Indochiny: Laos, Wietnam, Kambodża - wymarzona trasa na polską zimę

Indochiny to tereny dla turysty przyjazne: jest egzotycznie, ale równocześnie bezpiecznie i tanio, ludzie są przyjaźni, przyroda piękna, a zabytków sporo. Choć Azja Południowo-Wschodnia zwykle na początku budzi obawy podróżników, to jest wspaniałym kierunkiem na łagodne i niezwykle zachęcające rozpoczęcie przygody z Azją w ogóle. Zapraszamy na wycieczkę po Laosie, Wietnamie i Kambodży.
Azja Luang Prabang, Laos.
To dawna stolica Laosu. Luang Prabang znajduje się na liście obiektów UNESCO - słynie z dużej liczby świątyń i klasztorów buddyjskich. Codziennie można spotkać tutaj grupy spacerujących mnichów. Luang Prabang jest ponadto ciekawym przykładem współistnienia starych tradycji Laosu i nowych, kolonialnych, co najlepiej widać w architekturze. Azja Luang Prabang, Laos. To dawna stolica Laosu. Luang Prabang znajduje się na liście obiektów UNESCO - słynie z dużej liczby świątyń i klasztorów buddyjskich. Codziennie można spotkać tutaj grupy spacerujących mnichów. Luang Prabang jest ponadto ciekawym przykładem współistnienia starych tradycji Laosu i nowych, kolonialnych, co najlepiej widać w architekturze. Shutterstock

Indochiny: Luang Prabang - Laos

Indochiny: Luang Prabang - Laos

Kiedy w Polsce jest zima, w Laosie temperatura waha się w okolicach 30 stopni Celsjusza, jest to więc najlepszy czas na spokojne zwiedzanie tego górzystego, zalesionego kraju, ciągle jeszcze mało popularnego wśród turystów. Koniecznie trzeba zobaczyć znajdującą się na północy kraju dawną stolicę Laosu, Luang Prabang. Leżące nad Mekongiem miasto jest spokojne i leniwe, są tu i zabytki i atmosfera uzdrowiska. W Luang Prabang są wspaniałe, kolorowe klasztory, bogate i pełne zdobień, z mnóstwem złotych przedstawień Buddy. Jest też ciekawy pałac królewski, a dla wielu turystów atrakcją jest miejscowy teatr.

Luang Prabang - Laos / fot. jmhullot/CC/Flickr.comLuang Prabang - Laos / fot. jmhullot/CC/Flickr.com

Żeby wjechać do Laosu, trzeba mieć wizę. Można ją otrzymać w ambasadzie Laosu, na lotnisku oraz na przejściach granicznych z Tajlandią, Wietnamem i Chinami. Przed wyjazdem do Laosu, podobnie jak do sąsiednich krajów, warto zaszczepić się na żółtaczkę typu A i B, wściekliznę, dur brzuszny, polio, tężec i błonicę.

Indochiny: Vang Vieng - Laos / fot. Shutterstock Indochiny: Vang Vieng - Laos / fot. Shutterstock Indochiny: Vang Vieng - Laos / fot. Shutterstock

Indochiny: Vang Vieng - Laos

Indochiny: Vang Vieng - Laos

Vang Vieng to mekka backpackersów, wolnych duchów, miłośników imprez oraz mocnych wrażeń. Pozbawiona zabytków czy nadzwyczajnych walorów przyrodniczych laotańska wieś oblężona jest przez turystów, a główną atrakcją jest tu spływ dętkami po rzece Nam Song.

Po rzece spływa się na dętkach od traktorów, a podczas tej całodziennej "wyprawy" podziwia się piękne widoki. Nurt rzeki Nam Song jest leniwy, płynie się więc wolno, głównie dlatego, że... płynie się od knajpy do knajpy. Przedsiębiorczy właściciele barów w Vang Vieng rzucają do wody liny i dosłownie przyciągają turystów na drinki - życie knajpiane jest równie intensywne jak życie rzeczne. Choć Nam Song jest raczej spokojną rzeką, to spływy na dętkach mają opinię niebezpiecznych. Co roku podczas spływów w Vang Vieng ginie kilka osób, najczęściej będących pod wpływem alkoholu bądź innych używek, które nie oceniły należycie wodnego niebezpieczeństwa.

Wypożyczenie dętki na cały dzień to wydatek rzędu paru dolarów, do tego dochodzi jeszcze kaucja. Sam Laos też nie jest drogim krajem, noclegi w hotelach można znaleźć już za 10 dolarów, obiad to  wydatek rzędu kilku dolarów.

Indochiny: Vang Vieng - LaosIndochiny: Vang Vieng - Laos / shutterstock

Wodospad na Mekongu. Indochiny: okolica wyspy Don Det - Laos / fot. Shutterstock Wodospad na Mekongu. Indochiny: okolica wyspy Don Det - Laos / fot. Shutterstock Wodospad na Mekongu. Indochiny: okolica wyspy Don Det - Laos / fot. Shutterstock

Indochiny: Don Det - Laos

Indochiny: Don Det - Laos

Don Det, laotańska wyspa na Mekongu niedaleko granicy z Kambodżą, stanowi świetne miejsce do odpoczynku. Jest tu sielsko, spokojnie romantycznie, klimat jest wiejski, a ruch nieduży. Na Don Det czas się zatrzymał (ale nie do tego stopnia, żeby nie było tu takich udogodnień cywilizacyjnych jak kafejki czy internet). Na wyspę Don Det można dostać się łódką z miejscowości Ban Sene Hom. Ulubionym sposobem spędzania czasu przez turystów przybywających na wyspę Don Det jest leżenie na hamaku pod palmą. Ale na tej malowniczej wyspie nie tylko lenistwo jest możliwe. Don Det to wyspa, z której można zrobić sobie wycieczkę do wodospadu na Mekongu oraz na oglądanie delfinów.

Wodospad to miejsce zdumiewające, nazywany jest "rock and rollem", gdyż woda opada tu z dużą prędkością i rozbryzguje się o skały. Wycieczka do wodospadu połączona jest najczęściej z obserwowaniem delfinów rzecznych w Mekongu. Te zwierzęta nie są częste i nie wynurzają się z wody zbyt chętnie, więc spotkanie z nimi może być dużą gratką.

Wietnam. Ulica Sajgonu (Ho Chi Minh City) Wietnam. Ulica Sajgonu (Ho Chi Minh City) Fot. Shutterstock

Indochiny: Sajgon (Miasto Ho Chi Minh) - Wietnam

Indochiny: Sajgon (Miasto Ho Chi Minh) - Wietnam

Dawny Sajgon, a obecnie Ho Chi Minh, to kolorowe, pełne życia miasto na południu Wietnamu, o które zahacza prawie każdy turysta odwiedzający Wietnam. Za najciekawszy uchodzi Dystrykt 1, ciekawa też jest dzielnica chińska. W Sajgonie warto zwiedzić Muzeum Pozostałości Wojennych, które jednostronnie, ale ciekawie pokazuje wojnę w Wietnamie. Samo miasto jest ładne, z przyjemną dla oka architekturą kolonialną. Stanowi też dobry punkt wypadowy do wycieczek do delty Mekongu czy tuneli Cu Chi, gdzie Wietnamczycy chronili się przed atakami Amerykanów, tworząc sprawnie funkcjonujący podziemny świat.

Tym, co turystę zaszokuje w Ho Chi Minh, jest ruch uliczny. Jego intensywność dla przybysza z Europy jest trudna do ogarnięcia, po ulicach Sajgonu sunie, śmiga i przemieszcza się w różne strony trudna do ogarnięcia liczba rozmaitych środków transportu, w tym mnóstwo jednośladów, a wszystkie sprawiają wrażenie, jakby przepisy ruchu drogowego były obce ich kierowcom. Przechodzenie na drugą stronę ulicy w Sajgonie jest prawdziwym wyzwaniem.

By wjechać do Wietnamu potrzebna jest wiza, można ją dostać w ambasadzie Wietnamu albo na granicy, ale w tym ostatnim przypadku tylko wtedy, gdy wcześniej otrzymaliśmy promesę, którą oferują biura podróży i agencje turystyczne.

Wietnam. Malownicza zatoka Ha Long. Wietnam. Malownicza zatoka Ha Long. "Jeśli nie odwiedziłeś zatoki Ha Long, to nie byłeś jeszcze w Wietnamie", pisał chiński poeta Xiao San. Może 2012 to właśnie ten rok, by to zrobić. Fot. Shutterstock

Indochiny: Zatoka Ha Long - Wietnam

Indochiny: Zatoka Ha Long - Wietnam

Zatoka Lądującego Smoka, po wietnamsku Ha Long, to jeden z siedmiu nowych cudów natury na świecie. Prawie 2 tysiące skalistych wysepek rozsiane jest po zatoce, na obszarze półtora tysiąca kilometrów kwadratowych. Wyspy mają niesamowite kształty i porośnięte są tropikalną dżunglą, co w połączeniu z nieco przymgloną, bogatą kolorystyką tworzy niesamowity klimat. Wyspy zatoki Ha Long są przeważnie niewielkie, większość jest niezamieszkana, a nawet nienazwana. Na niektórych wyspach można obejrzeć efektowne jaskinie oraz lasy namorzynowe. Między wyspami Ha Long, na łodziach, mieszkają rybacy, a w wodach zatoki jest mnóstwo ryb. Przy odrobinie szczęścia w Ha Long można zobaczyć delfiny. Nad zatoką Ha Long znajdziemy także piękne plaże

Najwygodniejszy sposób na obejrzenie zatoki Ha Long to wykupienie w Hanoi zorganizowanej, jedno- lub kilkudniowej wycieczki. Zamożniejsi turyści mogą wykupić indywidualny rejs albo wynająć łódkę.

Przy negocjowaniu ceny wycieczki warto zachować ostrożność. O ile Wietnam jest krajem bezpiecznym, to jego mieszkańcy do perfekcji opanowali sztukę robienia biznesu na turystach. Zawyżanie cen w miejscowościach popularnych wśród turystów jest w Wietnamie częstą praktyką, warto więc targować się - koniecznie z uśmiechem!

Indochiny: Delta Mekongu - Wietnam / fot. Shutterstock Indochiny: Delta Mekongu - Wietnam / fot. Shutterstock Indochiny: Delta Mekongu - Wietnam / fot. Shutterstock

Indochiny: Delta Mekongu - Wietnam

Indochiny: Delta Mekongu - Wietnam

Mekong to jedna z największych rzek Azji. Uchodząc do Morza Południowochińskiego tworzy olbrzymią deltę, czyli gigantyczny labirynt kanałów i odnóg, pomiędzy którymi znajdują się skrawki lądu. Miejsce jest niezwykle malownicze. Ludzie żyjący w delcie Mekongu trudnią się rybołówstwem i uprawą ryżu, a podczas kilkudniowej wycieczki można podpatrzeć, jak to życie wygląda. Wiele domów i miejsc użyteczności publicznej znajduje się na wodzie, handel trwa w najlepsze na rzece, a głównym środkiem transportu są łódki. Deltę Mekongu najwygodniej jest obejrzeć uczestnicząc w zorganizowanej wycieczce. Taką ofertę ma większość biur podróży w Ho Chi Minh w Wietnamie. Sercem delty Mekongu jest Can Tho, gdzie odbywają się ciekawe targi wodne.

Jakkolwiek w delcie Mekongu wody jest pełno, to z wodą pitną trzeba uważać. W Wietnamie, podobnie jak w Laosie i Kambodży, pić można tylko wodę butelkowaną. W przeciwnym razie można się nabawić poważnych dolegliwości przewodu pokarmowego.

Indochiny: Angkor Wat - Kambodża / fot. MikeBehnken/CC/Flickr.com Indochiny: Angkor Wat - Kambodża / fot. MikeBehnken/CC/Flickr.com Indochiny: Angkor Wat - Kambodża / fot. MikeBehnken/CC/Flickr.com

Indochiny: Angkor Wat - Kambodża

Indochiny: Angkor Wat - Kambodża

Angkor Wat to największa budowla sakralna na świecie i miejsce, które rokrocznie przyciąga setki tysięcy turystów z całego świata. Świątynia wybudowana w XII w. przez króla Surjawarmana II poświęcona jest hinduskiemu bogowi Wisznu. Kompleks świątynny zajmuje powierzchnię 20 hektarów i otoczony jest 200-metrowej szerokości fosą. Główny monument Angkor Wat zwieńczają wieże w kształcie pąków lotosu. To najbardziej znany widok z Kambodży, symbol tego kraju, uwieczniony w przewodnikach, na fladze Kambodży i... etykiecie piwa Angkor. Mury świątyni Angkor Wat pokryte są reliefami z sugestywnymi scenami z eposów indyjskich - Ramajany i Mahabharaty. Historycy sztuki doliczyli się w Angkor Wat 20 tysięcy postaci, z których każda ma inną twarz.

Indochiny: Angkor Wat - Kambodża / DENNIS G. JARVIS                Indochiny: Angkor Wat - Kambodża / DENNIS G. JARVIS

Oprócz Angkor Wat warto też zobaczyć inne świątynie Angkoru, zwłaszcza Bajon - z dwustoma gigantycznymi głowami i Ta Phrom, która wyróżnia się tym, że pozostawiono ją w stanie zbliżonym do tego, w jakim w XIX w. została odkryta przez francuskiego podróżnika, Henry'ego Mouhota. Gigantyczne drzewa kapokowe oplatają korzeniami mury Ta Phrom, wyrastają na dziedzińcach, murach i dachach, a ściany porośnięte są bluszczem i lianami.

Angkor Wat znajduje się w pobliżu miasta Siem Reap, gdzie jest bogata oferta noclegowa na każdą kieszeń, sklepy, bazary, knajpki. Z Siem Reap kursują autobusy do wszystkich wiekszych miast Kambodży, a także do Bangkoku w Tajlandii i Ho Chi Minch w Wietnamie. O ile podróżowanie po Kambodży jest bardzo tanie, to wstęp do świątyń Angkoru jest kosztowny. Jednodniowy bilet kosztuje 20 dolarów, a jeden dzień to zdecydowanie za mało na zwiedzenie tego miejsca.

Indochiny: Phnom Penh - Kambodża / fot. Shutterstock Indochiny: Phnom Penh - Kambodża / fot. Shutterstock Indochiny: Phnom Penh - Kambodża / fot. Shutterstock

Indochiny: Phnom Penh - Kambodża

Indochiny: Phnom Penh - Kambodża

Stolica Kambodży, Phnom Penh, to miasto gwarne, ruchliwe, zatłoczone i głośne. W pierwszej chwili wydaje się bardzo brzydkie, dopiero po dłuższej chwili można dostrzec ślady jego dawnej urody - piękne budownictwo kolonialne, szerokie nabrzeże, świątynie, w tym Srebrną Pagodę, główną świątynię Kambodży, muzea, a przede wszystkim elegancki, przestronny i wysmakowany pałac królewski.

Indochiny: Phnom Penh - Kambodża / shutterstockIndochiny: Phnom Penh - Kambodża / shutterstock

W Phnom Penh turystyczną "atrakcją" są też pamiątki tragicznej przeszłości Kambodży - muzeum ludobójstwa w dawnym więzieniu S-21 oraz pola śmierci. Phnom Penh jest miastem ciekawym, ale niezbyt przyjaznym turystom. Ceny jedzenia i ewentualnych zakupów są zbliżone do europejskich, natomiast nietrudno o tani nocleg, nawet poniżej 10 dolarów za pokój z łazienką. Dawne francuskie budynki w Phnom Penh dziś się sypią, na ulicach walają się sterty śmieci, a same ulice pełne są dziur. Widać wszechobecną biedę i ślady wojny: żebrzące dzieci, ofiary min bez rąk i nóg. Na nadbrzeżu w pobliżu pałacu wieczorami można kupić jedzenie z gatunku ekstremalnych, jak szarańcza czy pająki.

