Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach
Fot. Shutterstock
Kilkanaście miesięcy temu analitycy przewidywali, że do końca 2011 roku Afryka Północna i Turcja będą bardziej popularne wśród brytyjskich turystów niż tradycyjnie oblegane podróżnicze kierunki - Hiszpania, Portugalia i Grecja.
Arabska Wiosna Ludów, czyli masowe protesty o charakterze politycznym, społecznym i gospodarczym, do których doszło w niemalże wszystkich krajach arabskich pod koniec 2010 i na początku 2011 kompletnie odwróciły te prognozy. W tym czasie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradzało podróże do Tunezji i czterech największych miast w Egipcie. Liczba turystów spadła drastycznie. Z czasem ostrzeżenia zostały zniesione, ale hotelarze i organizatorzy wycieczek musieli obniżyć ceny. Nawet teraz MSZ doradza powstrzymanie się od wyjazdów turystycznych do dużych ośrodków miejskich (Kair, Aleksandria, Suez), w rejony środkowego Egiptu i północnego Synaju oddalone od dużych ośrodków turystycznych, a także wszelkie wyjazdy indywidualne i grupowe, w tym wycieczki poza ośrodki turystyczne. Dziennikarka Telegraph Travel - Michelle Jana Chan, która odwiedziła Kair i Aswan w listopadzie doniosła, że popularne dotychczas miejsca w tym Świątynia Philae i Muzeum Egipskie są praktycznie puste.
Szacuje się, że w tym roku Egipt odwiedziło 5 milionów ludzi, podczas gdy w 2010 roku było to 13 milionów. Podobne spadki obserwuje się w innych krajach arabskich. Na kryzysie krajów arabskich skorzystały inne turystyczne kierunki m.in. Algarve w Portugalii i Costa del Sol w Hiszpanii - liczba turystów, którzy odwiedzili Portugalię i Hiszpanię w sezonie wakacyjnym 2011 wzrosła.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX