Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Gazeta.pl > Podróże >  Nowości

Czy odważysz się to zjeść? Śmiertelnie niebezpieczne przysmaki

ak
13.08.2012 14:47
A A A Drukuj

Marshall Astor - Food Fetishist/flickr.com

Dzięki popularności sushi i sashimi, nikt już nie uważa jedzenia surowych owoców morza za wyzwanie. Jednak koreańskie danie sannakij różni się nieco do sushi, gdyż w tym przypadku owoce morza nie są wcale martwe. Małe, żywe ośmiornice w języku koreańskim nazywane nakji, są krojone i polewane olejem sezamowym. Kiedy potrawa ląduje na talerzu, macki nadal się wiją i za pomocą wciąż aktywnych przyssawek danie delikatnie migruje po talerzu. Można sobie wyobrazić, co się dzieje w buzi smakosza. Jeśli przyssawki przyczepią się do przełyku, mogą powodować uduszenie, dlatego sannakji trzeba zjeść szybko. Potrawa podawana jest wyłącznie na odpowiedzialność klienta. Wprawieni w jedzeniu sannakji Koreańczycy podkreślają, że uczucie, jakie powodują przesuwające się w przełyku macki, to ciekawe doświadczenie.

Komentarze (2)

Zaloguj się
  • acototak

    Oceniono 8 razy 2

    "Skóra i organy wewnętrzne żaby zawierają trujące toksyny,..."
    Wow, trujące toksyny. .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX