior

Majówka w górach nie jest dla Ciebie, a Bory Tucholskie zbyt dzikie? Pakuj rower na dach samochodu i ruszaj na Mazury. Tam także tras rowerowych nie zabraknie, a baza turystyczna i noclegowa jest tak rozwinięta, że na mazurską majówkę mogą pozwolić sobie zarówno długodystansowcy, jak i osoby preferujące spokojniejszy styl jazdy i krótsze trasy. Kolejny plus Mazur jest taki, że gdy zmęczysz się rowerem, zawsze możesz przesiąść się na łódkę.

Gdzie pojechać? Na rozgrzewkę 18-kilometrowym szlakiem wokół jeziora Gołdopiwo. Drugiego dnia dla spokojniejszych rowerzystów w sam raz będzie szlak z Krutyni do Leśniczówki Pranie - ulubionego miejsca poety Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Spragnieni dłuższych tras mogą zrobić pętlę wokół jeziora Niegocin - jedzie się głównie asfaltem, ale przyjemnie. Warto też przejechać od Giżycka do Sztynortu i dalej do Węgorzewa naokoło jeziora Mamry.

Najlepszymi bazami wypadowymi do ciekawych wycieczek będą położone w centrum Mazur Giżycko, a także Mikołajki i Ruciane-Nida. Można jednak wybrać - zamiast gwarnych miast - ciszę i spokój w jednym z licznych gospodarstw agroturystycznych. Polecamy też trasę wzdłuż Kanału Augustowskiego.

Rowerem wzdłuż Kanału Augustowskiego. Od śluzy do śluzy

W weekend majowy będzie pogodnie i umiarkowanie ciepło W weekend majowy będzie pogodnie i umiarkowanie ciepło Fot. Shutterstock

Rowerowa majówka w Polsce. Pomysł 5: Brzegiem morza, czyli rowerem wzdłuż Bałtyku

Kolejny drink w klubie w Sopocie nie smakuje już tak, jak poprzedni? Fokarium w Gdyni, żaglowiec "Dar Pomorza" i okręt wojenny "Błyskawica" widziałeś rok temu? Wsiadaj na rower!

Nad morzem jest gdzie jeździć. Startujesz z Gdańska. Długość trasy zależy tylko od Ciebie, bo ruszając z Parku Brzeźnieńskiego im. J.J. Haffnera jedziesz cały czas wzdłuż brzegu morza. Ścieżkami rowerowymi, wąskimi ulicami i czasem drogami gruntowymi przez Sopot, Gdynię (warto sprawdzić na mapie, jak ominąć ogromny gdyński port handlowy i lotnisko Kosakowo) i dalej wzdłuż Zatoki Puckiej możesz dotrzeć aż do Półwyspu Helskiego. A tam czeka już kolejna znakomita ścieżka rowerowa do samego Helu. Zaawansowani rowerzyści przejadą tę trasę w jeden dzień, preferujący łagodniejsze tempo jazdy mogą podzielić ją sobie na kilka odcinków.

Jeśli dni majówki starczy, to warto z Władysławowa ruszyć na zachód - wzdłuż brzegu Bałtyku do Łeby. Trudniejsze wyzwanie? Pętla wokół Słowińskiego Parku Narodowego. Dziko, pusto i pięknie. A po jeździe relaks na plaży smakuje jeszcze lepiej.

Polska, rowery, rower, Rowerowa majówka w Polsce Polska, rowery, rower, Rowerowa majówka w Polsce Fot. Shutterstock

Rowerowa majówka w Polsce. Pomysł 6: Puszcza Białowieska

Jeszcze bardziej dziko niż nad morzem będzie w najdzikszym polskim lesie - Puszczy Białowieskiej. Jeżeli w weekend majowy dopisze pogoda, to taki wybór miejsca na majówkę będzie doskonały. W urokliwej Białowieży (warto zwiedzić samo miasto na rowerze) masz duży wybór kwater agroturystycznych, ceniący luksus wybiorą elegancki, ale wpasowany w architekturę miasta hotel Żubrówka. A trasy? Obowiązuje rower co najmniej trekkingowy lub "góral", bo czekają Cię zarówno leśne dukty i ścieżki, jak i wijące się wśród lasów asfaltowe drogi.

Ważne jednak, że nie trzeba mieć znakomitej kondycji ani umiejętności, żeby nacieszyć się Puszczą Białowieską - są tu trasy dla każdego. Na przykład odcinek Białowieża-Hajnówka, na którym po drodze zobaczysz m.in. kurhany z X-XIII wieku i Rezerwat Pokazowy Żubrów. Jest też szlak Białowieża-Topiło. Krótki, bo zaledwie 19-kilometrowy, ale za to przecina aż cztery piękne rezerwaty: "Podcerkwa", "Berezowo", "Olszanka Myśliszcze" i "Michnówka". Jeśli chcesz i możesz pokonywać dziennie po kilkadziesiąt kilometrów - Białowieża zaprasza!

Do Puszczy Białowieskiej koniecznie zabierz mapę. Warto na niej znaleźć np. ścieżkę edukacyjną "Szlak Dębów Królewskich i Książąt Litewskich", prawosławną cerkiew p.w. Św. Jerzego Zwycięzcy z XVIII w. w Siemianówce, czy wreszcie tzw. "Miejsce Mocy", czyli kamienny krąg służący Słowianom za czasów pogańskich jako miejsce kultu. W samej Białowieży warto zjeść w Restauracji Carskiej, mieszczącej się w drewnianym dworcu Białowieża Towarowa. Kuchnią myśliwską chwali się też hotel "Żubrówka". Ale na pierogi z żubra polecam wyprawę do knajpy w okolicach dworca autobusowego. Prosto, smacznie i bezpretensjonalnie - w sam raz dla strudzonych rowerzystów.

Rowerowa majówka w Polsce, polska, ścieżka rowerowa Rowerowa majówka w Polsce, polska, ścieżka rowerowa Fot. Shutterstock

Rowerowa majówka w Polsce. Pomysł 7: Rowerem w miasto

Tak, właśnie Twoje miasto. Być może nigdy nie jeździłeś po nim rowerem, albo jeździłeś bardzo rzadko. Z reguły przeciskasz się w korkach samochodem lub komunikacją miejską. A w trakcie majówki, jeśli nigdzie nie wyjeżdżasz, masz szansę zobaczyć coś wspaniałego: prawie opustoszałe ulice.

Zaopatrz więc rower w światełka i jazda na ścieżki rowerowe, a jeśli ich nie ma - na ulice. Na pewno jest wiele miejsc, które możesz w ten sposób odwiedzić. Można na przykład zaplanować w gronie przyjaciół trasę po najciekawszych miejscach miasta - parkach, zabytkach, kawiarniach czy nawet całych dzielnicach. Majówka może być też pretekstem do tego, by sprawdzić, jak wiele instytucji, atrakcji turystycznych i miejscowych knajpek zainstalowało już stojaki rowerowe. Zalety miejskiej majówki? KAŻDY rower się na nią nada - holender, góral, składak, szosa czy ostre koło. W drogę!

Mirów, Jura, rower, polska Mirów, Jura, rower, polska Mirów/Fot. Shutterstock

Rowerowa majówka w Polsce. Pomysł 8: Jura Krakowsko-Częstochowska

Jura Krakowsko-Częstochowska. I wszystko jasne. Opinie na rowerowych forach mówią same za siebie: tu po prostu TRZEBA wziąć rower. Najlepiej trekkingowy. Znalezienie dobrego noclegu na Jurze też nie stanowi najmniejszego problemu.

Co można na Jurze zobaczyć? "Wapienne ostańce, zamki wtopione w skały, stare kościoły i pałace". Na przykład zamki w Bobolicach i w Mirowie, sanktuarium maryjne Matki Bożej Leśniowskiej, dwór Krasińskich, ostaniec "Brama Twardowskiego", rezerwat "Parkowe". Brzmi dobrze? Do tego gęsta sieć szlaków rowerowych, pieszych i konnych i różnice wzniesień sprawią, że majówka na Jurze będzie świetną zaprawą kondycyjną przed latem.

Więcej o:
Komentarze (25)
Rowerowa majówka w Polsce - 8 sprawdzonych pomysłów
Zaloguj się
  • archeus_pl

    Oceniono 63 razy 37

    Może i krajobrazowo trasy ładne, ale te "świńskie piaskowe drogi" zniechęcają. Jak ktoś lubi "terenówką" to ok. Ale reszta nie ma tu czego szukać. Chyba, że ktoś lubi się wku...ć lub przejechać dziennie 10 kilosów. Na wielu proponowanych tutaj odcinkach trzeba rywalizować ze spalinowymi mordercami. Najpierw niech powstanie prawdziwa infrastruktura, a nie tylko"wytyczone" jak za PRL "szlaki" na których szlag człowieka trafia. Brak pól namiotowych, taniej i dobrej gastronomii. Polska to nie jest kraj do aktywnego odpoczynku na rowerze.
    Proponuję inną trasę. Do Świnoujścia, zejść na plażę i przejść na niemiecką stronę. Tam jest
    początek świetnej trasy Oder - Naise. Non stop 500 km idealnymi drogami rowerowymi, jedziemy wzdłuż Odry a później Nysy. Możemy zwiedzić historyczne miasta polskie i niemieckie. Można odwiedzić krajeńską Dolinę Miłości(z unikatowymi "wykrzywionymi drzewami") lub Park Mużakowski z przepięknym pałacykiem w stylu angielskim, Zgorzelec i Görlitz z pięknym zabytkowym kościołem i starym rynkiem. Klasztor Marienthal itd.
    Trasę można sobie ustawić tak, że dojeżdżamy pociągiem do Bogatyni i stamtąd wracamy do Szczecina lub odwrotnie. Nocować można po obu stronach różnica w cenach raczej żadna. Kocham Polskę to piękny kraj ale popis przez 10 lat swojego urzędowania nie stworzył infrastruktury dla turystyki rowerowej. Tylko zmarnował pieniądze z unii.
    A jazda ze spalinowymi debilami zwłaszcza jak na trasę bierze się dzieci. To masakra. A można było wziąć przykład od Niemców i zrobić profesjonalne trasy dla wszystkich, a nie tylko dla maniaków mtb. Zresztą tym ostatnim nic nie trzeba. Duktów i traktów w lasach u nas sporo. Za to dróg rowerowych z prawdziwego zdarzenia nie ma. I dlatego by bezpiecznie coś zwiedzić i się wygodnie oraz bezpiecznie przejechać pozostaje wyjazd za granicę. A, że to bliska zagranica. To żal nie skorzystać. Po co się tłuc po tych polskich krzakach i piaszczystych dróżkach. Jak można wygodnie na fajnej trasie z przepięknymi widokami nad dwiema najważniejszymi polskimi rzekami. Najpierw zróbcie porządne drogi rowerowe a później zapraszajcie na trasy. A tak 10 lat rządów popisowych populistów i jesteśmy nadal w dupie. A Niemcy potrafią przez kilka miesięcy wybudować kilkanaście kilometrów świetnej drogi rowerowej(sam to obserwuję). U nas " nie ma" pieniędzy na coś dla ludzi. Za to są na bunkier opatrzności i spoty wyborcze. A co tam 13 mln w ta lub we wta. Ile za taką sumę mogłoby powstać dróg rowerowych. Myślę, że kilkanaście kilometrów. Ale "zapraszamy" na kretowisko lub kartoflisko. Tak popisowsko :(

  • 3alfa.alfa

    Oceniono 12 razy 12

    UWAGA
    Wszystkim odradzam trasę Łeba - latarnia Stilo, po mierzei sarbskiej. (Polecana w jednym ze slajdów) A to z powodu niesamowitej ilości korzeni drzew trasa ta jest dla przeciętnego rowerzysty, zwłaszcza z dziećmi, praktycznie nieprzejezdna.

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 9 razy 7

    Polecam wschodnią ścianę Polski niezależnie od miejsca.
    Klimaty takie jak w bajce, głowa odpoczywa w trybie turbo i nie chce się wracać z majówki do domu.

  • 3alfa.alfa

    Oceniono 6 razy 6

    "Fokarium w Gdyni"
    Ooooo???? to chyba jakaś nowość. Bo jeszcze dwa miesiąc temu go nie było a juz miałoby się znudzić????

  • degust

    Oceniono 7 razy 5

    uff, na szczęście nie ma trasy w którą ja się wybieram

  • boczek150

    Oceniono 7 razy 3

    Jak już jest mowa o okolicach Szklarskiej Poręby to bezwzględnie trzeba pojechać na singletrack'i w okolicach Świeradowa i Nowego Miasta. Zabawa przednia i każdy może zaliczyć przedsmak prawdziwej górskiej jazdy.

  • Piotr Sz

    0

    zastanawiam się jak autor tekstu wyobraża sobie pętlę wokół Słowińskiego PN

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX