Egipt. A może w góry?

Muzeum Kairskie, Sfinks i piramidy w Gizie, Memfis, Luksor, Karnak, Teby, wyspa File i Elefantyna czy Abu Simbel to żelazne punkty wycieczek do Egiptu. Ale dla miłośników gór też się tu coś znajdzie
Starożytne pozostałości rzeczywiście godne są uwagi. Po pewnym czasie obcowania z nimi mogą znużyć jednak nawet najwytrwal-sze umysły. Warto zrobić wtedy przerwę i docenić to, co stworzyła natura.

Opisane niżej szczyty może zdobyć każdy, kto ma choć trochę kondycji. Nie jest wymagany żaden specjalistyczny sprzęt ani nawet pomoc przewodnika.

Dżebel Al-Kurn (ok. 500 m n.p.m.)

Górę tę możemy zaliczyć przy okazji zwiedzania słynnej świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari. Z doliny, w której znajduje się świątynia Hatszepsut, prowadzi dogodna do rozpoczęcia wędrówki ścieżka. W miarę wspinania się wzdłuż górującego nad całą okolicą łańcucha Zachodnich Gór wyłania się w dole plan trzech świątyń - Mentuhotepa II, Hatszepsut i odkrytej w 1962 roku przez polskich archeologów świątyni Totmesa III.

Mimo że po drodze na Al-Kurn przechodzi niewiele osób, myliłby się ten, kto by sądził, że nie będziemy tu nagabywani o kupno pamiątek. Handlarze nie zapuszczają się jednak zbyt daleko. Ich miejsce, tuż przed szczytem, zajmują wszechobecni w Egipcie wojskowi, którzy chętnie przyjmą w prezencie "bena", czyli zwykły, plastikowy długopis. Gdy w końcu staniemy na wierzchołku, zobaczymy niemal całe Teby, a po przeciwnej stronie - oddzielone błękitną wstęgą Nilu - Karnak i Luksor. Gdy spojrzeć na zachód, jak okiem sięgnąć, widać tylko pustynię.

Dżebel Musa (2285 m n.p.m.),

Mówiąc po naszemu, chodzi o Górę Mojżesza, wznoszącą się na półwyspie Synaj, w starotestamentowej krainie, będącej w latach 60. i 70. terenem arabsko-izraelskich walk, a od 1973 ponownie należącej do Egiptu. Według tradycji to właśnie tutaj Mojżesz miał otrzymać dziesięć przykazań (choć są i inne wersje utożsamiające górę Synaj z Dżeblem Sirbal lub Dżeblem Halal).

Najtańszym sposobem dotarcia na Synaj jest skorzystanie z autobusów East Delta Bus Company kursujących do klasztoru św. Katarzyny z dworca przy Abbasiya Square w Kairze. Koszt to 35 funtów egipskich w jedną stronę. Od przystanku docelowego do klasztoru bez problemu dotrzemy w ciągu 10 minut na piechotę, jeżeli jednak cenimy wygodę, za podwiezienie do samego klasztoru będziemy musieli dopłacić jeszcze 5 funtów.

Jeśli zamierzamy skorzystać z noclegu w przyklasztornym hostelu, musimy zapłacić zakonnikom 30 dolarów. Alternatywą jest wspięcie się na szczyt i przenocowanie na górze. Przedtem warto jednak zjeść ciepły posiłek - w przyklasztornej kuchni jest duży wybór obfitych, smakowicie wyglądających dań.

Sam klasztor jest warowną budowlą, otoczoną murem wysokości od 12 do 15 m, powstałą w miejscu, gdzie Mojżesz miał ujrzeć krzew gorejący. Wybudowano go w VI wieku na polecenie cesarza Justyniana, jednak już wcześniej, około 300 roku, w miejscu tym osiedlili się pustelnicy, a około 330 roku cesarzowa Helena rozkazała wybudować kościół.

Nocna wspinaczka po wykutych w skale stopniach wiodących przez uśpione góry, oświetlana jedynie blaskiem księżyca, na pewno pozostawi niezapomniane wrażenie. Mniej przyjemny, a na pewno krótki ze względu na przenikliwe zimno, może okazać się nocleg. Ma to jednak swoją dobrą stronę, bo niezawodnie obudzimy się odpowiednio wcześnie, żeby obejrzeć przepiękny wschód słońca. Trzeba jednak liczyć się z obecnością tłumnie ściągających o tej porze wycieczek. To specjalnie dla nich mieszkańcy prowadzą na szczycie sklepiki, w których można kupić słodycze, napoje i skalne odłamki z biblijnej góry.

Góra św. Katarzyny (2637 m n.p.m.)

Ten najwyższy i najpiękniejszy szczyt Egiptu po komercyjnej otoczce wokół Góry Mojżesza daje wytchnienie i spokój. Mało kto decyduje się na mozolną wspinaczkę na jej szczyt. Jeśli jednak chcielibyśmy to uczynić, musimy najpierw zejść z Góry Mojżesza około 700 metrów do maleńkiej wioski, a potem podejść ponad 1000 metrów w górę. Wysiłek zostanie sowicie wynagrodzony zarówno urokiem samej drogi, jak i widokiem ze szczytu. W "morzu" gór, na północy, widoczna jest Góra Mojżesza, a od południa otwiera się widok na wody opływające kraniec półwyspu - zatoki: Sueską (zachodnią) oraz Akaba (wschodnią).

Na szczycie znajduje się mała kapliczka, niestety, tak jak kapliczki na Górze Mojżesza, na ogół zamknięta. Poświęcona jest patronce góry i klasztoru św. Katarzynie, aleksandryjskiej męczennicy z IV wieku. Tradycja podaje, że wypomniała ona cesarzowi Maksencjuszowi politeizm i prześladowanie chrześcijan, odmawiając jednocześnie złożenia ofiary pogańskim bóstwom. Na rozkaz cesarza torturowano ją, a potem ścięto. Zgodnie z późniejszą legendą jej ciało miało zostać cudownie przeniesione na Górę Mojżesza.

Po zejściu z góry, przechodząc przez wioskę u jej podnóża, możemy być pewni, że gościnni mieszkańcy zaproponują nam filiżankę słodkiej herbaty.