SONDAŻ: Zachowania pasażerów, których nie cierpimy na pokładzie samolotu

Z samolotu nie da się w dowolnym momencie wysiąść, zmienić miejsca czy otworzyć okna. A czasem bardzo byśmy chcieli. Co na pokładzie samolotu denerwuje nas najbardziej: niesforne dzieci, bezmyślność innych pasażerów, agresywne zapachy? Zagłosujcie w naszym sondażu i piszcie w komentarzach, czego nie lubicie w zachowaniu współpasażerów. Wyniki opublikujemy 13 grudnia!
Dziecko na pokładzie samolotu Dziecko na pokładzie samolotu Fot. Shutterstock

Dzieci na pokładzie

Dzieci na pokładzie

Płaczą, wrzeszczą, kopią w fotele (a tym samym w plecy pasażerów), głośno domagają się uwagi - badania i ankiety dowodzą, że nic nie przeszkadza nam na pokładzie samolotu tak bardzo, jak małe dzieci. Jedni przyznają to z pewnym skrępowaniem, inni wręcz przeciwnie: w samolocie chcemy siadać jak najdalej od dzieci, a najlepiej, gdyby małych pasażerów nie było na pokładzie wcale. Choć wszyscy wiemy, że dzieci mają takie samo prawo podróżować samolotem jak dorośli, to na wyrozumiałość wobec płaczącego bobasa lub niegrzecznego trzylatka stać nielicznych. Co rusz pojawiają się też pomysły, jak zminimalizować "uciążliwość" dzieci w samolotach, np. poprzez wydzielanie specjalnych stref dla rodzin z dziećmi i tych, którzy dzieci nie mają, a nawet... wpuszczanie na pokład samolotu tylko tych dzieci, które będą się grzecznie zachowywać. Hmm.

Przeszkadzają Ci dzieci na pokładzie samolotu? ZAGŁOSUJ

ZOBACZ TAKŻE:

Oddzielne strefy dla dzieci w samolotach? Tego chcą pasażerowie

Czy otyli pasażerowie w samolocie powinni płacić za dwa miejsca? Czy otyli pasażerowie w samolocie powinni płacić za dwa miejsca? Fot. Shutterstock

Kradzież miejsca przez innych pasażerów

Kradzież miejsca przez innych pasażerów

Nie licząc promocji i szczęśliwych trafów, za miejsce w samolocie zwykle płacimy słono. A że w żadnym samolocie wolnej przestrzeni nie ma wiele, to gdy robi się jej jeszcze mniej, stajemy się bardzo źli. Kto kradnie nasze miejsce w samolocie? Oczywiście inni pasażerowie. Zbyt grubi, rozkładający swoje fotele do spania tuż przed naszym nosem i bezczelnie zajmujący wspólne podłokietniki. Zwykle sprawa ma się inaczej, gdy to my mamy kilka nadprogramowych kilogramów, kładziemy rękę na podłokietniku lub rozkładamy fotel, by się zdrzemnąć. Przecież mamy do tego prawo!

Nie lubisz, gdy ktoś się rozpycha w samolocie? ZAGŁOSUJ

ZOBACZ TAKŻE:

Czy osoby otyłe powinny płacić więcej za lot?

Rozmowa przez telefon w samolocie Rozmowa przez telefon w samolocie Fot. Shutterstock

Niesubordynacja innych pasażerów

Niesubordynacja innych pasażerów

Wsiadając do samolotu chcemy przede wszystkim bezpiecznie dotrzeć do celu. A co jeśli nasz sąsiad w samolocie za plecami obsługi wykonuje ostatni "pilny" telefon, donosząc rodzinie i sąsiadom, że właśnie startuje, sadzi marchew na wirtualnej farmie lub aktualizuje status w serwisie społecznościowym? Albo głośno rozmawia, gdy akurat zestresowani śledzimy instruktaż stewardessy na wypadek problemów podczas lotu? Wtedy mamy prawo być źli, bo bezpieczeństwo i spokój lotu mają w takich sytuacjach pierwszeństwo.

Niesubordynacja innych pasażerów denerwuje Cię najbardziej? GŁOSUJ

Na pokładzie samolotu Na pokładzie samolotu Fot. Shutterstock

Korki podczas wchodzenia i wychodzenia z samolotu

Korki podczas wchodzenia i wychodzenia z samolotu

Samolot jeszcze kołuje po pasie startowym, a połowa pasażerów już zrywa się, łapie swoje bagaże i ustawia do wyjścia, blokując na długi czas ruchy pozostałych. Z wsiadaniem nie jest lepiej - gdy jakiemuś pasażerowi uda się przywitać z załogą i dojść do swojego miejsca, rozpoczyna długi proces precyzyjnego układania bagażu na półce, skutecznie uniemożliwiając przejście pozostałym i dziwiąc się zniecierpliwionym "przepraszam". Znacie to? Na pewno. Wchodzenie do samolotu i opuszczanie go po wylądowaniu to te elementy samolotowej podróży, które chyba nigdy nie przebiegają sprawnie. Pytanie, czy wyjście z samolotu kilka sekund przed innymi naprawdę robi aż tak wielką różnicę?

Korki w samolocie są naprawdę denerwujące? ZAGŁOSUJ

ZOBACZ TEŻ:

Przewóz nart samolotem - ile to kosztuje?

Toaleta w samolocie - prawie zawsze zajęta Toaleta w samolocie - prawie zawsze zajęta Fot. Shutterstock

Okupowanie toalety przez innych pasażerów

Okupowanie toalety przez innych pasażerów

Toalety w samolotach są małe, klaustrofobiczne i... prawie zawsze zajęte. Gdy natura wzywa, nerwowo spoglądamy w stronę zapalonego światełka, czekając aż zgaśnie. Zwykle w tym samym momencie robią to też inny pasażerowie. Gdy ktoś ubiegnie nas w wyścigu do samolotowej toalety, wtedy zaczyna się skrupulatne rozliczanie go ze spędzonego w ubikacji czasu. Nieprzyjemne dla obydwu stron? Owszem. Niestety nie wszyscy liczą się z tym, że ktoś po drugiej stronie czeka. Pasażerowie w samolotowych toaletach palą, kochają się (coraz więcej linii lotniczych tego zakazuje i surowo karze osoby łamiące regulamin), a nawet robią sobie pozowane zdjęcia. W to ostatnie trudno było nam uwierzyć, ale sprawdziliśmy na serwisach fotograficznych - naprawdę, robią to.

NIE dla blokowania samolotowej toalety? ZAGŁOSUJ

Podróż samolotem - to nie pachnie dobrze? Podróż samolotem - to nie pachnie dobrze? Fot. Shutterstock

Agresywne zapachy

Agresywne zapachy

Pasażerowie od wczesnych godzin rannych zlewający się wieczorowymi perfumami, przemycający w podręcznym bagażu jedzenie, zdejmujący buty, które z pewnych względów powinny raczej pozostać na swoim miejscu - w samolocie szybko stają się znani. O ile są rzeczy, które jesteśmy w stanie współpasażerom wybaczyć, bo mogą być od nich niezależne, o tyle zmuszanie naszych nosów do wąchania brzydkich, zbyt mocnych lub uczulających zapachów traktujemy jak ciężkie przewinienie.

Podróż samolotem - to nie pachnie dobrze? ZAGŁOSUJ

Guma do żucia przyklejona do siedzenia w samolocie? Zdarza się Guma do żucia przyklejona do siedzenia w samolocie? Zdarza się Fot. Shutterstock

Śmieci pozostawione przez innych pasażerów

Śmieci pozostawione przez innych pasażerów

Śmieci, a nawet resztki jedzenia wciśnięte do kieszeni siedzeń, gumy do żucia przyklejone na wszelkie możliwe powierzchnie, w tym na pokrycie siedzeń - niemożliwe? A jednak. By nie spędzić urlopu, sprawdzając na forach internetowych, jak usunąć gumę do żucia z nogawki ulubionych jeansów, w samolocie najlepiej mieć oczy szeroko otwarte.

Uważasz, że ludzie w samolocie zachowują się jak flejtuchy? GŁOSUJ

ZOBACZ TEŻ:

Jedzenie w samolocie - podniebna uczta czy piekło 10 tys. m n.p.m.?

Najskuteczniej jest znać umiar Najskuteczniej jest znać umiar Fot. Shutterstock

Pijani pasażerowie

Pijani pasażerowie

Rozsądne spożywanie alkoholu na pokładzie samolotu jest dopuszczalne, pod warunkiem, że... no właśnie, jest rozsądne. Pijany, a z tej okazji także awanturujący się pasażer samolotu może wiele, np. zawrócić swój lot, a tym samym zmienić plany nawet kilkuset osób. Które w takiej sytuacji naprawdę mają prawo się wkurzyć.

Pijany pasażer na pokładzie to najgorsze, co może się przytrafić? GŁOSUJ

Więcej o:
Komentarze (63)
SONDAŻ: Zachowania pasażerów, których nie cierpimy na pokładzie samolotu
Zaloguj się
  • the_rapist

    Oceniono 86 razy 64

    Dla mnie numer jeden to rozwydrzone bachory. A nawet nie tyle bachory co ich zdemoralizowani rodzice, ktorzy uwazaja swoje ''pociechy'' za osmy cud swiata i sa niezmiernie zdziwieni, ze inni pasazerowie nie podzielaja ich pogladu. Dodatkowo - pijany, agresywny, zagrazajacy innym pasazerom moze po prostu zostac wywleczony przez policje i wsadzony do celi (czesto po zatruciu innym zycia, ale zawsze). Dla rodzinek z rozwydrzonymi bachorami obowiazuje o wiele wieksza dawka tolerancji ''bo to przeciez dzieci''.

  • janusz-stepien

    Oceniono 72 razy 64

    Nawet w trakcie krótkich lotów mogą być uciążliwe.
    Wracając z Barcelony miałem przed sobą pasażerkę
    w wieku 3-4 lata ,która pierdziała prawie z częstotliwością
    prądu elektrycznego i tak śmierdząco ,że łeb chciało urwać.
    Całą droge zastanawiałem sie czy to dziecko nie zjadło czegoś
    padłego w ogrodzie zoologicznym.

  • witkowski.architekt

    Oceniono 74 razy 56

    Najgorsze są bachory, których rodzice półgłówki nie kontrolują...

  • adin.dwa.tri

    Oceniono 48 razy 46

    niestety, na dłuższych lotach (szczególnie z miejsc, gdzie duużo Polaków pracuje) zdarzają się bardzo często pijani, przeklinający i nie stosujący do żadnych norm ludzie. wstyd mi wtedy, że ja też jestem tej samej narodowości...

  • yesiotr

    Oceniono 36 razy 36

    "Samolot jeszcze kołuje po pasie startowym, a połowa pasażerów już zrywa się, łapie swoje bagaże i ustawia do wyjścia, blokując na długi czas ruchy pozostałych."
    FFFFFFFFFFFFFFFFFFUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU-

  • tremendous111

    Oceniono 52 razy 30

    Coz, ludzie zachowuja sie jak bydlo i to nie jest tak, ze zawsze tak bylo. To ostatnie lata jakies takie "schylkowe" dla kultury sa. Plucie, pierdzenie na glos, siedzenie w restauracji w czapce na lbie, glosnie gadki przez komorke, wylaczanie sie z otoczenia poprzez zalozenie w uszy tego gowna do sluchania muzyki i dziesiatki innych spraw. teraz- samolot dodatkowo skupia 200-300 takich charaktrkow w jednym miejscu, co dziala jak mina. Wystarczy impuls i awantura gotowa.
    Kiedys w locie LH z Monachium do Newarku taki dwa razy wiekszy ode mnie zwierzak kopnal mnie w glowe gdy opuscilem siedzenie. Nie wygladam na Polaka, wiec nie krepowal sie w rozmowie ze swoja zona glosno zastanawiajac sie czy ich wpuszcza do USA po raz osmy i po tym jak sie zasiedzieli ostatni. Szybko przeskoczylem do kontroli jako obywatel USA i wskazalem funkcjonariuszowi te pare, udalo mi sie jezscze zobaczyc jak ich wywlekali z kolejki. Taka mala satysfakcja za doswiadczone upokorzenie.

  • forumonline

    Oceniono 77 razy 29

    bachory a samolocie powinno się pakować do luków bagażowych, jak przeżyją, to dobrze, jak nie, to drugie dobrze.
    napłodzą smarkaczy, a potem się im zachciewa latania, matolstwo.

  • fan.ortografii

    Oceniono 25 razy 21

    Zdecydowanie najbardziej wkurzają mnie pasażerowie wiercący się na fotelu przede mną - potrafią rozlać piwo. Do szału też doprowadzają mnie goście rozmawiający między sobą głośno o sprawach zawodowych. Niedawno dwóch pożal się Boże prawników przebijało się nawet przez Metallicę w dobrych słuchawkach z wysokim poziomem głośności.

  • dinki_red

    Oceniono 24 razy 18

    Ja ma doswiadczenie tylko z krotkodystansowymi lotami i na szczescie zadne z opisanych nieszczesc mnie nie spotkalo. Dzieci co prawda sie zdarzaly ale grzeczne, miejsca bylo malo ale nie ze wzgledu na sasiadow tylko tak ogolnie jak to bywa w samolotach, pijanych i glosnych nie widzialam natomiast bardzo mnie wkurza za nisko ustawiona klimatyzacja. Nie zebym chciala jakies tropiki. Ale jesli jest lato i jest sie lekko odzianym a po wejsciu do samolotu marzy sie o jakims swetrze (ktorego nieststy nie ma pod reka) to dla mnie jest duza niedogodnosc.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX