10 pomysłów na ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach

Dokąd w zimowe ferie może pojechać i co może robić człowiek, który nie lubi albo nie umie (i nie chce się nauczyć) jeździć na nartach? Podpowiadamy, które miejsca w Polsce są atrakcyjne dla osób, które unikają dwóch desek.
Polska Południowa, Śnieżka, Karkonosze. Śnieżka ma 1602 m n.p.m. To najwyższa góra Karkonoszy i Sudetów, a zarazem Czech. Śnieżka leży na pograniczu polsko-czeskim - malowniczy szlak na szczyt wiedzie m.in. grzbietem górskim wzdłuż granicy państw. Na Śnieżce znajduje się schronisko i Obserwatorium Wysokogórskie, a także XVII-wieczna kaplica św. Wawrzyńca. Polska Południowa, Śnieżka, Karkonosze. Śnieżka ma 1602 m n.p.m. To najwyższa góra Karkonoszy i Sudetów, a zarazem Czech. Śnieżka leży na pograniczu polsko-czeskim - malowniczy szlak na szczyt wiedzie m.in. grzbietem górskim wzdłuż granicy państw. Na Śnieżce znajduje się schronisko i Obserwatorium Wysokogórskie, a także XVII-wieczna kaplica św. Wawrzyńca. Szczyt Śnieżka w Karkonoszach, fot. Shutterstock

Ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach: Karpacz

Karpacz to wymarzone miejsce na zimowy urlop i powie to... każdy narciarz. Ale w Karpaczu można jeździć nie tylko na nartach, tu są po prostu wspaniałe warunki do uprawiania sportów zimowych i spędzania czasu na świeżym powietrze w ogóle. Zamiast nart można wybrać łyżwy, alpejski tor bobslejowy, jest rynna snowboardowa i ścieżka saneczkowa. A gdy zmęczy nas hałas, mamy do dyspozycji sporo urozmaiconych szlaków turystycznych po Karkonoszach, po których można chodzić pieszo albo jeździć na nartach skiturowych.

Karkonosze są łagodne, szlaki zimowe dobrze oznakowane przy pomocy sześciometrowych tyczek, a zmęczony i zmarznięty turysta może odpocząć i ogrzać się w jednym z licznych schronisk. Szczególnie miłym miejscem jest Samotnia, malowniczo położona nad Małym Stawem. Wycieczkę w góry najlepiej zacząć przy świątyni Wang. Jest to jeden z 32 zachowanych do dzisiaj  skandynawskich zabytków architektury romańskiej, który dziwnym zrządzeniem losu trafił właśnie do Karpacza. W Polsce taki obiekt mamy tylko jeden.

Odwiedzających zimą Karpacz miłośników Dzikiego Zachodu zainteresuje na pewno wizyta w Western City, gdzie można strzelać z łuku indiańskiego, rzucać do celu nożem, włócznią, rywalizować we wspinaczce. Dzieci mogą przejechać się kolejką, a starsi nauczyć się rzucać lassem. Jeśli jest śnieg, organizowane są też kuligi. Półgodzinny kulig dla osoby dorosłej kosztuje 50 zł, a dla dziecka 30 zł. Dzieciom może się też w Karpaczu spodobać muzeum zabawek.

Sudety zimą. Karkonosze na każdą pogodę

Zakopane. Małe Ciche Zakopane. Małe Ciche Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach: Zakopane

Zakopanego nie trzeba nikomu przedstawiać. Przez cały rok ściągają tu osoby poszukującego różnego rodzaju atrakcji, a zimą nie tylko narciarze znajdą coś dla siebie. W Zakopanem jest co zwiedzać, a zimą atrakcji przybywa, wszak Zakopane uchodzi za zimową stolicę Polski. Można wjechać kolejką na Kasprowy Wierch albo Gubałówkę, spacerować pod reglami albo po dolinkach. Miłośnicy mocniejszych wrażeń chętnie przejadą się skuterem śnieżnym albo psim zaprzęgiem. Jazda na łyżwach czy kuligi z pochodniami to kolejne atrakcje dla osób lubiących spędzać czas na świeżym powietrzu.

Natomiast gdy aura nie dopisze, warto skorzystać z zakopiańskiego aquaparku. Oprócz basenu rekreacyjnego i rekreacyjno-pływackiego jest tu basen geotermalny. Jest tu też dzika rzeka z krętym korytem, przypominająca potok górski, bicze wodne, kaskady i leżanki podwodne. Dla odważnych w aquaparku w Zakopanem są zjeżdżalnie, z których najdłuższa ma 166 metrów. Dzieci mają do dyspozycji brodzik. Po zabawach wodnych można miło spędzić czas w pokoju relaksacyjnym, jacuzzi albo w którejś z licznych saun, pójść do kręgielni, kawiarni albo baru.

Polska. Zakopane. Jak nie narty, to co?

bukowina tatrzańska bukowina tatrzańska FOT. ADAM GOLEC / AGENCJA GAZETA

Ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach: Bukowina Tatrzańska

Z Bukowiny Tatrzańskiej widać cały łańcuch Tatr, więc zimą jest tam wyjątkowo pięknie. Miejsce jest zdecydowanie cichsze i spokojniejsze od Zakopanego, mimo że także tu są stoki narciarskie. Przede wszystkim jednak w Bukowinie są łatwe tereny spacerowe z zapierającymi dech w piersiach widokami na Tatry, Pieniny, Gorce i Babią Górę. Jest tu też typowo góralski klimat i możliwość kontaktu z wciąż żywym góralskim folklorem, ze słynnym lutowym karnawałem na czele. A żywić się można w regionalnych restauracjach.

Do tego w Bukowinie Tatrzańskiej są termy, cieszące się ogromną popularnością. Ze znajdujących się tutaj 12 basenów aż 6 znajduje się pod dachem. Baseny noszą oczywiście góralskie nazwy, jak przystało w miejscowości znanej z folkloru. Jest tu więc bonior basisty, bulgotnik, łozpolono Maryna, czyli innymi słowy - komplet wszelakich rekreacyjno-zdrowotnych atrakcji wodnych. Oprócz basenów w termach w Bukowinie Tatrzańskiej jest też rwąca rzeka dla dzieci, grota solna, kompleks saun, centrum spa oraz wellness.

Tatry zimą są cool, czyli góry dla każdego

Park Słotwiński, Krynica-Zdrój Park Słotwiński, Krynica-Zdrój Park Słotwiński, Krynica-Zdrój/Fot. Dariusz Kot/wikimedia

Ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach: Krynica Zdrój

Zimą Krynica Zdrój przyciąga narciarzy, ale nie tylko. Uzdrowisko od wielu lat cieszy się znakomitą opinią, a drewniana zabudowa kurortu tworzy niesamowitą atmosferę. Oprócz budynków zdrojowych warto zobaczyć stare cerkwie oraz muzeum znanego prymitywisty, Nikifora. Krynica to także świetne miejsce do spacerów oraz wycieczek górskich. Zima to wprawdzie nie jest czas na dalekie i trudne wyprawy, ale okolice Krynicy świetne są do krótkich wycieczek, dobrych na każą porę roku. Szlaków jest dużo i łatwo zaplanować zarówno wędrówki całodzienne, jak i kilkugodzinne, o różnym stopniu trudności. Można w ten sposób odwiedzić pobliskie wsie, Tylicz i Mochnaczkę, gdzie warto zobaczyć grekokatolickie cerkwie. Warto też wjechać kolejką gondolową na Jaworzynę Krynicką, skąd przy dobrej pogodzie można zobaczyć Tatry. Dla aktywnych w Krynicy jest też ślizgawka.

W górach zimą nie może też zabraknąć kuligu. Godzinny przejazd saniami po Krynicy to koszt ok. 150 zł za sanie, na których mogą zmieścić się maksymalnie 4 osoby, przejazd po górach i lasach jest niewiele droższy, kosztuje ok. 200 zł.

Polska. Zimowe wycieczki w polskie góry

Bałtów Bałtów Alina Zienowicz/CC/Wikimedia

Ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach: Bałtów

Bałtów, nieduża miejscowość na Kielecczyźnie, nawet zimą jest wyjątkowo bogata w rozrywki dla dzieci. W Bałtowie jest Park Jurajski ze ścieżką edukacyjną, muzeum, zwierzyńcem i możliwością jazdy konnej. W parku o dinozaurach można dowiedzieć się chyba wszystkiego, a ekspozycja jest tak ciekawa, że zainteresuje nie tylko znawców wymarłych gadów. Park Jurajski w grudniu czynny jest codzienne w godz. 10-16, a w styczniu i lutym od poniedziałku do piątku w godz. 9-16, w weekendy 10-16. W Bałtowie jest też kino emocji z trójwymiarowym obrazem, park rozrywki i ścieżki dydaktyczne, prowadzące malowniczymi i równocześnie ciekawymi terenami.

W Bałtowie bez problemu można znaleźć nocleg w którymś z licznych gospodarstw agroturystycznych.

Polska. Suwalszczyzna zimą. Narty inaczej

Puszcza Białowieska. Wydzielona, najbardziej pierwotna część Puszczy Białowieskiej tworzy Białowieski Park Narodowy. Białowieski Park Narodowy jest jedynym polskim obiektem przyrodniczym na liście UNESCO. To przede wszystkim piękny las - żadne z rosnących tu drzew nie zostało posadzone przez człowieka. To także jedno z niewielu miejsc, gdzie zobaczyć można największe europejskie ssaki - żubry. Puszcza Białowieska. Wydzielona, najbardziej pierwotna część Puszczy Białowieskiej tworzy Białowieski Park Narodowy. Białowieski Park Narodowy jest jedynym polskim obiektem przyrodniczym na liście UNESCO. To przede wszystkim piękny las - żadne z rosnących tu drzew nie zostało posadzone przez człowieka. To także jedno z niewielu miejsc, gdzie zobaczyć można największe europejskie ssaki - żubry. Fot. Shutterstock

Ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach: Białowieża

Kto chce zobaczyć prawdziwą zimę w pradawnym lesie, w czasie ferii zimowych powinien wybrać się do Puszczy Białowieskiej. Tereny Puszczy Białowieskiej są dzikie, lasy zupełnie wyjątkowe ze względu na swoją urodę i walory przyrodnicze, a białowieskie dęby pamiętają jeszcze czasy Władysława Jagiełły, do tego zimą puszcza nabiera szczególnego majestatu. Puszcza Białowieska to królestwo żubra, a zimą zwierzęta te jest znacznie łatwiej wytropić dzięki śladom na śniegu. Nie tylko żubry zresztą można wypatrzeć, także inne zwierzęta - w Puszczy Białowieskiej można zabawić się w tropiciela pod fachowym okiem przewodnika, pieszo bądź na nartach biegowych. Koszt wynajęcia przewodnika to ok. 150 zł za 3 godziny.

W samym sercu dzikich lasów znajduje się Białowieża - główne centrum turystyczne, gdzie znajduje się siedziba parku narodowego, muzeum, cerkiew, liczne hotele i kwatery agroturystyczne oraz lokale gastronomiczne. Tu też najłatwiej jest zorganizować kulig po lasach czy wypożyczyć narty biegowe.

Tarnowskie Góry, Kopalnia srebra Tarnowskie Góry, Kopalnia srebra Tarnowskie Góry, Kopalnia Srebra/Fot. Bartłomiej Barczyk / AG

Ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach: śląskie kopalnie

Górny Śląsk z turystyką się nie kojarzy i mało kto spodziewa się znaleźć tu ciekawe miejsca do spędzenia ferii. Niesłusznie. Podziemne atrakcje Zabrza czy Tarnowskich Gór pozwalają zapoznać się z historią górnictwa oraz dostarczą wielu emocji osobom w każdym wieku. A zimą pod ziemią jest cieplej niż na powierzchni.

W zabrzańskiej kopalni Guido można zobaczyć, jak pracowali górnicy w ostatnich dwóch wiekach. Zwiedzanie odbywa się na dwóch głębokościach - 170 i 320 metrów, ta ostatnia niedostępna jest dla dzieci poniżej 7. roku życia. Multimedialna ekspozycja pokazuje pracę ludzi i koni w minionych latach, do tego na niższym poziomie kopalni organizowane są przedstawienia i koncerty. Jednorazowy wstęp na oba poziomy kosztuje 36 zł dla osoby dorosłej i 31 zł dla dzieci.

W Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach zrekonstruowano wyrobisko sprzed kilku stuleci, a część podziemnej trasy przemierza się łodziami. Drogą wodną zwiedza się też Sztolnię Czarnego Pstrąga w tej samej miejscowości. Bilet łączony do kopalni i sztolni kosztuje 36 zł dla dorosłych i 29 dla dzieci i młodzieży.

Sandomierz Sandomierz Joseba Luzuriaga/flickr.com

Ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach: Sandomierz

Sandomierz

Miasto dobre na każdą porę roku, nazywane małym Rzymem. Zachował się tu średniowieczny rynek, ratusz, kamienice i stare kościoły oraz zamek na wzgórzu. Miasto jest malownicze i świetnie nadaje się do spacerów, nie tylko starymi uliczkami, ale też wąwozami, z których najciekawszy jest wąwóz Królowej Jadwigi, lessowy, długi na pół kilometra, o stromych zboczach.

Kiedy jest zbyt zimno na chodzenie po dworze, można wybrać się na wycieczkę podziemną, prowadzącą półkilometrowym labiryntem korytarzy wydrążonych w lessowej skale, po komorach pod kamienicami, które dawniej pełniły rolę piwnic. Podziemna Trasa Turystyczna otwarta jest codziennie w godz. 10-17, normalny bilet wstępu kosztuje 8 zł, ulgowy 5 zł.

Przy okazji pobytu w Sandomierzu warto odwiedzić pobliski Baranów Sandomierski, gdzie znajduje się renesansowy zamek, zwany małym Wawelem.

Szklarska Poręba, Kamieńczyk Szklarska Poręba, Kamieńczyk KoprowskiT/flickr. com

Ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach: Szklarska Poręba

Szklarska Poręba

Tu jest zimą co robić zarówno w mieście, jak i w jego okolicach. W tej miejscowości wypoczynkowej zachowało się ciekawe budownictwo wczasowe, jest kilka kościołów z XVI-XVIII wieku oraz ciekawe muzeum mineralogiczne z bogatymi zbiorami, które zainteresują nie tylko osoby fascynujące się geologią. W pobliżu Szklarskiej Poręby znajdują się dwa wodospady: Szklarki i Kamieńczyka. Ten ostatni jest tak piękny, baśniowy i tajemniczy, że doczekał się kariery filmowej - zagrał w brytyjskiej produkcji "Opowieści z Narnii: Książę Kaspian".

Amatorzy śnieżnych atrakcji mogą w Szklarskiej Porębie spróbować jazdy psimi zaprzęgami. Przejażdżka odbywa się na specjalnych drewnianych saniach, przystosowanych do wożenia pasażerów. Można też spróbować swoich sił na nartach biegowych, nauczenie się jazdy na biegówkach jest łatwiejsze i mniej bolesne niż początki na nartach zjazdowych.

Jura Krakowsko-Częstochowska Jura Krakowsko-Częstochowska Fot. Shyha/flickr.com

Ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach: Jura Krakowsko-Częstochowska

Jura Krakowsko-Częstochowska

Co można robić zimą na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej? To samo co latem, czyli spacerować, jeździć konno, zwiedzać zamki - choć trzeba pamiętać, że często są one otwarte krócej niż w cieplejszych porach roku i z ograniczeniami (jak np. Pieskowa Skała) albo otwarte tylko w weekendy (np. Bobolice), niektóre zaś, jak np. Ogrodzieniec, dostępne są tylko wtedy, gdy aura pozwala, i tylko dla zorganizowanych grup.

A że jest to wyżyna, czyli o nieduże górki tu łatwo, można także zjeżdżać na sankach, miejsc do tej aktywności jest na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej sporo. Do tego dochodzą jeszcze typowe zimowe atrakcje, oferowane przez liczne gospodarstwa agroturystyczne, czyli jazda na nartach śladowych, kuligi, ogniska z pieczeniem barana, wyprawy na quadach.

Przede wszystkim jednak można robić piesze wycieczki po lasach i dolinach Jury. Kiedy fantazyjne formacje skalne pokryte są śniegiem, jest tu tajemniczo i pięknie.

Więcej o:
Komentarze (44)
10 pomysłów na ferie w Polsce dla tych, co nie jeżdżą na nartach
Zaloguj się
  • free-didi

    Oceniono 19 razy 9

    Oj! Biedna ta oferta - jeśli obetnie się sztampowe propozycje jednak typowe dla nart właśnie (Zakopiec, Karpacz, Szklarska) to w zasadzie nic nie zaproponowano, podczas gdy Polska jest od Bałtyku po Tatry i od Odry po Bug - i wstyd!
    To mniej wiecej tak jakby stroniącym od alkoholu zaproponować jako alternatywę... herbatę!

  • dagafabi

    Oceniono 2 razy 2

    Oklepana oferta. A Szczyrk? Ja od 3 lat na ferie jeżdżę do Szczyrku i zawsze w jedno miejsce: Centrum Kongresów i Rekreacji Orle Gniazdo. Co roku ich oferta jest jeszcze lepsza. Jakbym mogła to bym tam zamieszkała bo widoki cudne, pyszne jedzenie i... świetny gabinet masażu i fizykoterapii! :)

  • Mirosław Ularz

    Oceniono 1 raz 1

    Jeżeli jest się facetem i jedzie sie z żoną, jak ja, to niezłą opcją jest też jakieś Spa. Żona oczywiście zachwycona, ale i ja jestem naprawdę zadowolony, chociaz pierwszy raz wzbraniałem się okropnie :P Unitral w Mielnie an ten przykład, termy w klimacie morza martwego, no ja byłem niemal zachwycony! :D

  • bulkakajzerka

    0

    A nie lepiej gdzieś za granicę? Tu mają fajne pomysły: givt.com/pl/blog/3-turnus-ferii-zimowych

  • pszeniczniak

    0

    nie jest tragicznie, chociaż w tym roku postawiliśmy na słowenię i z grupą znajomych zorganizowaliśmy sobie wyjazd, normalnie busem z oes kraków mieliśmy transport, trafił nam się fajny domek. słowenia jest piękna

  • 0

    Domki z Duszą w Bańska Niżna , to super miejsce na ferie z dziećmi.
    Byliśmy rok temu i w te ferie też się wybierzemy.

  • Maja Kaczmarek

    0

    Ja z dziećmi jadę w tym roku do hotelu Grand Lubicz w Ustce, przepiękne miejsce, wspaniały mały kurocik. Myślę, że kto nie był w Ustce ten nawet nie wie co traci. Ceny są nieduże, pogoda zawsze w zimie jest dobra, tzn. ani za zimno, no ale gorące tropiki to też nie są (idealny czas na hartowanie się na resztę roku). Polecam taki wypad każdej mamie :)

  • Europodróże

    0

    W takim razie kontrpropozycja - może warto przeznaczyć ten czas na podróże? Gdzie jest wygodnie i ciepło? Na przykład w pociągu! Najlepsze oferty polskie i zagraniczne są zebrane w jednym miejscu: www.europodroze.pl Mozna się wybrać na przykład szlakiem karnawału Wiedeń - Wenecja za 128 zł, albo zupełnie przewrotnie nad morze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX