Maroko. Ciekawostki, które warto znać

Kiedy jechać do Maroka? Czego się spodziewać po mieszkańcach Maroka? Co kupić, co zjeść, czego unikać będąc w Maroku? Oto ciekawostki o kraju kolorowych targów, tętniących życiem ulic i kolorowych miast.
Maroko jest krajem tajemniczym i egzotycznym, miejscem pełnym kontrastów obyczajowych i przyrodniczych. Warto się tu wybrać także zimą. Jest wciąż bardzo ciepło Maroko jest krajem tajemniczym i egzotycznym, miejscem pełnym kontrastów obyczajowych i przyrodniczych. Warto się tu wybrać także zimą. Jest wciąż bardzo ciepło Fot. Shutterstock

Maroko - kiedy jechać?

Maroko kojarzy się raczej z piękną, słoneczną i upalną pogodą. To jednak kraj o zróżnicowanym klimacie nazywany "zimnym krajem gorącego słońca". Między dniem a nocą mogą wystąpić znaczne wahania temperatury, uzależnione od pory roku i regionu. Jeśli planuje się podróż po całym kraju trzeba wziąć ze sobą i cieplejszą kurtkę, i krem z wysokim filtrem UV. Najlepiej przyjechać do Maroka w okresie od marca do maja lub od września do października, gdy jest chłodniej. Od listopada do stycznia/lutego trwa pora deszczowa, a zaraz po jej zakończeniu, na wiosnę, temperatura jest przyjemna i roślinność po deszczach bujna. Lato to doskonała pora na wędrówki po Atlasie Wysokim i Średnim. W miastach w głębi lądu (np. Fezie i Marrakeszu) panują wówczas nieznośne upały - nawet 45°C. Najlepszy czas na podróże po południowym Maroku i Saharze to zima (od października do lutego).

Wybierając się do Maroka należy sprawdzić kiedy wypada ramadan - arabski miesiąc postu. Poruszanie się po kraju czy porozumienie się z jego mieszkańcami może być w tym czasie utrudnione. Krócej mogą być czynne sklepy, restauracje.

Maroko Maroko Fot. Shutterstock

Marokańska gościnność

Mieszkańcy Maroka to przede wszystkim Arabowie i Berberowie. Zdecydowana większość ludności to muzułmanie. Marokańczycy mają opinię bardzo gościnnego narodu. Są ludźmi bardzo miłymi i sympatycznymi, chętnie pomagają turystom, przyjmują ich pod swój dach, oferując też wyżywienie. Mogą się poszczycić oryginalną kulturą i folklorem, cenią radość życia i wartości rodzinne. Należy jednak pamiętać, by nie poruszać przy Marokańczykach kwestii politycznych oraz spraw damsko-męskich. Nic tak skutecznie nie pozwala poznać kraju, jak wspólny posiłek z tubylcami i skosztowanie specjałów lokalnej kuchni. Istnieje przesąd, że jeśli na początku naszej wycieczki do Maroka zostaniemy przywitani słodką, miętową herbatą, to podróż będzie na pewno udana, a im piękniej herbata będzie zaserwowana i im będzie słodsza - tym lepiej dla nas. Marokańczycy uważają cukier za symbol szczęścia i dobrobytu. Przyjaciół i gości obdarowują więc słodyczami, których - podobnie jak herbaty - nigdy nie należy odmawiać. Miętowa herbata nazywana jest w Maroku "płynem życia". Każda zaproponowana szklanka miętowej herbaty jest zawsze wyznaniem przyjaźni i szacunku.

Maroko, suk Maroko, suk Fot. Shutterstock

Maroko - suk

Suk, czyli targ to serce każdego marokańskiego miasta. To niezwykła mieszanina kolorów, zapachów i dźwięków. Kupić tam można dosłownie wszystko, od produktów żywnościowych poczynając, a kończąc na żywych zwierzętach. Najbardziej popularne wśród turystów są orientalnie wyroby z mosiądzu, biżuteria, pachnidła, dywany oraz lokalne specjały - zioła i przyprawy. Między straganami od rana do późnego popołudnia krąży barwny tłum. Są tu sektory m.in. stolarzy, którzy wycinają misterne wzory w drewnie, szewców, którzy sprzedają m.in. babouches - skórzane pantofle o przydeptanych piętach i dziobatych czubkach. Można spotkać także tak zwanych "opowiadaczy baśni", którzy za niewielka opłatą chętnie opowiedzą ciekawą historię. Ogromną atrakcją marokańskich targów są zaklinacze węży organizujący mrożące krew w żyłach przedstawienia. Marokańskie bazary są również miejscem, gdzie można spróbować oryginalnej, tradycyjnej kuchni tego kraju poczynając od dobrze znanych nam kebabów, na żołądkach wielbłądów kończąc. Wybór dań i małych przekąsek jest ogromny. Warto się wybrać na suk wieczorową porą, kiedy wciąż tętni życiem oświetlony setkami światełek.

Beduin, Maroko Beduin, Maroko Fot. Shutterstock

Maroko - sprawy płci

Przestrzeń publiczna w Maroku jest wyraźnie podzielona na strefy męskie i kobiece. Do mężczyzn należą kawiarnie, do kobiet - podwórka i ulice. Kobieta pojawiająca się w miejscu zarezerwowanym dla mężczyzn łamie pewne tabu. Cudzoziemki mają taryfę ulgową, ale wchodząc do gwarnego, zapełnionego przez mężczyzn miejsca, w którym nagle, tuż po ich wejściu zapada cisza mogą się jednak poczuć niezręcznie. Kobieta bez mężczyzny jest dla Marokańczyków jak ptak bez gniazda. Małżeństwo jest w kulturze Maroka czymś świętym dlatego nie należy dziwić się pytaniom o stan cywilny, ilość dzieci, czy przyczyny bezżenności. Kobiety po 25 roku życia nie powinny być też zdziwione propozycjami matrymonialnymi. Ich stan jest w miejscowej kulturze na tyle niezwykły, że budzi zdziwienie mężczyzn.

Marokańczykom nie przystoi publiczne okazywanie uczuć wśród płci przeciwnej, normalny jest jednak widok okazywania przyjaźni i sympatii wśród tej samej płci. Często można zauważyć popularny wśród Marokańczyków gest, wykonywany przez nich podczas powitania. Unoszą wtedy dłoń do serca, okazując w ten sposób szczególne przywiązanie do witanej osoby.

Enoturystyka Enoturystyka Fot. Shutterstock

Maroko - alkohol

Islam zabrania picia alkoholu, dlatego nie jest on sprzedawany w zdecydowanej większości restauracji oraz w sklepach spożywczych. Można go kupić tylko w supermarketach lub w nielicznych licencjonowanych punktach sprzedaży w dużych miastach oraz w restauracjach lepszych hoteli. Mimo zakazu picia alkoholu Maroko stało się jednym z największych producentów wina w świecie islamskim. Choć łagodnie wznoszące się winnice stanowią niezwykły widok w muzułmańskim kraju, wyprodukowane z nich wino świetnie się sprzedaje. Produkuje się tutaj około 35 mln butelek rocznie. Uprawę winorośli na terenach dzisiejszego Maroka zainicjowali rdzenni mieszkańcy Sahary - Berberowie - prawdopodobnie już 3 tysiące lat przed Chrystusem. Rozwój Maroka jako kraju winiarskiego nastąpił z nadejściem rzymskich legionów, zajmujących tereny afrykańskie. Właśnie marokańskie wina Rzymianie uznali za najlepsze i zdecydowali się dostarczać do stolicy imperium. Wino w sklepie nie jest bardzo drogie, za to w restauracjach i pubach hotelowych tubylcy wiedzą, jak zarabiać na nietypowych rzeczach.

