Polska. 10 razy w góry!
10.06.2011
, aktualizacja: 10.06.2011 11:45
Najciekawsze, najlepsze albo najpopularniejsze trasy w polskich górach. Na jednodniową wycieczkę dla wytrawnego górołaza (Orla Perć) i zupełnego amatora (wejście na Turbacz). Od Bieszczadów przez Tatry po Karkonosze.
ZOBACZ TAKŻE
- Pędzimy do Czarnogóry, czyli na tropach mistrzów samogonu (08-06-11, 11:25)
- 10 miejsc w Europie, gdzie góry spotykają się z morzem
- Góry Żytawskie. Weekend u sąsiadów (10-05-10, 06:00)
- Maroko - Góry Atlas, czyli zdobywamy szczyty (30-03-09, 06:00)
- Tatry, Gorce i Pieniny: odkryj puste szlaki! (01-05-07, 00:00)
- Góry Stołowe. Na stołach Liczyrzepy (01-05-07, 00:00)
- Góry Świętokrzyskie (01-05-07, 00:00)
- Bieszczady. Połoniny na Bukowym (28-07-03, 13:19)
- Polska. Zaciszne Zakościele (17-06-11, 06:00)
- Bieszczady - góry mityczne (29-07-10, 15:15)
- Polska. Most kolejowy na Regalicy (13-06-11, 06:00)
- Bieszczady. Bliżej do gwiazd (13-10-08, 06:00)
Urlop przeleżany na plaży nigdy nie da tyle satysfakcji, co przemierzanie górskich szlaków i zdobycie nawet tych niższych szczytów. Nawet jeśli nie widzisz siebie jako piechura wędrującego przez dwa tygodnie z wypchanym plecakiem, to możesz poświęcić na to jeden dzień. Na szlak możesz wybrać się sam, z kumplami, dziewczyną lub rodziną. Ważne, żebyś na początek wybrał odpowiednią trasę, i jeśli dopiero zaczynasz przygodę z górami, nie zaczynał od tych najtrudniejszych. Oto nasze propozycje z różnych polskich pasm górskich.
1. Tatry
Orla Perć
To najtrudniejszy i jedyny taki szlak w polskich górach. Zasmakujesz tego, co najpiękniejsze, ale też najgroźniejsze w wysokogórskiej wędrówce. Jest ścieżka prowadząca skrajem przepaści, wiszenie na łańcuchach, klamrach i drabinkach, oszałamiająca przestrzeń i widoki. W ciągu ponadstuletniej historii ze szlaku nie wróciło ponad sto osób. Nie straszymy, tylko przypominamy, że nie ma tu miejsca na brawurę, pychę i nieostrożność. Przyda się kondycja, doświadczenie, kurtka przeciwdeszczowa i dobre buty.
Czerwony szlak prowadzi z przełęczy Zawrat (2159 m). Wychodząc z Zakopanego, dostaniesz się tu poprzez dolinę Jaworzynka i Halę Gąsienicową. Jeżeli chcesz, możesz też wcześniej spać w schronisku Murowaniec na Gąsienicowej lub wjechać kolejką na Kasprowy i przejść na Zawrat przez Świnicę. Dalej idziesz m.in. przez Kozią Przełęcz (2137 m) ze słynną 12-metrową, pionową drabinką, Kozi Wierch (2291 m - najwyższy punkt Orlej Perci), Granaty, Buczynowe Turnie i dochodzisz do przełęczy Krzyżne, skąd schodzisz na Halę Gąsienicową. To całodniowa, wyczerpująca trasa, wymagająca świetnej kondycji. Jeżeli po drodze masz dość, możesz zejść którymś z dochodzących szlaków.
2. Tatry
Czerwone Wierchy
Propozycja dla tych, którzy marzą o Tatrach, ale nie czują się na siłach, by pokonać Orlą Perć. Szlak jest nieporównywalnie łatwiejszy - nie wymaga żadnej wspinaczki po skałach - za to również gwarantuje wspaniałe widoki. Tutejsze zaokrąglone szczyty oryginalną nazwę zawdzięczają roślinności, która już późnym latem przybiera czerwonawo-brązowy kolor.
Aby zaoszczędzić siły i czas, warto rozpocząć wycieczkę od wjazdu kolejką na Kasprowy Wierch. Stąd idziesz czerwonym szlakiem w kierunku Przełęczy pod Kopą Kondracką. Dalej - kolejno ze wschodu na zachód - pokonujesz cztery szczyty Czerwonych Wierchów: Kopę Kondracką (2005 m), Małołączniak (2096 m), Krzesanicę (2122 m) i Ciemniak (2096 m). Stąd czeka cię dość długie zejście do Doliny Kościeliskiej i powrót busem do Zakopanego. Kilkugodzinna trasa prowadzi wzdłuż granicy polsko-słowackiej, a po drodze możesz podziwiać fantastyczną panoramę Tatr. Szlak jest względnie łagodny, choć na niektórych podejściach można nieźle się spocić.
3. Góry Świętokrzyskie
Na Łysicę
Kogo przerażają tatrzańskie wysokości, może wyruszyć w Góry Świętokrzyskie. Znajdują się na Wyżynie Kieleckiej i są jednym z najstarszych pasm górskich w Polsce. Wysokość Łysicy (612 m) - ich najwyższego szczytu - nie jest może imponująca na tle Tatr, ale jej zdobycie daje dużo przyjemności. Tym bardziej że będziesz się mógł pochwalić w biurze, że zdobyłeś jeden ze szczytów należących do Korony Gór Polski. I co z tego, że najniższy? Niebieskim szlakiem wyruszasz z Nowej Słupi i, mijając buk Jagiełły, dochodzisz do Świętego Krzyża. Dalej czerwone znaki prowadzą cię przez Łysą Górę, Przełęcz Hucką i Przełęcz św. Mikołaja na porośnięty jodłami szczyt Łysicy. Przy odrobinie szczęścia zobaczysz tam krogulca i orlika krzykliwego. Stąd możesz zejść do Świętej Katarzyny lub - jeżeli masz siły i czas - wrócić tą samą trasą.
4. Gorce
Na Turbacz
To wyjątkowo sympatyczne góry. Piękne, łagodne, mają niewiele ponad 40 km długości i co ważne - wciąż są mniej zadeptane niż bardziej popularne pasma. Wycieczka na ich najwyższy szczyt - Turbacz (1310 m) jest bardzo przyjemna i dla wszystkich. Z powodzeniem można na nią zabrać nawet kilkuletnie dzieci.
Warto zacząć w Porębie Wielkiej od wjazdu kolejką krzesełkową na polanę Tobołów. Rozciąga się stąd wspaniały widok na Beskid Makowski, Wyspowy i Gorce. Takie polany to charakterystyczny element gorczańskiego krajobrazu - na niektórych do dzisiaj stoją stare szałasy pasterskie, a wiosną pokrywają je dywany krokusów. Dalej idziesz w kierunku Obidowca, mijając po drodze Suchorę z najwyżej położonym w Polsce obserwatorium astronomicznym. Potem czerwonym szlakiem docierasz na porośnięty drzewami szczyt Turbacza. Poniżej stoi schronisko z pięknym widokiem na Tatry, a w nim - pierogi z jagodami i szarlotka. Potem, przez polanę Turbacz, wracasz do Poręby Wielkiej.
5. Bieszczady
Na Tarnicę przez Bukowe Berdo
Jeżeli czujesz potrzebę dzikości i samotności, warto tu przyjechać. Czeka surowa natura i niezadeptane wciąż pustkowia. Zaczynasz w Ustrzykach Górnych - prawie na końcu świata, gdzie jeszcze kilka lat temu nie było zasięgu telefonii komórkowej. Autobusem lub autostopem musisz podjechać do miejsca zwanego Widełki. Stąd idziesz niebieskim szlakiem - najpierw lasem, potem na pasmo połoniny Bukowe Berdo, której najwyższy punkt wznosi się na 1311 m. Najpiękniej jest tu jesienią - bukowe lasy i żółto-złote trawy zachwycą nie tylko romantyków. Idąc grzbietem, spoglądasz na Słowację i Ukrainę. Mijasz szczyt Krzemień, schodzisz na przełęcz i wchodzisz (niebieskim, a potem żółtym szlakiem) na Tarnicę (1346 m).
To najwyższy szczyt Bieszczad po polskiej stronie. Potem kawałek wracasz po własnych śladach i skręcasz na czerwony szlak, którym idziesz na Przełęcz Bukowską, mijając po drodze szczyty Halicz i Rozsypaniec (gdzie kiedyś ponoć tracono zbójców). Wreszcie schodzisz do malutkiej wsi Wołosate, skąd autobusem lub stopem wracasz do Ustrzyk. To ambitna trasa na cały dzień. Na końcu w jednym z barów możesz sobie wypłacić nagrodę. Nie sushi - znacznie lepsze są pierogi z kaszą gryczaną.
1. Tatry
Orla Perć
To najtrudniejszy i jedyny taki szlak w polskich górach. Zasmakujesz tego, co najpiękniejsze, ale też najgroźniejsze w wysokogórskiej wędrówce. Jest ścieżka prowadząca skrajem przepaści, wiszenie na łańcuchach, klamrach i drabinkach, oszałamiająca przestrzeń i widoki. W ciągu ponadstuletniej historii ze szlaku nie wróciło ponad sto osób. Nie straszymy, tylko przypominamy, że nie ma tu miejsca na brawurę, pychę i nieostrożność. Przyda się kondycja, doświadczenie, kurtka przeciwdeszczowa i dobre buty.
Czerwony szlak prowadzi z przełęczy Zawrat (2159 m). Wychodząc z Zakopanego, dostaniesz się tu poprzez dolinę Jaworzynka i Halę Gąsienicową. Jeżeli chcesz, możesz też wcześniej spać w schronisku Murowaniec na Gąsienicowej lub wjechać kolejką na Kasprowy i przejść na Zawrat przez Świnicę. Dalej idziesz m.in. przez Kozią Przełęcz (2137 m) ze słynną 12-metrową, pionową drabinką, Kozi Wierch (2291 m - najwyższy punkt Orlej Perci), Granaty, Buczynowe Turnie i dochodzisz do przełęczy Krzyżne, skąd schodzisz na Halę Gąsienicową. To całodniowa, wyczerpująca trasa, wymagająca świetnej kondycji. Jeżeli po drodze masz dość, możesz zejść którymś z dochodzących szlaków.
2. Tatry
Czerwone Wierchy
Propozycja dla tych, którzy marzą o Tatrach, ale nie czują się na siłach, by pokonać Orlą Perć. Szlak jest nieporównywalnie łatwiejszy - nie wymaga żadnej wspinaczki po skałach - za to również gwarantuje wspaniałe widoki. Tutejsze zaokrąglone szczyty oryginalną nazwę zawdzięczają roślinności, która już późnym latem przybiera czerwonawo-brązowy kolor.
Aby zaoszczędzić siły i czas, warto rozpocząć wycieczkę od wjazdu kolejką na Kasprowy Wierch. Stąd idziesz czerwonym szlakiem w kierunku Przełęczy pod Kopą Kondracką. Dalej - kolejno ze wschodu na zachód - pokonujesz cztery szczyty Czerwonych Wierchów: Kopę Kondracką (2005 m), Małołączniak (2096 m), Krzesanicę (2122 m) i Ciemniak (2096 m). Stąd czeka cię dość długie zejście do Doliny Kościeliskiej i powrót busem do Zakopanego. Kilkugodzinna trasa prowadzi wzdłuż granicy polsko-słowackiej, a po drodze możesz podziwiać fantastyczną panoramę Tatr. Szlak jest względnie łagodny, choć na niektórych podejściach można nieźle się spocić.
3. Góry Świętokrzyskie
Na Łysicę
Kogo przerażają tatrzańskie wysokości, może wyruszyć w Góry Świętokrzyskie. Znajdują się na Wyżynie Kieleckiej i są jednym z najstarszych pasm górskich w Polsce. Wysokość Łysicy (612 m) - ich najwyższego szczytu - nie jest może imponująca na tle Tatr, ale jej zdobycie daje dużo przyjemności. Tym bardziej że będziesz się mógł pochwalić w biurze, że zdobyłeś jeden ze szczytów należących do Korony Gór Polski. I co z tego, że najniższy? Niebieskim szlakiem wyruszasz z Nowej Słupi i, mijając buk Jagiełły, dochodzisz do Świętego Krzyża. Dalej czerwone znaki prowadzą cię przez Łysą Górę, Przełęcz Hucką i Przełęcz św. Mikołaja na porośnięty jodłami szczyt Łysicy. Przy odrobinie szczęścia zobaczysz tam krogulca i orlika krzykliwego. Stąd możesz zejść do Świętej Katarzyny lub - jeżeli masz siły i czas - wrócić tą samą trasą.
4. Gorce
Na Turbacz
To wyjątkowo sympatyczne góry. Piękne, łagodne, mają niewiele ponad 40 km długości i co ważne - wciąż są mniej zadeptane niż bardziej popularne pasma. Wycieczka na ich najwyższy szczyt - Turbacz (1310 m) jest bardzo przyjemna i dla wszystkich. Z powodzeniem można na nią zabrać nawet kilkuletnie dzieci.
Warto zacząć w Porębie Wielkiej od wjazdu kolejką krzesełkową na polanę Tobołów. Rozciąga się stąd wspaniały widok na Beskid Makowski, Wyspowy i Gorce. Takie polany to charakterystyczny element gorczańskiego krajobrazu - na niektórych do dzisiaj stoją stare szałasy pasterskie, a wiosną pokrywają je dywany krokusów. Dalej idziesz w kierunku Obidowca, mijając po drodze Suchorę z najwyżej położonym w Polsce obserwatorium astronomicznym. Potem czerwonym szlakiem docierasz na porośnięty drzewami szczyt Turbacza. Poniżej stoi schronisko z pięknym widokiem na Tatry, a w nim - pierogi z jagodami i szarlotka. Potem, przez polanę Turbacz, wracasz do Poręby Wielkiej.
5. Bieszczady
Na Tarnicę przez Bukowe Berdo
Jeżeli czujesz potrzebę dzikości i samotności, warto tu przyjechać. Czeka surowa natura i niezadeptane wciąż pustkowia. Zaczynasz w Ustrzykach Górnych - prawie na końcu świata, gdzie jeszcze kilka lat temu nie było zasięgu telefonii komórkowej. Autobusem lub autostopem musisz podjechać do miejsca zwanego Widełki. Stąd idziesz niebieskim szlakiem - najpierw lasem, potem na pasmo połoniny Bukowe Berdo, której najwyższy punkt wznosi się na 1311 m. Najpiękniej jest tu jesienią - bukowe lasy i żółto-złote trawy zachwycą nie tylko romantyków. Idąc grzbietem, spoglądasz na Słowację i Ukrainę. Mijasz szczyt Krzemień, schodzisz na przełęcz i wchodzisz (niebieskim, a potem żółtym szlakiem) na Tarnicę (1346 m).
To najwyższy szczyt Bieszczad po polskiej stronie. Potem kawałek wracasz po własnych śladach i skręcasz na czerwony szlak, którym idziesz na Przełęcz Bukowską, mijając po drodze szczyty Halicz i Rozsypaniec (gdzie kiedyś ponoć tracono zbójców). Wreszcie schodzisz do malutkiej wsi Wołosate, skąd autobusem lub stopem wracasz do Ustrzyk. To ambitna trasa na cały dzień. Na końcu w jednym z barów możesz sobie wypłacić nagrodę. Nie sushi - znacznie lepsze są pierogi z kaszą gryczaną.
1
2
następne »
-
Polska. 10 razy w góry!
anelka_inc
15.06.11, 16:22
Do całej wymienionej grupy można dodać jeszcze Giewont i Rysy i mamy najpopularniejsze. Zastanawiam się gdzie autor opisał najpiękniejsze.»
-
Polska. 10 razy w góry!
olias
15.06.11, 23:23
no i nie wiem - dziennikarz to stary wyga, bieszczadzki zakapior, co z góry patrzy na zwykłych "łażących po górach", czy tylko facio co szlaku nie widział a chce się popisać. Łączy dwie »
-
Re: Polska. 10 razy w góry!
sveglio
16.06.11, 09:37
www.worldinoureyes.pl/bieszczady.html - fajne miejsca w Bieszczadach :-)»
- hotele
- loty
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
Podróże.gazeta.pl na Facebooku
Aktualna oferta

Podróżuj z nami co tydzień.
Przykładowy newsletterZaplanuj wakacje
Polska na weekend
Kontakt z redakcją
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- redakcja.podroze@gazeta.pl











więcej zdjęć








