Bądź IN: Kopenhaga

Kopenhagi nie da się pokazać na jeden sposób. Zbyt jest różnorodna. Trzeba ją zaprezentować szanownej publiczności na wszelkie możliwe sposoby.
IN - 20 miast w nowej, wyjątkowej serii - kolejny tom co piątek! Zamówisz w Kulturalnym Sklepie>>

Intro: Rafał Sławoń

Nadszedł czas na podjęcie strategicznych decyzji. Usiedliśmy w kręgu, złapaliśmy się za ręce. Między Nami płonął ogień. Na nieboskłonie migotały gwiazdy. No dobrze, bez histerii. Nie jesteśmy aż tak pretensjonalni. Nie było kręgu, nie było ognia, nawet, cholera, gwiazd nie było, ale decyzję trzeba było podjąć. Koncepcji było kilka. Wszystkie śmiałe. Wszystkie przemyślane. Nieskromnie mówiąc, wszystkie dobre. Zaczęło się od bajek. Bo wiadomo, było, nie było, to tu narodziła się "Dziewczynka z zapałkami" i tu nabrało nieoczekiwanego blasku "Brzydkie kaczątko", o reszcie bohaterów Hansa Christiana Andersena nie wspominając. Ładnie byłoby to potraktować tak bajkowo. Albo nie! Może inaczej, przecież to ojczyzna klocków Lego. Wiecie, skąd wzięła się ta nazwa? Od duńskich słów LEg i GOdt, które znaczą mniej więcej tyle, co "baw się dobrze". A przecież bawiliśmy się lepiej niż dobrze. Można by więc poskładać cały obrazek z pasujących do siebie jak ulał kolorowych elementów i doczepić jeszcze kilka takich, które nie pasują. To się dobrze sprzedaje. Na każdego mieszkańca naszej wykończonej globalnym ociepleniem planety przypadają 62 takie klocki, więc patent jest sprawdzony. No, można by i tak. Tylko wiecie co? Warto jakoś by jeszcze o design zahaczyć. Jakoś mocniej. Może tym tropem pójść? W końcu designerskie legendy rodzą się tu na kamieniu. Wystarczy wylądować na jednym z najpiękniejszych na świecie lotnisku Kastrup i już wiadomo, o czym mowa. Albo ten, Arne Jacobsen, albo Finn Juhl... I ta cała nieprzytomnie zdolna reszta. O tak, tak. To jest niezłe. Będziemy odmieniać design przez wszystkie przypadki. Będziemy używać tego wyrazu tak często, jak tylko można, a nawet częściej. Będzie dobrze. Ale czy nie byłoby lepiej, gdybyśmy zastosowali reguły Dogmy? W końcu Lars von Trier z kolegami w 1995 właśnie w Danii podpisali swój manifest. Co tam podpisali, stworzyli! To i my moglibyśmy pokazać wszystko w czarno-białych barwach. Bez upiększeń, bez sztucznego światła, bez wymyślnych trików. I jakby to powiedzieć, drżącą ręką. Nieraz nam w końcu drżała nad ranem. Jest to jakiś pomysł. I wrzuciłoby się coś jeszcze o porno, bo to pierwszy kraj w Europie, gdzie było zalegalizowane. Tu chłopaki się ucieszyli. Dziewczyny też, ale jakby mniej, bo zaraz ni stąd, ni zowąd napomknęły coś o rowerach. Że niby wszyscy na rowerach jeżdżą i że my jeździliśmy, to można by tak od tej rowerowej strony rzecz ugryźć. Będzie zdrowo i ekologicznie jak na festynie wegańskim. Mmm. Czemu nie? Rower to przecież spalanie, a trzeba gdzieś spalić te kalorie, o które wychodzi się bogatszym z takiej - weźmy niekoniecznie pierwszy z brzegu przykład - Nomy. Restauracji okrzykniętej przez zgodny chór największych gastronomicznych erudytów za najlepszą na świecie. Smacznie i zdrowo, takie hasło pasowałoby nam jak ulał. Nie, nie! Lepiej niech będzie niezdrowo. Pełno w takiej Christianie używek, to zaciągnijmy się trochę tą atmosferą. I do sztuki współczesnej nam to jakoś tak pasuje. Koncepcji było bez liku. Żonglowaliśmy nimi tak, że kontrakt - i to wysoki - w słynnym wesołym miasteczku Tivoli mogliby nam dać w ciemno. W końcu padło jednak to magiczne słowo kompromis. I poszło już gładko. Dotarło do nas, że Kopenhagi nie da się pokazać na jeden sposób. Zbyt jest różnorodna. Trzeba ją zaprezentować szanownej publiczności na wszelkie możliwe sposoby. I jak postanowiliśmy, tak w pocie czoła zrobiliśmy. Z jakim skutkiem - oceńcie sami.

***

It was time to take a strategic decision. We sat in a circle, holding our hands. A bonfire was burning at Miedzy Nami and bright stars illuminated the night sky... Alright, enough of the hysteria... We're not that pretentious. There was no circle, and certainly no fire. Damn, there were no starts either, but as we had to take a decision, nonetheless. We had a few ideas, all quite daring and well-considered. To put it bluntly, every single one was good. It began with fairy tales. As we all know, it was here that the "The Little Match Girl" was born and the "Ugly Duckling" underwent her fantastic transformation, not to mention Hans Christian Andersen's other characters. It would be nice to describe it as a fairy tale... No! Better yet, Denmark is the home of Lego. Do you know the story behind this name? It comes from the words "LEg GOdt," which means more or less, "play well." But we played better than well. Maybe we should put together the big picture by using perfectly fitting colour pieces, then add a few mismatched ones... That would sell well. Statistically, each inhabitant of our globally-warmed planet owns 62 such small bricks, so it obviously works. Yes, we could do that... But you know what? It would be good to mention design. Maybe this is the way to go? After all, legends of design are born here almost every day. After arriving at one of the most beautiful airport in the world - Kastrup - you realize what this is all about. Arne Jacobsen, Finn Juhl and all the other amazingly talented designers. Yes, yes, this is pretty good... We will mention design over and over, in every possible lexical category... We will use the word as frequently as possible, and then some! Wait, perhaps it would be better if we applied the Dogma rule? In the end, Lars Von Trier and his colleagues signed the famous manifesto in Denmark. Hell, they even wrote the thing there! We too could show everything in black and white and without embellishments, artificial light or visual tricks. And, to put it mildly, with a trembling hand. You know, we have experienced trembling hands several times, in the wee small hours. It's an idea... And add something about pornography, since Denmark was the the first European country to legalize it. The guys got really excited. The girls were excited, too, but a little less, since they quickly added something about bicycles. Everyone rides bikes and so did we, so maybe we should approach it from this perspective. It will be as healthy and organic as a vegan food festival. Hmmm, why not? Cycling burns calories, including those ingested at, for example, Noma - the restaurant considered the world's best by an army of culinary experts. "Tasty and healthy" would work great as a slogan. No, no! Make it unhealthy. Christiania is full of such illicit substances, so we should breathe in the pleasant atmosphere. Plus, this works well with modern art... As you can see, there were quite a few ideas. We juggled with them so dextrously that the owners of the famous Tivoli amusement park would have signed us up any time. In the end, however, someone said the magic word - compromise. And things went smoothly ever after. We figured out that Copenhagen cannot be depicted in one particular way. It is, simply, too diverse. It must be presented to our honourable readers from all possible viewpoints. We got down to work and realized our plans. You judge the result...

Kolekcja przewodników IN



IN Miasta - to seria nowoczesnych, dwujęzycznych (polsko-angielskich) poradników dla podróżnika, poszukującego oryginalnych i nietuzinkowych miejsc.

W 20 tomach prezentuje 20 miast świata i to, co najlepszego mają do zaoferowania. Oprowadza po najmodniejszych klubach. Otwiera drzwi lokali, które nie dla każdego są dostępne. Wie, które sklepy są na topie i radzi, jak i jakie robić w nich zakupy; które galerie są najbardziej ekstrawaganckie i kogo w nich można spotkać. Wskazuje najlepsze hotele, restauracje, kafejki i bary. Pokazuje prawdziwe życie wielkich miast, ich puls i rytm. Żadnych zabytków, historii, nudnego zwiedzania. Tylko praktyczne porady: ceny, godziny otwarcia, adresy, nazwy. Wszystko sprawdzone i z ostatniej chwili.

Kolekcja obejmuje następujące tomy. Co piątek ukazuje się nowy.

1. IN Barcelona

2. IN Praga

3. INMediolan

4. IN Paryż

5. IN Amsterdam

6. IN Bruksela

7. IN Antwerpia

8. IN Berlin

9. IN Marrakesz

10. IN Madryt

11. IN Tel Awiw

12. IN Stambuł

13. IN Budapeszt

14. IN Rzym

15. IN Lizbona

16. IN Wiedeń

17. IN Kopenhaga

18. IN Sztokholm

19. IN Nowy Jork

20. IN Londyn

Pojedyncze tomy lub całą kolekcję przewodników IN w promocyjnej cenie kupisz w Kulturalnym Sklepie