Karlskrona - Szwecja w pigułce
08.07.2011
, aktualizacja: 08.07.2011 15:53
Karlskrona to Szwecja w pigułce, pominięcie jej tuż po przybyciu promem z Gdyni niewątpliwie jest błędem. Kameralne miasto jest na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO, a tutejsze lody z kultowej lodziarni "Lodowiec" (sprzedawane na smaki, a nie na gałki) są najlepsze na świecie!
ZOBACZ TAKŻE
- Jesień w Szwecji. Promem do Karlskrony (03-09-10, 13:17)
- Szwecja. Kustvägen Sydost - idylla nad Bałtykiem (01-08-11, 06:00)
- Śledziowy obłęd na szwedzkim stole (23-12-08, 12:47)
- Wędrówka po szwedzkiej Laponii. W sandałach przez rzeki (16-06-08, 06:00)
- Norwegia, Szwecja, Dania i Finlandia. Największe atrakcje Skandynawii w pigułce
- Z wizytą w Szwecji (18-04-08, 12:50)
- Skandynawska pętla. Promem z Danii do Szwecji (08-10-07, 06:00)
- Szwecja w jeden dzień. Karlskrona (08-03-10, 06:00)
- Szwecja na rowerze. Z Karlskrony na wyspę Oland (12-09-07, 18:00)
- Szwecja. Tanum na liście UNESCO (10-09-07, 06:00)
- Co kraj, to obyczaj. Jesień po szwedzku (01-05-07, 00:00)
- Najbardziej zadziwiające hotele w Szwecji (03-11-10, 10:21)
Karlskrona to stolica województwa Blekinge. To kameralne miasto od 1998 r. znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Osobom chcącym zobaczyć Szwecję w pigułce bądź zapoznać się ze świetnie zachowanym miastem z przełomu XVII i XVIII w. polecamy zatrzymanie się w Karlskronie na dłużej. Pominięcie miasta tuż po przybyciu promem z Gdyni niewątpliwie jest błędem.
Historia Karlskrony
Karlskrona jest stolicą najmniejszego szwedzkiego województwa Blekinge i liczy ok. 35 tys. mieszkańców (cała gmina ok. 64 tys.). Powstanie miasta związane jest ze znaczącym zwrotem w historii Skandynawii. Na mocy pokoju w Roskilde w roku 1658 Szwecja uzyskała od swego odwiecznego wroga - Danii - tereny dzisiejszych regionów Blekinge, Skanii i Halland. Stało się to za panowania Karola X Gustawa, notabene w czasie potopu szwedzkiego w Polsce. Konieczna była budowa ośrodków szwedzkości na nowo zdobytych terenach. Król zmarł dwa lata po podpisaniu traktatu pokojowego, jednakże dzieło umacniania nowo zdobytych terenów powierzył swojemu synowi - Karolowi XI.
Z jego polecenia w roku 1680 zostało założone miasto, które otrzymało nazwę Karlskrona, co po szwedzku oznacza "koronę Karola". Do dziś miasto pełni swoją pierwotną funkcję bazy szwedzkiej marynarki wojennej. Dłuższy pobyt w mieście pozwoli na odkrycie niesamowitych miejsc w centrum i okolicy.
Warto zobaczyć w Kralskronie
Centrum Karlskrony
Miejscem, od którego należy zacząć zwiedzanie Karlskrony, jest Wielki Rynek (Stortorget). To jeden z największych rynków w Skandynawii i najlepszy dowód na śmiałe wizjonerstwo osób odpowiedzialnych za założenia urbanistyczne miasta. W środkowym punkcie rynku znajduje się XIX-wieczny pomnik króla Karola XI, założyciela miasta. Rzeźba została rozsławiona przez szwedzką pisarkę-noblistkę Selmę Lagerlöf. W powieści pt. Cudowna podróż Nilsa Holgerssona, opowiadającej o przygodach chłopca przemierzającego Szwecję na grzbiecie gęsi imieniem Akka, tytułowy bohater, wiedziony dziecięcą szczerością, powiedział królowi, że jest „krzywogęby” (choć dosłowne tłumaczenie z języka szwedzkiego brzmi „długowargi”). Król zezłościł się i, zeskoczywszy z cokołu, zaczął gonić malca. Na swoje szczęście Nils podczas ucieczki trafił na Matsa Rosenboma i schronił się pod jego przepastnym kapeluszem. W Polsce powieść jest dobrze znana dzięki telewizyjnej dobranocce Cudowna podróż.
Pomnik króla Karola XI stoi przed wejściem do budynku, którego dwie wieże dominują w panoramie miasta. Owa budowla to kościół Fryderyka (Fredrikskyrkan). Nazwa kościoła pochodzi od księcia Adolfa Fryderyka obecnego przy wyświęcaniu świątyni w 1744 r. Miejsce jest wyjątkowe, ponieważ jest to jedyny kościół luterański w Szwecji posiadający tabernakulum. Wnętrze charakteryzuje się ascetycznym wystrojem oraz pastelowymi kolorami. Związane jest to z protestanckim przeświadczeniem, że malowidła i rzeźby mogą rozpraszać wiernych podczas modlitwy.
Na południe od rzeźby króla widoczna jest ceglana budowla zwana potocznie „zamkiem wodnym”. To neogotycka miejska wieża ciśnień, która obecnie przebudowana została na potrzeby prywatnego muzeum sztuki rodziny Kulenoviców - potomków bałkańskiej arystokracji, którzy w czasach Tito uciekli z Jugosławii do Szwecji. W podziemiach dawnej wieży ciśnień znajduje się, jeśli wierzyć zapewnieniom braci Rizaha i Senada Kulenoviców, poza szeregiem interesujących dzieł sztuki z wielu epok i krajów, Madonna z dzieciątkiem autorstwa Leonarda da Vinci! Bracia są przekonani o autentyczności dzieła, zaś zdania ekspertów są podzielone. Cześć uważa obraz za dzieło mistrza Leonardo, inni zaś za dzieło jego uczniów. O jakości portretu najlepiej przekonać się na własne oczy.
Kolejny budynek w południowej części rynku to kościół Trójcy Świętej, zwany kościołem niemieckim. Został on postawiony na potrzeby niemieckich robotników, których znaczna grupa budowała port i miasto Karlskronę. Budowę kościoła zaprojektowanego przez Nikodema Tessina młodszego rozpoczęto w 1697 r., a poświęcenie tej wzorowanej na rzymskim Panteonie świątyni miało miejsce w roku 1709. Obecnie gmach użytkowany jest jako centrum informacji o obiektach znajdujących się na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO w Karlskronie.
Za pomnikiem króla Karola XI znajduje się charakterystyczny budynek z kolumnadą oraz zegarem. Jest to dawny ratusz (Radhuset), w którym obecnie mieści się sąd. W północno-zachodniej części rynku znaleźć możemy z kolei budynek o charakterze zgoła odmiennym od dotychczas omówionych. Szara, ascetyczna fasada z napisem „Konserthusteatern” mieści w sobie największą w centrum miasta salę koncertową - była to pierwsza budowla w Karlskronie zaprojektowana w nowatorskim wówczas w Europie stylu funkcjonalizmu. Budynek został ukończony w 1939 r.
Będąc w rynku nie można pominąć kultowej lodziarni „Glassiären” („Lodowiec”), która dla wielu mieszkańców Karlskrony jest najważniejszym punktem w mieście. W północno-wschodniej części rynku od wiosny do jesieni można delektować się fantastycznymi lodami. Najpopularniejsza forma sprzedaży lodów to nie gałki, a smaki; na jeden smak przypadają, w zależności od hojności sprzedawcy, około trzy-cztery gałki. Różnice w cenie między jednym, dwoma i trzema smakami są niewielkie, dlatego warto skusić się na największą porcję. Osoby spragnione jeszcze większych doznań mogą każdą porcję dodatkowo okrasić bitą śmietaną oraz posypką, tym niemniej większość klientów wybiera wersję bez dodatków. Jest to bodaj jedyne miejsce w Karlskronie, gdzie regularnie tworzą się kolejki. Lodziarnia jest ponadto jednym z nielicznych miejsc w Karlskronie, gdzie nie można płacić kartą. Szeroka paleta asortymentu oraz wyborny smak rekompensują konieczność czekania.
Z Wielkiego Rynku warto udać się do kościoła Admiralicji (Kungliga Amiralitetskyrkan) położonego przy południowym krańcu ulicy Drottninggatan. Jest to jeden z najstarszych zachowanych budynków w mieście. Zanim dojdziemy do świątyni, przy wlocie do prowadzącego do niej zaułka zauważymy niską rzeźbę przedstawiającą małego chłopca wybiegającego z książki - jest to wspomniany Nils Holgersson.
Kościół Admiralicji jest również zwany Ulrica Pia, na cześć pobożnej żony Karola IX. Jest budynkiem zaledwie pięć lat młodszym od samego miasta Karlskrony. Zbudowany na planie krzyża równoramiennego o boku 20 m według źródeł jest największym budynkiem drewnianym w Skandynawii. Kościół miał pierwotnie charakter tymczasowy - docelowo miał być zastąpiony świątynią z kamienia, jednakże wskutek trudności finansowych planów tych nigdy nie zrealizowano i do dziś możemy podziwiać ten majstersztyk architektury końca XVII w. Ciekawostką jest współczesny kolor obiektu. Pierwotnie elewacja pomalowana była na kolory żółty i szary. Odcienie z daleka miały sprawiać wrażenie, że kościół jest kamienny. Jednakże w późniejszym okresie zdecydowano się na pomalowanie budynku na najpopularniejszą szwedzką barwę, czyli kolor czerwieni faluńskiej. Nazwa pochodzi od miasta Falun w środkowej Szwecji, będącego prężnym centrum wydobycia miedzi. Szwedzi odkryli, że produkty powstałe w wyniku oczyszczania rudy miedzi mogą być wykorzystane jako pigmenty do farby, nadając jej charakterystyczny miedziano-ceglany kolor. Farba miała dwie bardzo ważne właściwości. Była produkowana z odpadów, co sprawiało, że była tania, a ponadto dobrze impregnowała drewno. Dlatego w XIX w. czerwień faluńska rozprzestrzeniła się na terenie całego kraju i dziś jest najpopularniejszym kolorem domostw w szwedzkim krajobrazie.
Idąc na wschód od rzeźby Nilsa Holgerssona, wzdłuż ulicy Vallgatan, dochodzimy do popiersia Erika Dahlberga, architekta odpowiedzialnego za układ fortyfikacji Karlskrony. Dahlberg zapisał się również w historii Polski. W trakcie potopu szwedzkiego był kartografem armii szwedzkiej i sporządzał mapy miast polskich na potrzeby armii króla Karola X Gustawa. Jednakże, mimo przynależności do armii najeźdźców, Dahlberg przysłużył się polskiej kulturze. Dzięki niemu możemy bowiem cieszyć się świetnymi rycinami miast polskich z 2. poł. XVII w., wykorzystywanymi do dziś w podręcznikach historycznych.
Na południe od popiersia znajduje się bastion Aurora, który swą nazwę - Jutrzenka - zawdzięcza wschodniemu położeniu (jest pierwszą fortyfikacją miasta, która wita słońce). Schodząc w dół do morza, dochodzimy do Nabrzeża Królewskiego, gdzie witano władców Szwecji, przybywających do miasta drogą morską. Dziś pamiątką po reprezentacyjnej funkcji tego miejsca jest, poza nazwą, rezydencja gubernatora, wykorzystywana obecnie jako pomieszczenia reprezentacyjne dla wojewody. Na samym nabrzeżu znajduje się drogowskaz pokazujący odległości do wybranych miejsc na świecie. Z polskich miast wyróżniono Warszawę (560 km) oraz Gdynię (260 km). Z podnóża drogowskazu widać archipelag karlskroński, czyli szereg mniejszych bądź większych wysp okalających miasto.
Idąc wzdłuż brzegu w kierunku północnym, mijamy po lewej stronie pomnik pierwszego królewskiego namiestnika miasta - Hansa Wachtmeistera - i dochodzimy do mostu prowadzącego na wyspę Stumholmen. Po przejściu przez most, po kilkudziesięciu metrach droga wiedzie do Muzeum Marynarki Wojennej, zwanego również Muzeum Morskim (Marinmuseum). Wizyta w nim jest obowiązkowym punktem wycieczki - jest to bowiem jedno z najczęściej odwiedzanych muzeów w Szwecji. Jego początki sięgają połowy XVIII w., kiedy to na rozkaz króla rozpoczęto gromadzenie modeli okrętów szwedzkiej marynarki wojennej. Muzeum jest bardzo nowoczesne i umożliwia zapoznanie się ze szczegółami budowy okrętów w Karlskronie, przedstawia warunki życia codziennego na morzu oraz ukazuje historię Szwecji. W muzeum można m.in. przejść podwodnym tunelem, postrzelać z armaty, obejrzeć wspaniałą kolekcję rzeźb galionowych, zrozumieć przyczyny szwedzkiej neutralności podczas zimnej wojny. Dla najmłodszych turystów przygotowano zabawy w małpim gaju oraz doświadczenia w eksperymentatorium. Muzeum umożliwia również wypożyczenie bardzo ciekawego przewodnika głosowego po polsku. Wspaniałe historie opowiadają polscy aktorzy. Wokół głównego gmachu znajdują się zabytkowe okręty szwedzkiej marynarki wojennej, m.in. szwedzka łódź podwodna HMS Hajen z 1905 r. oraz trałowiec z czasów II wojny światowej - HMS Bremön.
Muzeum Morskie (Marinmuseum)
tel.: +46 (0)455 359300; http://www.marinmuseum.se; 1 VI-31 VIII: codz. 10.00-18.00; V i IX: codz. 10.00-17.00; w pozostałej części roku wt.-nd. 11.00-17.00; wstęp 85 SEK, X-IV bezpłatny.
Wysepka Stumholmen, na której zlokalizowane jest Muzeum Marynarki Wojennej, jest miłym miejscem na wypoczynek na trawie (w Szwecji wolno chodzić i odpoczywać na trawnikach), na kąpiel w morzu oraz skoki z wieży do wody czy też na zjazd zjeżdżalnią w kształcie ludzkiej głowy. Warto również przejść się naokoło wyspy, by podziwiać archipelag lub wejść na teren bastionu Kungshall - jednego z trzech miejsc, z których oddawana jest armatnia salwa honorowa w najważniejsze święta państwowe Szwecji.
Historia Karlskrony
Karlskrona jest stolicą najmniejszego szwedzkiego województwa Blekinge i liczy ok. 35 tys. mieszkańców (cała gmina ok. 64 tys.). Powstanie miasta związane jest ze znaczącym zwrotem w historii Skandynawii. Na mocy pokoju w Roskilde w roku 1658 Szwecja uzyskała od swego odwiecznego wroga - Danii - tereny dzisiejszych regionów Blekinge, Skanii i Halland. Stało się to za panowania Karola X Gustawa, notabene w czasie potopu szwedzkiego w Polsce. Konieczna była budowa ośrodków szwedzkości na nowo zdobytych terenach. Król zmarł dwa lata po podpisaniu traktatu pokojowego, jednakże dzieło umacniania nowo zdobytych terenów powierzył swojemu synowi - Karolowi XI.
Z jego polecenia w roku 1680 zostało założone miasto, które otrzymało nazwę Karlskrona, co po szwedzku oznacza "koronę Karola". Do dziś miasto pełni swoją pierwotną funkcję bazy szwedzkiej marynarki wojennej. Dłuższy pobyt w mieście pozwoli na odkrycie niesamowitych miejsc w centrum i okolicy.
Warto zobaczyć w Kralskronie
Centrum Karlskrony
Miejscem, od którego należy zacząć zwiedzanie Karlskrony, jest Wielki Rynek (Stortorget). To jeden z największych rynków w Skandynawii i najlepszy dowód na śmiałe wizjonerstwo osób odpowiedzialnych za założenia urbanistyczne miasta. W środkowym punkcie rynku znajduje się XIX-wieczny pomnik króla Karola XI, założyciela miasta. Rzeźba została rozsławiona przez szwedzką pisarkę-noblistkę Selmę Lagerlöf. W powieści pt. Cudowna podróż Nilsa Holgerssona, opowiadającej o przygodach chłopca przemierzającego Szwecję na grzbiecie gęsi imieniem Akka, tytułowy bohater, wiedziony dziecięcą szczerością, powiedział królowi, że jest „krzywogęby” (choć dosłowne tłumaczenie z języka szwedzkiego brzmi „długowargi”). Król zezłościł się i, zeskoczywszy z cokołu, zaczął gonić malca. Na swoje szczęście Nils podczas ucieczki trafił na Matsa Rosenboma i schronił się pod jego przepastnym kapeluszem. W Polsce powieść jest dobrze znana dzięki telewizyjnej dobranocce Cudowna podróż.
Pomnik króla Karola XI stoi przed wejściem do budynku, którego dwie wieże dominują w panoramie miasta. Owa budowla to kościół Fryderyka (Fredrikskyrkan). Nazwa kościoła pochodzi od księcia Adolfa Fryderyka obecnego przy wyświęcaniu świątyni w 1744 r. Miejsce jest wyjątkowe, ponieważ jest to jedyny kościół luterański w Szwecji posiadający tabernakulum. Wnętrze charakteryzuje się ascetycznym wystrojem oraz pastelowymi kolorami. Związane jest to z protestanckim przeświadczeniem, że malowidła i rzeźby mogą rozpraszać wiernych podczas modlitwy.
Na południe od rzeźby króla widoczna jest ceglana budowla zwana potocznie „zamkiem wodnym”. To neogotycka miejska wieża ciśnień, która obecnie przebudowana została na potrzeby prywatnego muzeum sztuki rodziny Kulenoviców - potomków bałkańskiej arystokracji, którzy w czasach Tito uciekli z Jugosławii do Szwecji. W podziemiach dawnej wieży ciśnień znajduje się, jeśli wierzyć zapewnieniom braci Rizaha i Senada Kulenoviców, poza szeregiem interesujących dzieł sztuki z wielu epok i krajów, Madonna z dzieciątkiem autorstwa Leonarda da Vinci! Bracia są przekonani o autentyczności dzieła, zaś zdania ekspertów są podzielone. Cześć uważa obraz za dzieło mistrza Leonardo, inni zaś za dzieło jego uczniów. O jakości portretu najlepiej przekonać się na własne oczy.
Kolejny budynek w południowej części rynku to kościół Trójcy Świętej, zwany kościołem niemieckim. Został on postawiony na potrzeby niemieckich robotników, których znaczna grupa budowała port i miasto Karlskronę. Budowę kościoła zaprojektowanego przez Nikodema Tessina młodszego rozpoczęto w 1697 r., a poświęcenie tej wzorowanej na rzymskim Panteonie świątyni miało miejsce w roku 1709. Obecnie gmach użytkowany jest jako centrum informacji o obiektach znajdujących się na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO w Karlskronie.
Za pomnikiem króla Karola XI znajduje się charakterystyczny budynek z kolumnadą oraz zegarem. Jest to dawny ratusz (Radhuset), w którym obecnie mieści się sąd. W północno-zachodniej części rynku znaleźć możemy z kolei budynek o charakterze zgoła odmiennym od dotychczas omówionych. Szara, ascetyczna fasada z napisem „Konserthusteatern” mieści w sobie największą w centrum miasta salę koncertową - była to pierwsza budowla w Karlskronie zaprojektowana w nowatorskim wówczas w Europie stylu funkcjonalizmu. Budynek został ukończony w 1939 r.
Będąc w rynku nie można pominąć kultowej lodziarni „Glassiären” („Lodowiec”), która dla wielu mieszkańców Karlskrony jest najważniejszym punktem w mieście. W północno-wschodniej części rynku od wiosny do jesieni można delektować się fantastycznymi lodami. Najpopularniejsza forma sprzedaży lodów to nie gałki, a smaki; na jeden smak przypadają, w zależności od hojności sprzedawcy, około trzy-cztery gałki. Różnice w cenie między jednym, dwoma i trzema smakami są niewielkie, dlatego warto skusić się na największą porcję. Osoby spragnione jeszcze większych doznań mogą każdą porcję dodatkowo okrasić bitą śmietaną oraz posypką, tym niemniej większość klientów wybiera wersję bez dodatków. Jest to bodaj jedyne miejsce w Karlskronie, gdzie regularnie tworzą się kolejki. Lodziarnia jest ponadto jednym z nielicznych miejsc w Karlskronie, gdzie nie można płacić kartą. Szeroka paleta asortymentu oraz wyborny smak rekompensują konieczność czekania.
Z Wielkiego Rynku warto udać się do kościoła Admiralicji (Kungliga Amiralitetskyrkan) położonego przy południowym krańcu ulicy Drottninggatan. Jest to jeden z najstarszych zachowanych budynków w mieście. Zanim dojdziemy do świątyni, przy wlocie do prowadzącego do niej zaułka zauważymy niską rzeźbę przedstawiającą małego chłopca wybiegającego z książki - jest to wspomniany Nils Holgersson.
Kościół Admiralicji jest również zwany Ulrica Pia, na cześć pobożnej żony Karola IX. Jest budynkiem zaledwie pięć lat młodszym od samego miasta Karlskrony. Zbudowany na planie krzyża równoramiennego o boku 20 m według źródeł jest największym budynkiem drewnianym w Skandynawii. Kościół miał pierwotnie charakter tymczasowy - docelowo miał być zastąpiony świątynią z kamienia, jednakże wskutek trudności finansowych planów tych nigdy nie zrealizowano i do dziś możemy podziwiać ten majstersztyk architektury końca XVII w. Ciekawostką jest współczesny kolor obiektu. Pierwotnie elewacja pomalowana była na kolory żółty i szary. Odcienie z daleka miały sprawiać wrażenie, że kościół jest kamienny. Jednakże w późniejszym okresie zdecydowano się na pomalowanie budynku na najpopularniejszą szwedzką barwę, czyli kolor czerwieni faluńskiej. Nazwa pochodzi od miasta Falun w środkowej Szwecji, będącego prężnym centrum wydobycia miedzi. Szwedzi odkryli, że produkty powstałe w wyniku oczyszczania rudy miedzi mogą być wykorzystane jako pigmenty do farby, nadając jej charakterystyczny miedziano-ceglany kolor. Farba miała dwie bardzo ważne właściwości. Była produkowana z odpadów, co sprawiało, że była tania, a ponadto dobrze impregnowała drewno. Dlatego w XIX w. czerwień faluńska rozprzestrzeniła się na terenie całego kraju i dziś jest najpopularniejszym kolorem domostw w szwedzkim krajobrazie.
Idąc na wschód od rzeźby Nilsa Holgerssona, wzdłuż ulicy Vallgatan, dochodzimy do popiersia Erika Dahlberga, architekta odpowiedzialnego za układ fortyfikacji Karlskrony. Dahlberg zapisał się również w historii Polski. W trakcie potopu szwedzkiego był kartografem armii szwedzkiej i sporządzał mapy miast polskich na potrzeby armii króla Karola X Gustawa. Jednakże, mimo przynależności do armii najeźdźców, Dahlberg przysłużył się polskiej kulturze. Dzięki niemu możemy bowiem cieszyć się świetnymi rycinami miast polskich z 2. poł. XVII w., wykorzystywanymi do dziś w podręcznikach historycznych.
Na południe od popiersia znajduje się bastion Aurora, który swą nazwę - Jutrzenka - zawdzięcza wschodniemu położeniu (jest pierwszą fortyfikacją miasta, która wita słońce). Schodząc w dół do morza, dochodzimy do Nabrzeża Królewskiego, gdzie witano władców Szwecji, przybywających do miasta drogą morską. Dziś pamiątką po reprezentacyjnej funkcji tego miejsca jest, poza nazwą, rezydencja gubernatora, wykorzystywana obecnie jako pomieszczenia reprezentacyjne dla wojewody. Na samym nabrzeżu znajduje się drogowskaz pokazujący odległości do wybranych miejsc na świecie. Z polskich miast wyróżniono Warszawę (560 km) oraz Gdynię (260 km). Z podnóża drogowskazu widać archipelag karlskroński, czyli szereg mniejszych bądź większych wysp okalających miasto.
Idąc wzdłuż brzegu w kierunku północnym, mijamy po lewej stronie pomnik pierwszego królewskiego namiestnika miasta - Hansa Wachtmeistera - i dochodzimy do mostu prowadzącego na wyspę Stumholmen. Po przejściu przez most, po kilkudziesięciu metrach droga wiedzie do Muzeum Marynarki Wojennej, zwanego również Muzeum Morskim (Marinmuseum). Wizyta w nim jest obowiązkowym punktem wycieczki - jest to bowiem jedno z najczęściej odwiedzanych muzeów w Szwecji. Jego początki sięgają połowy XVIII w., kiedy to na rozkaz króla rozpoczęto gromadzenie modeli okrętów szwedzkiej marynarki wojennej. Muzeum jest bardzo nowoczesne i umożliwia zapoznanie się ze szczegółami budowy okrętów w Karlskronie, przedstawia warunki życia codziennego na morzu oraz ukazuje historię Szwecji. W muzeum można m.in. przejść podwodnym tunelem, postrzelać z armaty, obejrzeć wspaniałą kolekcję rzeźb galionowych, zrozumieć przyczyny szwedzkiej neutralności podczas zimnej wojny. Dla najmłodszych turystów przygotowano zabawy w małpim gaju oraz doświadczenia w eksperymentatorium. Muzeum umożliwia również wypożyczenie bardzo ciekawego przewodnika głosowego po polsku. Wspaniałe historie opowiadają polscy aktorzy. Wokół głównego gmachu znajdują się zabytkowe okręty szwedzkiej marynarki wojennej, m.in. szwedzka łódź podwodna HMS Hajen z 1905 r. oraz trałowiec z czasów II wojny światowej - HMS Bremön.
Muzeum Morskie (Marinmuseum)
tel.: +46 (0)455 359300; http://www.marinmuseum.se; 1 VI-31 VIII: codz. 10.00-18.00; V i IX: codz. 10.00-17.00; w pozostałej części roku wt.-nd. 11.00-17.00; wstęp 85 SEK, X-IV bezpłatny.
Wysepka Stumholmen, na której zlokalizowane jest Muzeum Marynarki Wojennej, jest miłym miejscem na wypoczynek na trawie (w Szwecji wolno chodzić i odpoczywać na trawnikach), na kąpiel w morzu oraz skoki z wieży do wody czy też na zjazd zjeżdżalnią w kształcie ludzkiej głowy. Warto również przejść się naokoło wyspy, by podziwiać archipelag lub wejść na teren bastionu Kungshall - jednego z trzech miejsc, z których oddawana jest armatnia salwa honorowa w najważniejsze święta państwowe Szwecji.
- hotele
- loty
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
Podróże.gazeta.pl na Facebooku
Aktualna oferta

Podróżuj z nami co tydzień.
Przykładowy newsletterZaplanuj wakacje
Polska na weekend
Kontakt z redakcją
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- redakcja.podroze@gazeta.pl