ramadan, Maroko, pustynia ramadan, Maroko, pustynia Fot. Shutterstock

Maroko - ramadan

Ramadan - muzułmański miesiąc postu wypada każdego roku w innym terminie. To dziewiąty miesiąc w kalendarzu muzułmańskim, a zarazem największe święto islamu obchodzone przez jego wyznawców na całym świecie. Od wschodu do zachodu słońca muzułmanie muszą powstrzymać się wówczas od jedzenia, picia (nawet wody), palenia papierosów, współżycia. Zagraniczny turysta powinien respektować tę tradycję i unikać w miejscach publicznych prowokujących zachowań, które mogą urazić wyznawców islamu (np. palenia papierosów). W miesiącu tym alkoholu w ogóle nie ma w sprzedaży. To czas modlitw, refleksji, odnowy moralnej oraz zacieśniania więzi rodzinnych. Podczas ramadanu część barów, restauracji i kawiarni jest zamknięta w ciągu dnia i zaczyna przyjmować gości dopiero wieczorem. Niektóre z nich, również w dużych miastach, są nieczynne przez cały miesiąc. W małych miastach zamknięte mogą być nawet hotele. Administracja, handel i transport funkcjonują w zwolnionym tempie i w ograniczonym zakresie. Sklepy są czynne w godz. 10.00-17.00, później od 19.00, 20.00 do ok. 22.00 (dotyczy to również supermarketów w dużych miastach). Kiedy zbliża się zachód słońca, z minaretów rozlega się głos wzywający do modlitwy, co oznacza, że można rozpocząć ucztę. W czasie pierwszego posiłku w ciągu dnia (ftur), który ma miejsce zaraz po zachodzie słońca, ulice zupełnie pustoszeją. Daty rozpoczęcia i zakończenia ramadanu w Maroku w ostatnich i nadchodzących latach: od 1 sierpnia do 30 sierpnia 2011, od 20 lipca do 18 sierpnia 2012, od 9 lipca do 7 sierpnia 2013.

Najbardziej kolorowe miasta świata

Maroko, róże, płatki róż Maroko, róże, płatki róż Fot. Shutterstock

Maroko - róże

Maroko jest także jednym z największych eksporterów róż na świecie. Stolicą zagłębia różanego jest el Kala M'gouna. Żniwa zaczynają się tutaj w połowie maja. Kobiety zbierają kwiaty do specjalnie przygotowanych do tego koszy. Każda z nich zrywa od pięciu do dwudziestu pięciu kilogramów płatków. Następnie waży się je, pakuje i przewozi do fabryki, w której odbywa się ich destylacja. Do wyprodukowania kilograma olejku z róży potrzebne jest podobno od trzech do pięciu ton płatków. Warto się wybrać do nieodległej Doliny Róż, którą otaczają wspaniałe góry. W sklepikach w el Kala M'gouna za niewielkie pieniądze kupić można różane mydła czy wodę różaną, która jest ponoć dobra na wszystkie dolegliwości. W połowie maja w mieście tym odbywa się tak zwany festiwal róż. Wówczas zjeżdżają się kupcy i turyści, ulice ozdabiane są płatkami, po których przechodzą uczestnicy pochodu.

Kuchnia świata dla początkujących: Tajlandia, Brazylia, Argentyna, Maroko, Indie

kuchnia, Maroko kuchnia, Maroko Fot. Shutterstock

Maroko - kuchnia

Kuchnia Maroka odzwierciedla bogate dziedzictwo kulturowe świata arabskiego. Pełno w niej warzyw, zwłaszcza bakłażanów, cebuli, papryki, marchewki, cukini, pomidorów oraz oliwek kiszonych na wiele sposobów. Z mięs je się głównie wołowinę i baranina, kurczaki i ryby. Marokańskie potrawy nie są ani nadmierni tłuste, ani ciężkostrawne. Dania stanową często zaskakującą mieszankę smaków słodkiego i pikantnego. Wszystko jest suto okraszone oliwą z oliwek, doprawione ziołami i przyprawami - szafranem, kminkiem, sezamem, cynamonem, imbirem, kurkumą, licznymi odmianami pieprzu. Ich barwne kopczyki cieszą oko na każdym targu. Typowe potrawy to kuskus z warzywami, ciecierzycą i kurczakiem lub baraniną, tadżin - gulasz mięsny lub rybny i harira - pikantna zupa z soczewicy i jagnięciny. Słynne marokańskie danie, którego należy spróbować to pastilla - przekładaniec z nadzieniem z mielonego mięsa gołębia lub kurczaka i migdałów, posypany...cukrem pudrem. Nie sposób się oprzeć marokańskim słodyczom, którymi głównymi składnikami są głównie migdały, orzechy, sezam i miód.

Top 15. Najpiękniejsze widoki świata

olej arganowy olej arganowy Fot. Shutterstock

Maroko - olej arganowy

Olej arganowy to kolejny produkt eksportowy Maroka. Nazwany jest "złotem Maroka", trafił do najdroższych firm kosmetycznych, które używają tego oleju w kosmetykach anti-age. Dzięki bardzo dużej zawartości witaminy E działa przeciwstarzeniowo, wzmacnia włosy i paznokcie, ma działanie przeciwzapalne i przyspieszające gojenie się ran, silnie nawadnia skórę. Marokańczycy radzą, że najlepiej smarować nim całe ciało, łącznie z włosami. Olej może być też używany do gotowania. Obniża poziom cholesterolu, poprawia krążenie i wspomaga naturalną odporność organizmu. Pozostałością z ziaren po tłoczeniu oleju jest gęsta pasta o czekoladowym kolorze o nazwie "amolu", która jest słodzona i serwowana w berberskich gospodarstwach domowych jako dip do chleba. Smak tego dipu jest bardzo zbliżony do smaku masła orzechowego. Kilka kropel oleju dodanych do potrawy na chwilę przed podaniem nadaje daniu bogaty, orzechowy aromat. Produkcja oleju w większości nadal wykonywana jest metodami tradycyjnymi i jest bardzo pracochłonna. Olej spożywczy produkowany jest z prażonych nasion drzewa arganowego, kosmetyczny ze zwykłych. Każdy orzech musi być otwarty aby wyjąć ziarna i mówi się, że produkcja jednego litra oleju trwa około 20 godzin. Nie dziwi więc, że taka buteleczka to spory wydatek.

Maroko Maroko Maroko, sklep z przyprawami/Fot. Shutterstock

Maroko - zakupy

W Maroku trzeba się targować. W większości sklepów, na sukach nie ma wywieszek cenowych. Negocjacje cenowe nie są jednak przyjęte w eleganckich sklepach i butikach. Targowanie się to swego rodzaju proceder, który rządzi się specyficznymi regułami. Przy targowaniu należy zawsze pamiętać, aby nie urazić sprzedawcy podając zbyt niską wyjściową cenę oferowanego produktu, lecz aby nie płacić więcej niż ok. 60% początkowej ceny zaproponowanej przez handlarza. Wszystko zależy od umiejętności targowania się. Ostateczna cena może wynosić nawet 1/10 ceny pierwotnej. Warto kupić szczególnie dywany - cena dywanu zależy od liczby węzłów na m2, wielkości, pochodzenia, motywu i umiejętności targowania (od 500 do 7 000 zł). Ponadto kosmetyki z olejem arganowym - kremy, olejki do ciała i włosów, przyprawy i gliniane naczynia - tadżin, wyroby skórzane. W niektórych restauracjach w Maroku konieczne jest upewnienie się co do ceny poszczególnych dań, jeżeli nie ma menu w widocznym miejscu. Po konsumpcji w restauracji lub kawiarni dobrze jest zostawić napiwek w wysokości 5-10 proc. rachunku lub wedle uznania.

Maroko, hammam Maroko, hammam Fot. Shutterstock

Maroko - hammam

Będąc w Maroku, warto odwiedzić hammam - łaźnię publiczną. W każdym mieście znajduje się przynajmniej jeden hammam, zazwyczaj w starej dzielnicy. Są łaźnie przeznaczone tylko dla mężczyzn lub tylko dla kobiet i takie otwarte dla danej płci w określonych godzinach. W hammamie można się wygrzać, a za drobną opłatą personel wymasuje zmęczone ciało turysty. Taka kąpiel zaczyna się od nasmarowania ciała mydłem, kolejny etap to mycie szorstką gąbką, a na koniec spłukiwanie wodą z wiaderka. Po kąpieli warto odpocząć przy szklaneczce herbaty. Hammam to także miejsce, gdzie można pogawędzić z tubylcami. Wybierając się do hammamu trzeba wziąć ze sobą ręcznik, plastikową matę albo inne siedzisko oraz klapki i strój kąpielowy. Dostaje się wiaderko i czerpak. W niektórych łaźniach można kupić środki czystości, a także porcje gliny, ghassul, którą używa się do mycia.

koty, Maroko koty, Maroko Fot. Shutterstock

Maroko - koty

Przyjeżdżając do Maroka, można poczuć się jak w królestwie kotów. Półdzikie koty są częstym widokiem przed meczetami. W dzień wylegują się na ulicach, wieczorami ucztują na targowiskach. W Maroku koty darzone są specjalną sympatią. Słynna jest legenda o Mahomecie, który został pogryziony przez wściekłe psy. Odnalazł go kot i wylizał mu rany. Od tej pory stał się nieodłącznym towarzyszem proroka. Ciąg dalszy legendy mówi, że Mahomet wstając na modlitwę, zauważył, że Muezza śpi w rękawie jego szaty. By nie budzić kota odciął więc rękaw i odprawił modły z jednym ramieniem odkrytym. Kiedy skończył modlitwę kot wstał i pokłonił się prorokowi. Takich legend jest jeszcze wiele, a dziś wciąż widać w Maroku wielkie zamiłowanie do tych zwierząt. Koty są stałymi mieszkańcami każdego miasta i każdej wsi. Są traktowane pobłażliwie. Często śpią na stertach dywanów przeznaczonych do sprzedaży lub zajmują krzesło właściciela sklepu. Są dokarmiane i pieszczone nie tylko przez mieszkańców Maroka, ale też turystów. W zamian ścigają gryzonie i chętnie pozują do zdjęć.

Maroko, barany, owce Maroko, barany, owce Fot. Shutterstock

Maroko - najważniejsze święto

Dla muzułmanów najważniejsze jest Święto Ofiarowania - Id el Kebir, które ma uczcić ofiarę, jaką Abraham złożył Bogu. Wówczas każda muzułmańska rodzina ma obowiązek złożenia w ofierze barana. Kto bogatszy składa więcej niż jednego. Wcześniej zakupione zwierzę jest dobrze karmione i czeka na swój sądny dzień, który przypada w 40 dni po zakończeniu Ramadanu. Król Maroka zabija co roku kilkanaście baranów, za siebie, za królestwo, za poddanych, za rodzinę i za inne sprawy. Jest to ważne i wyczekiwane święto, ludzie są podekscytowani, każdy szuka najładniejszego i najdorodniejszego barana. Dla nas takie masowe zabijanie zwierząt to makabryczny widok.

Więcej o:
Komentarze (3)
Maroko. Ciekawostki, które warto znać
Zaloguj się
  • Gość: mchał

    Oceniono 4 razy 0

    A tu coś o tradycyjnych strojach z Maroka:

    http://jezyki-swiata.blogspot.com/2012/11/marokanskie-stroje-tradycyjne.html

  • Maksiu 1410

    0

    Zwiedzałem Maroko. Byłem tam z Alfa Starem. Zwiedziłem Agadir, Marrakesz Essaouirę gdzie chętnie bym tam jeszcze wrócił. jadłem najpyszniejsze sardynki z grilla. Maroko to niesamowite kolory i smaki.

  • Anna Binder

    0

    Przyjezdzajcie do nas czekamy na was, wszystko czeka , slonce, piasek pustyni niesiony przez wiatr , ognisko , Younes ugotuje pyszna tajin , muzyka, spiew , tance a potem noc i gleboki sen pod rozgwiezdzonym niebem badz w namiocie . Zwiedzanie ciekawych miejsc. Zapraszamy do naszego domu w Maroku z nami poczujecie sie jak na wakacjach u babci pod grusza
    Tinire Inspiration EN na Facebook
    Anna & Younes

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX