Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Więcej niż trekking

Nelly Kamińska
19.07.2010 , aktualizacja: 16.07.2010 12:08
A A A Drukuj
Mamy pierwszy polski przewodnik trekkingowy po Himalajach indyjskich. Autorzy przewędrowali ten arcyciekawy region wzdłuż i wszerz na przestrzeni ponad 20 lat

ZOBACZ TAKŻE
Zaproponowali 22 trasy w czterech regionach, a obszary te są jednocześnie tytułami kolejnych rozdziałów: "Ladakh i Zanskar" (7 tras), "Himachal Pradesh" (6), "Garhwal i Kumaon" (7), "Sikkim i Dardżyling" (2). Z powodu niepewnej sytuacji politycznej pominęli Kaszmir i Arunachal Pradesh.

Himalaje indyjskie to nie tylko spotkania z przyrodą i górami, lecz także z ludźmi i kulturą. Nie ma tu szlaków turystycznych sensu stricto, lecz tylko stare trakty karawanowe i pielgrzymkowe. Od wioski do wioski, od klasztoru do klasztoru wędrują z nami mnisi, kupcy, pasterze ze stadami kóz i owiec.

Trasy są niezwykle różnorodne kulturowo i krajobrazowo: buddyzm, hinduizm i islam, niezliczone grupy etniczne i języki, herbaciane plantacje i wysokogórskie pustynie. Na szlaku z Zanskaru do Lahaulu jednego dnia rozbijamy namiot na ukwieconej łące nad rzeczką Kargyak, by następnego wspiąć się na zaśnieżoną przełęcz Shingo La. W Rupszu wędrujemy przez bezludne niemal obszary, a w Garhwalu czy Kumaonie docieramy do hinduistycznych i sikhijskich sanktuariów w tłumie pielgrzymów.

Planowanie trekkingu możemy zacząć już od skrzydełek okładki, gdzie autorzy umieścili tabelę ze skrótową charakterystyką wszystkich 22 tras: poziom trudności, liczba dni i kilometrów, maksymalna wysokość, najlepszy sezon, infrastruktura, ograniczenia formalne itp. Szersze omówienie tych kwestii oraz opisy tras dzień po dniu znajdziemy w pierwszej części przewodnika. Każdą trasę ilustrują: przekrój wysokościowy ukazujący ukształtowanie terenu, mapka i piękne fotografie.

Trafionym pomysłem są krótkie opowiastki o przygodach autorów umieszczone w kolorowych ramkach, pisane w pierwszej osobie i czcionką naśladującą pismo ręczne, jakby wyjęte z dziennika podróży. To historie czasem zabawne, czasem wzruszające. Dzięki nim przewodnik zyskuje przekonujący osobisty rys. Szkoda, że jest ich tak mało!

W "Informacjach praktycznych" mowa jest m.in. o wyżywieniu, ekwipunku, bezpieczeństwie w górach, orientacji w terenie, zasadach aklimatyzacji i przygotowaniu kondycyjnym. Znajdziemy tu sporo cennych rad i wskazówek: jak znaleźć dobre miejsce na biwak, jak bezpiecznie przekroczyć rzekę, jaki model kuchenki nie psuje się od zanieczyszczonej indyjskiej benzyny? Widać, że nie jest to wiedza książkowa, ale zdobyta podczas wielu wypraw.

Sporo do myślenia daje akapit o partnerstwie w górach i o przyjaźni, którą trudne sytuacje wystawiają na próbę... Duże plusy to również postawa proekologiczna (nie załatwiajmy się w pobliżu strumieni, wszystkie śmieci zabierajmy ze sobą, nie palmy ognisk bez powodu) czy choćby kilka ważkich zdań o spotkaniach z mieszkańcami Himalajów. Oni są u siebie, my jesteśmy przybyszami. Szanujmy ich zwyczaje i nie traktujmy z wyższością. Pamiętajmy, by nie gorszyć skąpym strojem i ściągać buty przed wejściem do świątyni lub domu. W przestrzeni buddyjskiej trzeba poruszać się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, pytać o zgodę na fotografowanie i... wysyłać ludziom zdjęcia, skoro się obiecało!

Bo w trekkingu chodzi o coś więcej niż tylko o przejście określonej trasy...

Katarzyna i Andrzej Mazurkiewiczowie, "Himalaje indyjskie. Przewodnik trekkingowy", Warszawa 2010, wydawnictwo terraQuest, s. 228, cena ok. 99 zł, można dokupić laminowaną mapę w skali 1:350 000 za 69 zł

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • hotele
  • loty
  • noclegi
  • Oferty Booking.com
  • Oferty FRU.PL
  • Oferty Meteor

Podróże.gazeta.pl na Facebooku