Walutą w Kambodży są riele, ale praktycznie za wszystko można płacić dolarami. Phnom Penh jest jednym z niewielu miejsc w Kambodży, gdzie znajdziemy bankomaty.

Indochiny: Sihanoukville - Kambodża / fot. Shutterstock Indochiny: Sihanoukville - Kambodża / fot. Shutterstock Indochiny: Sihanoukville - Kambodża / fot. Shutterstock

Indochiny: Sihanoukville - Kambodża

Indochiny: Sihanoukville - Kambodża

Sihanoukville to główny kambodżański kurort plażowy, a przy okazji dobra baza wypadowa do Parku Narodowego Ream, gdzie zachowały się dziewicze lasy namorzynowe. W samym miasteczku jest kilka ładnych, piaszczystych plaż, z parasolami i knajpkami. Za niewielką opłatę można się dodatkowo wybrać na wycieczkę  po okolicznych tropikalnych wysepkach, które gwarantują lepsze warunki do plażowania i snorkelingu, w tym na Wyspę Bambusową. Osoby lubiące spokój będą zadowolone z wizyty na plaży Otres, parę kilometrów od centrum Sihanoukville. Sihanoukville jest zaniedbane, na plażę prowadzi zaśmiecona dziurawa droga. Za to plaża jest świetna: miękki piasek ciągnący się kilometrami, cieplutka turkusowa woda.

Na plaży kwitnie handel, można kupić ozdoby, sarongi i szale, a także zamówić masaż bądź depilację przy pomocy nici. Na plaży warto zachować ostrożność, gdyż zdarzają się kradzieże, a poza miejscami turystycznymi także napady.

Bun cá Kien Giang - zupa rybna z makaronem ryżowym / fot. avlxyz/CC/Flickr.com Bun cá Kien Giang - zupa rybna z makaronem ryżowym / fot. avlxyz/CC/Flickr.com Bun cá Kien Giang - zupa rybna z makaronem ryżowym / fot. avlxyz/CC/Flickr.com

Indochiny: jedzenie w Azji Południowo-Wschodniej

Indochiny: jedzenie w Azji Południowo-Wschodniej

Indochiny to kulinarny raj. Każdy kraj regionu ma swoją specyfikę kulinarną, ale wszędzie potrawy są aromatyczne i dobrze doprawione, z dużą ilością warzyw.

Laos słynie ze znakomitej kawy, która tylko dlatego nie jest znana na całym świecie, że jest niezbyt trwała, trzeba ją spożyć w ciągu kilku miesięcy. W kuchni laotańskiej dominują warzywa, więc jest tam raj dla wegetarian.

W kuchni wietnamskiej króluje sos rybny. Popularny jest papier ryżowy, w który zawija się farsz - w ten sposób powstają znane i lubiane nawet w Polsce sajgonki. Wietnamczycy do potraw dodają dużo świeżych ziół.

W Kambodży można zjeść znakomity ryż bądź makaron z warzywami i tofu lub z mięsem, a na wybrzeżu ryby z grilla i owoce morza. Zwolennicy mocnych wrażeń kulinarnych mogą spróbować pająków, szczurów czy faszerowanych żab.

Więcej o:
Komentarze (3)
Indochiny: Laos, Wietnam, Kambodża - wymarzona trasa na polską zimę
Zaloguj się
  • Anna Pędziwiatr

    0

    Wietnam, moje marzenie, które już niedługo się spełni! Wspaniała oferta - newpoland.pl/wietnam-podroz-informacje-o-kraju, dzięki której odwiedzę swój ukochany kontynent!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX