Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach
Fot. Shutterstock
Po raz pierwszy skomponował ją w 1860 r. francuski kucharz Lucien Olivier pracujący dla cara, a zarazem prowadzący ekskluzywną restaurację Ermitaż w Moskwie. Przepis był pilnie strzeżony, a kucharz zabrał jego tajemnicę do grobu. Receptury, które są teraz używane, zostały odtworzone. Według przepisu z rosyjskiej książki kucharskiej z 1904 r. w sałatce były: jarząbki, ozorek cielęcy, kawior, sałata, pikle, świeże ogórki, kapary, jajka na twardo. Znawcy twierdzili, że sałatka według tej receptury to jednak nie to.
W XIX w. arystokraci rosyjscy często podróżowali do Paryża i sałatka Olivier, także pod nazwą Rosyjska, stała się modna w stolicy Francji, a potem zawędrowała do Hiszpanii, Anglii i Włoch.
Sowieci sałatkę maksymalnie uprościli - podawali ją jako mieszaninę gotowanych ziemniaków, jajek na twardo, zielonego groszku, marchewki, kwaszonych ogórków, cebuli i jabłek oraz - zamiast nieosiągalnej cielęciny i jarząbków - gotowanego mięsa z kurczaków i szynki. Oczywiście wszystko polewali majonezem.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX