Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Serce zostało w...Wspomnienia z podróży

  • Pin It
not. RB
16.01.2011 , aktualizacja: 17.01.2011 13:05
A A A Drukuj
Wietnam Fot. Joanna Radomyska Wietnam
Serce zostało w... Polsce. Tu jesteśmy u siebie, tu jest nasz dom, do którego zawsze wracamy i będziemy wracać. Joanna Radomyska, orientalistka, Juliusz Barczuk, pracownik naukowy opowiadają o swoich podróżach.
Etiopia
Fot. A. Walasek
Etiopia
ZOBACZ TAKŻE
Polska potrafi nas ciągle oczarować i pozytywnie zaskoczyć. Ogromnym sentymentem darzymy jednak wiele miejsc, które znalazły się na szlakach naszych podróży. Do najmilszych wspomnień należą chwile spędzone w Etiopii i Laosie, a dla Juliusza bezkonkurencyjnie Iran i Pakistan.

Ciekawe jest tam to, że...

Etiopia zupełnie nie przystaje do naszych stereotypowych wyobrażeń o Afryce. Znajduje się na skrzyżowaniu trzech kręgów cywilizacyjnych. Obok dominującej kultury chrześcijańskiej obrządku wschodniego dużą rolę odgrywają także dwie inne - arabska, która przyniosła do kraju islam, oraz kultura Czarnej Afryki. Etiopia jest piękna i zróżnicowana krajobrazowo, to kraj pachnący kawą i kadzidłem.

W Laosie zachwyciło nas przede wszystkim bogactwo egzotycznej przyrody i Luang Prabang - miasto, w którym panuje buddyjski spokój i atmosfera byłej francuskiej kolonii. Nawet obecność wielu turystów nie jest w stanie zakłócić niepowtarzalnej atmosfery tego miejsca. Luang Prabang było również doskonałą bazą dla motocyklowych wypadów na laotańską prowincję, dzięki którym mogliśmy zobaczyć prawdziwsze oblicze tego kraju.

Pakistan to prawdziwe zderzenie z inną cywilizacją i kulturą. Tutaj wszystko może cię zaskoczyć, jeżeli jesteś przyzwyczajony do europejskich standardów. Warto przemierzyć ten kraj, obserwując jego przyrodniczą różnorodność - od pustyni, poprzez zielone pola ryżowe, do potężnych gór Karakorum. Najważniejsi jednak są ludzie. Cechuje ich gościnność i otwartość, niespotykana w krajach z rozwiniętym przemysłem turystycznym oraz w społecznościach nastawionych na konsumpcję.

Niezapomniany dzień miał miejsce w...

Są takie chwile podczas każdej podróży, którym towarzyszy niesamowite uczucie, że znajdujemy się właśnie w tym miejscu, w którym powinniśmy być. Podróż rozklekotanym autobusem przez piękny etiopski płaskowyż, rozmowy na migi z ludźmi w tajskim pociągu, śniadanie nad Mekongiem, zachód słońca w Angkor, łyk najlepszej kawy na świecie w małej knajpce ulicznej w Addis Abebie, świt w zatoce Ha Long w Wietnamie, nocne tańce pod gwiazdami z mieszkańcami wioski Turmi na południu Etiopii... Kolekcjonujemy takie chwile.

W Polsce lubimy...

ludzi, Warszawę, Tatry, Mazury, Lubelszczyznę, cztery pory roku, wiejską zieloność.

Nasz ulubiony hotel...

Miejsca, w których zwykle nocujemy, to małe hostele i schroniska, ale mające niepowtarzalny klimat, którego raczej nie zazna gość drogich i ekskluzywnych hoteli. Najbardziej zapadł nam w pamięć 180-letni hotel muzeum w Hoi An, hotel w Arba Minch w Etiopii, z którego tarasu rozciągał się niezwykły widok na jeziora Abaja i Czammo oraz kolonialna willa w Luang Prabang. Niezapomniane są również noce spędzone w namiocie w czasie wypraw górskich lub pod rozgwieżdżonym niebem na pustyni, ale to już zupełnie inny rodzaj podróżowania.

Podróżujemy z...

otwartością na świat i ludzi, których spotykamy po drodze. Bez tego nie ma sensu wyruszać z domu.

Niebo w gębie poczuliśmy w...

Singapurze, gdy znajomi Chińczycy zaprosili nas na wspaniałą ucztę złożoną z owoców morza i różnych przysmaków tamtejszej kuchni. A także w Etiopii, pijąc kawę - niezależnie od sposobu parzenia była zawsze doskonała. Trudno się dziwić, w końcu Etiopia jest ojczyzną kawy. Ale w każdym kraju można znaleźć jakiś wyrafinowany przysmak, trzeba tylko być otwartym na nowe doznania kulinarne. Poznawanie krajów i ich kultur "od kuchni" to kolejny, bardzo przyjemny wymiar podróżowania.

Na wyprawę zawsze zabieram:

Asia: zbyt wiele rzeczy, a potem na miejscu je rozdaję. Nie opanowałam jeszcze umiejętności praktycznego pakowania się. Zawsze mam przy sobie notes na zapiski podróżne. Mam już tego kilka tomów. Może kiedyś je uporządkuję w jakąś spójną całość? Julek: praktycznie spakowany plecak i część ekwipunku Asi.

Nigdy więcej nie powrócimy do...

Nie ma takich miejsc. Oczywiście są takie, które darzymy mniejszym sentymentem, ale bardzo chętnie dalibyśmy im jeszcze jedną szansę.

Wkrótce będziemy w drodze na...

Sri Lankę, a potem do Indonezji: na Jawę, Bali, Lombok. Indonezja zawsze była w kręgu naszych podróżniczych zainteresowań ze względu na jej etnograficzną i przyrodniczą różnorodność. Przed nami więc trekking w krainie wulkanów, rajskie plaże, równikowe lasy, a przede wszystkim spotkania z ludźmi i ich fascynującą innością.

Wymarzony cel podróży:

właściwie wszystkie te miejsca, w których jeszcze nie byliśmy. W głowie mamy wiele planów, pomysłów, tras i wszystkie są wymarzone. Ale coraz intensywniej myślimy o kolejnej podróży do Afryki, tym razem wyprawa Egipt - Sudan - Etiopia.

Joanna Radomyska - kulturoznawca, orientalistka (specjalizacja: Etiopia), obecnie pracuje w polskiej sekcji Amnesty International. Juliusz Barczuk - pracownik naukowy na Wydziale Chemii UW, specjalizuje się w badaniach nad rozwojem nowych źródeł energii. Poznali się w drodze

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • hotele
  • loty
  • Oferty Booking.com
  • Oferty FRU.PL

Podróże.gazeta.pl na Facebooku