Narty. Austriackie Alpy dla każdego
Tekst: Monika Witkowska, Jedziemy na narty - dodatek do GW
17.11.2011
, aktualizacja: 17.11.2011 13:29
Dlaczego tak chętnie jeździmy na narty do Austrii? Nie tylko dlatego, że to najbliżej położony kraj alpejski, z imponującymi górami, gwarancją śniegu, dobrze utrzymanymi trasami i nowoczesnymi wyciągami. Nie mniej istotna jest tamtejsza atmosfera, sympatyczne pensjonaty i różne pomysły na to, co można robić oprócz jeżdżenia na nartach
Obertauern - na zielono czy czerwono?
Obertauern, fot. Shutterstock
Decydując się na urlop w znajdującym się w granicach Ziemi Salzburskiej regionie narciarskim Obertauern, możemy zapomnieć zarówno o korzystaniu z samochodu, jak i ze skibusu. Ponieważ wszystkie 95 km tras rozrzucone jest blisko siebie, w okolicach przełęczy Radstadter Tauernpass, wszystko, czego narciarz potrzebuje, jest w zasięgu, jeśli nie ręki, to wyciągu. Nudzić się nie będziemy - układ stoków pozwala na jazdę dookoła przy ciągłej zmianie tras, przy czym większość z nich (60 km) to stosunkowo łatwe zjazdy niebieskie. W orientacji pomagają oznaczenia - w zależności od przyjętego kierunku albo czerwone (jazda zgodnie z ruchem wskazówek zegara), albo zielone (w odwrotną stronę). Mimo że wysokości, do których dojeżdżają wyciągi, nie są duże (maksymalnie 2313 m), lokalny mikroklimat sprawia, że śniegu jest pod dostatkiem zwykle do początku maja. Nie da się ukryć, że najwięcej miłośników ma Obertauern wśród ludzi młodych (jeśli nie wiekiem, to duchem), zwłaszcza takich, którzy lubią się zabawić. Nic dziwnego - nie brak tu barów, pubów i dyskotek, a także rozrywkowych imprez i koncertów organizowanych wprost na stoku.
Skipassy: jednodniowy - 39 euro, sześciodniowy - 175-193 euro.
Więcej na stronie www.obertauern.com