Top 10 miejsc, w których najesz się do syta

Tworzą kolorowe kompozycje, często kusząco pachną, bywają też... oryginalne - próbowanie lokalnych przysmaków to powinność każdego podróżnika. Smażony skorpion lub surowy wąż na targu w Pekinie brzmi jak wyzwanie, ale smakowanie toskańskich trufli czy belgijskiej czekolady to już czysta przyjemność. Gdzie szukać najlepszych specjałów? Poznaj miejsca, w których od bogactwa kolorów, zapachów i smaków oczy rosną ze zdziwienia!
Belgijskie praliny Belgijskie praliny Belgijskie praliny / Fot. Shutterstock

House of Master Chocolate-Makers, Bruksela

Prawdziwym królestwem czekolady jest Belgia. W roku 1912 w Brukseli rozpoczęto produkcję pralin - to ważny moment w historii belgijskiej czekolady, którą po dziś dzień przygotowuje się według dobrze strzeżonego przepisu. Sekret ponoć tkwi w starannym mieszaniu podczas produkcji i dodawaniu czystej masy kakao. Jednak dokładnej receptury nie sposób wydobyć zza kuchennej lady. Wiedza belgijskich miłośników czekolady opiera się bowiem na długiej i bogatej tradycji. Warto zatem udać się do House of Master Chocolate-Makers w Brukseli, aby zasmakować w wyrobach najlepszych producentów czekolady, poczuć idealny smak masła kakaowego. Znakomitą oprawę wykwintnych słodyczy stanowią eleganckie opakowania i pudełka, od których aż kręci się w głowie.

Lody włoskie Lody włoskie Lody włoskie / Fot. Shutterstock

Gelateria di Piazza, San Gimignano, Włochy

Po wizycie w kultowej lodziarni Gelateria di Piazza przekonamy się, że Włochy to nie tylko ojczyzna wyśmienitego wina. We włoskim San Gimignao, pod okiem mistrza imieniem Sergio, produkuje się prawdopodobnie najlepsze lody na świecie. Ich smak doceniają goście z różnych zakątków globu, także celebryci i politycy, a kolejki do lady zaczynają się już na zewnątrz. To prawdziwe szaleństwo kolorów i smaków skomponowanych w bajeczny sposób! Lody w Gelateria di Piazza przygotowuje się według unikalnej sekretnej receptury. Szósty zmysł kulinarny szefa kuchni i przeróżne wariacje składników dobieranych starannie (kakao z Wenezueli, sycylijskie pistacje), wizytę u Sergio uczynią niezapomnianą. Listę smaków, oprócz tych tradycyjnych, tworzą też nietypowe, jak "musujące wino" czy "różowy grejpfrut".

Market Market Market / Fot. Shutterstock

La Grande Epicerie, Paryż

Raj dla łasuchów stworzyli paryżanie w La Grande Epicerie. Ale nie tylko czekolady i praliny znajdą tu miłośnicy francuskiej kuchni. Kompozycje win, owoców morza, warzyw, serów i wielu innych artykułów wyeksponowanych w niezwykły sposób, tworzą tu "odlotową" mieszankę zapachów i smaków. Wizyta w La Grande Epicerie daleko odbiega od nudnych zakupów w zwykłym supermarkecie. To chyba najbardziej wykwintny sklep spożywczy na świecie, w którym zadbano o każdy szczegół - tak różnorodność i jakość produktów, jak i charakter ekspozycji są imponujące. Choć towary kosztują słono, market La Grande Epicerie wart jest wysokiej ceny. Żaden sklep, na jaki trafimy po tej wizycie na pewno mu nie dorówna.

Nocny targ w Pekinie Nocny targ w Pekinie Fot. Adam Christensen / Flickr

Nocny targ w Pekinie

Kilkunastu kucharzy w biało czerwonych fartuchach co wieczór, na jednej z głównych ulic Pekinu, rozkłada stoły z "potrawami" - rozpoczyna się nocny targ Donghuamen. Długi na kilkadziesiąt stoisk, szybko przykuwa uwagę turystów. Przyciąga nie tylko wesołe i kolorowe widowisko, bo cechą pekińskiego targu jest przede wszystkim niezwykłe menu. Ryby, kalmary, ośmiornice oraz inne owoce morza nie są tu niczym nowym. Prawdziwym wyzwaniem dla Europejczyka stają się smażone skorpiony, węże, stonogi i koniki polne. Do ich degustacji zachęca się zwłaszcza miłośników tradycyjnej kuchni. Mimo że te... oryginalne przysmaki, ponabijane jak szaszłyk na drewniane wykałaczki, tworzą barwną, fascynującą kompozycję, trudno się do nich przekonać (bywają też kiepsko doprawione). Koneserzy mniej wymyślnej kuchni znajdą tu jednak sporo dobrych rzeczy z wołowiny, baraniny lub drobiu, chińskie pierożki, tofu, a do tego mnóstwo pysznych słodkości i owoców.

Tsukiji Tsukiji Tsukiji / Fot. Shutterstock

Targ rybny "Tsukiji" w Tokyo

To największy i najsłynniejszy na świecie targ ryb i owoców morza. Trafia tu prawie 2 tys. ton żywności dziennie. Od świtu gigantyczny rynek Tsukiji tętni życiem. Mieszkańcy Tokyo zaopatrują się tu w różnorodne produkty, nie tylko pochodzenia morskiego. Jednakże ogromne bogactwo tych ostatnich, a do tego długa tradycja handlowa przyniosły Tsukiji niebywałą sławę. Sprzedaje się tu niemal wszystkie jadalne gatunki ryb i owoców morza - od małych ośmiorniczek i krewetek po kilkuset kilowe tuńczyki, które kupuje się na specjalnych "aukcjach". Mimo że Tsukiji to w pierwszej kolejności ważne centrum biznesowe Tokyo, wielu turystów traktuje go jak atrakcję turystyczną. Zapach morza, trzask pękającego lodu, rozkrzyczani handlarze - to wszystko tworzy tu osobliwy klimat.

Dardżyling, Indie / fOT. sHUTTERSTOCK Dardżyling, Indie / fOT. sHUTTERSTOCK Dardżyling, Indie / fOT. sHUTTERSTOCK

Dardżyling, Indie

Miłośnicy herbat powszechnie cenią sobie smak indyjskiej darżyling, którą produkuje się w północno-wschodnich rejonach kraju. Wokół miasta o tej samej nazwie, na wysokości ponad 2 tys. m n.p.m., znajduje się mnóstwo plantacji herbaty, które od marca do listopada tętnią życiem. Pola herbaciane w różnych odcieniach zieleni ciągną się tu zboczami wzgórz na tle dostojnych Himalajów, tworząc niezwykły, egzotyczny krajobraz. Uroku dodają mu domostwa usytuowane na skalnych półkach, między którymi postawiono liczne herbaciarnie. Miłośników aromatycznej dardżyling to miejsce na pewno nie zawiedzie - sprzedawców herbat spotyka się na każdym kroku, czy to w ciasnej uliczce, czy na miejscowym targu.

Trufle Trufle Trufle / Fot. Shutterstock

Targ Białych Trufli, San Miniato, Włochy

Specyficzny smak trufli (rodzaj grzybów) nie każdemu odpowiada. Tak naprawdę, za przykładem Włochów, łatwo się do niego przekonać, zwłaszcza po wizycie na targu we włoskim San Minitiao. Ten toskański region słynie z wyśmienitych białych trufli, które porastają okoliczne wzgórza. Trufle wydobywa się z ziemi, ale można je znaleźć tylko w ściśle określonych miejscach. Przechowuje się je i przerabia w ostatnim kwartale roku nie tylko według określonych zasad i receptur - także lokalne przepisy nie pozostają bez znaczenia. Wielki, otwarty doroczny Targ Białych Trufli w San Minitiao ma długą trzydziestoletnią tradycję. W listopadzie ściąga na północ Włoch grono smakoszy, którzy mają okazję skosztować także innych specjałów Toskanii. W tym czasie na stołach niepodzielnie królują jednak trufle.

Targ przypraw w Istambule Targ przypraw w Istambule Targ przypraw w Istambule / Fot. Shutterstock

Wielki Bazar w Istambule

Sól, pieprz, oregano czy bazylia odpowiednio wyeksponowane na miejscowym rynku, robią wrażenie. Prawdziwi miłośnicy przypraw powinni jednak udać się na prawdziwy targ, gdzie ich różnorodność jest dwa, pięć, dwadzieścia, sto razy większa! Szafran, sumak, cynamon, chilli - to zaledwie parę spośród kilkuset rodzajów oryginalnych przypraw, które otulają zapachami słynny bazar w Stambule. Zwolenników pieprzu i soli ta wizyta z pewnością oczaruje. Kolorowe góry i szachownice, jakie tworzą tu niemal wszystkie przyprawy świata zapierają dech i niesamowicie kręcą w nosie - intensywność zapachów i barw jest oszałamiająca!

Szampan Szampan Szampan / Fot. Shutterstock

Dom Mercier, Épernay, Francja

Włosi słyną z wyrobu chianti, a Portugalczycy porto. Także Francji nie sposób odmówić miana ojczyzny wyśmienitych alkoholi. Powstają tu najlepsze wina musujące. W krajowej produkcji przoduje region Épernay na północy - stolica najsłynniejszego francuskiego Mercier i wielu innych cenionych rodzajów szampana. Okolica obfituje w restauracje z najlepszymi trunkami, ale najlepiej od razu udać się do Domu Mercier, gdzie w 1858 r., za sprawą Eugene Mercier, rozpoczęła się "szampańska" produkcja. Degustację trunków warto połączyć z wycieczką edukacyjną piwnicami budynku, w których Mercier przechowuje się od pokoleń.

Roquefort Roquefort Roquefort / Fot. Shutterstock

Jaskinie Roquefort, Francja

Miłośnicy serów pleśniowych na mapie atrakcji południowej Francji powinni zaznaczyć Jaskinie Roquefort. Tu, przy odpowiedniej temperaturze i wilgotności, przez wiele tygodni dojrzewa najlepszy i najstarszy francuski ser - roquefort, który ma swój odpowiednik m.in. w naszym kraju. Podróży pod opieką przewodnika w głąb oświetlonych i dobrze zagospodarowanych jaskiń, towarzyszy degustacja serów. Ich cechą jest wyraźny, słony smak i biało niebieskawe zabarwienie. Idealnie okrągłe "baryłki" spoczywające na piętrowych półkach w liczbie paru setek, a nawet tysięcy, wyglądają niezwykle zachęcająco. Rocquefort produkuje się w kilku odmianach, a jego zastosowanie jest bardzo szerokie - od sałatek i sosów po... słodkości np. czekoladę.

Więcej o:
Komentarze (7)
Top 10 miejsc, w których najesz się do syta
Zaloguj się
  • Gość: Leszek

    Oceniono 3 razy 3

    A zapomnieli o wpisanym na listę UNESCO Djemaa el Fna w Marakeszu.

    Poza tym od Tokio ciekawsze jest Wietnam i Filipiny.

    W Polsce niestety brakuje takich tradycji aby na ulicach sprzedawać tradycyjną kuchnię. A szkoda. Kebaby są pyszne ale Tureckie. Polskie tylko tak się nazywają. Brakuje strasznie takich miejsc, gdzie wracając sobie wieczorem, można kupić smaczną tradycyjną przekąskę, pyszną, gorącą zamiast buły z niewiadomo czym.

  • iwenhow

    Oceniono 2 razy 2

    W tym miejscu zjadłbym wszystko nawet popcorn
    www.photo-travels.org/pl/foto/88/714/

  • webek

    Oceniono 8 razy 2

    Polecam Bar Wierzbak w Poznaniu. Tamtejsze pyzy są ogromne a z sosem myśliwskim i surówką kosztują max 9zł. I po co jechać do Chin czy Belgii? ;P ;)

  • Daniel Rozbicki

    0

    Najlepsze miejsce - Rozdroże przy alejach ujazdowskich w warszawie, jest tam pysznie, w miarę tanio i człowiek naje się do syta :D

  • tofunapatyku

    0

    Osobiście na pierwszym miejscu stawiam Chiny :) jedzenie obłędnie pyszne, po prostu szał ciał czy może bardziej podniebienia :P
    Ranking co najmniej ciekawy, zupełnie nie rozumiem skąd Francja, która ostatnio kulinarnie ponoć się nie rozwija, za to trochę mało mi Azji - a gdzie na przykład Chinatown w Bangkoku czy w ogóle kuchnia tajska? Takie rzeczy jak Som Tam to jakiś obłęd przecież!
    www.tofunapatyku.pl/som-tam-po-prostu-palce-lizac/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX