Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Sycylia. Barokowe miasto Noto

  • Pin It
Aleksander Dorda
11.04.2011 , aktualizacja: 11.04.2011 15:22
A A A Drukuj
Noto to barokowe miasteczko we wschodniej części Sycylii. Fot. Shutterstock Noto to barokowe miasteczko we wschodniej części Sycylii.
Kwiatowy festiwal Infiorata di Noto odbywa się zwykle w trzecią niedzielę maja. To niezwykle barwne i pachnące wydarzenie. Warto zobaczyć piękne, barokowe Noto tonące w kwiatach.
Kwiatowy dywan na ul. Corrado Nicolaci
Fot. Aleksander Dorda
Kwiatowy dywan na ul. Corrado Nicolaci
Sycylia, Kwiatowy festiwal w Noto
Fot. Aleksander Dorda
Sycylia, Kwiatowy festiwal w Noto
Sycylia, Kwiatowy festiwal w Noto
Fot. Aleksander Dorda
Sycylia, Kwiatowy festiwal w Noto
ZOBACZ TAKŻE
GALERIA ZDJĘĆ
Do odwiedzenia Noto skusiły nas przewodnikowe opisy. Według nich to najpiękniejsze barokowe miasto (blisko 23 tys. mieszkańców) na Sycylii, wpisane w 2002 r. na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a zarazem miłe miejsce, gdzie żyje się dobrze i spokojnie.

Noto

Do Noto dojeżdżamy od strony wschodniej drogą SS115. Na przedmieściach kilkupiętrowe bloki, baroku ani śladu - na razie nic a nic nas nie zachwyca. Za to zaskakuje spory ruch, jak na wczesne, niedzielne przedpołudnie. Gromadki ludzi kierują się w stronę centrum, więc przyłączamy się do nich. Mało ciekawą architektonicznie via Napoli dochodzimy do pełnego zieleni skweru na Piazza Luigi Adorno. Tłum, stragany, budy, stoliki, rozpostarte na ziemi płachty z mnóstwem rzeczy do kupienia. Trafiliśmy w sam środek jarmarku czy festynu. Dajemy się porwać strumieniowi ludzi, z którym docieramy do Porta Regale i wkraczamy do centrum miasteczka - na Corso Vittorio Emanuele III.

Noto założono w 1693 r. na niewielkim wzniesieniu, niejako w zastępstwie za położone ok. 15 km dalej stare miasto o tej samej nazwie zniszczone przez trzęsienie ziemi. Miało stać się symbolem nadziei na lepszą przyszłość, a zatrudnienie przy jego budowie jednych z najlepszych wówczas architektów (Vicenzo Sinatra, Paolo Labisi, Rosario Gagliardi) - zapewnić powstanie miasta idealnego, pełnego harmonii i przepychu jednocześnie. Spacer ciągnącą się przez mniej więcej kilometr Corso Vittorio Emanuele III pozwala podziwiać wspaniałe wykonanie ich planów. Główna ulica biegnie zboczem wzniesienia, a te mniejsze z jednej strony opadają w dół, z drugiej wspinają się lekko pod górę. Idziemy w gęstym tłumie, kolorowym, wesołym i głośnym. Wokół pełno oryginalnych postaci, m.in. kilku barwnie ubranych motocyklistów z długimi włosami i brodami (już siwymi, oczywiście), klaunów, szczudlarzy, kuglarzy, żonglerów, dmuchaczy mydlanych baniek.

Docieramy do Piazza Immacolata otoczonego budowlami o wspaniałych barokowych fasadach. Północną pierzeję placu tworzy klasztor San Salvatore i kościoły Santa Chiara i San Francesco. Wszystko z piaskowca o złotawej, miodowej barwie. Kilka kroków dalej, na Piazza Municipio podziwiamy reprezentacyjne budowle, symbolizujące władzę kościelną i świecką. Uwagę zwraca przepyszna fasada katedry San Nicolo z wiodącymi do niej imponującymi schodami. Po przeciwnej stronie siedziba władz świeckich - nieco skromniejszy w wystroju Palazzo Ducezio (ratusz) z neoklasyczną kolumnadą. Jest także Palazzo Vescovile (pałac biskupi) i Palazzo Sant'Alfano Landolina, rezydencja rodu patrycjuszy. Wystrój placu uzupełniają wspaniałe boskiety - gęsto posadzone grupy drzew lub krzewów o przystrzyżonych ścianach bocznych, wysokości przewyższającej wzrost człowieka, często tworzące aleje - charakterystyczny element barokowych założeń ogrodowych i parkowych. Ich zieleń kontrastuje z dominującą wokół złotą barwą piaskowca. Nastrój festynu podkreśla wystawa starych samochodów i kolorowo zdobionych dwukołowych wózków, tak charakterystycznych dla Sycylii.

Kwiatowy festiwal

Wraz z tłumem mieszkańców i przyjezdnych dochodzimy do miejsca, w którym tworzy się coś na kształt potężnej kolejki przesuwającej się do przodu krok po kroku. Skręcamy w bok, by odpocząć w cieniu jednego z boskietów. Od realizacji tego planu odwodzi nas jednak dość dziwny obrazek, jaki dostrzegamy w luce między budynkami - uliczką odchodzącą w górę od Corso posuwa się powoli gęsiego gęsty potok ludzi z opuszczonymi głowami. Podchodzimy bliżej, na niewielki taras, skąd rozciąga się zaskakujący widok. Wąską Via Corrado Nicolaci na całej długości pokrywa barwny kobierzec kwiatowych płatków ułożonych w kunsztowne, pełne szczegółów obrazy. Trafiliśmy na kwiatowy festiwal Infiorata di Noto, który odbywa się od 1980 r., zwykle w trzecią niedzielę maja.

Układanie kwiatowej mozaiki rozpoczyna się w piątek. Autorzy zaczynają tworzenie obrazów od szkicu kredą na kamiennym bruku. Rysunek nabiera trójwymiarowości, kiedy na zarysowanych konturach układa się wąskie, kilkucentymetrowe kawałki zbitej gleby tworzące - niczym ołowiane szprosy w witrażach - ramy dla kwiatowych "szybek". Ostatni etap polega na wypełnieniu wolnych przestrzeni dziesiątkami tysięcy kolorowych płatków. Twórcy tych gobelinów często używają też nasion, głównie roślin strączkowych (fasola, groch, soczewica), kawałków drewna, barwionych trocin. Efekt, choć imponujący, jakże jest ulotny! W sobotę i w niedzielę można podziwiać fantazję i kunszt twórców, ale ich dzieła już w poniedziałek niszczą dzieci, którym pozwala się biegać po ulicznym dywanie. W maju 2010 r. tematem kompozycji była muzyka - z kwiatów wyczarowano m.in. Jimiego Hendrixa z gitarą. Nam chyba najbardziej spodobał się chłopiec grający na flecie i jazzowa śpiewaczka.

Atrakcje Noto

Podziwiając obrazy, omal nie przegapiliśmy Palazzo Villadorato. Fasadę barokowej siedziby arystokratycznego rodu sycylijskiego wyróżniają niezwykle bogato zdobione balkony. Podpierają je kamienne nimfy, cherubiny, konie, lwy, meduzy i inne mityczne stwory. Po obejrzeniu całej kwiatowej galerii malutką Via Rocco Pirri wracamy na Corso Vittorio Emanuele III. I tu kolejna miła niespodzianka - na niewielkim dziedzińcu zwanym Loggia del Mercato (dawny rynek, gdzie sprzedawano mięso i ryby) odbywa się kiermasz lokalnych i regionalnych smakołyków. Studnię na środku dziedzińca wypełniają unoszące się na wodzie gerbery. Na zakończenie pobytu w Noto zaglądamy do kościoła klasztoru jezuitów San Carlo Borromeo al Corso, naprzeciwko Via Corrado Nicolaci. Z jego tarasu (wstęp 1,50 euro) podziwiamy panoramę barokowego centrum i całą uliczkę wypełnioną kwiatowymi kompozycjami.

Tradycja Infioraty sięga we Włoszech roku 1625, kiedy w Watykanie po raz pierwszy ułożono kwiatową mozaikę z okazji uroczystości ku czci św. Piotra i św. Pawła, patronów Wiecznego Miasta. Półtora wieku później uliczne dywany pojawiły się w czasie procesji odbywających się w Boże Ciało. W Polsce z podobnych kwiatowych kompozycji układanych z okazji Bożego Ciała słynie Spycimierz (gmina Uniejów, powiat poddębicki) i Skęczniew (gmina Dobra, powiat turecki). Po niezwykłych wrażeniach z sycylijskiego Noto nie pozostaje nam nic innego, jak wybrać się właśnie tam.

W sieci

www.infioratadinoto.it - fotograficzne relacje z kilku lat

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • hotele
  • loty
  • Oferty Booking.com
  • Oferty FRU.PL

Podróże.gazeta.pl na Facebooku