Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Największe atrakcje Norwegii: fiordy

Źródło: Skandynawia, Norwegia, Szwecja, Dania i Finlandia. Wydanie I
01.07.2011 , aktualizacja: 01.07.2011 15:09
A A A Drukuj
Fiordy, Norwegia

Fiordy, Norwegia (Fot. Shutterstock)

Norwegia kojarzy się ze sportami zimowymi, sympatycznymi trollami ukrywającymi się w dzikich górach oraz ze słynnymi na cały świat fiordami. Ogromne rozpadliny skalne, przez które morze wcina się głęboko w ląd, nadały Norwegii niepowtarzalny urok. Do najbardziej znanych i najciekawszych fiordów kraju należą Hardangerfjorden i Sognefjorden znajdujące się w pobliżu Bergen oraz Geirangerfjord między Bergen a Trondheim, który zalicza się do najbardziej malowniczych na świecie.
Jak powstały norweskie fiordy?

Fiord Hardangerfjorden zaczyna się w Oceanie Atlantyckim na południe od Bergen i wnika w ląd w kierunku północno-wschodnim, dochodząc do wielkiego płaskowyżu Hardangervidda. Jego długość wynosi 179 km, szerokość do 7 km, a głębokość do 891 m tuż koło Norheimsund, mniej więcej w połowie fiordu. Hardangerfjorden charakteryzuje się wysokimi i skalistymi brzegami oraz posiada liczne odgałęzienia, tworzące osobne fiordy.

Najdłuższymi odnogami fiordu są Sorfjorden i Eidfjorden. Głównymi portami są zaś miejscowości Kinsarvik oraz Odda. Historia fiordu sięga ok. 10 tys. lat wstecz, gdy tutejszy lodowiec zaczął się topić. W wyniku topnienia lodowców i podnoszenia się poziomu morza, dolne części żłobów (dolin) lodowcowych zostały zalane przez morze i tak powstały fiordy, w tym ten znany jako dzisiaj znamy jako Hardangerfjord.

Norweskie fiordy - to warto zobaczyć

Region na północ i wschód od Bergen nazywa się Sogn og Fjordane. Jest on jednym z 19 okręgów czy województw (fylken), na jakie podzielono Norwegię. Największą atrakcją regionu jest oczywiście przyroda, nie brak tu jednak i zabytków kultury. Kościół klepkowy w Urnes z roku 1130 znajduje się nawet na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO (zob. s. 200). Warto też rzucić okiem na oficjalny herb Sogn og Fjordane, który tworzą stylizowane jęzory fiordów wchodzące w ląd. Rejon ten zdominował właściwie jeden olbrzymi fiord - Sognefjorden.

Od ujścia w morze do końca jednej z jego odnóg (Lustrafjorden) i osady Skjolden mierzy 204 km. Stąd zwany jest czasami "Najdłuższą atrakcją turystyczną na świecie". Jego szerokość waha się od 1 do 6 km, największa głębokość sięga 1308 m (przy ujściu do morza jedynie ok. 100 m). Można też wspomnieć, że przez szerokość fiordu przerzucony został najdłuższy kabel elektryczny na świecie. Umocowany po jego dwóch brzegach, wisi nad nim długością 4597 m. Fiord jest tak głęboki, że w latach 80. XX w. norweska marynarka wojenna notowała intruzów w jego wodach, zapewne radzieckie łodzie podwodne, niepokojące wtedy i wody terytorialne Szwecji. Ściany skalne opasujące akwen piętrzą się do wysokości kilometra nad lustrem wody. Szczyty Jotunheimen, na wschód od 42-kilometrowej odnogi Lustrafjorden, mierzą prawie 2,5 tys. m. n.p.m. Piękno fiordu najlepiej kontemplować z pokładu statku, ale możemy też nad jego brzeg dojechać samochodem. Fiord zaczyna się 72 km na północ od Bergen i najszybciej dotrzemy doń, obierając z miasta drogę E39. Podążając tym szlakiem, po 110 km dojedziemy do przystani promowej o nazwie Oppedal leżącej nad Sognefjorden. Prom wypływa co 30 min na północną stronę fiordu do Lavik. Z Lavik E39 biegnie już wzdłuż brzegu. Po 25 km dojedziemy do Vadheim, skąd E39 podąża na północ. Wzdłuż północnej krawędzi Sognefjorden na wschód biegnie teraz droga nr 55. Jej trasę pociągnięto w 1939 r. w ramach przygotowań do wojny.

Norweskie fiordy - okolice

68 km na wschód od Vadheim, przy brzegu fiordu, leży popularna wśród turystów miejscowość Balestrand, centrum gminy o tej samej nazwie. Doświadczeni piechurzy udają się stąd w dzikie rejony Jostedalsbreen, największego lodowca kontynentu. Od 1991 r. jego teren stanowi park narodowy. W regionie Balestrand możemy zobaczyć ryby, łącznie ok. 100 gatunków, które pływają w fiordzie. Znajdziemy je przy przystani promowej, w 24 basenach Sognefjord Akvarium. W kafeterii serwują zupę rybną. Balestrand stało się popularne głównie ze względu na zainteresowanie artystów, takich jak Hans Gude, Hans Dahl i Johannes Flintoe. Ich obrazy i dekoracje do tej pory inspirują i zachwycają gości. Jedną z najbardziej znanych budowli jest tu pięknie położony na cyplu XIX-wieczny, funkcjonujący do dziś Kvikne's Hotel. Jest to jeden z najbardziej wyróżniających się hoteli w Skandynawii. Innymi atrakcjami w mieście są Muzeum Turystyki oraz anglikański kościół, ukończony w 1897 r. Kościół powstał z inicjatywy Angielki Margaret Green, która przybyła w te strony jako turystka. Poznawszy zapalonego górala Knuta Kvikne, zakochała się w nim, wyszła za niego za mąż i już została w Norwegii. Dla melomanów ciekawy może być fakt, że w miejscowości obywa się letni festiwal jazzowy Balejazz.

Hermansverk położone 27 km od Balestrand, osiągniemy podążając dalej na wschód drogą nr 55 (po drodze jest krótka przeprawa promowa między Dragsvik a Hellia). Jest to rejon upraw owoców, szczególnie jabłek i gruszek. Robi się na nich też lokalnie cydr. W niewielkim skansenie (Henjatunet) znajdziemy tuzin zabytkowych domów. 20 km od Harmnsverk leży Sogndal z ok. 3 tys. mieszkańców i biurem informacji turystycznej.

Pobliska miejscowość Kaupanger słynie przede wszystkim z XIII-wiecznego kościoła klepkowego (stavkirke). Nawa główna świątyni opiera się na 22 słupach, natomiast prezbiterium jest oparte na czterech wolnostojących słupach. W sumie na konstrukcję tej świątyni składa się najwięcej słupów w porównaniu z wszystkimi kościołami klepkowymi Norwegii. Kościół ten został zbudowany w 1190 r. na ruinach dwóch wcześniejszych drewnianych kościołów. Oprócz tego ciekawego zabytku architektury sakralnej, w miejscowości znajduje się także małe muzeum łodzi (Sognefjord Batmuseum). Muzeum mieści się przy nabrzeżu.

Z Kaupanger można dopłynąć w ok. 2 godz. promem do np. Gudvangen, dwoma uroczymi odnogami Sognefjorden. Po 17 km od opuszczenia Sogndal drogą nr 55, dojedziemy do zjazdu w prawo na przystań promową Solvorn. Z niej powinniśmy przepłynąć na drugą stronę fiordu, by zobaczyć kościół klepkowy w Urnes (Urnes stavkirke, tel.: +47 57 678840). Być może jest to najpiękniejszy stavkyrkje (stavkirke) z 28 zachowanych w kraju, a na pewno jeden z najstarszych. Kościół został wzniesiony w 1. poł. XII w. Część jego konstrukcji stanowią belki, będące pozostałością po wcześniejszym XI-wiecznym kościele. Dwa metalowe, emaliowane świeczniki ołtarzowe pochodzą z XII w. W dekoracji znajdują się bajeczne zwierzęta, obecne w mitologii nordyckiej, inskrypcje runiczne oraz motywy roślinne i biblijne. Na uwagę zasługuje przede wszystkim portal północny ze snycerką symbolizującą walkę Dobra ze Złem (węże). Te wykonane po mistrzowsku zoomorficzne ornamenty sprawiły, że tego typu dekorację zaczęto określać mianem „stylu Urnes”. W 1979 r. zabytek został zapisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Latem działa tu kawiarnia, w której można też kupić owoce z tutejszych sadów.

Wracając na północny brzeg fiordu, po 55 km od Sogndal osiągniemy białą wioskę Skjolden. Tu kończy się Lustrafjorden, najbardziej na wschód wysunięta odnoga, czy jak mówią Norwegowie fjordarm, czyli dosłownie „ramię”, Sognefjorden. Droga nr 55 do Lom (82 km od Skjolden) należy do jednych z trudniejszych w kraju. Przede wszystkim jest nieprzejezdna przez połowę roku, od listopada do maja. W najwyższym punkcie sięga 1434 m n.p.m., będąc tym samym najwyżej położoną drogą w Skandynawii.

W celu ujrzenia miejscowości Geiranger, położonej nad fiordem o tej samej nazwie, musimy udać 373 km na północny wschód od Bergen (drogą nr 55 i E39). Z Lom do Geiranger drogą nr 15 jest 96 km.

Fiord, nad którym osada jest położona, należy do najbardziej spektakularnych w kraju. Ma on 18 km długości i dużymi odcinkami prześlizguje się między wysokimi ścianami gór. 270 mieszkańców osady właściwie wygrało los na loterii, bo żyje z 600 tys. turystów, przybywających tu rocznie, szczególnie latem po otwarciu podniebnych szlaków samochodowych. W wolne jeszcze miejsca wciskają się pasażerowie dobijających na kilka godzin do Geiranger promów wycieczkowych. Cyfry te mówią same za siebie, mogąc zniechęcić najbardziej nieustraszonych podróżnych, ale Geiranger zdecydowanie "warte jest mszy". Piękny widok na fiord rozpościera się ze stoków Dalsnibba (1450 m n.p.m.). W okolice szczytu od głównej drogi Geiranger - Grottli prowadzi wąską i płatną drogą o nachyleniu do 12,5% i przejezdna właściwie tylko 3,5-4 miesiące w roku (od połowy czerwca).

  • Wycieczki
  • Loty