Magiczny Krym. To trzeba zobaczyć na Krymie

Na niewielkim skrawku lądu nad Morzem Czarnym na Ukrainie znajduje się wszystko, czego potrzeba do atrakcyjnych wakacji - górskie i nizinne krajobrazy, miejsca do wypoczynku i wędrówek, a także niezwykłe zabytki. Splatają się tu przeróżne kultury (m.in. ukraińska, ormiańska, tatarska) i religie. Są tu pozostałości po miastach greckich, skalne domostwa Karaimów, pałace i kurhany tatarskie. Brzegów półwyspu strzegą niedostępne twierdze i zamki. Oto, co oferuję nam Krym!
Bakczysaraj Bakczysaraj Bakczysaraj /Fot. Shutterstock

Krym. Bakczysaraj - serce Krymu

Bachczysaraj to serce Krymu, miasto, które trzeba zobaczyć w pierwszej kolejności. Bakczysaraj jest wciąż w sensie kulturowym stolicą krymskich Tatarów. Znajduje się tu jeden z najcenniejszych zabytków półwyspu - kompleks pałacowy chanów. Odwiedzający czują się tu bardziej jak na Bliskim Wschodzie niż w słowiańskiej Europie. Ideą przyświecającą budowie pałacu było stworzenie rajskiego ogrodu z wieloma dziedzińcami, bujną zielenią i fontannami. Tatarzy nazwali go Ogrodowym Pałacem i mianowali stolicą chanatu. Tylko to miejsce kazała oszczędzić Katarzyna Wielka, kiedy wydała rozkaz zrównania z ziemią większości tatarskich budowli na Krymie. Kompleks pałacowy nazywa się też często "tatarską Mekką", bo pielgrzymują tu Tatarzy z całego Krymu - po to, by oddać Allachowi cześć w Wielkim Meczecie Chan-Dżami. To imponująca budowla z blisko 30-metrowymi minaretami. Podczas wizyty w pałacu można usłyszeć nawołującego do modlitwy muezina. Aby poczuć pierwotny klimat tego miejsca, wstąpić też trzeba do altany na Dziedzińcu Fontann. Nazwę jednej z nich wymyśliła Polka, Zofia Kisielewska. Opowiadając o tym miejscu zakochanemu w niej Aleksandrowi Puszkinowi, opisała ją jako Fontannę Łez, którą poeta rozsławił później w ,,Fontannie Bachczysaraju". Dookoła fontanny rozłożone są wygodne kanapy, na których odpoczywali goście i dwór chana. Na dziedzińcu kręcą się tłumy turystów, niektórzy wypożyczają stylizowane na tatarskie ubrania i rekwizyty, po czym pozują do zdjęć. Na terenie pałacu zobaczyć też można resztki haremu, który jeszcze w XIX w. liczył 73 komnaty oraz Cmentarz Chanów z dwoma ośmiobocznymi mauzoleami. Miejsca te są magiczne, prawie wszystkiego można dotknąć i obejrzeć z bliska.

Po zwiedzeniu kompleksu pałacowego trzeba także przejść przez długie, kameralne uliczki Bakczysaraju. Warto obejrzeć całą starówkę, zapuścić się w zakamarki ulic wzdłuż których stoją zniszczone domy, przyjrzeć się tatarskim ogrodom podwórkowym.

Czufut-Kale Czufut-Kale Czufut-Kale - Mauzoleum/Fot. Shutterstock

Krym. Czufut-Kale

W Bakczysaraju można wsiąść do busa, który jedzie do Czufut-Kale - najlepiej zachowanego z kilku krymskich skalnych miast. To tutaj kręcono część "Pana Wołodyjowskiego". Sama twierdza pochodzi z X-XII wieku, a została wykuta przez Karaimów (grupa etniczna pochodzenia tureckiego), którzy schronili się w tym miejscu przed prześladowaniami. Zobaczyć tu można olbrzymi cmentarz karaimski, kenesy (domy modlitewne), domy - jaskinie. Działa tu też restauracja, która oferuje specjały karaimskiej kuchni.

Sewastopol Sewastopol Sewastopol/Fot. Shutterstock

Krym. Relaks w Sewastopolu

Sewastopol to miasto bardzo atrakcyjnie położone, nad zatoką, która wdziera się aż 7 km w głąb lądu. Dzięki temu znaleźć tu można wiele przyjemnych miejsc na spacery. Zajrzeć warto do antycznego miasta Chersonez Taurydzki - zachował się tu m.in. rozkład ulic z akropolem, agorą i teatrem. Warto pamiętać, że plaże są tu najpiękniejsze na Krymie. Można spacerować wokół Zatoki Kozackiej i rozkoszować się widokami na piękne klify, a na koniec zajrzeć do Oceanarium, które jest jednocześnie ośrodkiem delfinoterapii. Oglądanie pokazu zabaw z delfinami to wielka atrakcja szczególnie dla najmłodszych.

Jałta Jałta Jałta/Fot. Shutterstock

Krym. Nad morzem - Jałta

Na Krymie stojąc na brzegu morza, ma się za sobą wyrastające spod stóp 1500-metrowej wysokości góry. Taki krajobraz ma całe południowe wybrzeże. Krymska Riwiera rozciąga się od Jałty do Ałuszty. To teren bardzo malowniczy, z jednej strony ciągną się tu góry ze znanym z Mickiewicza Czatyrdahem, z drugiej - wspaniałe plaże.

Najpopularniejszym kurortem turystycznym jest niezwykle modna Jałta. Właśnie w Jałcie w pałacu Potockich w 1945 r. Stalin, Roosevelt i Churchill zdecydowali o losach Europy. Utożsamianie Jałty tylko i wyłącznie z niesławną konferencją, jest jednak krzywdzące dla jednego najpiękniejszych miast na Krymie. Jałta ma bardzo długą i bogatą historię. W IV wieku p.n.e. pierwsze osiedle założyli tu Grecy. Nazywali je Jalita. Współczesna nazwa wywodzi się od greckiego słowa jaros, czyli brzeg. Jałtańskie plaże nie należą do najpiękniejszych, gdyż są w większości kamieniste bądź zabetonowane. Mimo to, turystów w Jałcie nie brakuje. Miasto ma bowiem swój urok. Wąskie uliczki i majestatyczne cerkwie sprawiają, że na każdym kroku czuje się powiew historii. Można się tu zapoznać z niezwykłą atmosferą jałtańskich cerkwi, z chłodnymi wnętrzami kościołów katolickich oraz z unikatową fasadą cerkwi ormiańskiej. Można też odwiedzić liczne muzea m.in. Muzeum Antoniego Czechowa. Wieczorem przybrzeżne restauracje rozkwitają lampionami i zaczyna się ruch. Turyści bawią się do wczesnych godzin porannych i nie odstraszają ich wysokie ceny w lokalach.

Będąc w Jałcie można wykupić rejs wycieczkowy, by dopłynąć stateczkiem do jednej z najważniejszych wizytówek Krymu - Jaskółczego Gniazda. Jaskółcze Gniazdo to malowniczy pałacyk wiszący na skale. Wcześniej była tutaj willa, która należała do rosyjskiej milionerki. W 1911 roku niemiecki przemysłowiec baron Steingel kupił willę i kazał ją zburzyć. Na jej miejscu wybudował zamek o fantastycznych kształtach, który dziś zdobi wszystkie foldery turystyczne reklamujące Krym.

 Aj-Petri Aj-Petri Widok z Aj-Petri/Fot. Shutterstock

Krym. Ałuszta, Jaskinia Marmurowa, Uczan-Su, Aj-Petri

Kolejny znany kurort to Ałuszta - miasto, o którym pisał w swoich sonetach Mickiewicz. Jest kurortem stosunkowo małym i mniej gwarnym od pozostałych miejscowości Krymu. Poza ruinami bizantyjskiej twierdzy Ałuszta nie posiada zbyt wielu zabytków, ale to przyjemna miejscowość, w której warto się zatrzymać. Podobnie jak Jałta, stanowi świetne miejsce wypadowe na górskie wycieczki. Z Ałuszty łatwo się dostać do przepięknych jaskiń - m.in. do najciekawszej Jaskini Marmurowej. Została ona tak nazwana ze względu na różowy kolor wapieni, które przypominają marmur. Do wyboru jest tu kilka różnych tras, ale warto wykupić wstęp na kilka. Dopiero wtedy docenić można ich piękno. Nacieki jaskini są ogromne, a przewodnicy dopatrują się w nich podobieństwa np. do Krzywiej Wieży w Pizie. Z Jałty zaś łatwo się dostać nad największy na Krymie - mający aż 98 m wysokości - wodospad Uczan-Su. Warto przejechać się także kolejką linową na wzgórze Aj-Petri, czyli św. Piotra. Wycieczka taka dostarcza emocjonujących przeżyć - w wiszącym nad przepaścią wagoniku można posłuchać opowieści o Kryme. Na górze czekają przepiękne widoki, można tam też pojeździć na koniu pod okiem tatarskiego janczara.

Sudak Sudak Sudak/Fot. Shutterstock

Krym. Sudak

Sudak to miejscowość nadmorska, która zachowała swój urok i można w niej poczuć egzotykę Krymu. Miasteczko wybudowane jest na malowniczych wzgórzach, nad samym brzegiem Morza Czarnego, nad którym góruje twierdza genueńska wzniesiona w XIII wieku. Potężne mury warowni ciągną się na przestrzeni kilku kilometrów. Niektórym przypominają Mur Chiński. Można się dostać do najwyższej wieżyczki, skąd roztacza się wspaniały widok na Sudak, morze i całą okolicę. Plaża miejska znajduje się w pięknej zatoczce. Warto też pojechać na jedną z dzikich plaż położonych wokół miasta.

Krym Krym Krym/Fot. Shutterstock

Krym. Nowy Świat

Tuż obok Sudaku znajduje się przepiękny nadmorski rezerwat Nowy Świat. Dla zwiedzających utworzono specjalną ścieżkę (szlak Golicyna), podążając którą można podziwiać uroki rezerwatu - fascynujące skały wchodzące wprost do wody, krystalicznie czystą wodę i ciekawe jaskinie zamieszkałe przez nietoperze. W mijanych zatoczkach można się kąpać, a tuż obok pływają dzikie delfiny. Spacer wyznaczoną ścieżką trwa co najmniej 2 godziny. Na terenie rezerwatu znajduje się wytwórnia szampanów krymskich, którą można zwiedzać, a przy wejściu tatarska kuchnia polowa, w której można zjeść typowy tatarski posiłek.

Krym. Teodozja

Na wybrzeżu położona jest też Teodozja - miasto założone przez starożytnych Greków, którego historia sięga 2500 lat. Teodozję upodobali sobie artyści. Nigdzie na całym półwyspie nie ma tylu galerii, co tu. Warto przespacerować się po nadmorskim bulwarze, podziwiać wille i podpatrywać pracujących malarzy. Koniecznie trzeba zobaczyć tutejszy bazar, na którym handlują chyba przedstawiciele wszystkich narodowości byłego imperium m.in. Tatarzy, Gruzini, Ormianie, Abchazi czy Czeczeni. Niedaleko znajduje się rezerwat Kara-Dag z wielkimi, wyłaniającymi się z wody skałami. Aby je obejrzeć, najlepiej wykupić rejs łódką. Przepływając przez słynny skalny łuk Złote Wrota, trzeba wypowiedzieć życzenie.

Krym - kuchnia

Na kuchnię Krymu składają się elementy kuchni rosyjskiej, ukraińskiej oraz tatarskiej. We wszystkich kawiarniach na wybrzeżu można zjeść smaczną zupę soliankę oraz przygotowywany na oczach turystów szaszłyk z baraniny. Do najsmaczniejszych potraw należą: pław, czyli ryż z mięsem baranim i przyprawami, pikantne bakłażany zapiekane z czosnkiem, papryka faszerowana ryżem oraz czebureki, czyli rodzaj smażonego pieroga z niewielką ilością mięsa. Krym słynie z doskonałych win. Najlepsze produkuje się w Massandrze. Warto odwiedzić tutejsze muzeum z imponującymi piwnicami, w których przechowuje się aż 100 tys. butelek wina. W każdej części półwyspu produkuje się lokalne wytrawne wino Kaberne. Będąc na Krymie warto spróbować ponadto wspaniałej kawy po tatarsku, a także rozlewanego ze specjalnych beczek kwasu chlebowego.

Krym. Południowe wybrzeże Krym. Południowe wybrzeże Fot. Shutterstock

Krym - dojazd

Krym jest daleko, dlatego podróż na półwysep może być przygodą. Samolotem jest najszybciej. Z Warszawy latają samoloty do Symferopola. Ciekawa jest jednak podróż koleją. Pociągiem można jechać z Warszawy do Symferopola - trwa to 38 godzin. W okresie letnim wskazane jest, by zarezerwować miejsca w pociągu z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Autobusem można jechać do Lwowa m.in. z Warszawy, Katowic, Krakowa, Łodzi, a dalej pociągiem na Krym. Najbardziej egzotycznym sposobem dotarcia na Krym jest jednak podróż statkiem przez Morze Czarne ze Stambułu. Rejs trwa dobę, ale oferuje wspaniałe widoki.

Więcej o:
Komentarze (12)
Magiczny Krym. To trzeba zobaczyć na Krymie
Zaloguj się
  • Gość: Davy Gleiwitz

    Oceniono 6 razy 6

    Jak widzę, że autor pisze "kościół ortodoksyjny" (Teodozja - 8) zamiast "cerkiew prawosławna", to już wiem, jak wyglądało pisanie tego artykułu. Nieumiejętne tłumaczenie 1:1 jakiegoś anglojęzycznego tekstu. Bardziej na łatwiznę nie dało się już pójść?

  • srumbelek

    Oceniono 9 razy 5

    Żeby napisać "artykuł" o tym co TRZEBA ZOBACZYĆ na Krymie i nie wspomnieć o Pałacu Woroncowa w Ałupce, to trzeba być zwykłym ignorantem. Autor tego czegoś zapewne nigdy tam nie był, zebrał kilka nienajlepszych zdjęć i potraktował temat "po łebkach". Żenujący poziom, ale ludzie klikają i to się liczy...

  • Gość: Kaszub

    Oceniono 9 razy 3

    W roku 2007, czerwcu, byłem na Krymie motocyklem. Wspaniała wyprawa. Jechała z nami Aga- cześć Jej pamięci (nieuważny kierowca dostawczaka ma Ją na sumieniu) .

  • Gość: atakie

    Oceniono 6 razy 2

    Ja Krym jak najbardziej polecam. Jak już wspomniano widoki niesamowite i specyficzny klimat tego tygla narodów. Nie zgadzam się absolutnie co do drożyzny i nieżyczliwych ludzi. Nasi wschodni sąsiedzi to już nie jest trzeci świat, a ceny przystają do polskich (ale nadal taniej niż w naszych ośrodkach turystycznych). Trudno mi odnieść się do syfu... ja osobiście nie narzekałem, niczego też nie złapałem.

    Polecam ponadto miejscowość Bałakława niedaleko Sewastopola, gdzie można zwiedzić muzeum łodzi podwodnych umiejscowione w starej bazie w tunelach pod wzgórzami. No i napawać się widokami z górzystego wybrzeża.

  • Gość: Mocasz

    Oceniono 1 raz 1

    Rejs ze Stambułu na Krym? Niestety obecnie kursy wszystkich linii na tej trasie są zawieszone i nie ma już takiej opcji.

  • Gość: ania

    Oceniono 10 razy 0

    To dziwne, moja znajoma była w ubiegłym roku, widoki rzeczywiście przepiękne ale syf niemożliwy i drożyzna niebywala

  • Gość: Davy Gleiwitz

    Oceniono 14 razy 0

    Odradzam Krym, także tym, którzy lubią nieco egzotyczne kierunki. Krajobrazy piękne, ale ogólnie estetyka typowo rusko-sowiecka, niekulturalni i nieprzyjemni ludzie. Poza tym dość spory syf. Większość toalet na poziomie Bangladeszu. Lwów w porównaniu z tym to zachodnia Europa. Moim zdaniem nie warto - mimo kilku perełek i świetnych widoków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX