Mazury - 7 miejsc, które warto zobaczyć

25.05.2015 10:05
Ponad 3000 jezior, dziewicza przyroda i miejsca, których próżno szukać w innych częściach Polski - Mazury są jedyne w swoim rodzaju. Spośród morza (sic!) mazurskich atrakcji wybraliśmy siedem - niewiele, ale za to dla każdego: od koników polskich po kwaterę Hitlera i od spływu Krutynią po country w Mrągowie. Sprawdźcie, czy je znacie!
1 Jezioro Jezioro Fot. Anna Biała/Agencja Gazeta

Mazury

Mazury

Mazurskie jeziora połączone siecią wodnych kanałów są atrakcją przede wszystkim dla żeglarzy i wodniaków - w sezonie niektóre kanały są zakorkowane prawie tak, jak ulica Marszałkowska. Latem Mazury są oblegane, całkiem skutecznie konkurując z Bałtykiem i Tatrami o miejsce na podium wakacyjnych kierunków - zwykle ciche uliczki mazurskich miast zamieniają się w tętniące życiem deptaki, a po świeżą rybę w nadbrzeżnych smażalniach ustawiają się długie kolejki. Ale Mazury to też doskonałe miejsce dla osób spragnionych odpoczynku i wyciszenia na łonie przyrody, z dala od hałaśliwych wielkomiejskich aglomeracji i tempa codziennej gonitwy. Hamak rozwieszony między jabłoniami (papierówki!), bocian spacerujący po ogrodzie, grillowana ryba prosto od rybaka - każdy, kto preferuje spokojną formę wypoczynku i lubi bliski kontakt z naturą, będzie się tu czuł jak ryba w wodzie. Po odpoczynku warto jednak ruszyć na wycieczkę i zwiedzanie, bo na Mazurach naprawdę jest co oglądać!

2 mikołajki, mazury mikołajki, mazury Mikołajki, Mazury / Fot. Shutterstock

Mazury. Mikołajki - Perła Mazur

Mazury. Mikołajki - Perła Mazur

Zawrotna kariera Mikołajek rozpoczęła się wraz z zakończeniem I wojny światowej. Wtedy to właśnie do miasteczka zaczęły napływać rzesze turystów. Mikołajki szybko stały się znanym letniskiem. O tym, jak duża jest popularność miasta można się przekonać w szczycie sezonu, kiedy zapełnia się po brzegi turystami i rozbrzmiewa gwarem imprez, festiwali i spotkań. To niewielkie, bo liczące zaledwie 4 tys. mieszkańców miasto w lecie zamienia się w wielkie centrum turystyczne. Nie brakuje tu hoteli, restauracji, barów, kiosków z pamiątkami i sklepików, w których sprzedawana jest srebrna biżuteria z bursztynami. Przez całe lato odbywa się tu wiele imprez. Sezon otwiera Festiwal Króla Sielaw, są też Szanty w Mikołajkach, czyli Festiwal Piosenki Żeglarskiej oraz wiele regat żeglarskich.

Mikołajki, leżące nad dwoma wąskimi jeziorami rynnowymi: Mikołajskim (499 ha) i Tałty (1160 ha), z których jedno łączy się ze Śniardwami, są idealną bazą dla żeglarzy i wodniaków. W pobliskiej wiosce żeglarskiej można wypożyczyć sprzęt wodny, a w tawernie napić się piwa i posłuchać opowieści lokalnych wilków morskich. Wzdłuż brzegu jeziora Mikołajskiego, obok portu jachtowego, rozciąga się malownicza promenada. Działają przy niej liczne smażalnie ryb i budki z lodami.

Funkcję rynku pełni plac Wolności. Stoją na nim ozdobne kamieniczki i odnowiony dawny ratusz, w którym dziś działa hotel Mazur. Na uwagę zasługuje również świetny Cinema Quick Bar, który zaskakuje znakomitą atmosferą i oryginalnym jedzeniem. Bar oferuje zarówno dania barowe, jak i całkiem oryginalne potrawy, rzadko spotykane gdzie indziej, np. pierogi z soczewicą. Są też potrawy tradycyjne, przyrządzane według przepisów rodzinnych, np. pyszne ryby w occie i jabłecznik na gorąco z bitą śmietaną.

Pośrodku ryneczku stoi fontanna z postacią być może najważniejszego, wieloletniego mieszkańca Mikołajek -  legendarnego Króla Sielaw, uwiecznionego także w herbie miasta. Jak głosi legenda, dawno, dawno temu wodami mazurskich jezior władał Król Sielaw - ogromna ryba w złotej koronie na głowie, najsilniejsze i najsprytniejsze ze wszystkich wodnych stworzeń. Gdy rozpoczął się napływ osadników i na jeziorach mazurskich zaroiło się od rybaków, zaniepokojeni bogowie morscy wezwali Króla Sielaw na pomoc. Król rozpoczął własną, jak się później okazało, zwycięską walkę z rybakami. Wywracał im łodzie, rozrywał sieci, aż w końcu rybacy całkowicie zaprzestali połowów. Nastąpiły niewątpliwie ciężkie czasy dla mieszkańców Mikołajek. Głód zaczął zaglądać do ich domów. Aż wreszcie, któregoś dnia mieszkańcom udało się nareszcie pokonać króla. Złapali go w sieć utkaną z żelaznych oczek. W zamian za darowanie życia, Król Sielaw obiecał im dobre połowy. Rybacy woleli jednak nie tracić z oczu rybiego władcy i przytwierdzili go grubym łańcuchem do mostu. Na pamiątkę tego wydarzenia, na początku każdego sezonu w czasie Festiwalu Króla Sielaw odbywa się wodowanie drewnianej ryby, przywiązanej jak niegdyś Król Sielaw do mostu. Można ją oglądać aż do jesieni.

Cinema Quick Bar, pl. Wolności 19.

Zobacz także:

Polska na żagle. Z wiatrem i pod wiatr

Polska. Najpiękniejsze miejsca - cuda natury

3 konik polski konik polski Lilly M/CC/Wikimedia

Mazury. Rezerwat koników polskich w Popielnie

Mazury. Rezerwat koników polskich w Popielnie

Największym atutem Popielna jest położenie - nad samymi Śniardwami. To największe jezioro w Polsce (11 383 ha) nazywane jest często przez miejscowych "morzem Mazur". W latach 50. utworzono w Popielnie stację badawczą PAN, gdzie hoduje się koniki polskie. Zwierzęta te są potomkami tarpanów, które kiedyś żyły na terenie dzisiejszej Polski. Kilka tabunów koników biega na wolności po okolicznych lasach. Można je spotkać w czasie spaceru jedną z dwóch wytyczonych tu ścieżek przyrodniczych o długości 6 i 10 km. Inne koniki mieszkają w zagrodach, ale na naprawdę dużych terytoriach. Koniki są przyjaźnie nastawione do człowieka, podchodzą do turystów, można na nich pojeździć.

Placówka prowadzi też fermę bydła czerwonego i jeleni, a także jedyną w Polsce hodowlę bobrów. Niektóre przebywają tu od urodzenia i są tak oswojone, że można je pogłaskać.

Stacja PAN, godziny otwarcia: w sezonie codz. 10.00-18.00, po sezonie po wcześniejszym umówieniu telefonicznym. Stację można też zwiedzać z przewodnikiem (grupy powyżej 10 osób).

Zobacz także:

Polska na żagle. Z wiatrem i pod wiatr

Polska. Najpiękniejsze miejsca - cuda natury

4 Krutynia na Mazurach. Krutynia to jeden z najpiękniejszych szlaków wodnych w Europie Środkowej. Liczy przeszło 100 km. Przebiega przez malownicze tereny Puszczy Piskiej i Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Urodę Krutyni wysławiali pisarze. Nosi miano Perły Mazur, Królowej Nizinnych Rzek, Magicznej Wstęgi. Spływ kajakowy Krutynią wiedzie wśród mokradeł, przepastnych mazurskich lasów i stromych wzgórz morenowych. Krutynia na Mazurach. Krutynia to jeden z najpiękniejszych szlaków wodnych w Europie Środkowej. Liczy przeszło 100 km. Przebiega przez malownicze tereny Puszczy Piskiej i Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Urodę Krutyni wysławiali pisarze. Nosi miano Perły Mazur, Królowej Nizinnych Rzek, Magicznej Wstęgi. Spływ kajakowy Krutynią wiedzie wśród mokradeł, przepastnych mazurskich lasów i stromych wzgórz morenowych. Krutynia na Mazurach/Fot. Shutterstock

Mazury. Spływ kajakowy Krutynią

Mazury. Spływ kajakowy Krutynią

"Pojedziemy w najdziksze obieże Mazurów, w trójkąt między jeziorami Mokrym, Bełdańskim i Nidzkim, terenami bezbrzeżnej puszczy Jańsbarskiej(...)" M. Wańkowicz

Krutyń to niewielka mazurska wioska, leżąca nad rzeką Krutynią, w samym środku bujnej Puszczy Piskiej, której znaczna część wchodzi w skład Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Już w okresie międzywojennym Krutyń był znaną  miejscowością wypoczynkową, popularnym letniskiem. We wsi zachowały się dawne drewniane chałupy, stodoła z początku XIX wieku, w której obecnie działa poczta, jest także przystań wodna i wypożyczalnia kajaków. Wieś okalają lasy mieszane z przewagą dębów. O popularności miejscowości nie decyduje jednak urocza, mazurska zabudowa. Ani piękny, rozłożysty, zielony las.

Krutynia znana jest przede wszystkim ze spływów kajakowych. Rzeka, osiągająca długość dochodzącą nawet do 100 km i kilkanaście mazurskich jezior tworzy razem znany szlak kajakowy, uważany za jeden z najpiękniejszych i najbardziej malowniczych szlaków kajakowych w Polsce. Oba brzegi rzeki porastają drzewa liściaste, które rzucają cień na gładką taflę rzeki. Głębokość Krutyni wynosi 1,5-2,5 m do 3,7 m, dno porośnięte jest wodorostami i liliami wodnymi. W rzece żyje wiele gatunków ryb i raki, których obecność świadczy o czystości wód. Ciekawostką są rośliny wodne o ciekawych kształtach: gąbka słodkowodna, krasnorost i żółty grążel.

Krutynia to prawdziwy raj dla miłośników wędkarstwa i sportów wodnych. Spływ rzeką to najlepszy sposób, aby poznać Mazury, to okazja do kontaktu z przepiękną, mazurską przyrodą, to wreszcie jedna z największych atrakcji regionu. A zatem pozycja obowiązkowa. W taki spływ jeszcze przed II wojną światową wybrał się wraz z córką Melchior Wańkowicz. Swoje wrażenia z pobytu w mazurskiej krainie opisał w książce "Na tropach Smętka".  Znajdziemy w niej wiele ciekawych informacji związanych z regionem Mazur i jego rdzennymi mieszkańcami. Warto sięgnąć po nią przed udaniem się na spływ, aby poszerzyć swoją wiedzę o regionie.

Krutyń jest świetną bazą wypadową dla rozmaitych wypraw "na łono natury". Są tu pensjonaty i sporo kwater prywatnych, ale w szczycie sezonu może brakować wolnych miejsc.

Zobacz także:

Polska na żagle. Z wiatrem i pod wiatr

Polska. Najpiękniejsze miejsca - cuda natury

5 wojnowo, mazury wojnowo, mazury Molenna starowierców w Wojnowie / Piotr Tysarczyk/CC/Wikimedia

Mazury. Molenna starowierców w Wojnowie

Mazury. Molenna starowierców w Wojnowie

Wojnowo to jedna z najbardziej malowniczych miejscowości na Mazurach, położona nad jeziorem Duś, pośród dzikich łąk i lasów. Wieś założyli prześladowani w Rosji staroobrzędowcy, filiponi, wyznawcy prawosławia, którzy nie zaakceptowali reform ogłoszonych w 1652 roku przez patriarchę Nikona. Filiponi byli buntownikami, którzy za wszelką cenę chcieli zachować swoje dawne obrzędy. Pozostali im wierni aż do końca.

W Wojnowie znajdziemy wiele pamiątek po dawnych mieszkańcach tych ziem. Są to przede wszystkim: drewniane chałupy, cerkiew prawosławna z cebulastymi kopułami, zespół klasztorny starowierców z maleńką molenną. W przedsionku świątyni prezentowane są stare zdjęcia z przedwojennego Wojnowa. W nawie głównej możemy natomiast zobaczyć ikony przedstawiające Świętą Trójcę, Matkę Boską, Chrystusa i proroków. Na cyplu, w pobliżu jeziora znajdziemy niewielki cmentarzyk. Z dala dostrzeżemy zagubione wśród drzew charakterystyczne prawosławne krzyże.

Zobacz także:

Polska. Eh! Mazury jak wy cudne

Polska. Najpiękniejsze miejsca - cuda natury

6 Mrągowo Mrągowo Mrągowo/Fot. Shutterstock

Mazury. Mrągowo - Piknik Country

Mazury. Mrągowo - Piknik Country

Mrągowo jest znane w Polsce i za granicą przede wszystkim z organizowanego już od 25 lat Festiwalu muzyki country, znanego bardziej pod nazwą "Piknik Country". Festiwal odbywa się na przełomie lipca i sierpnia i gromadzi co roku kilkadziesiąt tysięcy fanów. To właśnie oni na kilka dni całkowicie zmieniają oblicze miasta. Kowbojskie stroje, motocykle, samochody terenowe i muzyka tworzą niezapomnianą atmosferę. Uczestnicy mogą wysłuchać koncertu i brać udział w bezpłatnych imprezach towarzyszących. Spotkanie uatrakcyjniają: Parada Country, wybory Miss Country, pokazy strojów kowbojskich, zawody siłaczy, konkurs na najładniejszą witrynę w stylu country, maraton pływacki.

Zobacz także:

Polska. Eh! Mazury jak wy cudne

Polska. Najpiękniejsze miejsca - cuda natury

7 wilczy szaniec, mazury wilczy szaniec, mazury Wilczy Szaniec w Gierłoży / Fot. Marek Grygiel / AG

Mazury. Wilczy Szaniec w Gierłoży

W Gierłoży, niegdyś Wolfsschanze, czyli Wilczym Szańcu, mieściła się słynna, znana w całej Europie kwatera główna Adolfa Hitlera. Zapewne tutaj zapadło wiele zbrodniczych decyzji dotyczących losu niektórych narodów Europy. Tutaj zdecydowano o wykorzystaniu jeńców w przemyśle zbrojeniowym, budowie nowych obozów koncentracyjnych, tu wcielano plan budowy Tysiącletniej Rzeszy. Budowę obiektu rozpoczęto wczesną jesienią 1940 roku. Oficjalnie miały tu powstać zakłady przemysłowe "Askania". Nieoficjalnie zamaskowane miasteczko ukryte głęboko w lesie, 200 budynków: schrony, baraki, dwa lotniska, elektrownia, dworzec kolejowy, urządzenia klimatyzacyjne, wodociągi, ciepłownie, dwie centrale dalekopisowe. W 1944 roku mieszkało tu ponad 2000 osób.

Kwatera Hitlera znajdowała się po północnej stronie torów kolejowych. Wyposażona była w zabezpieczenia najwyższej klasy, żelbetowe ściany grubości 8 m i system tuneli. Cały obszar kwatery składał się z trzech stref bezpieczeństwa ułożonych koncentrycznie, dodatkowo zabezpieczonych zaporami z drutu kolczastego i polem minowym. Nie bez znaczenia była też lokalizacja obiektu, dogodne położenie w oddaleniu od dużych miast i arterii komunikacyjnych, wewnątrz dużych kompleksów leśnych, otoczonych jeziorami i bagnami. Można powiedzieć, że przyroda działała na korzyść budowniczych. Stary las mieszany zapewniał naturalną osłonę obiektów, a położone na wschodzie wielkie jeziora mazurskie stanowiły naturalną przeszkodę dla wojsk lądowych. Poza tym przez las przebiegała linia kolejowa i droga, dzięki czemu możliwy był transport materiałów budowlanych. Wywiad radziecki i aliancki nigdy nie zdołał zlokalizować kwatery, nawet okoliczna ludność Gierłoży nie wiedziała, co tak naprawdę krył w swoim wnętrzu pobliski stary mazurski las.

Sprzyjające warunki naturalne i niezwykle skomplikowany system zabezpieczeń Wilczego Szańca zawiodły tylko raz, kiedy pułkownik Claus von Stauffenberg przemycił bombę i tym samym 20 lipca 1944 roku dokonał zamachu na Hitlera. Zamachu nieudanego, o czym w dużym stopniu zadecydował przypadek - miejsce ważnej narady dowództwa w ostatniej chwili zamieniono z bunkra na barak. Potężny wybuch wstrząsnął kwaterą, w powietrzu fruwały framugi okienne i urwane gałęzie. Eksplozja zabiła dwie osoby, raniła dwanaście, ale samemu Hitlerowi nic się nie stało (uratował go porządny dębowy stół) i jeszcze tego samego dnia mógł przyjąć Mussoliniego. W ramach represji aresztowano 6 tys. ludzi, część z nich stracono, w tym wielu spiskowców i samego pomysłodawcę zamachu - pułkownika von Stauffenberga.

W listopadzie 1944 roku całe dowództwo Trzeciej Rzeszy opuściło Wilczy Szaniec w pośpiechu, na wieść o zbliżaniu się Armii Czerwonej. Wycofujące się wojska niemieckie wysadzały wszystko w powietrze. Dziś ogląda się to, co ocalało, bunkry i schrony są w różnym stanie. Przez teren Szańca prowadzi oznakowana trasa, na miejscu można kupić przewodnik z jej opisem.

Wilczy Szaniec można zwiedzać od 8 rano aż do późnych godzin wieczornych. Przy wejściu jest parking, hotel i restauracja.

Zobacz także:

Polska. Eh! Mazury jak wy cudne

Polska. Najpiękniejsze miejsca - cuda natury

8 www.kadzidlowo.pl www.kadzidlowo.pl Park dzikich zwierząt w Kadzidłowie / www.kadzidlowo.pl

Mazury. Park dzikich zwierząt w Kadzidłowie

Park znajduje się na terenie Puszczy Piskiej. Jego położenie na śródleśnych łąkach umożliwia bowiem zwierzętom bytowanie w warunkach zbliżonych do naturalnych. Park jest własnością prywatną, zajmuje obszar około 100 hektarów i założony został kilka lat temu. Żyją w nim: bobry, jelenie, daniele, wilki, tarpany, kozy, bizony, żubry, żurawie, sarny, dziki, łajki syberyjskie, a także wiele gatunków ptaków. Część czworonogów swobodnie drepcze po parku, inne mieszkają w sporych zagrodach. Większość zwierząt żyje z człowiekiem w zgodzie, a nawet się z nim przyjaźni. Dozwolone jest więc karmienie, odwiedzanie w zagrodzie, głaskanie i podziwianie ulubieńców z bliska.

Patronem parku jest znany przyrodnik, prof. Benedykt Dybowski. Zesłany na Syberię, poznał bardzo dokładnie przyrodę tej części świata. Dlatego też w Kadzidłowie znajdziemy dużą grupę zwierząt z terenów Syberii i Dalekiego Wschodu.

Park jest otwarty cały rok od godz. 9.00 do późnych godzin wieczornych, zwiedzanie z przewodnikiem.

Zobacz także:

Polska. Eh! Mazury jak wy cudne

Polska. Najpiękniejsze miejsca - cuda natury

Komentarze (26)
Mazury - 7 miejsc, które warto zobaczyć
Zaloguj się
  • bojkot79

    Oceniono 14 razy 12

    znam jeszcze z 100 miejc o których nie piszą w popularnych przewodnikach a które warto zobaczyć -
    część lezy zupełnie blisko na Warmii - ruiny zamku w Szymbarku gdzie kręcili "Króla Olch", gdzie jeszcze niedawno można się było za "butelkę wina" dogadać z dozorcą i przenocować w namiocie na placu zamkowym, katakumby w "czerwonym kościele" w Iławie, gdzie jest grób pewnej księżniczki (i rycerzy), i wiele wiele innych....

  • framberg

    Oceniono 20 razy 10

    Mazury były fajne, romantyczne.
    Teraz są skomercjalizowane, hałaśliwe, pełne śmieci.

    Za przybicie do brzegu nieomal w każdym miejscu jest się kasowanym na maksa.
    zniknęła również pewna wspólnota żeglarzy. Pląta się po wodzie pełno buców bez jakiejkolwiek wiedzy o prawie drogi, bez wiedzy o żeglarskim obyczaju. Zrobiło się kolorowo, nieco bardziej elegancko ale w sumie byle jak.

  • Gość: gc

    Oceniono 22 razy 16

    jak ja sie ciesze ze piszacy artykul redaktorzyna nie polecil miejsc naprawde godnych uwagi a skupil sie na najpopularniejszych turystycznych atrakcjach. niech sie warszaffka lansuje w mikolajkach a prawdziwe mazury pozostawi w spokoju

  • Gość: gah

    Oceniono 18 razy 12

    A giżycko?! :c

  • Gość: mery

    Oceniono 18 razy 10

    Mikołajki to największa wiocha i festyn na Mazurach. Perła, dobre sobie.

  • yez.hodowca

    Oceniono 10 razy 8

    Tyle jest pięknych miejsc na Mazurach, a w artykule co? Mikołajki...

  • Gość: cub

    Oceniono 10 razy 6

    uff.. a już myślałem że na prawdę zdradzą tłuszczy te na prawdę fajne miejsca, na szczęście polecieli po wierzchu :)

  • Gość: XXXX

    Oceniono 9 razy 5

    Byłem w Kadzidłowie warto

  • dirtydog

    Oceniono 3 razy 3

    WTF ?????
    Czy to jest widziadło ze strony Warszawy ? Bo wygląda jak by autor wyskoczył na weekend do Rucianego i objechał wszystko jednego dnia :) , też byłem na takiej wycieczce i powiem że Mazury to się tam dopiero rozpoczynają :), no cóż artykuł musi być :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX