Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? Tego chcą pasażerowie
03.09.2010
, aktualizacja: 03.09.2010 10:08
Przypadek pewnej kobiety, której uszy zaczęły krwawić z powodu krzyku dziecka podczas lotu linii lotniczej Quantas zainspirował wyszukiwarkę lotów Scyscanner do przeprowadzenia ankiety, czy w samolotach powinny być strefy "tylko dla rodzin z dziećmi".
SONDAŻ
59 proc. użytkowników serwisu chciałoby, aby linie lotnicze wprowadziły w samolotach takie strefy. Duże znaczenie ma tutaj fakt, czy ktoś jest czy nie jest rodzicem, gdyż pomysł ten szczególnie poparły osoby nie będące rodzicami - w 68 proc., a wśród rodziców pozytywnie przyjęło go niecała jedna trzecia.
Strefa "tylko dla rodzin z dziećmi"
Ankietę przeprowadzano głównie wśród brytyjskich użytkowników Skyscanner. Wzięło w niej udział dwa tysiące osób. Tylko 8 proc. osób bezdzietnych odrzuca pomysł strefy i zgadza się ze stwierdzeniem, że pasażerowie powinni mieć prawo siadać gdzie chcą, a 69 proc. takich osób chciałoby siadać jak najdalej od dzieci. 24 proc. osób nie będących rodzicami poszło o krok dalej twierdząc, że woleliby, gdyby na pokładzie nie było w ogóle dzieci.
Wśród osób, które same są rodzicami, 45 proc. nie zgadza się na strefę "tylko dla rodzin z dziećmi", ponieważ nie chce siedzieć obok innego rodzica z dzieckiem, 24 proc. odrzuca pomysł strefy i zgadza się ze stwierdzeniem, że pasażerowie powinni mieć prawo siadać gdzie chcą. Tylko 31 proc. rodziców chciałoby utworzenia strefy "tylko dla rodzin z dziećmi" w samolotach.
Tylko grzeczne dzieci?
Inne sugestie uczestników ankiety Skyscanner, dotyczące problemu hałaśliwych dzieci na pokładach samolotów, obejmowały wprowadzenie przepisu, żeby na pokład wpuszczać tylko dobrze zachowujące się dzieci oraz mało sympatyczną sugestię jednego uczestnika, aby dziecko podróżowało w luku bagażowym
Mimo że, sama jestem młodą mamą, nadal pamiętam to uczucie przerażenia, kiedy okazywało się, że moje miejsce podczas długiego lotu sąsiaduje z małym dzieckiem. Jednak obecnie, odkąd często latam z moim rocznym dzieckiem, jestem dużo bardziej wyrozumiała, bo wiem jak stresujące i często krępujące dla rodziców mogą być loty z dzieckiem. Być może rozwiązaniem jest wprowadzenie "strefy tylko dla dorosłych" zamiast "tylko dla rodzin z dziećmi". Jeśli pasażerowie są gotowi zapłacić za miejsce w takiej strefie, to jest to kolejna dodatkowa opłata, jaką linie lotnicze mogłyby zacząć pobierać - mówi Mary Porter, PR Manager Skyscanner.
Strefa "tylko dla rodzin z dziećmi"
Ankietę przeprowadzano głównie wśród brytyjskich użytkowników Skyscanner. Wzięło w niej udział dwa tysiące osób. Tylko 8 proc. osób bezdzietnych odrzuca pomysł strefy i zgadza się ze stwierdzeniem, że pasażerowie powinni mieć prawo siadać gdzie chcą, a 69 proc. takich osób chciałoby siadać jak najdalej od dzieci. 24 proc. osób nie będących rodzicami poszło o krok dalej twierdząc, że woleliby, gdyby na pokładzie nie było w ogóle dzieci.
Wśród osób, które same są rodzicami, 45 proc. nie zgadza się na strefę "tylko dla rodzin z dziećmi", ponieważ nie chce siedzieć obok innego rodzica z dzieckiem, 24 proc. odrzuca pomysł strefy i zgadza się ze stwierdzeniem, że pasażerowie powinni mieć prawo siadać gdzie chcą. Tylko 31 proc. rodziców chciałoby utworzenia strefy "tylko dla rodzin z dziećmi" w samolotach.
Tylko grzeczne dzieci?
Inne sugestie uczestników ankiety Skyscanner, dotyczące problemu hałaśliwych dzieci na pokładach samolotów, obejmowały wprowadzenie przepisu, żeby na pokład wpuszczać tylko dobrze zachowujące się dzieci oraz mało sympatyczną sugestię jednego uczestnika, aby dziecko podróżowało w luku bagażowym
Mimo że, sama jestem młodą mamą, nadal pamiętam to uczucie przerażenia, kiedy okazywało się, że moje miejsce podczas długiego lotu sąsiaduje z małym dzieckiem. Jednak obecnie, odkąd często latam z moim rocznym dzieckiem, jestem dużo bardziej wyrozumiała, bo wiem jak stresujące i często krępujące dla rodziców mogą być loty z dzieckiem. Być może rozwiązaniem jest wprowadzenie "strefy tylko dla dorosłych" zamiast "tylko dla rodzin z dziećmi". Jeśli pasażerowie są gotowi zapłacić za miejsce w takiej strefie, to jest to kolejna dodatkowa opłata, jaką linie lotnicze mogłyby zacząć pobierać - mówi Mary Porter, PR Manager Skyscanner.
-
Nie mają dzieci i mieć nie chcą
mkur
03.09.10, 14:49
Więc niech więc bogaty, latający północno-zachodni świat do końcapozbawi się dzieci.Latać mogą tylko bezdzietni - to byłoby prawo które załatwiłobysprawę i byłby spokój.»
-
Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? Tego ...
shroeder1970
03.09.10, 15:16
Stąd już tylko niewielki kroczek do samolotow "Nur fur deutsche" czy "Tylkodla bialych"Bo przecież i Niemcy i biali mają prawo siadać tam gdzie chcą, czyli najdalejod niearyjczyków luba »
-
Oddzielna strefa dla dzieci w samolotach? Tego ...
bezprym47
10.02.12, 22:46
Doskonały pomysł, a bezradność pseudorodziców wobec takich potworków jest porażająca.»
- hotele
- loty
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
Podróże.gazeta.pl na Facebooku

Podróżuj z nami co tydzień.
Przykładowy newsletterZaplanuj wakacje
Polska na weekend
Kontakt z redakcją
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- redakcja.podroze@gazeta.pl












