Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Piramidy egipskie

  • Pin It
anko
12.07.2011 , aktualizacja: 13.01.2012 12:22
A A A Drukuj
Piramidy w Egipcie Fot. Shutterstock Piramidy w Egipcie
Piramidy egipskie są jedynym ocalałym z siedmiu starożytnych cudów świata i chyba najczęściej fotografowanym obiektem na naszej planecie. Od wieków fascynują - uczonych i zwykłych turystów. Jednak podczas gdy ci pierwsi wciąż głowią się nad rozwiązaniem wszystkich ich zagadek, drugich często rozczarowują. Piramidy egipskie - jak to z nimi jest?
Piramidy w Gizie
Fot. Shutterstock
Piramidy w Gizie
Egipt starożytny - piramidy w Gizie
Fot. Shutterstock
Egipt starożytny - piramidy w Gizie
Giza
Fot. Shutterstock
Giza
Czy warto zwiedzić egipskie piramidy? Nieważne ile na ten temat już napisano, fora turystyczne wciąż zapełniają się tym fundamentalnym pytaniem. Jechać do Egiptu i nie zobaczyć piramid to trochę tak, jakby iść do zoo i ominąć wybieg dla słonia. Z drugiej strony - ile razy zdarzyło wam się usłyszeć, że jednak nie warto, że zdjęcia wystarczą, że to tylko kupa kamieni? Mamy nadzieję, że nie uwierzyliście.

Piramidy egipskie. Wielkość kamienia, wieczność faraona

Gdyby piramidy w Egipcie były tylko "kupą kamieni", to bez wątpienia nie przetrwałyby do dzisiejszych czasów. A przecież wciąż stoją, w niemal niezmienionym stanie (choć to, co dzisiaj oglądają turyści, różni się nieco od tego, czym zachwycał się chociażby Herodot). Arabskie przysłowie mówi, że "wszystko lęka się czasu, a czas lęka się piramid". Król Surid, któremu średniowieczni arabscy kronikarze przypisywali zbudowanie wszystkich piramid w Gizie, chełpił się, że budowa piramid zajęła mu 60 lat, ale jego następcy nie zburzą ich nawet w 600, choć niszczenie jest przecież łatwiejsze od budowania. Pomylił się, ale tylko w liczbach - nie lat, a wieków. Egipskie piramidy istnieją od 5 tysięcy lat. Uzmysłowienie sobie tej liczby, nam, ludziom żyjącym w czasach, gdy 500-letnie katedry uważamy za bardzo, bardzo stare, a już zwykła rzecz powinna popsuć się najdalej po roku, to pierwszy krok do zachwytu nad cudem piramid. Cudem, za którym stało nie tylko wybujałe (również ponad ludzkie wyobrażenie) ego faraonów, ale przede wszystkim kunszt i talent rzemieślników oraz tytaniczna praca setek tysięcy robotników (dzisiejsze teorie mówią, że nie byli to wcale niewolnicy, lecz chłopi wynajmowani na kilkumiesięczne okresy, gdy nie było pracy w polu, wynagradzani i całkiem dobrze traktowani).

Jeszcze w XIX wieku nie chciano wierzyć, by wzniesienie takich konstrukcji, jakimi są piramidy, było w ogóle możliwe bez maszyn: wyciągów łańcuchowych, żurawi, dźwigów, wreszcie narzędzi do precyzyjnych pomiarów. A jednak starożytny pęd do monumentalności sprawił, że możliwe okazało się i projektowanie stropów i ścian z dokładnością do kilku centymetrów, i podnoszenie kilkutonowych bloków piaskowca na wysokość stu kilkudziesięciu metrów, a potem ustawianie ich pod ściśle określonym kątem i dopasowywanie tak, by między spojenia kamiennych płyt nie dało się wcisnąć ostrza noża czy włosa.

Piramidy są stare, ale są też wielkie - to kolejna ich cecha, która brzmi jak frazes, lecz nim nie jest. Sama tylko piramida Cheopsa w Gizie powstała ze spiętrzenia dwóch milionów trzystu tysięcy kamiennych bloków, każdy bok jej kwadratowej podstawy ma 230 metrów długości, 146 metrów wysokości i może spokojnie pomieścić w swym wnętrzu (jednocześnie!) bazylikę św. Piotra w Rzymie i londyńską katedrę św. Pawła. Oczywiście nie wszystkie piramidy w Egipcie są tak wielkie, choć wszystkie są w podobnym wieku (jeśli kilkaset lat różnicy można uznać - a w tej skali chyba można - za niewiele).

Jednym z powodów, dla których zaprzestano budowy piramid o rozmiarach tych z Gizy, było osłabienie władzy królewskiej - budowa piramidy wymagała przecież zatrudnienia jednorazowo 100 tysięcy robotników i kilku tysięcy specjalistów, a więc ogromnych nakładów finansowych, niezliczonych ilości szlachetnego budulca i średnio 30 lat wytężonej pracy. Innym - rosnąca bezczelność i śmiałość rabusiów. A tych nie brakowało. Nie trzeba było być nadzwyczaj przenikliwym umysłem, by dostrzec, że monumentalne bryły piramid krzyczą: "mamy coś do ukrycia!", ale już wielkiego sprytu i umiejętności wymagało pokonanie wszystkich przeszkód broniących dostępu do świata zmarłego faraona. Piramidy nie były bowiem wyłącznie grubym murem otaczającym umiejscowiony pośrodku sarkofag, lecz prawdziwą kubistyczną twierdzą, labiryntem pełnym zapadni, ślepo zakończonych szybów, zamurowanych chodników i pułapek bez możliwości odwrotu - skoro twierdza ta miała strzec boskiego syna, to teoretycznie miała być nie do przebycia dla zwykłego śmiertelnika. A jednak, owym prostym złodziejom udawało się ogołacać piramidy do cna i już XIX-wieczni archeologowie (spóźnieni, zawiedzeni, wchodzący do pustych komór i otwierający puste sarkofagi) nie wierzyli, by mogli oni dokonywać tego wszystkiego bez "profesjonalnej" pomocy. Z czasem, wobec takich trudności i zagrożeń, sami faraonowie zmuszeni byli pomyśleć o tańszym i bezpieczniejszym schronieniu - trwający nieprzerwanie 200 lat Wiek Piramid zakończył się raz na zawsze (lecz jak pokazała historia, nawet ukrycie się w skalnych grotach w Dolinie Królów nie uchroniło faraonów przed chciwością złodziei).

Pragniesz zwiedzić piramidy? Zobacz nasz poradnik: piramidy dla początkujących, zaawansowanych i średniozaawansowanych

Piramidy egipskie. Po co piramidy?

Choć czasu na odpowiedź na to pytanie akurat badaczom nie brakowało, to prawda jest taka, że pewnych odpowiedzi wciąż nie mamy. Jedno wiemy na 100% - piramida miała być grobowcem, twierdzą broniącą dostępu czegokolwiek i kogokolwiek mogącego zakłócić pośmiertną egzystencję jednego człowieka - faraona. Egzystencję, która w myśl wyobrażeń starożytnych nie różniła się prawie niczym od ziemskiego życia: by dusza faraona (ba ) mogła w każdej chwili wrócić do ciała, to ciało musiało pozostać niezmienione (stąd mumifikacja zwłok), by ka , czyli żywotne siły, które rodzą się wraz z człowiekiem, ale nie umierają wraz z nim, mogło wślizgnąć się do ciała faraona po śmierci, potrzebował on godnych warunków i środków przetrwania w wieczności. A należało do nich praktycznie wszystko, z czego nieboszczyk korzystał za życia - poczynając od porządnej siedziby, a na urzędnikach i łodzi do przeprawiania się przez Nil skończywszy. Nic dziwnego, że kolejni faraonowie zadłużali nie tylko siebie i państwo, ale też swoje dzieci i wnuki - skoro przeznaczeniem faraona była komfortowa wieczność, to wydatki na jedzenie, picie, służbę i wystawne nabożeństwa dla ka faraona nie kończyły się przecież nigdy! Skarby ukryte w zamurowanych komorach nie dawały się opisać.

Sam aspekt wiary starożytnych w życie pozagrobowe, wobec której znikała wszelka miara i rozsądek, to już wystarczający temat dla badaczy. Jednak są i inne - choćby magia liczb objawiona rzekomo przez piramidę Cheopsa - ziarnko zasiane dla całego pola najbardziej fantastycznych teorii, mniej lub bardziej naukowych. Z rzutu piramidy Cheopsa i rozmieszczenia sal w jej wnętrzu próbowano odczytać całą historię ludzkości, przewidywać wojny światowe, doszukiwać się proroctw, doniosłych wiadomości matematycznych i astronomicznych, do których naukowcy doszli dopiero w XIX i XX wieku. Zdaniem uznanych współczesnych archeologów te "teorie" to najczęściej mistyka i fantasmagorie, choć nie zaprzeczają oni, że wiedza starożytnych o astronomii i podwaliny, jakie położyli pod dzieje architektury, są godne najwyższego uznania. Najgłębsze zagadki piramid - o ile istnieją - pozostają więc wciąż nieodkryte.

Pragniesz zwiedzić piramidy? Zobacz nasz poradnik: piramidy dla początkujących, zaawansowanych i średniozaawansowanych

Piramidy egipskie. Chcesz zwiedzić piramidy? Uważaj, by się nie zawieść!

Nie brakuje turystów, którzy po zobaczeniu tak upragnionych piramid wsiadają do autokaru rozczarowani - śmiemy twierdzić, że to nie jest zwykłe malkontenctwo, raczej zjawisko porównywalne z syndromem paryskim, na który co roku zapada pewna liczba Japończyków - ich oczekiwania wobec Paryża są tak ogromne, że w rzeczywistości żadna rzecz nie byłaby w stanie im sprostać. Dlaczego niektórych piramidy w Gizie zawodzą tak bardzo, że aż odradzają podobną wycieczkę innym? Na to pytanie mogą odpowiedzieć tylko sami zainteresowani, ale łatwo wskazać kilka faktów, o których część turystów usilnie stara się nie pamiętać:

1. Zwiedzanie piramid jest męczącą wycieczką.

Jeśli wakacji nie spędza się w Kairze, to do piramid w Gizie jest bardzo daleko - ponad 500 km z Hurghady i Sharm el Sheikh, więc autokary wyruszają na miejsce bardzo wczesnym rankiem. Dorośli znoszą to zwykle gorzej niż dzieci, ale skoki temperatur - z kilkunastu stopni w autokarze do kilkudziesięciu na zewnątrz - mogą zmęczyć każdego. Turysta zmęczony to turysta zły, więc przed wycieczką najlepiej wypocząć, a w autokarze, mimo podekscytowania, spać (co nie jest trudne, bo dokoła panują egipskie ciemności).

2. Piramidy wcale nie leżą na pustyni

A na pewno nie leżą na niej tak bardzo, jak życzyliby sobie tego turyści - Giza znajduje się zaledwie kilkanaście kilometrów od Kairu, więc przedmieście egipskiej stolicy widać stąd bardzo dobrze - odziera to nieco piramidy z ich magii, a i o ładne, "czyste" ujęcie trudno. Zdjęcia piramid o zachodzie słońca na tle bezkresu pustyni, które możemy oglądać w kolorowych folderach to efekt umiejętnego kadrowania - oto okrutna prawda.

3. Na zdjęciach biur podróży piramidy wyglądają lepiej.

Owszem, bo na zdjęciach biur podróży wszystko wygląda lepiej niż w rzeczywistości. Faktem jest też to, że czasem piramidy oglądane z dołu wydają się dziwnie płaskie i dwuwymiarowe, a w kadrze wszystkich pod ciekawym kątem uchwycić się nie da ("dokonał" tego nieuczciwymi metodami jeden z fotografów National Geographic - eksperci udowodnili później, że wykonanie takiego zdjęcia nie jest możliwe i fotografowi odebrano przyznaną wcześniej za to zdjęcie nagrodę). Czy to jednak sprawia, że piramidy są mniej wspaniałe? No nie.

4. W środku piramidy jest okropnie.

Wnętrze piramidy to na pewno nie jest miejsce dla każdego - w piramidzie jest ciasno, duszno, niewygodnie, a strach przed zaklinowaniem się w ciasnym korytarzu spowodowany obecnością lepiej zbudowanych współtowarzyszy może skutecznie zepsuć przygodę, o której marzyło się latami. Dlatego lepiej dwa razy się zastanowić, nim wejdzie się do piramidy - osoby z problemami zdrowotnymi lub klaustrofobią na pewno będą czuły się tu źle. Po przejściu wszystkich korytarzy w samej tylko piramidzie Cheopsa przez kilka dni ból łydek jest nieznośny. Ale niestety, jeśli chce się zobaczyć coś, co powstawało przez kilkadziesiąt lat, przetrwało lat 4000 i jest cudem świata, to nie ma lekko.

Miłego zwiedzania!

Pragniesz zwiedzić piramidy? Zobacz nasz poradnik: piramidy dla początkujących, zaawansowanych i średniozaawansowanych

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Czy zamierzasz spędzić tegoroczne wakacje w Egipcie?

Tak, na pewno!
Tak, jeśli znajdę wycieczkę w dobrej cenie
Jeszcze nie wiem
Raczej nie
Na pewno nie