Ekstremalne potrawy. Robaki na talerzu

W naszej kulturze spożywanie insektów jest otoczone pewnego rodzaju tabu. Tymczasem owady jada prawie 80 proc. ludności Ziemi. Które robaki uchodzą za największy przysmak i gdzie można je zjeść?
robaki, kuchnie świata robaki, kuchnie świata Fot. macloo/flickr.com

Ekstremalne potrawy. Robak na talerzu

Za jadalne uznaje się ponad 2000 gatunków owadów. Mieszkańcy Meksyku zjadają około 500 różnych rodzajów insektów, a w południowo-wschodniej Azji, owady są elementem codziennej diety dla milionów ludzi.

Jak przekonują entuzjaści, żywienie się owadami, czyli entomofagia, jest bardzo zdrowe. Niektóre owady są bowiem źródłem nie tylko białka, ale także witamin i żelaza, czy jak mrówki aminokwasów.

mrówki mrówki Fot. exfordy/flickr.com

Mrówki - Kolumbia, Meksyk, Tajlandia,

Mrówki są przysmakiem Kolumbijczyków. W niektórych kinach w Kolumbii zamiast prażonej kukurydzy, sprzedawane są nawet pieczone odwłoki mrówek. Do popularnych przekąsek w Kolumbii należy też pasta z mrówki żniwiarki. Przysmakiem jest specjalny gatunek mrówek z dużym odwłokiem - culonas. Culonas zbiera się w dżungli amazońskiej w ściśle określonym czasie i tylko przez kilka tygodni. Przed smażeniem odrywa się ich skrzydła i odnóża, a potem moczy w osolonej wodzie. Następnie praży się je w płaskich glinianych naczyniach. Indianie uważają, że są świetnym afrodyzjakiem i zapewniają długowieczność.

W kuchni meksykańskiej do przyrządzenia popularnej potrawy escamoles używa się larw mrówek. Jaja gigantycznych czarnych mrówek z rodziny Liometopum są zbierane z korzeni agaw, a potem gotowane do konsystencji twarogu. To bardzo zdrowe danie, pełne wysokowartościowego, w pełni przyswajalnego białka. Jaja mają podobno przyjemny, orzechowy smak. Podczas pobytu w Meksyku można też całkiem nieświadomie zjeść tacos pełne ostro doprawionych mrówczych jaj. Pikantne mrówki potrzebne są także do produkcji sosu, który mieszkańcy Ameryki Południowej nazywają bachaco.

W Tajlandii popularnym dodatkiem np. do sałatek są mrówcze jaja w zalewie, sprzedawane w słoikach. Wartość odżywcza mrówek jest znana od dawna. Owady te zawierają bardzo dużo łatwo przyswajalnego białka.

escamoles

Fot. Escamoles/Couche Tard/Flickr.com

Larwa jedwabnika, robak Larwa jedwabnika, robak Larwa jedwabnika/Fot. Shutterstock

Larwy - Korea Południowa, Australia, Wenezuela, Chiny

Tłuściutkie, pożywne larwy na obiad? Jak najbardziej. Gotowane larwy jedwabników to przysmak kuchni koreańskiej. W Korei Południowej sprzedawane są pod różną postacią. Na miejskim straganie najczęściej prażone, a w sklepie w puszkach. W wenezuelskich wioskach nad rzeką Orinko przysmakiem i źródłem białka są wielkie larwy żyjące na palmach moriche. Pędraki wydłubane z butwiejących pni to także amazońska przekąska. Robi się z nich rosół i szaszłyki, ale najczęściej podaje na...surowo. Indiańskie dzieci pochłaniają je jak czekoladki. Larwy owadów są też ważnym elementem diety Aborygenów. Mieszkańcy Narodowego Parku Kakadu w północnej Australii pieką je w gorącym popiele. Podobno larwy przyrządzone w ten sposób smakują jak kremowa kukurydza.

Papua Nowa Gwinea słynie zaś z larw ryjkowców - chrząszczy żyjących w pniach martwych sagowców. Ścięte drzewa, celowo pozostawiane w lesie ponieważ stanowią prawdziwą wylęgarnię tych przysmaków. Dojrzałe pędraki mają do 6 cm długości. Sprzedawane są żywe, pieczone lub nadziewane na bambusowy patyk.

Na ulicach Chin kupić zaś można pieczone larwy jedwabników. Jadalne są również larwy i poczwarki pszczół. W niektórych kulturach zbiera się nawet całe gniazda pszczół. Suszone larwy pszczół zawierają do 90 proc. białka, a sto gramów gigantycznej larwy ćmy jedwabnika zapewnia 100 proc. dziennego zapotrzebowania na miedź, cynk, żelazo, tiaminy i ryboflawiny.

Najbardziej ekstremalne jedzenie świata

koniki polne, jedzenie koniki polne, jedzenie Fot. Shutterstock

Koniki polne - Meksyk, Japonia, Chiny

Kandyzowane koniki polne były podobno przysmakiem japońskiego cesarza. Dziś mają znacznie więcej zwolenników i przyrządzane są też na inne sposoby - np. w oleju sojowym. W Chinach, wszędzie można kupić smażone koniki polne, które serwowane są w formie miniszaszłyków, na drewnianych patyczkach. Jak smakują? Podobno jak szprotki. Na surowo są mdłe. W Meksyku koniki polne i inne owady są oblewane czekoladą i sprzedawane jako słodycze. Znane meksykańskie danie to chapulines, czyli smażone owady podobne do koników polnych doprawione solą, sokiem limonki i chili. Przez Internet kupić też można oryginalną przekąskę - chrupiące koniki polne obtaczane w specjalnej zalewie ziołowej - zdrowy zamiennik chipsów. Konik polny dostarcza 20 proc. białka i 6 proc. tłuszczu, podczas gdy chuda wołowina 24 proc. białka i 18 proc. tłuszczu.

Top 10. Najbardziej ekstremalne i obrzydliwe potrawy świata

szarańcza, jedzenie szarańcza, jedzenie Fot. Shutterstock

Szarańcze - Tajlandia, Afryka, Chiny

Poeta starożytny Arystofanes opisał szarańcze jako "czteroskrzydły drób". Dziś to przysmak znany w państwach Półwyspu Indochińskiego, a także w niektórych rejonach Afryki. Mięso tego owada najczęściej serwuje się grillowane lub smażone. W Tajlandii, która jest mekką smakoszy insektów, szarańczami można się zajadać m.in. na ulicach Bangkoku. Podsmażone na maśle, przypominają podobno w smaku krewetki. Niektórzy twierdzą nawet, że jedyna różnica między krewetkami a szarańczą jest taka, że jedne żyją w wodzie, a inne na lądzie. Pieczone szarańcze są chrupiące i niektórzy jedzą je jak chipsy. Podstawową zasadą przy przygotowaniu tych owadów jest oczyszczenie ich ze skrzydeł i nóg. Szarańcza jest podobno najlepsza z czosnkiem i ziołami. Wielbiciele słodkich smaków mogą spróbować szarańczy oblanych czekoladą.

Street food to nie fast food. Jedzenie na ulicy - co trzeba o nim wiedzieć

gąsienica mopane gąsienica mopane leo.laempel's buddy icon/Flickr.com

Gąsienice - Afryka, Chiny

W Afryce przysmakiem są gąsienice mopane zawdzięczające swoją nazwę drzewom, na których żerują. Gąsienice mopane są ogromne, mają nawet kilkanaście centymetrów długości. Gąsienice pokryte wyrostkami i parzącymi włoskami gotuje się w solonej wodzie, co usuwa niepożądane części. Tak przygotowane suszy się na słońcu, wędzi lub smaży w oleju palmowym. Afrykańczycy jadają je chętnie np. z kaszą kukurydzianą, a także z pomidorami i cebulą. Są bardzo pożywne - 100 g wysuszonego mięsa gąsienicy zawiera aż 53 g czystego białka i 15 proc. tłuszczu.

Mieszkańcy wielu wiosek z niecierpliwością oczekują zbiorów tego pełzającego smakołyku. To ważne źródło dochodu dla afrykańskich kobiet i dzieci. Gąsienice mopane można zbierać dwa razy w roku. Główne "żniwa" przypadają na porę deszczową i trwają kilka tygodni.

W Chinach wielkim przysmakiem są gąsienice pieczone z imbirem, oliwa, czosnkiem i sosem sojowym.

Chiny od kuchni. Kuchnia chińska

tarantula, pająk, kambodża tarantula, pająk, kambodża Paul Mannix/Flickr.com

Tarantule - Kambodża, Wenezuela

Smażone pająki smakują podobno jak chrupiące kraby. Tarantule są łagodne w smaku, słodkawe, z zewnątrz chrupiące, a w środku miękkie. Aby się o tym przekonać najlepiej jechać do Kambodży. Miasteczko Skuon w Kambodży słynie właśnie z tego przysmaku.

Tarantule obtaczane są w mieszaninie glutaminianu sodu, cukru i soli, a potem smażone w głębokiej oliwie z czosnkiem tak długo, aż nóżki zrobią się zupełnie sztywne. Najwięcej białego mięsa jest w głowie i odwłoku tarantuli, najmniej na nóżkach. Przed przyrządzeniem trzeba oczywiście pająka oczyścić z włosków.

Indianie Piaroa żyjący w Wenezueli, niedaleko Puerto Ayacucho zjadają na co dzień tarantule zwane ptasznikiem gigantem, czyli największe pająki świata. Indianie wabią je, grzebiąc cienkim patykiem w ich norach. Przed przyrządzeniem usuwają zawartość odwłoka - najcenniejszą część tarantuli. Kleiste, płynne białko przeznaczone jest dla starszyzny plemienia. Reszta pająka trafia na ognisko.

Kuchnia świata dla początkujących: Tajlandia, Brazylia, Argentyna, Maroko, Indie

termity termity Honza Soukup/flickr.com

Termity - Afryka, Australia

Jedzenie termitów praktykują m.in rdzenni mieszkańcy Australii. Termity zawierają bardzo dużo białka i je się je na surowo, zaraz po wyciągnięciu z kopca, w którym żyją. Należy jednak uważać, by nie zjeść tzw. żołnierzy, termitów z bardzo mocnymi szczękami. Ugryzienie takiego termita w język może być bowiem bardzo bolesne. W Ugandzie, w Afryce termitiery, czyli kopce termitów są prywatną własnością, a budujące je termity najtańszym przysmakiem. Łapie się je bardzo łatwo, wystarczy poświecić świecą, gdyż przyciąga je światło. Usmażone termity są podobno smaczne. Zdaniem znawców, smakują jak orzechy laskowe. Przed spożyciem usuwa się z nich skrzydła. Za przysmak uważa się królową, która zwykle zarezerwowana jest dla starszyzny. Termity są cennym źródłem żelaza.

Kuchnia meksykańska - będzie ostro!

japonia, słodycze, robaki japonia, słodycze, robaki Wearn/Flickr.com

Wynalazki z robakiem w roli głównej

Amerykanie i Europejczycy także mogą skosztować owadów. Na rynku amerykańskim działają firmy specjalizujące się w produkcji słodyczy i słonych przekąsek z robakami. Do wyboru są m.in. lizaki z zatopionymi w cukrowej masie świerszczami, a nawet skorpionami, solone świerszcze i mrówcze praliny. Można też kupić pudełeczko larw z meksykańskimi przyprawami do chrupania przed telewizorem lub aromatyzowane miętą cukierki zawierające w sobie czarne mrówki z rodzaju Polyrachis. W Japonii sprzedawane są krakersy z osami w środku i pewnie inne tego typu wynalazki.

Według znawców insekty to najbardziej wartościowe i ekologiczne spośród wszystkich niedocenianych przez nas stworzeń na świecie. A jak szacują badacze, kryzys żywnościowy sprawi, że za 40 lat więcej ludzi będzie jadało owady niż wołowinę. Może zacznijmy oswajać się z tą myślą...

Podróże kulinarne: kuchnia japońska

Więcej o:
Komentarze (29)
Ekstremalne potrawy. Robaki na talerzu
Zaloguj się
  • Gość: mac_aaron

    Oceniono 66 razy 52

    "Niektóre owady są bowiem źródłem nie tylko białka, ale także witamin i żelaza, czy jak mrówki aminokwasów."

    Jeśli owady są źródłem białka bez aminokwasów, to ja dziękuję, postoję.
    Wracaj do szkoły głąbie...

  • nazimno

    Oceniono 47 razy 27

    Jeden ze znanych entomologow i tak woli szczaw i mirabelki.
    Wiec caly ten temat traci w tym kontekscie nosnosc.

  • Gość: smakosz

    Oceniono 29 razy 23

    Ale narobili smaków!:) Biegnę do kuchni coś sobie ugotować. Tylko co?- w zeszłym tygodniu była dezynsekcja w bloku i nic już nie został(:

  • lisa2

    Oceniono 14 razy 4

    Czy SANEPID bada te robactwo i dopuszcza do spożycia?

    Czy te robaki są wolne od pasożytów, które mogą być groźne dla ludzi?

    Już na sam widok często żołądek przewraca mi się na lewą stronę wyrzucając treść cofając ją przez gardło i usta na zewnątrz, a co dopiero jeszcze konsumpcja.

    Zbyt wiele mam oporów psychologicznych nabytych od urodzenia po dzień dzisiejszy, aby próbować cokolwiek żywego.

  • czesiu.wisniak

    Oceniono 3 razy 3

    Tak dobrze jest w Polsce rządzonej przez bandę Tuska, że nadworny biuletyn Słońca Peru propaguje żarcie robali. Nic dziwnego, w Korei Północnej regularnie ukazują się artykuły w prasie o prozdrowotnych czynnikach wpieprzania potraw z kory i trawy.

  • Gość: Zdziwiony

    Oceniono 2 razy 2

    Zastanawia mnie tylko ile razy ten sam artykol moze sie ukazac ponownie. Ten juz byl ( conajmniej ) dwukrotnie.

  • Gość: ralf

    Oceniono 6 razy 2

    nie...

  • Gość: borat

    Oceniono 1 raz 1

    A niech sobie żrą te robaki, ja tam wole schabowego

  • tece92a

    Oceniono 3 razy 1

    U nas, nawet psa ci nie podadzą !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX