Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Gazeta.pl > Podróże >  Nowości

Top 10. Najniebezpieczniejsze drogi świata

22.06.2012 11:02
A A A Drukuj
Na naszych krajowych drogach zagrożeniem są głównie uczestnicy ruchu. W innych częściach świata same drogi są tak ekstremalne, że przejazd po niech to wyzwanie, a przy okazji ogromna przygoda. Oto najniebezpieczniejsze, a w niektórych przypadkach i najpiękniejsze drogi świata.

Galia & Yoav/flickr.com

Droga śmierci w Boliwii ma 65 km długości, 3,2 m szerokości, a różnica wysokości na trasie wynosi 3600 metrów! Przez wiele lat była to jedyna droga łącząca północną Boliwię ze stolicą. Ginęło na niej od 200 do 300 osób rocznie. Brak asfaltu i barierek zabezpieczających, liczne zwężenia nad przepaściami, ostre zakręty i zagrożenie lawinowe - nie bez powodu w 1995 przyznano tej trasie tytuł najniebezpieczniejszej drogi na świecie.

Trasę zbudowali w latach 30-tych zeszłego wieku jeńcy wzięci do niewoli w trakcie wojny o sporny region Chaco. Zabójcza serpentyna wije się w Andach między La Paz a Coroico. Zaraz za La Paz wznosi się do wysokości ok. 5 km, by potem zejść na wysokość zaledwie 330 metrów. Mijanie się na drodze śmierci to prawdziwy koszmar. Duże pojazdy niejednokrotnie muszą cofać do miejsca, gdzie można się wyminąć.

Od czasu wybudowania nowej drogi, ruch na drodze śmierci ograniczony został do minimum, a mrożąca krew w żyłach serpentyna stała się atrakcją tego regionu. Praktycznie wszystkie biura turystyczne w La Paz oferują przejażdżkę "najniebezpieczniejszą drogą świata". Są też oferty dla miłośników ekstremalnego kolarstwa. Podczas takiej wycieczki można obserwować wraki samochodów, które stoczyły się w przepaść.

droga śmierci, boliwia

fot. timsnell/flickr.com

Komentarze (44)
Zaloguj się
  • Oceniono 20 razy 20

    Jechałem z La Paz do Coroico bodajże w 2002 roku miejscowym busem. Miejscowe pojazdy mają takie ogumienie, że wystają z niego druty i w mieście np. co chwila słychać strzał rozrywających się opon, bo one się nie przebijają np. tak jak u nas, tylko zwyczajnie rozrywają. Na szczęście nic takiego nie nastąpiło w moim busie na tym odcinku drogi, opona walnęła później, już na dole, na drodze bez przepaści. Widok nie jest dla ludzi o słabych nerwach, ja siedziałem przy szybie od strony przepaści i mimo że przyciskałem do szyby oko, prawie nigdy nie udało mi się dojrzeć drogi. Chwilami pojazdy jadą z kołami 40-50 cm od przepaści, podejrzewam że rozerwanie opony w takim miejscu spowodowało by osuniecie autobusu lub busa w przepaść, a w najlepszym wypadku jego zawieszenie nad nią na podwoziu. Szczególnie ekscytujące są mijanki, bo wtedy autobus "zewnętrzny" dosłownie zbliża się do przepaści kołami na kilkanaście centymetrów.

  • masaladosa

    Oceniono 8 razy 8

    brakuje trasy srinagar - leh z kaszmiru do ladakhu przez przełęcz zoji-la: jeden pas, ruch wahadłowy kierowany przez wojsko, urwiska kilkusetmetrowe, a na dnie rozbite ciężarówki i autobusy; z resztą w tamtym regionie można by kilka dróg jeszcze dodać do tego zestawienia np. lamayuru - padum...

  • Gość: sdf

    Oceniono 9 razy 9

    a ja myślałem że pokażą drogę krajową nr 9 z Radomia do Rzeszowa

  • Oceniono 5 razy 5

    Polecam drogi w Czarnogórze. Na przykład starą drogę z Baru do Podgoricy albo drogę do prawosławnego klasztoru Ostrog. Silne wrażenia murowane!

  • my_kroolik

    Oceniono 1 raz 1

    Jechałem tamtędy lokalnym autobusem. Zdjęcia nie oddają wrażeń. Zdecydowanie!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX