RANKING: 5 słynnych więzień, które są dostępne dla zwiedzających

25.01.2013 16:00
Jeśli należycie do tych, którzy widzieli już wszystko i byli wszędzie, mamy dla Was propozycję zwiedzenia miejsc, w których zasadniczo niewielu z nas chciałoby się znaleźć... Wycieczka nie będzie miła, lekka, ani przyjemna - zapraszamy na spacer po słynnych więzieniach.
1 Zamek (więzienie) d'If, Marsylia, Francja Zamek (więzienie) d'If, Marsylia, Francja Zamek (więzienie) d'If, Marsylia, Francja

5. Zamek d'If, Francja

5. Zamek d'If, Francja

Pobyt w zamku na malutkiej wyspie u wybrzeży Marsylii - czy to nie brzmi uroczo? Nie, jeśli zamek jest więzieniem, a szalejące wokół malutkiego skrawka lądu morze doprowadza do szaleństwa i/lub śmierci jeszcze przed końcem wyroku. Więzienie na wyspie If, najmniejszej wyspie archipelagu Frioul, w pobliżu Starego Portu w Marsylii, najbardziej znane jest z tego, że akcję swojej powieści "Hrabia Monte Christo" umieścił tu Aleksander Dumas.

Zamek (więzienie) d'If w czasie mistralu, Marsylia, Francja / fot. Vincent/CC/Wikipedia

Zamek d'If został wzniesiony w latach 1524-1531 na polecenie Franciszka I jako element zespołu umocnień Marsylii, ale w działaniach wojennych nigdy nie brał udziału. Już w XVI wieku czasowo był za to wykorzystywany jako więzienie, a oficjalnym więzieniem stał się w wieku XVIII. Nie każdy, kto trafił do więzienia na wyspie If, był tak samo traktowany - najbiedniejsi lub chorzy psychicznie (co po przewiezieniu skazańca na wyspę zdarzało się nader często) przetrzymywani byli w lochach bez okien, najbogatsi mieli jednoosobowe cele z kominkami. Jednym ze słynnych mieszkańców więzienia był markiz de Sade.

Zamek d'If ma status zabytku o szczególnej wartości. Każdego dnia przypływają tu łódki z turystami z pobliskiej Marsylii. Prawdopodobnie najsłynniejszym turystą, który zawitał do zamku d'If, był Mark Twain.

2 Zakład karny w Leoben, Austria / fot. Daniela Ebner/CC/Wikipedia Zakład karny w Leoben, Austria / fot. Daniela Ebner/CC/Wikipedia Zakład karny w Leoben, Austria / fot. Daniela Ebner/CC/Wikipedia

4. Centrum Sprawiedliwości Leoben, Austria

4. Centrum Sprawiedliwości Leoben, Austria

Myślicie, że nie ma na świecie osoby, która chciałaby trafić do więzienia? Zaraz w to zwątpicie. Zakład karny wchodzący w skład Centrum Sprawiedliwości w austriackim Leoben śmiało można nazwać marzeniem każdego skazańca (a pewnie też niejednego mieszkańca polskiego akademika). Nowoczesny kompleks budynków już z zewnątrz bardziej przypomina luksusowy hotel niż więzienie, a w środku jest jeszcze lepiej. Więzienie ma status placówki o obniżonym rygorze i przyjmuje wyłącznie więźniów z wyrokiem krótszym niż 18 miesięcy. Każdy skazaniec ma do swojej dyspozycji jednoosobowy komfortowo wyposażony pokój i kuchnię, którą dzieli z dwoma innymi mieszkańcami. A także doskonale wyposażoną siłownię, halę sportową, bibliotekę, czy wreszcie pokój miłości (o podwyższonym standardzie) dla więźniów, których odwiedzają ich wybranki. Spacerniak znajduje się na dachu i roztacza się z niego przepiękny widok na okolicę. Wszystko jest jasne, czyste i ma nastrajać pozytywnie, tak by więźniowie odczuwali radość, spokój i odkrywali w sobie pokłady miłości i kreatywności. Dla tych, którzy już planują zmianę obywatelstwa i drobne przewinienie, mamy smutną wiadomość - pięciogwiazdkowe więzienie w Leoben może przyjąć tylko 205 skazańców, wszystkie miejsca na długo są zarezerwowane.

Centrum Sprawiedliwości Leoben, Austria

Centrum Sprawiedliwości Leoben, Austria

Ciekawostka: pokój widzeń w Leoben, jak na tutejszy standard, jest wręcz skromny. Zgadzamy się, że lepiej nie wpędzać w smutny stan odwiedzających, którzy po opuszczeniu więzienia będą musieli wrócić do swoich domów...

3 Robben Island, RPA / fot. Shutterstock Robben Island, RPA / fot. Shutterstock Robben Island, RPA / fot. Shutterstock

3. Robben Island, RPA

3. Robben Island, RPA

Robben Island, wyspa należąca do RPA, leży 11 kilometrów od Kapsztadu, u samych wybrzeży Afryki. Choć nazwa brzmi całkiem miło, to suchy, jałowy krajobraz i smutna przeszłość z apartheidem i chorobą w tle odczarowuje cały jej urok. Smutna "kariera" Robben Island zaczęła się wraz z kolonizacją Afryki Południowej przez Europejczyków - wyspa była idealnym miejscem zsyłek przeciwników kolonialnej polityki. W 1982 r. Brytyjczycy znaleźli dla Robben Island kolejne zastosowanie - przywożono tu trędowatych, by odizolować ich od reszty zdrowych fizycznie obywateli. Oficjalne więzienie na Robben Island (i zarazem najcięższa kolonia karna w RPA) powstało w 1960 roku. Przez kolonię przewinęły się setki więźniów, z których najsłynniejszym był były prezydent RPA i laureat Pokojowej Nagrody Nobla, Nelson Mandela (na Robben Island spędził 18 lat z dożywotniego wyroku).

Robben Island, RPA / fot. Shutterstock

Robben Island, RPA / fot. Shutterstock

Dziś na Robben Island nie ma już czynnego więzienia, jest za to muzeum i pomnik historyczny, a cała wyspa jest wpisana na listę UNESCO. Na wyspę codziennie z Kapsztadu przybywają statki z turystami. Plan zwiedzania Robben Island przewiduje jazdę autobusem po stosunkowo niewielkim terenie (m.in. do miejsca, gdzie pochowano ok. 1500 zmarłych na wyspie trędowatych) i zwiedzenie samego kompleksu więzienia. Turyści oglądają cele, w których jednocześnie przebywało nawet 52 mężczyzn, dowiadują się również, co jedli więźniowie każdego dnia (menu zależało od ich rasy). Można też zobaczyć niewielki ogródek uprawiany przez Nelsona Mandelę.

Na Robben Island oprócz dawnego więzienia znajduje się także rezerwat przyrody dla ochrony pingwinów. Z wyspy rozciąga się wspaniały widok na Kapsztad. Ale czy to było pocieszeniem dla przebywających na niej skazańców?

Rezerwat pingwinów. Robben Island, RPA / fot. Shutterstock

Robben Island, RPA / fot. Shutterstock

Bilety umożliwiające zwiedzenie Robben Island można rezerwować online na stronie www.

4 Więzienie Alcatraz, San Francisco, USA / fot. Shutterstock Więzienie Alcatraz, San Francisco, USA / fot. Shutterstock Więzienie Alcatraz, San Francisco, USA / fot. Shutterstock

2. Alcatraz, USA

2. Alcatraz, USA

Po hiszpańsku "alcatraz" oznacza "Wyspę Pelilanów". Lecz dla przeciętnego człowieka skojarzenie jest proste - Alcatraz to jedno z najcięższych więzień na Ziemi. Oficjalnie z więzienia Alcatraz (leżącego na wyspie niedaleko San Francisco), w ciągu 29 lat, czyli przez cały czas działania placówki, nie udało się uciec żadnemu skazańcowi (dokładniej rzecz ujmując, dwóm udało się wydostać z wyspy, ale nigdy nie odnaleziono ich ciał, od dnia ucieczki w 1962 roku nie było też żadnych wieści o losach uciekinierów, mimo, że wyznaczono za nie dużą nagrodę. Na kanwie tej historii powstało kilka filmów, m.in. "Ucieczka z Alcatraz" z Clintem Eastwoodem). Tym ciekawszy jest fakt, że owo więzienie o zaostrzonym rygorze zostało zamknięte w 1963 roku m.in. z powodu... błędów konstrukcyjnych ułatwiających ucieczki (innym powodem były wysokie koszty utrzymania placówki). Przez Alcatraz przewinęło się 1500 więźniów, z których najsłynniejszym (i jednym z pierwszych) był Al Capone - w Alcatraz odsiedział tylko 5 lat, ale po wyjściu na wolność nigdy nie udało mu się już odzyskać pozycji alkoholowego barona.

Więzienie Alcatraz, San Francisco, USA / fot. Shutterstock

Więzienie Alcatraz, San Francisco, USA / fot. Shutterstock

Więzienie Alcatraz, San Francisco, USA / fot. Shutterstock

Więzienie Alcatraz, San Francisco, USA / fot. Shutterstock

Na zwiedzenie Alcatraz należy zarezerwować sobie co najmniej 2,5 godziny (wraz z rejsem powrotnym). Na miejscu można wynająć przewodnika, istnieją też programy nocnego zwiedzania Alcatraz. Pogoda na wyspie jest zmienna i trzeba się liczyć z tym, że pokonuje się niekiedy spore dystanse pieszo po nieprzyjaznym terenie, należy więc ubrać się odpowiednio i założyć wygodne buty. Najlepsze miesiące na zwiedzenie Alcatraz to okres od lutego do sierpnia. W kwietniu i maju ptaki, które upodobały sobie wyspę i są drugim po samym więzieniu celem licznych wycieczek do Alcatraz, składają jaja, a w połowie czerwca lęgną się pisklęta.

Więzienie Alcatraz, San Francisco, USA / fot. Shutterstock

Więzienie Alcatraz, San Francisco, USA / fot. Shutterstock

Alcatraz to jedna z największych atrakcji San Francisco, więc wizytę należy rezerwować z kilkutygodniowym wyprzedzeniem.

5 Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock

1. Tuol Sleng, Kambodża

1. Tuol Sleng, Kambodża

Tuol Sleng (pełna nazwa: Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng) to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w Kambodży. Legendarne więzienie i centrum przesłuchań utworzone w dawnej szkole średniej w Phnom Penh (stolicy Kambodży) na krótko po wygranej Czerwonych Khmerów działało tylko przez 4 lata (1975-79), ale zebrało wyjątkowo krwawe żniwo - liczbę więźniów szacuje się na 17-20 tys. ludzi, lecz dokładnej liczby tak naprawdę nie zna nikt. Reżim nazwał kompleks pięciu budynków "Więzieniem Bezpieczeństwa 21" (S-21), w języku khmerskim Tuol Sleng brzmi jeszcze straszniej - "Wzgórze Zatrutych Drzew" lub "Wzgórze Strychniny". Do Tuol Sleng trafiali głównie obywatele Kambodży oskarżeni o zdradę lub szpiegostwo (a często de facto "zagrażający" miejscowym liderom), często osoby niewinne i przypadkowe, poddawane następnie drobiazgowemu przesłuchaniu, a faktycznie torturom. Razem z podejrzanymi do Tuol Sleng trafiały często całe ich rodziny. Katowanie więźniów na śmierć nie było zalecane przez reżim, lecz takie przypadki zdarzały się nierzadko. Bardzo szczegółowe kontrole miały zapobiegać samobójstwom, a zadaniem miejscowej służby medycznej było jedynie podtrzymywanie przy życiu najbardziej skatowanych więźniów, zdaniem rządzących posiadających wciąż cenne informacje. Ogólne traktowanie więźniów w Tuol Sleng i system wymyślnych tortur i kar sprawiał, że po 2-3-miesięcznym pobycie każdy więzień był w stanie przyznać się do każdego zarzuconego mu czynu (zeznanie kambodżańskiego polityka Hu Nima kończyło się słowami "Nie jestem istotą ludzką, jestem zwierzęciem"). Z Tuol Sleng żywy nie wyszedł prawie nikt (więźniowie, którzy przeżyli przesłuchani, byli mordowani przy użyciu prowizorycznych narzędzi, np. motyk i maczet, a następnie grzebani w masowych grobach), szacuje się, że przeżyło je 12 osób. Do Tuol Sleng mógł trafić każdy, także członkowie służby więziennej (niekiedy kilkunastoletni), oskarżani np. o lenistwo w pracy.

Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock

Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock

Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock

Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock

Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock

Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock

Tuol Sleng zamknięto w 1979 roku, po jego zdobyciu przez nacierającą armię wietnamską. W 1980 roku więzienie zostało udostępnione jako muzeum upamiętniające działalność reżimu Czerwonych Khmerów, w stanie, w jakim porzucił je wycofujący się reżim. W Tuol Sleng można zobaczyć mnóstwo eksponatów i niemal pełną dokumentację fotograficzną więźniów - kilkanaście pomieszczeń od podłogi do sufitu pokrywają zdjęcia twarzy ludzi, którzy przeszli przez S-21. Wraz z Choeung Ek (Polami Śmierci) Tuol Sleng jest jednym z najważniejszych punktów dla turystów odwiedzających Kambodżę. Muzeum dziennie odwiedza około 500 turystów.

Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock

Więzienie S-21, Tuol Sleng, Kambodża / fot. Shutterstock

Skomentuj:
RANKING: 5 słynnych więzień, które są dostępne dla zwiedzających
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX