Drewniane, więc piękne - przewodnik już jest
05.04.2010
, aktualizacja: 01.04.2010 14:21
Mimo wszystko (wojny, wandalizm, bezmyślność) mamy ich jeszcze kilkadziesiąt tysięcy, w tym - jak pisze w zwięzłym i ciekawym wstępie autorka "Architektury drewnianej w Polsce", historyczka sztuki Grażyna Ruszczyk - ponad 2,5 tys. budowli sakralnych
Najwięcej drewnianych skarbów znajdziemy na południu, najmniej, mało znanych - na zachodzie i północy kraju. Autorka deklaruje, że właśnie nimi się zajmie (kosztem tych pierwszych), ale mimo to dział "Małopolskie" to aż 101 stron, podczas gdy "Pomorskie" - zaledwie 22. Na bardzo dobrych fotografiach możemy obejrzeć ponad 350 miejsc (układ alfabetyczny, podobnie jak regionów Polski, od Dolnośląskiego do Zachodniopomorskiego), zapoznać się z ich historią, przeczytać kompetentne opisy zabytków. I tak np. na Żuławach we wsiach Palczewo i Pszczółki stoją piękne wiatraki holenderskie, a w Kmiecinie - drewniana wieża dobudowana do ceglanego, gotyckiego kościoła św. Jadwigi. Sporo miejsca (aż pięć stron!) zajmuje w książce Ciechocinek. Jest tu bowiem nie tylko zespół trzech tężni (unikat w skali europejskiej), galeria spacerowa, muszla koncertowa, dworzec, cerkiew, ale i ciągle używany Teatr Letni, jedyny w Polsce tego typu zabytek. Zobaczymy też zdjęcie sławnego Hotelu Müllera, pierwszego w uzdrowisku, bohatera piosenek i fraszek ("W Ciechocinku/W samym rynku/Jest Hotel Müllera/Tam dziewczyna/Jak malina i piękne numera"), który w 2008 r. "spalił się w niewyjaśnionych okolicznościach". Innym unikatem w skali europejskiej jest drewniany ratusz w Sulmierzycach (jedyny zachowany obok ratusza w Nowym Warpnie) o konstrukcji zrębowej, obecnie siedziba muzeum regionalnego.
Większość drewnianych pensjonatów, will i dworów miała burzliwą historię. Po 1989 r. część z nich wróciła do właścicieli, jak np. XVII-wieczny dwór w Laskowej (jeden z najstarszych w Polsce) wykupiony i wyremontowany przez Michałowskich czy barokowy dwór w Paplinie, o który dba Janina Toczyłowska. Nie wszystkie zabytki mają tyle szczęścia. Drewniana zabudowa wsi i miasteczek znika na naszych oczach. Jedyna nadzieja w turystyce - mamy już szlaki architektury drewnianej, np. "Krainę w kratkę" czy "Krainę otwartych okiennic", niektóre zabytki przeznacza się na muzea lub przenosi do skansenów. Ale to ciągle kropla w morzu potrzeb... Podoba mi się ta książka. Choć jest gruba i ciężka (twarde okładki), z pewnością zabiorę ją w wymarzoną podróż po Polsce szlakiem architektury drewnianej.
Grażyna Ruszczyk: "Architektura drewniana w Polsce", Warszawa 2009, Muza SA, s. 574, 69,99 zł
Większość drewnianych pensjonatów, will i dworów miała burzliwą historię. Po 1989 r. część z nich wróciła do właścicieli, jak np. XVII-wieczny dwór w Laskowej (jeden z najstarszych w Polsce) wykupiony i wyremontowany przez Michałowskich czy barokowy dwór w Paplinie, o który dba Janina Toczyłowska. Nie wszystkie zabytki mają tyle szczęścia. Drewniana zabudowa wsi i miasteczek znika na naszych oczach. Jedyna nadzieja w turystyce - mamy już szlaki architektury drewnianej, np. "Krainę w kratkę" czy "Krainę otwartych okiennic", niektóre zabytki przeznacza się na muzea lub przenosi do skansenów. Ale to ciągle kropla w morzu potrzeb... Podoba mi się ta książka. Choć jest gruba i ciężka (twarde okładki), z pewnością zabiorę ją w wymarzoną podróż po Polsce szlakiem architektury drewnianej.
Grażyna Ruszczyk: "Architektura drewniana w Polsce", Warszawa 2009, Muza SA, s. 574, 69,99 zł
- hotele
- loty
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
Podróże.gazeta.pl na Facebooku

Podróżuj z nami co tydzień.
Przykładowy newsletterZaplanuj wakacje
Polska na weekend
Kontakt z redakcją
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- redakcja.podroze@gazeta.pl













