"Porno-skaner" na lotniskach. Odmawiasz? Będą cię obmacywać
29.11.2010
, aktualizacja: 29.11.2010 08:58
Na lotniskach w USA zaczęły działać już supernowoczesne skanery, na których widać nagie sylwetki włącznie z miejscami intymnymi. Co nas czeka, jeśli odmówimy przejścia przez "porno - skaner"?
Kiedy udaremniono próbę wniesienia przez terrorystę materiałów wybuchowych w majtkach, kontrolerzy TSA (Transport Safety Agency) otrzymali zalecenia bardziej rygorystycznej kontroli pasażerów na lotniskach. Ci, którzy odmawiali przejścia przez "porno - skaner", mogli być pewni bliższego spotkania z niebieskimi rękawiczkami pracownika ochrony.
Amerykańskie media podawały szokujące informacje, że "obmacywaniu" poddawane były zakonnice, osoby w starszym wieku, a trzylatkowi zajrzano do spodni (uwadze kontrolerów nie uszedł także pluszowy towarzysz dziecka). Pod rygorystyczne kontrole dostała się także proteza jednego z inwalidów, którą opukiwano w poszukiwaniu niebezpiecznych materiałów wybuchowych.
"Jeśli dotkniesz mojego małego "
Pasażerowie jak do tej pory dość cierpliwie znosili zdejmowanie pasków czy butów. Szybko jednak w internecie pojawiła się społeczna inicjatywa, która nakłaniała, by nie godzić się na dobrowolną rewizję i tym samym blokować ruch na lotniskach. Oczywiście w imię godnych kontroli bezpieczeństwa. Na odezwę do narodu nie trzeba było długo czekać. Jeden z entuzjastów "ruchu" John Tyner, nagrał na swojego IPhone'a filmik, w którym odmawia agentowi TSA osobistej kontroli. Całej sytuacji pikanterii dodaje komentarz autora filmiku:
„- If you touch my junk, I'll have you arrested”, co przetłumaczyć można: „Jeśli dotkniesz mojego małego (moich genitaliów), to sprawię, że zostaniesz aresztowany”. Całe zdarzenie zostało oczywiście umieszczone na popularnym serwisie YouTube:
Wielki Brat i "praktyki nazistów"
Skanerowy szum w mediach przeniósł się również na obrady Kongresu USA, w którym jeden z jego przedstawicieli, Ron Paul, przyrównał działania rządu federalnego do praktyk nazistów wobec Żydów w latach 30. Sam kongresmen, który także doświadczył zawstydzającej kontroli na lotnisku, powiedział: - Teraz rząd chce, abyśmy pokazywali nasze genitalia i chce nam wkładać łapy do majtek. Sądzę, że to sygnał ostrzegawczy dla wielu Amerykanów. Podkreślił przy tym, że będzie namawiał swoich kolegów z Kongresu, aby baczniej przypatrzyli się praktykom TSA na lotniskach. Tymczasem na szczegółowych rewizjach lotniskowych może się nie skończyć. Wielki Brat zawitać może w innych środkach transportu publicznego, takich jak pociągi czy porty żeglugi. Takiej możliwości nie wyklucza, odpowiadająca za bezpieczeństwo narodowe, sekretarz Janet Napolitano.
Wyraź swój bunt poprzez bieliznę
Swoje 5 minut mają również firmy produkujące bieliznę. Jedna z nich, 4th Amendment Wear, wyszła na przeciw problemowi i wypuściła na rynek ubrania i bieliznę ze specjalnym metalicznym atramentem, który widoczny jest jedynie w promieniach lasera. Co prawda dzięki takim zabiegom nie zakryjemy miejsc intymnych przed okiem skanera, ale jako forma protestu sprawdza się idealnie. Cena? 10 dolarów za parę skarpet, 30 za t-shirt i 24 za bokserki.
Artykuł pochodzi z serwisu traveladvisor.pl
Amerykańskie media podawały szokujące informacje, że "obmacywaniu" poddawane były zakonnice, osoby w starszym wieku, a trzylatkowi zajrzano do spodni (uwadze kontrolerów nie uszedł także pluszowy towarzysz dziecka). Pod rygorystyczne kontrole dostała się także proteza jednego z inwalidów, którą opukiwano w poszukiwaniu niebezpiecznych materiałów wybuchowych.
"Jeśli dotkniesz mojego małego "
Pasażerowie jak do tej pory dość cierpliwie znosili zdejmowanie pasków czy butów. Szybko jednak w internecie pojawiła się społeczna inicjatywa, która nakłaniała, by nie godzić się na dobrowolną rewizję i tym samym blokować ruch na lotniskach. Oczywiście w imię godnych kontroli bezpieczeństwa. Na odezwę do narodu nie trzeba było długo czekać. Jeden z entuzjastów "ruchu" John Tyner, nagrał na swojego IPhone'a filmik, w którym odmawia agentowi TSA osobistej kontroli. Całej sytuacji pikanterii dodaje komentarz autora filmiku:
„- If you touch my junk, I'll have you arrested”, co przetłumaczyć można: „Jeśli dotkniesz mojego małego (moich genitaliów), to sprawię, że zostaniesz aresztowany”. Całe zdarzenie zostało oczywiście umieszczone na popularnym serwisie YouTube:
Wielki Brat i "praktyki nazistów"
Skanerowy szum w mediach przeniósł się również na obrady Kongresu USA, w którym jeden z jego przedstawicieli, Ron Paul, przyrównał działania rządu federalnego do praktyk nazistów wobec Żydów w latach 30. Sam kongresmen, który także doświadczył zawstydzającej kontroli na lotnisku, powiedział: - Teraz rząd chce, abyśmy pokazywali nasze genitalia i chce nam wkładać łapy do majtek. Sądzę, że to sygnał ostrzegawczy dla wielu Amerykanów. Podkreślił przy tym, że będzie namawiał swoich kolegów z Kongresu, aby baczniej przypatrzyli się praktykom TSA na lotniskach. Tymczasem na szczegółowych rewizjach lotniskowych może się nie skończyć. Wielki Brat zawitać może w innych środkach transportu publicznego, takich jak pociągi czy porty żeglugi. Takiej możliwości nie wyklucza, odpowiadająca za bezpieczeństwo narodowe, sekretarz Janet Napolitano.
Wyraź swój bunt poprzez bieliznę
Swoje 5 minut mają również firmy produkujące bieliznę. Jedna z nich, 4th Amendment Wear, wyszła na przeciw problemowi i wypuściła na rynek ubrania i bieliznę ze specjalnym metalicznym atramentem, który widoczny jest jedynie w promieniach lasera. Co prawda dzięki takim zabiegom nie zakryjemy miejsc intymnych przed okiem skanera, ale jako forma protestu sprawdza się idealnie. Cena? 10 dolarów za parę skarpet, 30 za t-shirt i 24 za bokserki.
Artykuł pochodzi z serwisu traveladvisor.pl
-
"Porno-skaner" na lotniskach. Odmawiasz? Będą c...
asperamanka
30.11.10, 17:27
Ludzie, nie dajcie sobie wciskać medialnej papki, tylko myślcie sami, to nie boli. Jeżeli sie bywa w Stanach raz na jakiś czas, to doskonale widać jak ten kraj pod pretekstem walki z »
-
"Porno-skaner" na lotniskach. Odmawiasz? Będą c...
emeryt21
30.11.10, 18:12
Uwazam,ze skanowanie przed wejsciem na lotnisku jest pozyteczne i potrzbne dla wspolnego bezpieczenstwa i nie mozna od tego odstapic mimo protestow przewrazliwionych glupcow.ostatnio »
-
Nie prościej rozebrać się do majtek?
popijajac_piwo
30.11.10, 22:23
I przechodząc powiedzieć panu z TSA, żeby zrobił loda jak ma ochotę.»
- hotele
- loty
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
Podróże.gazeta.pl na Facebooku

Podróżuj z nami co tydzień.
Przykładowy newsletterZaplanuj wakacje
Polska na weekend
Kontakt z redakcją
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- redakcja.podroze@gazeta.pl












