Hiszpania. Na wakacjach dla seniorów

Już po raz drugi Hiszpania kusi seniorów z 14 krajów Unii Europejskiej, by przyjechali na dotowane wczasy poza sezonem. Polacy mogą się wybrać na tydzień lub dwa na Costa del Sol bądź Costa de la Luz. Odwiedziliśmy je niedawno...
Śladami Michelle Obamy

Spacerując po nadmorskim deptaku w Fuengiroli (Costa del Sol w Andaluzji), nie mogłam pozbyć się wrażenia, że już tu kiedyś byłam. Po prostu nie różni się od innych znanych mi nadmorskich kurortów, jak choćby hiszpański Lloret de Mar czy grecki Leptokaria. Kilkupiętrowe hotele wybudowano wzdłuż zatłoczonej plaży pełnej hałaśliwych wczasowiczów z całej Europy. Wokół wypożyczalnie leżaków i sklepy z tandetnymi pamiątkami. Jedni to lubią, inni unikają jak ognia. Za to miasta i miasteczka ukryte w głębi lądu są niepowtarzalne, choć i tam turystów nie brakuje...

Michelle Obama , żona amerykańskiego prezydenta, spędziła tegoroczne wakacje w Marbelli na Costa del Sol. Przy okazji zajrzała m.in. do niedalekiej Rondy. Na stronie www.rondatoday.com pojawiła się więc mapa z trasą jej spaceru - kto ma ochotę, może ją przemierzyć. Pani prezydentowa odwiedziła m.in. mauretańską część miasta, arenę, na której odbywają się walki byków, i wstąpiła do ekskluzywnej restauracji Del Escudero. - To cudowne miasto - zachwycała się. Już sam przejazd z Malagi do Rondy jest wielkim przeżyciem. Droga mija nadmorskie kurorty (m.in. właśnie Marbellę), by potem wspinać się serpentynami przez góry. W oddali widać słynną gibraltarską Skałę w kształcie statku, a gdy pogoda sprzyja, nawet ośnieżone szczyty marokańskich gór Atlas.

Ronda

Wyżłobiony przez rzekę Guadalevin głęboki wąwóz El Tajo dzieli 35-tysięczną Rondę na dwie części. Spinają je mosty, m.in. imponujący XVI-wieczny w kształcie łuku oraz wysoki na sto metrów Puento Nuevo z 1793 r., dzieło słynnego architekta José Martina de Aldehuela. Po obu stronach domy stoją tuż nad przepaścią.

Ciudad to starsza, mauretańska dzielnica. Arabowie panowali tutaj przez kilka wieków, a Ronda nazywała się wtedy Izna Rand Onda. Dopiero w 1485 r. pokonał ich Ferdynand III. Wtedy też zaczęła rosnąć druga część miasta, dziś bardzo nowoczesna, o nazwie Mercadillo. W latach 1783-85 powstała tu Plaza de Toros, czyli arena korridy, jedna z najstarszych i najważniejszych w Hiszpanii (Ronda uchodzi za kolebkę nowoczesnej formy korridy). Dziś walki byków budzą w kraju wiele kontrowersji, ale na południu Hiszpanii nikt nie wyobraża sobie bez nich życia. Bilety na występy znanych toreadorów trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Zwiedzając arenę, warto zajrzeć do muzeum, gdzie zobaczyć można m.in. archiwalne zdjęcia z walk. Gdy byliśmy w Rondzie na początku października, trwały akurat przygotowania do korridy. Hiszpanie bronią narodowej tradycji, przekonując, że trafiający na arenę byk wiedzie o wiele lepsze życie niż ten hodowany na mięso. Przez kilka lat pasie się wolno na łąkach i tylko z rzadka widuje człowieka. Potem ginie w walce, a nie w rzeźni (nawiasem mówiąc, wołowinę przyrządza się w regionie na wiele sposobów, w tutejszych restauracjach spróbować można np. duszonych w gęstym, pachnącym sosie byczych ogonów).

W Mercadillo warto też odwiedzić Posada de las Animas - doskonale zachowaną XVI-wieczną gospodę, najstarszy obiekt w tej części miasta, w którym nocował niegdyś Miguel Cervantes. Niewielki biały budynek z łukowatą bramą to dziś m.in. siedziba organizacji pozarządowych. A w Ciudad wstąpmy do Casa de Mondragon - przepięknego pałacu dawnych arabskich władców z trzema patiami, w których rosną oliwki i drzewka pomarańczowe. Z uwagi na styl zwany bywa "małą Alhambrą". W środku zachowały się m.in. wspaniałe rzeźbione sufity i ceramiczne ozdoby. Z ogrodu położonego obok Casa del Rey Moro (XVIII w.) prowadzi przejście podziemne do rzeki - tworzy je 365 schodów zbudowanych w XIV w. przez chrześcijańskich niewolników. Katedra Santa Maria powstała w XV w. na miejscu dawnego meczetu to bardzo ciekawa kombinacja gotyku, renesansu i arabskich wpływów.

Alora

Alora , ok. 40 kilometrów od Malagi, to jedno z hiszpańskich pueblos blancos, czyli białych miasteczek usytuowanych na wzgórzach z górującymi nad nimi wieżami kościołów. Wybrukowane uliczki są tak wąskie, że trudno się przecisnąć. Przy nich kilkukondygnacyjne kamienice. W sennej Alorze życie toczy się od lat utartym rytmem. Wielu mężczyzn należy do bractw religijnych organizujących m.in. słynne procesje w czasie Wielkiego Tygodnia (tradycja sięgająca XIII w.; każde bractwo ma swojego patrona, a ich siedziby znajdują się często na zapleczach barów i restauracji). My trafiliśmy do Alory 2 października, kiedy przeżywała wielki najazd gości za sprawą Fiesta de la Sopa Perota - tradycyjnego święta miejscowej zupy (policja musiała zamknąć drogę dojazdową i kierować auta na odległe parkingi). Powstaje ona z chleba i duszonych na oliwie warzyw (papryka, pomidory, cebula, szparagi), a jest tak gęsta, że przypomina nasze zapiekanki i można ją jeść widelcem. W smaku trochę mdła, więc przegryza się ją gorzkawymi oliwkami, z których słynie region. Podczas fiesty podawano ją gratis, ale trzeba było odczekać swoje w ogromnej kolejce. W całym mieście stanęły stoiska z regionalnymi wyrobami, m.in. z oliwkami i pieczywem, były też pokazy flamenco.

Antequera

Antequera leży u podnóża Gór Betyckich, przy głównym szlaku kolejowym z wybrzeża do Granady, niecałe 40 km od Malagi. To nowoczesne, na pierwszy rzut oka niepozorne miasto (ok. 40 tys. mieszkańców) kryje jednak kilka ciekawostek, jak choćby ładne renesansowe kościoły w centrum. Ale turystów z całego świata ściągają tu przede wszystkim ślady obecności człowieka z epoki kamiennej. Z trzech jaskiń z prehistorycznymi grobami największe wrażenie zrobiła na nas Cueva de Menga, której strop stanowi głaz ważący ponoć 180 ton. Imponującą budowlę wysoką na 6 m, a długą na 16, wkomponowano w naturalne wzgórze. To tzw. grobowiec galeriowy, zbudowany z pionowo ustawionych głazów. W położonym obok Cueva de Viera bardzo wąski i długi na 25 m korytarz prowadzi do komory w kształcie sześcianu. Niestety, we wnętrzach nic się nie zachowało, dawno temu splądrowali je rabusie (widać wykute przez nich otwory). Trzeci z grobowców i najmłodszy, El Romeal, powstał z kamieni i kamyków. Kupując bilety wstępu (5,75 euro), można obejrzeć animowany film pokazujący, jak zdaniem naukowców wznoszono grobowce. Na wiele pytań nie udało się jednak znaleźć odpowiedzi. Ot choćby jakim cudem transportowali gigantyczne głazy na plac budowy?

Wejścia do Cueva de Menga i Cueva de Viera zwrócone są w stronę przypominającej tatrzańskie szczyty Pena de los Enamorados - "góry kochanków". Według legendy z jej szczytu skoczyli zakochani w sobie młody chrześcijanin i muzułmańska księżniczka - wybrali śmierć, bo nie pozwolono im być razem. Kto ma więcej czasu, może udać się do położonego kilkanaście kilometrów dalej parku narodowego El Torcal chroniącego malownicze wapienne skały. Wytyczono tutaj kilka szlaków dla pieszych turystów.

Europe Senior Tourism

Program Europe Senior Tourism dofinansowuje hiszpański rząd i UE. Każdy turysta z krajów tzw. nowej Unii, a więc i z Polski, ma zagwarantowane 150 euro dopłaty (o tyle mniej płacimy za wyjazd). Wyjazdy zaczęły się 1 października i potrwają do końca kwietnia. Można się zgłaszać przez cały czas, o ile będą wolne miejsca. Wyjechać może każdy, kto ukończył 55. rok życia, wraz z osobą towarzyszącą (już bez względu na wiek, ale pod warunkiem że osoba młodsza będzie zakwaterowana z jednym bądź dwoma seniorami w tym samym pokoju).

Polacy mogą się wybrać na tydzień lub dwa na Costa del Sol bądź Costa de la Luz. Cena: ok. 1,6 tys. zł za tygodniowy wyjazd, choć zdarzają się też tańsze. Przed podjęciem decyzji warto sprawdzić oferty różnych biur podróży, bo ustaliły różne marże. W pakiecie: przelot, transfer z lotniska, pobyt w czterogwiazdkowym hotelu z trzema posiłkami dziennie (woda i wino w cenie), ubezpieczenie, opieka polskojęzycznego rezydenta oraz dwie jednodniowe wycieczki. Lot do Malagi lub Sewilli hiszpańskim czarterem trwa około czterech godzin. Samoloty startują tylko z warszawskiego Okęcia, wcześnie rano bądź po południu.

Wszystkie formalności załatwiamy w Polsce wyłącznie za pośrednictwem biur podróży, które uczestniczą w projekcie Europe Senior Tourism. Aktualnie są to: Watra Travel, tel. 81 743 76 56; Euro 90 Travel, tel. 75 767 50 90; Kruppe, tel. 22 374 68 08; Invitatio, tel. 22 825 49 55; Bee Free, tel. 22 563 10 00; Rainbow Tours, tel. 42 680 38 20; Exim Tours, tel. 22 838 42 25 i Neckermann, tel. 22 635 06 18.

Więcej informacji (także w języku polskim): www.travelsenior.eu



ZNAJDŹ LOT do Hiszpanii

ZNAJDŹ wycieczkę do Hiszpanii

SPRAWDŹ POGODĘ w Hiszpanii

Skomentuj:
Hiszpania. Na wakacjach dla seniorów
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX