Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Gazeta.pl > Podróże >  Nowości

Wielkanocne smakołyki i zwyczaje w Polsce

18.04.2014 08:42
A A A Drukuj

Fot. Marek Podmokły /AG

Wielkanoc w Polsce - Małopolska

Małopolskie tradycje wielkanocne są nieodłącznie wpisane w historię i kulturę regionu.
Na południu Małopolski, w okolicach Limanowej grasują "dziady śmigustne", czyli owinięci w słomę, zamaskowani przebierańcy, którzy w nocy z niedzieli na poniedziałek zbierają datki, lejąc wodą opornych. Nie wypowiadają przy tym ani jednego słowa - nawiązując do opisanych w Biblii wysłanników żydowskich, którzy nie uwierzyli w zmartwychwstanie Jezusa i stracili mowę. W Krakowie trudno wyobrazić sobie Wielki Poniedziałek bez Emausu - odpustu, odbywającego się na Salwatorze przy klasztorze Sióstr Norbertanek i kościele pw. św. Norberta. Rodzinne spacery wzdłuż brzegu Wisły i Rudawy, jakie towarzyszą odpustowi, mają swoją symbolikę - nawiązują do wędrówki Jezusa do Emaus.

W Wieliczce i okolicach, szczególnie we wsi Lednica Górna, pod kościołem czatuje Siuda Baba, a właściwie usmolony sadzą, ubrany niechlujnie mężczyzna, który poszukuje młodych dziewcząt. Jeśli któraś zostanie złapana musi się wykupić - na szczęście wystarczy drobny datek lub pocałunek. W Wielką Sobotę we wszystkich parafiach Gminy Kościelisko odbywa się Konkurs na tradycyjny koszyczek wielkanocny.

Małopolska - potrawy wielkanocne

W Małopolsce nie brakuje przepisów na wyjątkowe wielkanocne potrawy. Na wszystkich wielkanocnych stołach pojawiają się żury, chłodniki, pyszne drożdżowe ciasta oraz miodowniki. W miejscowości Lanckorona na wielkanocnym stole pojawia się polewka, zwana lanckorońską chrzanówką. To rodzaj zupy z serwatki, startego chrzanu, wędzonki, kiełbasy i jajek. Potrawa ta uważana jest za afrodyzjak działający zarówno na panów jak i na panie, pewne z powodu dodatku lubczyku lanckorońskiego. Podobną zupę zwaną sodrą, święceliną lub trzęsionką je się też w innych zakątkach Małopolski. W Wielkanoc jada się także żur na serwatce - który przygotowuje się m.in. ze świątecznych wędlin. Z ciast popularny jest miodownik oraz kołacz z serem i bryndzą - drożdżowe ciasto, które według tradycji można jeść już w Wielką Sobotę, kiedy jeszcze trwa post.

Zobacz także:

Wielkanoc na świecie - zwyczaje wielkanocne

Zobacz także
Komentarze (14)
Zaloguj się
  • ksiadztezczlowiek

    Oceniono 15 razy 13

    Nie mam nic wspolnego z Kaszubami i pochodze z Wielkopolski wschodniej i u nas w domu tez byly galazki wierzbowe. Wiec to pewnie stary zwyczaj slowianski, a nie typowa kaszubska innosc.

  • Oceniono 10 razy 8

    Gimbusom z redakcji najwiekszego i niegdys najpowazniejszego dziennika w Polsce "gratuluje" doboru zdjec - Slask ma ukrainskie pisanki. Kto by sie przejmowal czy to polskie czy ukrainskie.

  • ksiadztezczlowiek

    Oceniono 10 razy 8

    Nie pochodze z Kaszub, mieszkam w Wielkopolsce i u nas tez byly w domu galazki wierzb. Wiec to pewnie staroslowianski zwyczaj i nie jest tylko na Kaszubach jak opowiada autor.

  • Oceniono 8 razy 6

    A gdzie Wielkopolska?Nie ma swoich obyczajów i specyficznych potraw?Proszę się zapoznać?

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 9 razy 3

    >>Kaszubi wierzyli, że poświęcone gałązki wierzbowe posiadają magiczną moc, dlatego umieszczali je w całym swoim obejściu<< - jaka synteza chrześcijaństwa z pogaństwem... Eheheh.

  • Oceniono 2 razy 2

    Siuda Baba wielicka to bardzo ciekawy zwyczaj pogański; na Lednicy Górnej znajdowała się świątynia Światowida, a przy niej przez cały rok płonął święty ogień, podtrzymywany przez kapłankę; praca była "brudna", a dziewica, choć czysta :)- od sadzy była zwykle mocno usmolona, bo nie mogła się myć; w okolicach Wielkanocy - z początkiem wiosny w czasach pogańskich, czyli po pierwszej wiosennej pełni, mogła odejść ze świątyni, by "upolować" sobie następczynię - która nie mogła się wykupić; pogański zwyczaj zapętlił się z chrześcijańskim, i Siuda Baba obecnie to facet przebrany za kobitkę, usmolony sadzą, który czatuje pod kościołem - głównie parafialnym, Św. Klemensa - i wystawia do pocałowania równie usmolony krzyż, albo twarz; i leje wodą po pannach:)

  • 0

    Zdecydowanie bardziej Boże Narodzenie, ale podoba mi się zastawiony suto stół na Wielkanoc. Niestety przyznaję, że oba święta kojarzą mi się właśnie z jedzeniem, ale czy to źle? Wielkanoc też mam wrażenie jest taka smutna, a przecież to bodaj najweselsza, najradośniejsza okazja w Kościele katolickim. We Włoszech np. z kolei Wielkanoc kojarzy mi się z jajkami niespodziankami, coś takiego jak to wakacjewlochy.lh.pl/wielkie-jajo-na-wielkanoc/ i przez to ich Wielkanoc jest jakaś weselsza niż ta nasza. U nas nie ma takich wesołych tradycji tak naprawdę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX