Wakacje dla niezależnych, czyli ABC podróżowania kamperem

05.06.2013 10:00
Pierwszy milion podobno trzeba ukraść, a pierwszego kampera - odziedziczyć. W Polsce turystyka kamperowa jest wciąż niedoceniana i cieszy się niezasłużoną opinią rozrywki dla milionerów i niemieckich emerytów. Za to na świecie kampery są coraz popularniejsze.
1 Kamper Kamper Kamper/fot. Shutterstock

Im starszy kamper, tym młodszy kierowca

Kamper to samochód mieszkalny, współczesny wóz Drzymały. Najlepsze rozwiązania z przyczep kampingowych montowane są na podwoziach znanych producentów samochodów dostawczych. Część mieszkalna, czyli zabudowa lub mówiąc kolokwialnie "buda", może być równie dobrze produkowanym seryjnie luksusowym wnętrzem lub prostą "samoróbką". Każda metoda jest dobra, byle na czterech kółkach ruszyć własnym domem w świat.

Kamper wielkością zazwyczaj nie przekracza samochodu dostawczego, zgodnie z przepisami obowiązują go przepisy dla samochodów osobowych, masa zazwyczaj nie przekracza 3,5 tony i można go prowadzić mając prawo jazdy kategorii B (przed wyjazdem w dłuższą trasę lepiej bez obciążenia chwilę poćwiczyć manewrowanie). Przy wynajmowaniu kamperów czasami wymagany jest dłuższy staż za kierownicą.

Kampera można kupić, ceny zaczynają się już od 10 tys. zł w górę. "Góra" jest praktycznie nieograniczona - na jej szczycie parkują pałace na kołach z wysuwanymi platformami na sportowe samochody. Za 10 tys. zł można kupić trzydziestoletniego emeryta, który na rodzinne wypady w Polskę zupełnie wystarczy. Ceny kształtują się niestety tak, że prawdą jest stwierdzenie, że im starszy kamper, tym młodszy kierowca.

2 Kamper od środka Kamper od środka Wnętrze kampera/fot. Shutterstock

Kamper - kupić czy wynająć?

Podstawowe wyposażenie każdego kampera to kuchnia gazowa, zlewozmywak, lodówka (zasilana z sieci 220 V, z akumulatora lub gazem), mała łazienka z prysznicem, toaleta chemiczna i kilka miejsc do spania, które w pomysłowy sposób przerabia się na przestrzeń mieszkalną. Reszta zależy od portfela, fantazji i potrzeb. Ceny przyzwoitych kamperów, którymi da się podróżować po świecie, zaczynają się od 25 tys. złotych wzwyż.

Można też kampera wypożyczyć. To sensowne rozwiązanie, jeśli wolimy uniknąć trudności związanych z zimowaniem pojazdu, konieczności serwisowania go i martwienia się o sprawy techniczne. Wynajem, jeśli się ma dużo szczęścia i poświęci czas na szukanie najkorzystniejszej oferty, to koszt od 200 złotych dziennie, ale w praktyce trzeba zwykle zapłacić około 500 zł plus opłaty i często kaucję. Jeśli planuje się jechać w daleką podróż, warto przemyśleć wynajem kampera na przykład w Norwegii. Dojechanie do Skandynawii samochodem osobowym i przesiadka na miejscu do kampera mogą się okazać tańsze niż wynajem w Polsce i późniejszy dojazd na miejsce już wynajętym kamperem.

3 Kampery, camping na Lofotach, Norwegia Kampery, camping na Lofotach, Norwegia Camping na Lofotach, Norwegia/ fot. Anna-Maria Siwińska

Kamper - tak, jeśli lubisz niezależność

Jeśli lubicie spędzać cały urlop w jednym miejscu, to kampery nie są dla was. Turystyką kamperową powinny się zainteresować przede wszystkim osoby, które lubią wyjazdy bez dokładnie zaplanowanej trasy - po orientacyjnym określeniu kierunku po prostu jadą przed siebie, cenią sobie swobodne przemieszczanie się i nocowanie codziennie w innym miejscu. To też idealne rozwiązanie dla niespokojnych duchów, które nie lubią żadnych planów i organizacji. Cytując Roya Goodmana: "Remember, happiness is a way of travel not a destination", co w wolnym tłumaczeniu znaczy: pamiętaj, radością jest podróż, a nie dojechanie do celu.

Wybierając kampera trzeba się też nastawić na inny sposób podróżowania niż samochodem osobowym. Kampery są zazwyczaj wolniejsze. Na dobrych autostradach (zakładając, że przeznaczamy dzień na przedostanie się na drugi koniec Europy), można zaplanować trasę rzędu 500-700 km. To długa trasa na podróż kamperem. Jeśli chcemy coś zobaczyć, zwiedzić, zjeść, pokręcić się po ciekawych miejscach w okolicy, planujmy trasę tak, żeby dziennie pokonywać nie więcej niż 200-300 km.

4 Polski camping i jeden z najtańszych modeli kamperów Polski camping i jeden z najtańszych modeli kamperów Polski camping i jeden z najtańszych modeli kamperów/Fot. Anna-Maria Siwińska

Na początek - poznaj swój kraj

Polska jest fantastycznym miejscem do podróżowania kamperem. Zakazów nocowania w atrakcyjnych miejscach praktycznie nie ma. Wprawdzie specjalnych placów do mieszkania w kamperach też nie ma, ale parkingów i campingów jest dużo. Niektóre, specjalnie oznaczone campingi oferują specjalne miejsca dla kamperów i możliwość serwisowania. Niestety gorzej sprawa wygląda z miejscami przy drogach czy na stacjach benzynowych, gdzie można by zlać "chemię" z toalety - takie właściwie w naszym kraju nie istnieją.

Polska to idealne rozwiązanie na długie weekendy i krótkie urlopy. Kamperowe dzieci wożone na tego typu wakacje po przerobieniu w szkole geografii Polski wracały do domu i mówiły rodzicom: wiesz, ja wszędzie byłem!

A gdzie pojechać poza Polskę? Np. do Norwegii, Francji i Włoch - w dalszej części znajdziecie trzy sprawdzone trasy.

 

5 Kamper - promem do Norwegii Kamper - promem do Norwegii Kamper - promem do Norwegii/fot. Anna-Maria Siwińska

Podróż pierwsza - na NordKapp

Norweski Nordkapp to mekka kamperowców. Wynika to nie tylko z faktu, że Norwegia to najbardziej przyjazny kamperom kraj w Europie, ale też z tego, że w chłodnym, mokrym klimacie znakomicie się sprawdza własne (ogrzewane) miejsce do spania. Jadąc na północ, z każdym kilometrem mija się na drodze coraz mniej samochodów osobowych, a coraz więcej kamperów.

Jak już mamy czym jechać, pierwszym dylematem przed jakim stajemy, jest wybór trasy do Skandynawii. Metod na pokonanie Bałtyku jest kilka. Można popłynąć promem z Polski (to wersja najdroższa) lub promem z Niemiec (najtańsza, polecana na forach internetowych opcja, to prom Sassnitz-Trelleborg). Jednak jeśli wybieramy się na dłuższą wyprawę do Norwegii, warto poświęcić dzień drogi na podróż przez duńskie cieśniny. Trzy mosty, w tym dwa oparte o wąską wysepkę i jeden z potężniejszych tuneli w Europie, robią wrażenie.

Norwegia jest idealnym krajem do podróżowania kamperem. Norweskie drogi są równe, nawet te podrzędne dobrze utrzymane i na tyle szerokie, że jazda kamperem jest komfortowa. Tyle, że z racji ukształtowania terenu są to drogi dość kręte, co sprawia, że oszałamiających prędkości raczej się rozwinąć nie da. To dobrze, bo kamper nie jest samochodem wyścigowym, a jadąc wolno mamy czas na oglądanie widoków za oknami.

6 Norwegia, renifer w rowie Norwegia, renifer w rowie Takie widoki - tylko w Norwegii!/fot. Anna-Maria Siwińska

Kamperem przez Norwegię

Autostrad w Norwegii jest mało i są drogie, a na drogach krajowych wiele tuneli jest płatnych. Trudno się dziwić, bo w wielu przypadkach prowadzą w skałach pod fiordami. Jadąc tamtędy lepiej nie myśleć o sukcesach naszych krajowych budowniczych i wieloletnim drążeniu wykopów w miękkiej mazowieckiej ziemi.

Omijanie przykrego obowiązku płacenia za drogi jest zdecydowanie nieopłacalne. Norwegowie potrafią wyegzekwować mandaty z dowolnego kraju w Europie i są w tym bardzo skuteczni. Można sobie ułatwić życie i przed wyjazdem opłacić specjalny system Autopass, w którym na anglojęzycznej stronie www http://www.autopass.no/Visitors podaje się numer rejestracyjny samochodu i numer karty kredytowej. Przy wjeździe na autostradę jest specjalna bramka Autopass, gdzie tablica rejestracyjna jest fotografowana, a opłata ściągana z karty kredytowej.

Płaci się też za promy. Opłata liczona jest za samochód z kierowcą (za samochody powyżej 5,5 metra płaci się więcej) plus za każdego pasażera. Dzieci i emeryci mają zniżki. Na małych promach, które płyną kilkanaście minut, a oszczędzają kilka godzin drogi, nie trzeba nawet wysiadać z samochodu. Chociaż warto, bo widoki są zazwyczaj niezwykłe.

Nocowanie kamperem w Norwegii to czysta przyjemność. Nocować można wszędzie tam, gdzie nie jest to wyraźnie zabronione. Zgodnie z tzw. dawnym "prawem północy" można zatrzymać się na nocleg tam, gdzie podróżnego zaskoczyła noc (co na dalekiej północy nie znaczy zmierzch, bo latem jest tam widno przez cały dzień). Dzisiaj ten przepis jest chętnie wykorzystywany przez turystów, nie tylko tych w kamperach.

Przydrożne parkingi dostosowane do parkowania kamperów można znaleźć praktycznie co kilkanaście kilometrów, zazwyczaj jest na nich toaleta, czasami woda. I piękna panorama. Norwegowie wiedzą, że ich kraj jest piękny i nie chcą tego ukrywać. Miejsca noclegowe robią często w punktach widokowych.

Przy stacjach benzynowych są miejsca, gdzie można zlać z kampera ścieki i opróżnić toaletę. Wszystkie parkingi są darmowe, a za serwis kampera trzeba czasami zapłacić 1-2 euro. System campingów wyposażonych we wszystkie wygody też jest rozbudowany.

Norwegia ma najdroższe w Europie paliwo. Ceny zależą od konkretnej stacji i różnice potrafią być znacznie większe niż w Polsce. Nie warto tankować w miejscach bardzo turystycznych i wysoko w górach.

7 Lofoty, Norwegia. Lofoty to ok. 60 wysp - prawdziwy raj północy, tuż za kołem podbiegunowym. Malownicze wysepki otoczone są poszarpanymi szczytami gór. Największymi wyspami są Austvågøy, Vestvågoy, Moskenesøya i Flakstadøya. Mieszkańcy archipelagu żyją z rybołówstwa i z turystyki. Lofoty, Norwegia. Lofoty to ok. 60 wysp - prawdziwy raj północy, tuż za kołem podbiegunowym. Malownicze wysepki otoczone są poszarpanymi szczytami gór. Największymi wyspami są Austvågøy, Vestvågoy, Moskenesøya i Flakstadøya. Mieszkańcy archipelagu żyją z rybołówstwa i z turystyki. fot. Shutterstock

Kamperem przez Norwegię - to trzeba zobaczyć

Fiordy z niesamowitym Geirangerfjordrem i jednym z najgłębszych i najdłuższych na świecie Sognefjordem.

Drogę Orłów i Drogę Trolli - serpentyny "w agrafkę" i przejazdy przez góry, z przewyższeniami rzędu 1000 metrów. To prawdziwy sprawdzian zimnej krwi kierowcy (i pasażerów). Trudno się oprzeć wrażeniu, że droga poprowadzona jest przez środek Tatrzańskiego Parku Narodowego. Tylko takiego o kilkaset km kwadratowych większego.

Lofoty i Vesteleny - malownicze archipelagi za kołem podbiegunowym. Z niesamowitym słońcem, które latem nie zachodzi i oświetla dziwnym światłem jadowicie zielone wzgórza, złocistymi plażami, lazurowym morzem, skałami wychodzącymi wprost z morza i... temperaturą odczuwalną 7 stopni.

Daleką północ - kraina leniwie maszerujących przed maską reniferów, chrobotka reniferowego i karłowatych brzózek. Jeśli za młodu czytaliście Jamesa Olivera Curwooda, to koniecznie musicie to zobaczyć.

Nordkapp - jest przereklamowany, ale skoro już dojechało się tak daleko, to grzechem byłoby nie stanąć pod słynnym globusem. Wjazd na teren kompleksu turystycznego na NK jest płatny i można tam spędzić 2 dni. Na parkingu przed zabudowaniami jest największe w Norwegii skupisko kamperów. Nordkapp leży na wyspie Mageroya połączonej z lądem tunelem (oczywiście płatnym), więc puryści geograficzni nie uznają go za fizyczny kraniec Europy. Na Nordkin, najdalej wysunięty lądowy przylądek, można się wybrać (za darmo) piechotą. To dwudniowy spacer przez tundrę.

Wracać można przez Finlandię i kraje bałtyckie, co ładnie zamyka nam kółko dookoła Bałtyku.

Taka trasa to około 10.000 km, więc warto mieć na nią minimum cztery tygodnie wakacji.

8 Mont Saint-Michel, Francja Mont Saint-Michel, Francja Mont Saint-Michel/fot. Anna-Maria-Siwińska

Podróż druga - Tour de France

Francja to kraj turystyczny, ze wszelkimi wadami i zaletami tego faktu. W miejscach turystycznych są zorganizowane miejsca biwakowe, specjalnie dla kamperów. Zazwyczaj są one płatne - ceny wahają się od kilku do kilkunastu euro, niezależnie od ilości osób i wielkości samochodu. Infrastruktura w takich miejscach jest bardzo zróżnicowana - w jednych za 6 euro można skorzystać z punktu serwisowania kampera i dodatkowego zasilania, w innych, zwłaszcza tych szczególnie atrakcyjnych, jak na przykład wielki plac parkingowy u stóp klasztoru na Mont Saint-Michele, za kilkanaście euro dostaje się tylko prawo do spędzenia nocy z widokiem na klasztor.

Na wielu bezpłatnych parkingach, szczególnie w miastach, są zakazy zatrzymywania się w godzinach 22-6, co zabezpiecza przed powstawaniem tam dzikich noclegowni. Warto się do takich zakazów stosować, bo mili policjanci w klasycznym kepi skrupulatnie je egzekwują.

9 Francja kamperem Francja kamperem Francja kamperem/fot. Shutterstock

Kamper we Francji mile widziany, choć nie wszędzie

Nieco droższe są francuskie campingi. Tam płaci się za miejsce postojowe plus za każdego pasażera kampera. Najtańsze są campingi miejskie (tzw. municipalne), oferujące tylko podstawowe wygody. Dla czteroosobowej rodziny to koszt poniżej 20 € za nocleg. Są też campingi luksusowe, z basenami, obiektami sportowymi, barami i dyskotekami. To już wydatek rzędu 40 €.

Turystyczna Francja jest życzliwie nastawiona do kamperów, ale też umie się ich skutecznie pozbyć z miejsc zatłoczonych. Na wielu parkingach w miastach i dookoła słynnych atrakcji turystycznych wjazd na parking zagrodzony jest belką i nielubianym przez kamperowców znakiem zakazu wjazdu dla samochodów powyżej 2 metrów. Niestety również na turystycznych parkingach dla autokarów można spotkać się z zakazem parkowania dla kamperów.

Urokliwe, wąskie, średniowieczne uliczki, zamknięte łukami, zyskują zupełnie nowy wymiar kiedy wjeżdża się tam sześciometrowym, mało zwrotnym samochodem o wysokości trzech metrów.

Jeśli chce się zwiedzać miasta, warto na specjalnym bagażniku dokręconym do tyłu kampera zabrać rowery albo - coraz popularniejszy ostatnio - skuter, a samochód komfortowo zaparkować na peryferiach miasta.

Większość autostrad jest we Francji płatna, ale zawsze w takich przypadkach równolegle przebiega droga krajowa (tzw. route nationale), równa, szeroka i w zupełności wystarczająca na potrzeby kampera.

10 Wybrzeże Normandii we Francji Wybrzeże Normandii we Francji Wybrzeże Normandii we Francji/fot. Shutterstock

Kamperem przez Francję - zobacz koniecznie

Normandia - majestatyczne klify i plaże znane z lekcji historii jako D-day i z filmu "Szeregowiec Ryan". Zresztą barkę, którą po Ryana płynął Tom Hanks, można obejrzeć na dziedzińcu muzeum w Ouistreham.

Bretania - z surowym klimatem, wiecznie wiejącym wiatrem od oceanu i niezwykłą odrębnością kulturową, językiem i zwyczajami. Tu nie jest się we Francji, tylko w Bretanii, chociaż zgodnie z francuskim prawem głoszenie idei odłączenia Bretanii od Republiki jest przestępstwem.

Zamki nad Loarą - historia Francji i Europy w pigułce. Klasyka klasyki. Pod każdy zamek można bez wysiłku dużym samochodem podjechać, a gdzieniegdzie nawet zanocować z widokiem na oświetlone baszty.

Prowansja - im dalej od dużych miast, tym ładniej. Trudno jest jechać przez krainę, gdzie co chwila z pobocza kusi winnica, pole lawendy, gaj oliwny, a przydrożne sklepiki sprzedają melony prosto z pola, zachęcają do degustacji świeżo tłoczonej oliwy czy wina z rodzinnej winnicy (kierowcom odradzam).

Lazurowe Wybrzeże - warto jeśli lubi się tłok, bogactwo i trudności z zaparkowaniem. W przeciwnym razie - nie polecam.

Każdy z tych regionów zasługuje na osobną wycieczkę, ale nawet na bardzo powierzchowne spojrzenie na Francję trzeba mieć minimum cztery tygodnie.

11 Pole biwakowe we Włoszech Pole biwakowe we Włoszech Pole biwakowe we Włoszech/fot. Shutterstock

Podróż trzecia - włoska robota

Włochy to fantastyczny kraj dla posiadaczy kamperów - mają supertrasy, świetną infrastrukturę i łatwo do nich dojechać.

We Włoszech jest dużo miejsc do biwakowania i to nie tylko w miejscach słynących z dużego ruchu turystycznego. Jednak trzeba też uważać - problem ze znalezieniem miejsca do przenocowania może dotknąć nas w górach, zwłaszcza przy popularnych przełęczach. Tam nie tylko nie znajdziemy pola biwakowego, ale zostaniemy osaczeni przez wszechobecne zakazy nocnego postoju kamperem. Dlatego podróż przez górskie włoskie okolice warto zaplanować dokładnie.

Na forach dyskusyjnych znajdziemy też niepokojące informacje o tym, że we Włoszech występuje zjawisko częstych kradzieży kamperów. Faktycznie - jeszcze kilka lat temu Włochy, zwłaszcza południowe, słynęły z tego procederu, ale obecnie bezpieczeństwo bardzo się tu poprawiło. Najgorsza sytuacja jest w tej chwili w Rzymie, ale pola biwakowe są tu bezpieczne - samochodu nie należy zostawiać jednak na niestrzeżonych parkingach. Jeśli planujemy zwiedzanie Rzymu, warto dojechać do pola biwakowego w Ostii ? do miasta dojedziemy stąd spokojnie metrem, a nasz kamper zostanie pozostawiony bezpiecznie i pod czułą opieką obsługi biwaku. Jest to bardzo wygodne miejsce.

W okolicach słynących z turystyki pól biwakowych znajdziemy bez liku. Warto jednak wybierać te oddalone od centrum miasta, gdyż przede wszystkim - rzadko bywa na nich cień. Drzewa zostały masowo powycinane, aby zwiększyć przestrzeń użytkową, a tłok jest naprawdę spory. Oczywiście ceny są także odpowiednio wyższe, co wcale nie oznacza lepszych warunków. Co prawda możemy liczyć na czyste toalety, ale im bliżej miejskich rozrywek, tym więcej rozhulanej młodzieży - nie ma szans na porządny nocny odpoczynek.

Pola usytuowane z dala od miast dają także dostęp do czystszych i mniej zaludnionych plaż, a nierzadko zapewniają lepszy dojazd do pobliskich miasteczek. Większość z nich ma także wewnętrzne supermarkety. Ceny noclegów i usług dodatkowych nie odstają w żaden sposób od cen francuskich. Jednak jeśli chcemy bardziej luksusowych warunków, nie kierujmy się ceną - każde pole trzeba najpierw obejrzeć, bo niektóre z nich nie spełniają wymogów, które powinniśmy mieć przy określonej cenie.

12 Włoska droga Włoska droga Włoska droga/fot. Shutterstock

Włochy - uważaj na mandaty

Wybór drogi we Włoszech, którą będziemy jechać to też świetna sprawa. Poza autostradami mamy do dyspozycji bezpłatne drogi, które amatorom kamperów oferują moc wrażeń estetycznych i pełniejszy portfel. Włoskie autostrady są płatne i to słono, a w lipcu i sierpniu i tak spotkamy się tam z ogromnymi korkami. Bezpłatne odcinki autostrad znajdziemy tylko na uboższym południu kraju, warto zaopatrzyć się jednak w nowy atlas, gdyż sytuacja zmienia się tutaj każdego roku.

Jeśli chodzi o możliwości serwisowe i techniczne - włoskie stacje benzynowe na najczęściej uczęszczanych trasach dysponują doskonałym zapleczem dla podróżujących w domu na kółkach. Na większości stacji znajdziemy miejsce, gdzie można uzupełnić wodę czy opróżnić toaletę. Na stacjach można także spać, często bezpłatnie, ale warto uważnie czytać znaki, gdyż niektóre parkingi nocne przy stacjach zarezerwowane są wyłącznie dla ciężarówek.

Pod małymi miejscowościami turystycznymi wolno się zatrzymać na parkingach dla autokarów, ale jeśli jest na nich obsługa - lepiej choćby na migi dopytać o zgodę, gdyż Włosi nie podchodzą entuzjastycznie do ostrzegania turystów przed mandatami, za to policja wykazuje spory entuzjazm w ich wystawianiu.

Jeśli chcemy zatrzymać się w supermarkecie, także musimy uważnie patrzeć na oznaczenia. Częstym zjawiskiem w pobliżu dużych miast są belki ograniczające wjazd wysokim pojazdom, między innymi także ze względu na próby korzystania z parkingów w celach noclegowych.

Jeśli chcemy skorzystać z uroków włoskich wysp - będzie to możliwe, ale często solidną barierą może okazać się cena przeprawy promowej. Warto w planie podróży uwzględnić nasze chęci i możliwości finansowe, gdyż często opłaca się zapakować do naszego kampera także namiot. Przeprawa na wyspę będzie wtedy tańsza, a samochód bezpiecznie można zostawić w większości portów - znajdują się tam strzeżone parkingi.

13 Capri, Włochy Capri, Włochy Capri, Włochy/fot. Shutterstock

Kamperem przez Włochy - koniecznie trzeba zobaczyć:

Półwysep Sorrento - najpiękniejsza trasa widokowa we Włoszech, malownicze miasteczka, świetne pola biwakowe. W trakcie pobytu warto wybrać się na wyspę Capri (z obowiązkową wizytą w Lazurowej Grocie), a także skusić na rejs z Amalfi do Szmaragdowej Groty.

Wezuwiusz - wjazd i zjazd może zapierać dech w piersiach, ale widoki warte są grzechu i wysiłku.

Toskania - nie można o niej zapomnieć, a niektórzy potrafią zmienić dalsze plany i cieszyć się jej urokami do końca urlopu. Urocze pola biwakowe, znakomite winnice (trzeba przewidzieć miejsce w kamperze na obfite zakupy), przeurocze miasteczka (zawsze jest gdzie zaparkować).

Wenecja - królowa włoskiego wybrzeża. Dostaniemy się do niej łatwo wodnym tramwajem, samochód pozostawiając na jednym z licznych strzeżonych, choć dość drogich parkingów. Jeśli biwakujemy w pobliżu Wenecji, warto rozważyć inny dojazd i sporo zaoszczędzić.

I NA KONIEC:

Przydatne www:

http://www.camperteam.pl/ - kopalnia wiedzy i ludzi, którzy z każdym problemem już się zmagali, miejsce absolutnie obowiązkowe

http://camperpark.pl - nieocenione źródło sprawdzonych miejsc noclegowych w praktycznie całej Europie. Niestety nie ma wersji mobilnej, ale można dociągać pliki do swojej nawigacji.

http://www.karawaning.pl - strona o kamperach i przyczepach

http://archiescampings.eu/ - mapy campingów w Europie

http://pl.camping.info/ - aktualizowane przez użytkowników mapy campingów.

14 Wojskowa ciężarówka przerobiona na kampera Wojskowa ciężarówka przerobiona na kampera Wojskowa ciężarówka przerobiona na kampera/fot. Anna-Maria Siwińska

Kampery są różne, czyli przegląd tego, czym można zwiedzać świat

Kamper camel trophy

Kamper "camel trophy"/fot. Anna-Maria Siwińska

Kamper własnej produkcji

Kamper własnej produkcji - kontener zamontowany na ciężarówce/fot. Anna-Maria Siwińska

Stary model kampera

Stary model kampera/fot. Anna-Maria Siwińska

Pickup przerobiony na kampera

Pickup przerobiony na kampera/fot. Anna-Maria Siwińska

Oldtimer kamper

Oldtimer kamper/fot. Anna-Maria Siwińska

Udanej podróży!

Komentarze (7)
Wakacje dla niezależnych, czyli ABC podróżowania kamperem
Zaloguj się
  • joe_brody

    Oceniono 4 razy 4

    Jedna uwaga: informacje ogólne ilustrowane są zdjęciami kamperów amerykańskich. Są to niewątpliwie wspaniałe maszyny (choć z benzynowymi silnikami, ale dobrze dogadującymi się z gazem) - haczyk polega na tym, że one na ogół przekraczają dopuszczalną masę całkowitą 3.5t, i niezbędne jest prawo jazdy kategorii co najmniej C1...

  • ashartyouare

    Oceniono 1 raz 1

    Francja jest najlepszym krajem w Europie dla kamperów. Zapraszam na artyouare.pl

  • overcross.com

    Oceniono 1 raz 1

    Artykuł na piątkę!

    (z plusikiem ;-) ).

  • agencjaochrony

    0

    Zapraszam do wspaniałej oferty wypożyczalni kamperów!
    camplife.com.pl

  • Gość: qwer

    Oceniono 10 razy 0

    W Norwegi drogi sa waskie, krete i slabo utrzymane. Jazda kamperem, zwlaszcza nad fjordami jest meke i nie jest zalecana osoba z lekiem wysokosci.

  • bendek88

    Oceniono 13 razy -13

    Ja to już od dawna jestem zakochany w wolności jaką gwarantują kampery...Można wsiąść i pojechać gdzie oczy poniosą, bez planu, bez rezerwacji noclegów, na spontanie. Swoje kampera znalazłem w salonie S-Camp (www.s-camp.pl) w Bieruniu. Super duży wybór, chyba największy w kraju. Dużo nowych rzeczy, ale dla szukających czegoś tańszego są też używane auta. Ja akurat kupiłem sobie McLouisa i jestem bardzo zadowolony z użytkowania, w tym przedziale cenowym to jedna z lepszych opcji imho.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX