Polska. Zimowe wycieczki w polskie góry

Lśniący w słońcu śnieg. Stawy pokryte taflami lodu. Zastygłe w bezruchu strumienie i kaskady wodospadów. Trudno nie ulec bajecznej scenerii, jaka pojawia się w górach wraz z nadejściem zimy. Na tę porę roku proponujemy 10 górskich wycieczek - dla mniej i bardziej zaawansowanych turystów
Tatry, polska, góry, zima Tatry, polska, góry, zima Tatry/Fot. Shutterstock

Zimowe wycieczki w polskie góry

Nie dajmy się jednak zwieść zachwycającemu pejzażowi. Nie trzeba wiele, aby przesłoniły go gnane wiatrem tumany śniegu. Nawet najprostsze znakowane szlaki w najniższych partiach gór po kilkugodzinnych opadach śniegu mogą stać się trudne do przebycia. Pokonanie latem kilometra szlaku zajmuje zazwyczaj nie więcej niż 15-20 minut. Na tym samym, ale mocno zaśnieżonym odcinku, możemy utknąć na kilka godzin. We mgle, na zawianych śniegiem halach albo na odkrytych grzbietach często w ogóle trudno odnaleźć szlak i łatwo pobłądzić. Na tatrzańskich graniach pojawiają się śnieżne nawisy, a gromadzące się na stokach śniegi mogą w każdej chwili runąć w dół lawinami o niewiarygodnie niszczycielskiej sile. Wiatr i mróz nadzwyczaj szybko wyczerpują, nawet wysportowanych, dysponujących dobrą kondycją ludzi.

Z największym wysiłkiem wiążą się wycieczki piesze, bo brnąc w głębokim śniegu, siły tracimy bardzo szybko. Oszczędzimy ich, używając rakiet śnieżnych. Ale trawersowanie w nich stoków, a szczególnie strome zejścia, rzadko komu przypadną do gustu. Bez porównania łatwiej poruszać się na nartach. Dawno już bowiem wymyślono wiązania z uwalnianą na podejściach piętką oraz przyklejane do ślizgów foki, uniemożliwiające zsuwanie się desek. Na nartach tourowych podchodzi się więc znakomicie. Tyle że potem trzeba zjechać, a jazda pozatrasowa różni się mocno od tej przy wyciągach, po ubitych ratrakami trasach. Freeride wymaga wprawy, większych od przeciętnych umiejętności technicznych oraz wyczucia - zarówno co do konfiguracji terenu, jak i rodzajów śniegu. Buty do skitouringu mają tak skonstruowaną skorupę, żeby można było w nich chodzić. Otwiera to przed nami więcej możliwości. Na trudnych odcinkach możemy bowiem z powodzeniem nieść narty przytroczone do plecaka albo wręcz zostawić je i - zwłaszcza w Tatrach - wyjść na piętrzący się nieopodal naszej trasy szczyt (akcja taka wymaga z reguły wyposażenia wspinaczkowego).

Tatry Wschodnie, polska, góry

Tatry Wschodnie/Fot. Shutterstock

W niektórych partiach naszych gór, po łagodnych grzbietach o niewielkich deniwelacjach, można poruszać się na nartach śladowych. Jednak zjazdów na nich nikomu nie polecam. Rakiety śnieżne i narty śladowe sprawdzają się najlepiej na zasłanych śniegiem rozległych nizinach i w pagórkowatym terenie.

Niezależnie od techniki i ekwipunku, zimowe górskie wycieczki zawsze stanowią wyzwanie. Trzeba się do nich dobrze przygotować. Zabrać prowiant, termos z gorącą herbatą lub maszynkę do gotowania, latarkę, folię NRC. Gdy warunki są niepewne, nie należy podejmować ryzyka. Bezpieczniej będzie wstrzymać się i cierpliwie poczekać na poprawę pogody. W Tatrach należy bezwzględnie śledzić komunikaty dotyczące zagrożenia lawinowego.

Każdą z 10 proponowanych wycieczek można przebyć zarówno pieszo, jak i na nartach. Są przeznaczone raczej dla turystów i narciarzy o przeciętnych kwalifikacjach, a podany dla orientacji poziom trudności może się radykalnie zmienić przy niesprzyjających warunkach.

Ferie w Polsce: 10 pięknych i spokojnych miejsc na zimę (w górach i nie tylko)

Szczawnica, zima Szczawnica, zima Smog nad Szczwnicą/Bocian & Tusia

Grzbietem Małych Pienin

Grzbietem Małych Pienin

Jaworki - Hala pod Wysoką - Wysoka (1050 m n.p.m.) - Górski Ośrodek Szkolno-Wypoczynkowy "Pod Durbaszką" - Durbaszka (942 m n.p.m.) - Wysoki Wierch (899 m n.p.m.) - Rabsztyn (847 m n.p.m.) - Palenica (772 m n.p.m.) - Szczawnica

13 km, wycieczka łatwa. Na trasie nie ma trudniejszych podejść, poza krótkim odcinkiem na skalisty czub Wysokiej. Wychodzi się na nią wąską, stromą, kamienistą ścieżką pośród drzew. Często jest oblodzona.

 

Grzbietowa, przebiegająca w większości po odsłoniętym terenie trasa, jest przepiękna widokowo. Na zachodzie rysują się wyraźnie Pieniny z Trzema Koronami i Policą po słowackiej stronie. Na północy piętrzy się łagodnie zarysowany zalesiony wał należącego do Beskidu Sądeckiego Pasma Radziejowej, a na południu - Magura Spiska. Przy ładnej pogodzie widać zamek w Starej Lubowli. Na południowym zachodzie piętrzą się Tatry.

UWAGI

* Wycieczka znakomicie nadaje się dla narciarzy stawiających pierwsze kroki na nartach tourowych. Z Palenicy można bowiem zjechać po jednej z ratrakowanych tras wprost do Szczawnicy.

* Na początku wycieczki trzeba wybrać jedną z dwóch możliwości. Można iść przez malowniczy Wąwóz Homole wąską, krętą, z reguły przedeptaną ścieżką. Lepiej przytroczyć wówczas narty do plecaka. Z powodzeniem można też skorzystać z narciarskiego wyciągu w Jaworkach Białej Wodzie i dotrzeć na szlak już powyżej wąwozu.

* Zdobywając wierzchołek Wysokiej, najlepiej zostawić narty na niewielkiej przełączce (na granicy, rozwidlenie letnich szlaków).

* Piechurom będzie wygodniej odbyć wycieczkę w kierunku przeciwnym do opisanego. Na Palenicę bowiem wyjeżdża się krzesełkami, skracając trasę i oszczędzając sił.

Tatry zimą są cool, czyli góry dla każdego

W drodze na Runek W drodze na Runek W drodze na Runek/Polek/flickr.com

Z Wierchomli do Krynicy

Wierchomla Mała lub Szczawnik (ośrodek narciarski Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla) - Schronisko PTTK "Bacówka Nad Wierchomlą" - Runek (1008 m n.p.m.) - Jaworzyna Krynicka (1114 m n.p.m.) - Krynica Czarne

14 km, wycieczka łatwa. Ponieważ wierzchowina Pasma Jaworzyny jest wyrównana, na trasie nie ma trudnych podejść ani zjazdów.

Cały Beskid Sądecki jest zalesiony. Dominują w nim bukowe lasy, jest trochę świerków. Rozleglejsze panoramy roztaczają się jedynie z zarastającego sukcesywnie wierzchołka i z tarasu położonego na skłonie schroniska PTTK. Jeśli więc czas i pogoda pozwolą, wycieczkę warto przedłużyć o około 5 kilometrów i wyjść na szczyt Pustej Wielkiej (1061 m n.p.m.), najwyższej kulminacji południowego ramienia, ciągnącego się od grzbietu głównego, z Runka na południe. Z polan na południowym skłonie kopuły szczytowej Pustej Wielkiej rozciągają się ładne widoki na dolinę Popradu i jej otoczenie.

UWAGI

* Kolejna znakomita dla początkujących narciarzy-turystów trasa, ponieważ kończy się i zaczyna w rejonach z wyciągami i przygotowanymi trasami zjazdowymi. Wygodne jest to, że można ją odbyć w dowolnym kierunku. Dla narciarzy istotne jest jednak, że jeśli zaczną na Jaworzynie, teren będzie się obniżać. W grzbietowych partiach Beskidu Sądeckiego zjazdy są wprawdzie łagodne, ale będzie ich więcej niż podejść.

* Jest to jedna z nielicznych wycieczek górskich, którą - pod warunkiem skorzystania z wyciągów krzesełkowych (Wierchomla, Muszyna) oraz gondoli z Krynicy Czarne na Jaworzynę Krynicką - można przyjemnie i bezpiecznie odbyć na nartach śladowych.

* Wyciągi narciarskie i trasy zjazdowe ośrodka narciarskiego Dwie Doliny opadają zarówno na stronę Wierchomli Małej, jak i na stronę położonego w pobliżu Muszyny Szczawnika. Z powodzeniem można więc również tam wycieczkę zacząć lub skończyć, korzystając z autobusowych połączeń z Muszyną.

Polska. Sudety zimą. Narty w Górach Izerskich

Czantoria Czantoria Czantoria/CzechR/Flickr.com

Z Wielkiej Czantorii na Soszów Wielki

Ustroń-Polana - Czantoria Wielka (995 m n.p.m.) - Soszów Wielki (886 m n.p.m.) - Wisła Jawornik

12 km, wycieczka łatwa. Niewielkie deniwelacje sprawiają, że na trasie nie ma trudniejszych podejść ani zjazdów.

Podobnie jak cały Beskid Śląski Pasmo Czantorii i Stożka jest w dużej mierze zalesione. Ponieważ jednak przysiółki Wisły podchodzą wysoko, pola uprawne sięgają grzbietu. W efekcie trasa obfituje w punkty widokowe. Za doliną Wisły, na wschodzie piętrzy się pasmo Równicy i Orłowej, a ponad nim rysuje się potężny wał Skrzycznego (1257 m n.p.m.), najwyższego szczytu polskiej części Beskidu Śląskiego. W kierunku południowym wzrok biegnie ku Stożkowi. Po stronie czeskiej jest bardziej lesisto, więc widoki są mocno ograniczone.

UWAGI

* Wycieczka jest "śląską alternatywą" wycieczki w Pasmo Jaworzyny Krynickiej. Podobnie jak tam, zaczyna się i kończy zagospodarowanym terenem narciarskim. Na najwyższe szczyty można wyjechać wyciągami krzesełkowymi. Wycieczkę można więc z powodzeniem odbywać w dowolnym kierunku. Zjazdy przeważają nieznacznie nad podejściami, jeśli odbywamy ją w opisanym kierunku.

* Jeśli również na końcu trasy skorzystamy z wyciągów, możemy grzbietową część szlaku pokonać z powodzeniem na nartach śladowych.

* Wycieczkę można przedłużyć (mniej więcej dwukrotnie), zmierzając na Stożek. Nocując pod Soszowem Wielkim, można zamienić przedłużony wariant w wycieczkę dwudniową.

Polska. Suwalszczyzna zimą. Narty inaczej

Bieszczady, Wołosate Bieszczady, Wołosate Bieszczady, Wołosate/Fot. Waldek Sosnowski / AG

Białe połoniny

Ustrzyki Górne - dolina Terebowca - Szeroki Wierch (1275 m n.p.m., 1315 m n.p.m.) - Siodełko pod Tarnicą (1286 m n.p.m.) - Tarnica (1346 m n.p.m.) - Wołosate - Ustrzyki Górne

18 km, wycieczka trudna. Do pokonania spore przewyższenia, a po drodze nie ma się gdzie schronić. Na połoninach często wieje wiatr. Wprawdzie szlak wyznaczają tyczki, ale w gęstej mgle lub zamieci łatwo go zgubić.

Połoniny Tarnicy, Szerokiego Wierchu, Bukowego Berda, Krzemienia, Halicza i Kińczyka Bukowskiego tworzą największy kompleks w polskiej części pasma. Roztaczają się z nich wspaniałe, rozległe panoramy. Ku wschodowi wzrok biegnie ku grzbietom Karpat Ukraińskich. Przy ładnej pogodzie można dojrzeć Tatry. Brak infrastruktury pogłębia wrażenie dzikości tych terenów.

UWAGI

* Wycieczka jest prawdziwym wyzwaniem dla piechurów, wymaga kondycji, a w razie pogorszenia warunków dobrej orientacji w terenie, bo turysta, zwłaszcza zimą, jest tu całkowicie zdany na siebie. Dopiero w Wołosatem można liczyć na pomoc, ogrzać się i odpocząć.

* Na nartach znacznie łatwiej pokonać szlak niż pieszo. Trzeba jednak uważać, bo na spowitych śniegiem połoninach, pod działaniem niskich temperatur i wiatru, kępy trawy zamieniają się w sterczące twarde kalafiory. Zawadzanie o nie uruchamia bezpieczniki wiązań, grożąc niespodziewanym upadkiem.

* Wiatr wydaje się sprzymierzeńcem turysty, bo zbija często wierzchnią warstwę śniegu w twardą, sztywną pokrywę. Jednak po zmianach temperatury pokrywa załamuje się i kruszy. Narciarz prześlizgnie się po niej, ale dla piechura jest prawdziwym utrapieniem, bo po zapadnięciu w śnieg dodatkowo utrudnia wygrzebywanie się.

Lot balonem po raz pierwszy. Zimą!

Babiogórski Park Narodowy, Babia Góra Babiogórski Park Narodowy, Babia Góra Babiogórski Park Narodowy/PolandMFA's/flickr.com

Na królową Beskidów

Markowe Szczawiny - Akademicka Perć - Babia Góra, Diablak (1725 m n.p.m.) - Przełęcz Brona - Markowe Szczawiny

5,5 km, wycieczka trudna. Wycieczka jest wprawdzie krótka, ale do pokonania jest strome podejście (niemal 600 metrów różnicy poziomów), a w szczytowych partiach Babiej Góry pogoda jest niestabilna.

Widok z Babiej Góry należy do najpiękniejszych w naszych górach. Masyw przerasta inne beskidzkie grupy o kilkaset metrów. Na południu, za rozległym obniżeniem Kotliny Orawsko-Nowotarskiej, rozciągają się Tatry. Od strony wschodniej przytulają się do nich filigranowe Pieniny i masywne, choć niewysokie Gorce. Widać niemal cały łańcuch Tatr. W sąsiadujących z Tatrami od zachodu Górach Choczańskich wyróżnia się potężną, równie jak Babia Góra samotną sylwetką Wielki Chocz. U stóp niewysokiego wału Magury Orawskiej lśni tafla sztucznego jeziora zwanego Orawskim Morzem. Na północnym skłonie Babiej Góry, na Markowych Szczawinach wznosi się jedno z najstarszych polskich schronisk górskich.

UWAGI

* Zimą warunki pogodowe zbliżone są tu do tatrzańskich.

* Wychodząc z nartami tak zwaną Akademicką Percią najlepiej przytroczyć je do plecaka. To jedyny beskidzki szlak, na którym są klamry i łańcuch. Zimą ułatwienia te mogą być zakryte śniegiem lub oblodzone.

* Na Markowe Szczawiny najłatwiejszy, bo niemal połogi szlak prowadzi tak zwanym Górnym Płajem z Przełęczy Krowiarki. Marsz nim jest dość monotonny, a przy głębokim śniegu - zwłaszcza dla piechurów - mozolny. Przełęcz bywa zimą nieprzejezdna. Wtedy najbliższe punkty z komunikacją publiczną znajdują się w Zubrzycy Górnej i Lipnicy Wielkiej od strony południowej masywu lub w Zawoi, od północnej.

Babia Góra

Dolina Gąsiennicowa Dolina Gąsiennicowa Dolina Gąsiennicowa/Fot. Shutterstock

Tatry ostre zbrojne w skalne turnie

Hala Gąsienicowa, schronisko Murowaniec (1505 m n.p.m.) - Przełęcz Karb (1853 m n.p.m.) - Kościelec (2158 m n.p.m.) - Dolina Gąsienicowa - Hala Gąsienicowa

5 km, wycieczka bardzo trudna. Połączona z wyjściem na szczyt Kościelca jest wycieczką wysokogórską. Czy można się na nią wybrać, zależy od warunków meteorologicznych i stopnia zagrożenia lawinowego.

Cel wycieczki, Kościelec, jest wybitną, choć niewysoką turnią o strzelistym wierzchołku. Pomimo niezbyt imponującej wysokości przykuwa uwagę śmiałym kształtem. Góruje nad Halą Gąsienicową, wznosząc się z jednej z bocznych grani masywu Świnicy (2301 m n.p.m.). Kilkuwierzchołkowa grań Kościelców oddziela kocioł Czarnego Stawu Gąsienicowego od stawów rozrzuconych po Dolinie Gąsienicowej. Na Hali Gąsienicowej wznosi się schronisko Murowaniec. Dyżurujący tam ratownicy TOPR udzielą wszelkich informacji na temat pogody, stopnia zagrożenia lawinowego, pokrywy śnieżnej i oblodzenia na szlakach.

UWAGI

* Kierunek pokonywania proponowanej trasy należy dobrać odpowiednio do stopnia narciarskich umiejętności. Podejście na Przełęcz Karb od strony Czarnego Stawu Gąsienicowego jest bardzo strome, zjazd tamtędy - trudny. Od strony Doliny Gąsienicowej podejście i zjazd są łagodne.

* W wariancie pieszym zdecydowanie lepiej podchodzić na Karb od Czarnego Stawu, a wracać przez Dolinę Gąsienicową - mozolniej, ale bezpieczniej.

* Niezależnie od wybranego kierunku, najlepiej pozostawić narty na Karbie i na szczyt wyruszyć pieszo. Na wycieczce przyda się czekan, a jeśli skłon Kościelca jest oblodzony niezbędne będą raki.

* Na Halę Gąsienicową narciarze mogą dotrzeć, zjeżdżając z Kasprowego, a po wycieczce - kontynuować zjazd nartostradą do Kuźnic. Piechurzy mogą też skorzystać z kolejki na Kasprowy i krzesełkowego wyciągu w Kotle Gąsienicowym.

* Tego rodzaju wycieczki dobrze odbywać pod opieką licencjonowanego przewodnika.

Śnieżka Śnieżka Śnieżka/Dorocia/flickr.com

Na Śnieżkę - królową Karkonoszy

Karpacz - Kopa (1377 m n.p.m.) - Równia pod Śnieżką - Śnieżka (1602 m n.p.m.) - schronisko PTTK "Samotnia" (1195 m n.p.m.) - Karpacz

13 km, wycieczka raczej trudna. Karkonosze są drugim obok Tatr pasmem górskim w Polsce, w którym panuje klimat zbliżony do wysokogórskiego. Szczególnie dotkliwie kaprysy aury odczuwa się zimą, na stojącej w odosobnieniu Śnieżce. Wieją tam silne wiatry, a ścieżki bywają oblodzone.

Z górującej nad otoczeniem Śnieżki rozciągają się nadzwyczaj rozległe panoramy polskich i czeskich Sudetów. Pod kopułą szczytową, na Równi pod Śnieżką, wznosi się schronisko Śląski Dom, a na wierzchołku jest obserwatorium meteorologiczne oraz restauracja w budynku o futurystycznej sylwetce. Jest więc gdzie się ogrzać i posilić. Drugą atrakcją wycieczki jest schronisko Samotnia, usytuowane niezwykle malowniczo w wysokogórskim kotle, nad brzegiem stawu. Schronisko słynie z tradycyjnej atmosfery i organizowanych zajęć szkoły górskiej - zimą skoncentrowanych na skitouringu, jeździe pozatrasowej i niebezpieczeństwie lawin.

UWAGI

* Jazda krzesełkami z Karpacza na Kopę trwa około 17 minut. Tym sposobem oszczędzamy czas i siły. Jeśli wyciąg nie kursuje, trzeba podejść za znakami czarnymi letniego szlaku. W wysokogórski świat wkraczamy dopiero powyżej górnej stacji. Stamtąd czeka jeszcze niemal 250-metrowe podejście, w terenie narażonym na wiatry, po oblodzonym zazwyczaj stoku. To, co latem zajmuje 20-30 minut, zimą może potrwać nawet kilka godzin.

* Do Samotni, jednego z najstarszych w Polsce schronisk, można w dobrych warunkach zjechać efektownie Żlebem Slalomowym. Jest dość szeroki, niemniej jednak ograniczony skałami. Piechurzy powinni raczej korzystać z letniego, wyznaczonego tyczkami szlaku.

* W Karkonoszach spotyka się dużo Czechów na nartach śladowych, bo ta forma aktywności jest u naszych sąsiadów bardzo popularna. Korzystając z wyciągów Karpacza i Szklarskiej Poręby, można z powodzeniem przebiec niemal cały główny grzbiet pasma. Jest to jednak trudna wycieczka, tylko dla wprawnych biegaczy.

Masyw Śnieżnika Masyw Śnieżnika Masyw Śnieżnika/Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta

Przez "Sudeckie Bieszczady"

Kamienica - Śnieżnik (1425 m n.p.m.) - Schronisko PTTK Na Śnieżniku - Kletno

15 km, wycieczka trudna. Głównie z uwagi na silne wiatry i niskie temperatury. W zamian pokrywa śniegowa utrzymuje się tutaj średnio o 40 dni dłużej niż w niższych partiach masywu.

Z kopuły szczytowej Śnieżnika roztacza się wspaniała panorama. Przy dobrej widoczności obejmuje całe Sudety. Usytuowane w rejonie szczytu Schronisko PTTK Na Śnieżniku istnieje już od 140 lat. Powstało w 1869 roku z polecenia Marianny Orańskiej, właścicielki miejscowych dóbr, która sprowadzonemu ze Szwajcarii góralowi kazała wystawić "Szwajcarkę", do której chętnie się udawała na wypoczynek, opuszczając wygodny pałac w Kamieńcu Ząbkowickim.

UWAGI

* Wycieczka zdecydowanie narciarska. Wspaniałe podejście i długi zjazd (niemal 900 metrów przewyższenia). Dla piechura to mozolna zimowa wyprawa. Na narty śladowe szlak się raczej nie nadaje.

* Chociaż narciarze pokonają trasę w ciągu dnia, przyjemnie jest zatrzymać się tu na noc, bo schronisko na Śnieżniku należy do coraz rzadszych w naszych górach obiektów "z atmosferą".

* Kierunek wycieczki jest w zasadzie dowolny, warto jedynie uwzględnić fakt, że w Kletnie znajduje się Jaskinia Niedźwiedzia - jedna z najciekawszych w Polsce. Otwarta także zimą.

Wielka Sowa Wielka Sowa Wielka Sowa/Fot. Bruno Fidrych / AG

Pod Wieżę Bismarcka

Przełęcz Sokola (754 m n.p.m.) - schronisko "Orzeł" (875 m n.p.m.) - schronisko "Sowa" (900 m n.p.m.) - Wielka Sowa (1015 m n.p.m.) - "Bacówka" (dolna stacja wyciągu narciarskiego w Potoczku koło Pieszyc) - Przełęcz Walimska (755 m n.p.m.)

8 km, wycieczka łatwa. Po drodze są aż dwa schroniska. Ponadto na stokach Wielkiej Sowy, we wsi Potoczek koło Pieszyc, działają wyciągi i gospoda "Bacówka". Spod szczytu prowadzi do niej nartostrada długości około 2 kilometrów.

W Górach Sowich świerkowe lasy przesłaniają widoki. Ale nie na Wielkiej Sowie. W 1906 roku stanęła na niej kamienna Wieża Bismarcka (jedna z 240 zbudowanych na świecie w latach 1869-1934). Ma 25 metrów wysokości, a wchodzi się na nią po 100 stopniach. Z galerii o 14 okienkach oraz widokowej platformy na szczycie roztacza się fantastyczna panorama - od Karkonoszy po Masyw Śnieżnika i od Wzgórz Trzebnickich po Broumovské Stěny. Niestety, tylko w sezonie letnim (od 1 maja do 30 września). Zimą trzeba się zadowolić podziwianiem samej wieży, imponująco prezentującej się w okrytym zimową szatą lesie.

UWAGI

* Góry Sowie to jedno z kilku pasm górskich w Polsce, które można z powodzeniem przewędrować na nartach śladowych. Co więcej, na grzbiecie, nieopodal schroniska Sowa, wytyczono specjalne przygotowaną trasę dla narciarzy-biegaczy (z wytrasowanym śladem do biegu krokiem klasycznym).

* Najmniej godne polecenia są chyba wycieczki piesze. Za to znakomitą alternatywę dla nart śladowych stanowi rower.

* Skrajne punkty trasy są dobrze skomunikowane z sąsiednimi miejscowościami. Niemal na samą Przełęcz Sokolą podchodzą zabudowania Rzeczki, a przez Przełęcz Walimską przechodzi "droga głodu", wytyczona w latach 40. XIX wieku, w okresie kryzysu, w ramach robót publicznych. Łączy miejscowości po obu stronach pasma. Wycieczkę można zakończyć także w Pieszycach.

Szczeleniec Szczeleniec Szczeleniec/Fot. Shutterstock

Szczeliniec w białej szacie

Karłów - Szczeliniec Wielki (919 m n.p.m.) - schronisko "Na Szczelińcu" - Karłów

5 km, wycieczka łatwa. Podróż wśród fantazyjnych skalnych form, ozdobionych przez mróz i wiatr śniegiem, lodem, szadzią. Pomocne są znaki letnich szlaków.

Wierzchołkowe plateau Szczelińca rozciąga się na obszarze o długości około 600 metrów i szerokości 300 metrów. Skalne bloki na krawędzi opadają niemal pionowo, dochodzącymi do 60 metrów ścianami. Najwyższym punktem jest Fotel Pradziada (zwany też Tronem Liczyrzepy). Ładne widoki roztaczają się z tarasu schroniska PTTK "Na Szczelińcu" oraz z punktów widokowych na południowo-wschodnim skraju wierzchowiny.

UWAGI

* Wycieczka zdecydowanie dla piechurów, bo wąskimi korytarzami pośród skał trudno przeciskać się z nartami. Zaś odległość z Karłowa sprawia, że to raczej spacer niż wycieczka.

* W niezbyt głębokim śniegu wyprawa na Szczeliniec zajmie niewiele ponad trzy godziny - podobnie jak w lecie. Niemniej trzeba się będzie trochę natrudzić, aby pokonać 665 stopni prowadzących z Karłowa, przez przełęcz między Szczelińcami na wierzchowinę Szczelińca Wielkiego.

Zakopane. Widok z Kasprowego Zakopane. Widok z Kasprowego Fot. Shutterstock

Gdzie i kiedy grożą lawiny

To pytanie powinien zadać sobie każdy, kto wyrusza zimą w Tatry, kto zbliża się do krawędzi karkonoskich kotłów, a nawet w Beskidach - gdy pnie się na Diablak północnymi stokami Babiej Góry. Najgroźniejsze w skutkach lawiny zdarzają się po obfitych opadach śniegu i silnych wiatrach, gdy temperatura powietrza jest bliska zera. Śnieg padający na zamarznięte twarde podłoże, mokry i ciężki, łatwo się zsuwa. Do destabilizacji pokrywy śniegowej może dojść po każdym większym opadzie śniegu lub podczas gwałtownego ocieplenia, na stokach nagrzanych wiosennym słońcem. Ze skalnych urwisk śnieg się osypuje, są więc zimą mniej groźne niż nachylone i słabo urzeźbione stoki. Trzeba też pamiętać, żeby poruszać się, wykorzystując bezpieczniejsze, wypukłe formacje terenu. W żlebach, rynnach i wszelkiego rodzaju depresjach prawdopodobieństwo zejścia lawin jest znacznie większe.

Jeśli zabłądziłeś, uległeś wypadkowi bądź jesteś jego świadkiem - wzywaj ratowników!

Telefony alarmowe TOPR i GOPR

we wszystkich górach w Polsce: 601 100 300

(bezpłatny z sieci Plus GSM)

Więcej o:
Komentarze (40)
Polska. Zimowe wycieczki w polskie góry
Zaloguj się
  • 1franiciszek

    Oceniono 1 raz 1

    A ja jeżdżę do hotelu Wierchomla. Jest to dobre miejsce, o czym świadczą też liczne komentarze ludzi, którzy tam byli. Gdzie nie spojrzę to są o tym hotelu dobre opinie.

  • 3alfa.alfa

    Oceniono 1 raz 1

    Artykuł ze skrótami skopiowany jest z ONETu
    podroze.onet.pl/narty/zima-w-gory/m1l3y

  • kakaowe-oko-1

    Oceniono 3 razy -3

    Telefony alarmowe, bez względu na zasięg tel. kom w całej unii europejskiej to 112!!! A do Gopr-u 985, Nie wprowadzajcie ludzi w błąd!!! Ten tel. plusa to co najwyżej PR i nie jest traktowany poważnie, poza tym w górach nie wszędzie jest zasięg i wtedy działa tylko 112!!!

  • sh4effie23ld

    Oceniono 2 razy 2

    Trasy w Tatrach Wysokich raczej dla bardziej profesjonalnych turystów. Nam, mniej doświadczonym pozostają równie piękne i urokliwe Małe Pieniny i Beskidy. Krótkie wypady to coś pięknego w zimowej atmosferze. Główne szlaki raczej przetarte.
    - - - - - -
    Polecam wycieczki w Beskid Sądecki: www.beskidsadecki.eu

  • wezyronly

    Oceniono 3 razy 3

    Co za dureń napisał ten artykuł? Koń by się uśmiał...

  • jozekzczikago

    Oceniono 10 razy 8

    jak kretynie o Kościelcu, wybitnym szczycie o wysokości 2154 mnpm czego nie podałeś a zamiast tego podając wysokość Świnicy, można napisać "nie wysoki"...sic(!) nie wysoki to jest Mały Kościelec, poza tym Kościelec jak i Zadni Kościelec mają POJEDYNCZE!!!!wierzchołki o długich graniach (patrz tumanie Grań Kościelców!!!) Poza tym pisanie głąbie, że w warunkach zimowych "może" się przydać czekan lub raki, to powiem tak, gdyby ktoś sugerował się takim gó...anym pisaniem i rzeczywiście uwierzył w te brednie, to byłbyś głupku odpowiedzialny za śmierć jakiegoś żółtodzioba!!!!Poza tym ani słowa o lawinowym ABC!!!! Gazeto jeśli szanujesz swoich czytelników, to wyrzuć na zbity pysk, tego głąba który o Tatrach pisze takie farmazony!!!! Gdzie qrwa podejście zimowe od Czarnego na Karb jest bezpieczniejsze???!!!!!! albo to "... Na wycieczce przyda się czekan, a jeśli skłon Kościelca jest oblodzony niezbędne będą raki..." to naprawdę kompletny dureń pisał!!!!!! na pysk głupka!!!!!!!

  • jozekzczikago

    Oceniono 7 razy 3

    pierwsze zdjęcie tumanie jest centralnie na Tatry Zachodnie, poza tym niedouczony głąbie w topografii i toponomastyce kompletnie nie używa się nazwy "Tatry Wschodnie"!!!!!!! co za półgłów to pisał!!!!!!!

  • oskarw85

    Oceniono 5 razy 5

    Autor zapomniał podać nr do pogotowia zakładów pogrzebowych, bo tym się skończy większość prezentowanych "wycieczek" dla "każdego". Póknij się pan w głowę, panie Wroński,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX