Szlakiem herbaty. Wszystko zaczęło się w Azji...

W Chinach, herbata uprawiana jest prawdopodobnie od 5 tys. lat. W naszej erze zawitała najpierw do Mongolii i Tybetu, a ok. 803 r. do Japonii. W Europie trzeba było na nią czekać jeszcze 800 lat. W XVI w. pojawiła się najpierw we wschodniej Rosji, a 100 lat później przywieźli ją z morskich podróży Holendrzy. I wszystko się zaczęło...

Herbata - Czary z fusów!

Lubimy herbatę. Z cukrem, miodem albo gorzką, z cytryną, rzadziej z mlekiem, chętniej z prądem. Ekspresową, z fusami, a nawet z konferencyjnego termosu. W szklance, kubku, filiżance. Przed jedzeniem i po. To nie tylko jest tak, jak pisał mistrz Przybora, że herbata jest nam wierna, ale przede wszystkim to my jesteśmy wierni herbacie. Skąd tak silne nasze przywiązanie do herbaty? Może stąd, że przez wiele powojennych lat nie można było kupić naprawdę dobrej kawy, a herbaty były całkiem, całkiem (Yunan, Cejlon, Madras, Five O'clock plus Twinnings i Pickwick z Peweksu). Może stąd, że w naszym klimacie rozgrzewające właściwości herbaty są szczególnie ważne. Może, że była i jest niedroga. A może dlatego, że kubek gorącej herbaty trzymany w dłoniach sprawiał nam zawsze przyjemność. I wciąż sprawia.

Plantacje herbat. Azja, Afryka, Europa, a nawet Ameryka Płd!

Słyszałeś o pięknie kwitnącym krzewie kamelii? Krzewy herbaciane należą do tej samej rodziny.

Dziś plantacje krzewów herbacianych można znaleźć w wielu krajach. Prym wiodą Chiny, Indie i Sri Lanka - co pewnie nie dziwi. Ale herbacianymi potęgami są także Indonezja i Kenia. Herbatę uprawia się w Indochinach, Japonii, w południowo-wschodniej Afryce, Turcji i Iranie, a nawet w niektórych krajach Ameryki Południowej. Chińczycy twierdzą, że im wyżej położone są plantacje, tym herbata smaczniejsza. Zapewne dlatego takim powodzeniem cieszą się herbaty z podnóża Himalajów - z granicy Nepalu z Indiami i dlatego każdy pagórek Sri Lanki zajmują herbaciane plantacje.

Zbiory zależą od klimatu: im cieplej, tym częściej. W monsunowym klimacie Sri Lanki można świeże listki zbierać nawet co 7-10 dni. Na północy, czyli np. w prowincji Darjeeling, zbiory możliwe są trzy, cztery razy do roku. To zapewne także podnosi cenę herbaty z tych rejonów. Praca przy zbiorach jest ciężka, a przy tym wymaga uwagi, precyzji i delikatności - dlatego najczęściej zajmują się tym kobiety. Na jeden kg herbaty trzeba zebrać ok. 2-3 tys. liści z krzewów. Wszystkie herbaty powstają z liści tego samego krzewu, różnice tkwią w sposobie produkcji.

Rodzaje herbat. Chiny, Japonia, Nepal, Tajwan

Herbata czarna

Najchętniej kupowana, dostępna w różnych formach: liści, granulatu i w wersjach ekspresowych. Ponoć została odkryta przez przypadek, gdy transport zielonej herbaty z Indii do Anglii zamókł i liście sfermentowały. Proces produkcji czarnej herbaty składa się z czterech etapów. Od razu po zbiorze liście są poddawane więdnięciu. Trwa to około kilkunastu godzin: liście rozłożone są na drucianych siatkach, owiewa je powietrze i dzięki temu stają się miękkie i elastyczne. Następny etap to zwijanie. Może się odbywać ręcznie lub w prostych maszynach, jeśli producentowi zależy na całych liściach. Jeśli natomiast gatunek herbaty jest gorszy i mamy do czynienia z masową produkcją, poza zwijaniem przeprowadza się także maszynowe miażdżenie liści, skręcanie i rozrywanie. Takie herbaty, zazwyczaj indyjskie, noszą oznaczenie CTC (crushing, tearing and curling). Trzecia faza to utlenianie, zwane także fermentacją. Liście leżakują przez kilka godzin w temperaturze poniżej 30 st. C - a enzymy poprzez kontakt z powietrzem zmieniają kolor liści z zielonych na brązowe (im dłużej trwa utlenianie, tym kolor ciemniejszy). I wreszcie suszenie: odbywa się w piecach lub specjalnie ogrzewanych tunelach. Tu herbata przybiera ostateczny kolor i aromat. Można sortować i pakować. A potem mieszać, czyli blendować, bo przecież firmy, aby zachować ten sam smak swojej herbaty, mieszają różne rodzaje liści, z różnych plantacji. Lipton się chwali, że w jednej ekspresowej torebce można znaleźć nawet 30 gatunków herbat.



Herbata zielona

Zbiór, więdnięcie - tak jak w przypadku herbaty czarnej. Ale dodatkowo liście przez kilkadziesiąt sekund poddawane są działaniu pary wodnej. Potem następuje już tylko suszenie, ewentualnie rozdrabnianie, zwijanie w granulaty i kulki (np. odmiana gunpowder). Zielona herbata to miłość Chińczyków i Japończyków. My polubiliśmy ją chyba także z uwagi na wartości zdrowotne.



Herbata biała

Najdelikatniejsza z herbat powstaje w wyniku suszenia najmłodszych listków. Na wielu plantacjach krzewy, z których mają być zebrane liście na białą herbatę, dodatkowo chroni się przed słońcem. Produkowana w Chinach i Nepalu. Droga.



Herbata pu-erh (czerwona)

Bardzo kosztowna herbata, która przechodzi dodatkowy proces fermentowania i leżakowania. Nawet do 50 lat. Mocny smak i aromat, raczej dla koneserów. Śmiało można powiedzieć, że obecne w naszych sklepach czerwone herbaty nie mają wiele wspólnego z prawdziwą pu-erh. Ta produkowana jest tylko w Chinach.



Herbata żółta

Proces suszenia jest dłuższy niż w przypadku herbaty białej, w tym czasie zachodzi częściowe utlenienie. W Europie rzadkość, warto zamówić u wracających z Chin, bo to rarytas.



Herbata ulung (niebieska)

Pracochłonny proces produkcji obejmuje m.in. podrzucanie zwiędniętych liści w koszu, aby obetrzeć ich krawędzie i zwiększyć powierzchnię utleniania. Na końcu listki są zwijane lub ugniatane w bryłki. Potem już suszenie. Produkowana tylko w kilku prowincjach Chin i na Tajwanie. Dawna peerelowska herbata ulung z tą technologią nie miała nic wspólnego.

Rodzaje herbat.

Herbaty aromatyzowane

Każdą herbatę można aromatyzować. Do najsławniejszych należą: Earl Grey (aromat bergamotki) oraz zielona herbata jaśminowa. Do klasycznych herbat nie zaliczamy napojów mate, przygotowanych z liści ostrokrzewu paragwajskiego, ani Roiibos z czerwonokrzewu afrykańskiego, ani herbat ziołowych.

Herbata czarna

Najchętniej kupowana, dostępna w różnych formach: liści, granulatu i w wersjach ekspresowych. Ponoć została odkryta przez przypadek, gdy transport zielonej herbaty z Indii do Anglii zamókł i liście sfermentowały. Proces produkcji czarnej herbaty składa się z czterech etapów. Od razu po zbiorze liście są poddawane więdnięciu. Trwa to około kilkunastu godzin: liście rozłożone są na drucianych siatkach, owiewa je powietrze i dzięki temu stają się miękkie i elastyczne. Następny etap to zwijanie. Może się odbywać ręcznie lub w prostych maszynach, jeśli producentowi zależy na całych liściach. Jeśli natomiast gatunek herbaty jest gorszy i mamy do czynienia z masową produkcją, poza zwijaniem przeprowadza się także maszynowe miażdżenie liści, skręcanie i rozrywanie. Takie herbaty, zazwyczaj indyjskie, noszą oznaczenie CTC (crushing, tearing and curling). Trzecia faza to utlenianie, zwane także fermentacją. Liście leżakują przez kilka godzin w temperaturze poniżej 30 st. C - a enzymy poprzez kontakt z powietrzem zmieniają kolor liści z zielonych na brązowe (im dłużej trwa utlenianie, tym kolor ciemniejszy). I wreszcie suszenie: odbywa się w piecach lub specjalnie ogrzewanych tunelach. Tu herbata przybiera ostateczny kolor i aromat. Można sortować i pakować. A potem mieszać, czyli blendować, bo przecież firmy, aby zachować ten sam smak swojej herbaty, mieszają różne rodzaje liści, z różnych plantacji. Lipton się chwali, że w jednej ekspresowej torebce można znaleźć nawet 30 gatunków herbat.

Picie ziół stanowi wspaniałe wsparcie dla zbilansowanej diety dziecka Picie ziół stanowi wspaniałe wsparcie dla zbilansowanej diety dziecka Fot. Shutterstock

Jak parzyć herbatę

1. Aby liście oddały wodzie swój smak, muszą mieć miejsce, żeby się rozwinąć. Trudno im to zrobić w ekspresowej torebce, na pewno łatwiej w piramidce. Trudno uzyskać pełny smak herbaty parzonej z pomocą np. metalowego, zamkniętego zaparzacza. Najlepsze efekty daje parzenie w imbryku, choćby z wewnętrznym sitkiem. Liście muszą pływać!


2. Stosuj tylko naczynia i sitka szklane, porcelanowe i metalowe. Każdy innym materiał, choć może pięknie wygląda, wpłynie na smak herbaty (bambusowe sitko, papierowa torebka ekspresowa).

3. Wyparz imbryk przed nasypaniem herbaty.

4. Najpierw wsyp liście, potem zalej wodą o odpowiedniej temperaturze (patrz obok). Nie odwrotnie!

5. Warto wyparzyć także naczynia do podawania herbaty: kubki, szklanki, filiżanki.

6. Zlej wodę znad liści po upływie określonego czasu - dłuższe parzenie zmieni smak i właściwości herbaty: będzie mocniejsza, ale bardziej gorzka i straci właściwości pobudzające.

Optymalna temperatura i czas parzenia
Herbata biała
90°C
3-10 min

Herbata zielona
70°-80°C
1-3 min

Herbata czarna
95°C
3-5 min

Herbata pu-erh
90°C
3-10 min

Herbata żółta
80-90°C
3-5 min

Herbata ulung
95°C
5 min

Herbata. Jak wybierać, jak kupować

Godny pochwały zwyczaj kupowania bezpośrednio u producentów w przypadku herbaty jest z naturalnych przyczyn utrudniony. Swoje własne plantacje herbaciane mają wszyscy wielcy producenci. Tylko nie w Chinach - tam herbatę kupuje się od państwowych hurtowników. W Nepalu, Indiach, Kenii można kupić liście u konkretnego plantatora, a nawet wybrać konkretny zbiór. Tak właśnie postępuje wyjątkowa w Polsce, mała, rodzinna firma Eajografia (czajografia.pl). Właściciele jeżdżą po świecie, testują i kupują. Gdy u nich zamówisz herbatę, dowiesz się, skąd pochodzi, jakiego rodzaju są to liście, kiedy zbierane itp. A najlepsze domy herbaciane świata? Ja proponuję Kusmi, czyli rewelacyjny wybór herbat z firmy założonej przed niemal 150 laty w St Petersburgu przez Pawła Michaijłowicza Kuzmichowa. Mieszanki Kusmi dają wyobrażenie o legendarnej, rosyjskiej herbacie, a przy tym trzymają fantastyczny poziom. Gwarancję doskonałej jakości daje też cejlońska Mlesna, indyjski Premier's. No i koniecznie herbata z Mariage Frres, obłędnej herbaciarni z Paryża. Ja wybrałem Darjeeling, ale tam każdy wybór będzie udany. A co tu robi ekspresowy Clipper? To ukłon w stronę naszego stylu życia: czyli ma być szybko i wygodnie, ale z klasą. Bo Clipper to po prostu wyrazista, świetna herbata. Co wybrać? Idź do herbaciarni albo sklepiku z herbatą, spójrz na półki w sklepach i w internecie. Znajdziesz coś wybornego z pewnością. Smacznego, nie tylko od święta.

Herbata. Symbole na opakowaniach

Nie ma, niestety, jednolitego systemu oznaczania herbaty. W internecie znajdziesz wszystkie symbole, tu tylko przybliżymy najważniejsze.

1. Pekoe, Orange Pekoe - raz na zawsze zapamiętaj, że takie oznaczenie nie ma nic wspólnego z pomarańczami. Pekoe to po prostu dwa listki z nierozwiniętym pąkiem kwiatowym. Najlepszy surowiec herbaciany. Dlaczego Orange? Bo to Holendrzy jako pierwsi przywieźli z Chin swojej rodzinie królewskiej te najcenniejsze listki. Broken Pekoe to z kolei liście łamane. Wcale nie znaczy, że gorsze!

2. Fisrt/Second Flush - pierwszy/drugi zbiór. Generalnie im wcześniejszy, tym lepszy, ale smakosze potrafią się zachwycić także trzecim. Co kto lubi.

3. Symbole i skróty: FTGFOP to Finest Tippy Golden Flowery Orange Pekoe. Krótko mówiąc - świetna herbata z Darjeeling. Zasada jest prosta: im więcej literek, tym lepszy gatunek. Cyfra na końcu oznacza kolejność zbioru. Jeśli w skrócie pojawi się literka B, czyli Broken, mamy do czynienia z liśćmi łamanymi, np. pochodząca z Assam GFBOP1 (Golden Flowery Broken Orange Pekoe z pierwszego zbioru). Mocna i dość ciemna. Niestety są wyjątki - symbol TGFOF to Tippy Golden Flowery Orange Fannings, czyli miał z dobrych liści. F na końcu skrótu to właśnie herbaciany miał.

 

Więcej podobnych tekstów przeczytasz w serwisie Logo24

Więcej o:
Komentarze (1)
Szlakiem herbaty. Wszystko zaczęło się w Azji...
Zaloguj się
  • nochybatytyty

    0

    fajny artykuł, mało się pisze o herbatach w sposób merytoryczny, wszedzie raczej gadanie ludzi jakiej to nie lubią i czego nie pijają. ja ostatnio brałam udział w festiwalu herbacianym, tzn po prostu byłam w knajpie, w której taki festiwal był:P polecam wszystkim herbacianym zapaleńcom, tłumaczą co jak i z czym, oczywiscie zawsze w zwiazku z herbatą, driny nie driny, no wszystko. info jakby kto chciał jest na www.dniherbaty.pl !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX